poniedziałek, 27 czerwca, 2022

Opowiadanie

OD KILKUNASTU LAT UCZĘ SIĘ WĘDKARSTWA

Od parunastu lat uczę się wędkarstwa, tego wspaniałego hobby, do niedawna zastrzeżonego dla mężczyzn, a to właśnie mąż nauczył mnie i nasze dorosłe już dzieci tego stylu życia.

DWUDZIESTE OPOWIADANIA

Wpadłem do niego jak zawsze bez zapowiedzi, bo prowadził dom otwarty, i zastałem go przy spisywaniu wspomnień.

NADBRZEŻNE REFLEKSJE

Raz, dwa, trzy pierwszy!

KIEDY NIE MA ZŁOŚCI…

Wychodzę z auta i cała złość mija.

Mariusz z Andrzejem w pośpiechu ładowali wędkarski chłam do przepastnego bagażnika.

PLAN B

Miejscówka nad Dunajcem w Krościenku.

CAŁY STASIU…

Stanisław chodził po pokoju z rękami założo-nymi z tyłu i zrzędził.

NIE TAKI STRASZNY, JAK GO MALUJĄ

Spływający z nurtem spławik zatrzymał się i powoli pogrążył w wodzie.

KASKADER

Moczyliśmy nogi siedząc na kładce i oglądaliśmy regaty na jeziorze, a tę opowieść snuł mój imiennik.

DALEKO ZA ZAKRĘTEM RZEKI

Dopiero daleko od mostu, za ostrym zakrętem rzeki znalazł wreszcie miejsce dogodne do wędkowania. Ściągnął z ramion plecak i rozpiął kurtkę.

UROCZYSKO

Wcześniej rzadko te ryby łowiłem.

POMIESZANIE Z POPLĄTANIEM

W wędkarstwie zagadkowi są wędkarze, a nie ryby.
- Advertisment -

Most Read