czwartek, 8 grudnia, 2022

Opowiadanie

ZAŁATWIONY

Kilka dni pływam po jeziorze i wypatruję leszczy.

TEGO ZAKŁADU NIE PRZEGRAM – ZAGADKA BEZ ODPOWIEDZI

Motocykl, sprzęt, akcesoria - wszystko dopięte na ostatni guzik.

ZAKRĘT SZERSZENI

To było dawno

NIEKONIECZNA ZNAJOMOŚĆ

To był pierwszy turnus wczasów rodzinnych w stanie wojennym.

GOŁO I NIEWESOŁO

Cztery lata temu ruszyliśmy wcześnie rano na Jezioro Drwęckie, również na okonie. Łowisko wybraliśmy koło ujścia Kanału Elbląskiego.

NIKT NIE RODZI SIĘ WĘDKARZEM

Nie każdy wędkarz odnosi same sukcesy.

ZA WCZEŚNIE

Lubił się nim chwalić, choć był o nie zazdrosny jak o dziewczynę.

UROKI ŁOWISKA

Wreszcie około północy na jednej z wędek dostrzegłem zdecydowane branie.

NA ODLUDZIU

Gdy tak rozmyślałem, czy to troć, czy niewielki i wyjątkowo mułowaty sum albo zabłąkana sieja (jedna z ostatnich w tym jeziorze), czy może po prostu któraś z innych dobrze mi znanych ryb drapieżnych...

KURSOWY

Karpie zjawiały się o pół do dziewiątej.

PEWNEGO RANKA NA KASZUBACH

Stałem za drzewem i z podziwem patrzyłem, jak dorodny jeleń wybiega z wody z dumnie podniesionym łbem i przewraca moje wędki, plącząc żyłki, które przez krótki czas wlókł za sobą.

…JARZĘBIAK…

Było to na początku lat siedemdziesiątych.
- Advertisment -

Most Read