piątek, 9 grudnia, 2022
Strona główna Bez kategorii ZAWODY WĘDKARSKIE NA ŻYWEJ RYBIE

ZAWODY WĘDKARSKIE NA ŻYWEJ RYBIE

Czy organizatorzy zawodów wędkarskich „na żywej rybie” dopuszczają się naruszenia obowiązujących przepisów, jeżeli obniżają wymiar ochronny lipienia do 27 cm zezwalając na zaliczanie takich lipieni do punktacji zawodów?
Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Rybackiej w Rzeszowie

Stan prawny wydaje się zupełnie klarowny ze względu na to, że: o art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy z 18 kwietnia 1985 o rybactwie śródlądowym (Dz.U. 1999 Nr 66, poz. 750 ze zm.) zabrania połowu (w tym, co oczywiste, także amatorskiego) ryb o wymiarach ochronnych, o § 6 pkt 11 rozporządzenia Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z 12 listopada 2001 w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjących w wodzie (Dz.U. Nr 138, poz. 1559 ze zm.) ustala wymiar ochronny dla lipienia na 30 cm, o naruszenie zakazu z art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy rybackiej przy połowie amatorskim jest wykroczeniem z art. 27 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, o art. 9 ust. 1 ustawy rybackiej stanowi, że ryby złowione z naruszeniem przepisu art. 8 ust. 1 pkt 2 tej ustawy, jeżeli są żywe, niezwłocznie wypuszcza się do tego samego łowiska, z zachowaniem niezbędnej staranności, o naruszenie przepisu art. 9 ustawy rybackiej jest wykroczeniem z art. 27 ust. 1 pkt 3 tej ustawy.

Złowienie lipienia długości, powiedzmy 28 cm, zaniesienie do (nawet z maksymalną ostrożnością sędziemu zawodów) i wypuszczenie go po zmierzeniu do tego samego łowiska na pierwszy rzut oka narusza regulację z art. 9 ust. 1 ustawy rybackiej, albowiem nie następuje niezwłocznie, jak nakazuje ten przepis, a wobec tego przyjęcie takiego sposobu postępowania w zawodach wędkarskich oznacza naruszenie prawa. Tymczasem sprawa nie jest aż taka prosta, jak to „z daleka” mogłoby się wydawać.

Zacznę od tego, że byłoby do obrony stanowisko, że zawody wędkarskie „na żywej rybie” nie są amatorskim połowem ryb w rozumieniu definicji z art. 7 ust. 1 ustawy rybackiej, która za taki połów uznaje pozyskiwanie ryb wędką (lub kuszą). W języku polskim „pozyskać coś” to tyle, co doprowadzić do tego, że się to coś ma (Inny słownik języka polskiego, pod red. M. Bańki, t. II, Warszawa 2000, s. 239). Przecież założeniem zawodów „na żywej rybie” jest, że każda ryba zostanie po złowieniu i zmierzeniu wypuszczona, a więc nie pozyskana. Ale załóżmy, że tu chodzi o pozyskanie nawet na ten krótki czas między złowieniem a wypuszczeniem i analizujmy dalej, stawiając pytanie, jaki jest sens zakazu z art. 8 ust. 1 pkt 2 ustawy rybackiej. Otóż nie jest to zakaz „czynności połowu”, gdyż taki zakaz byłby absurdalny, skoro wędkarz nie może wiedzieć, czy przynętę weźmie ryba wymiarowa, czy niewymiarowa.

Okazuje się, że to jest zakaz właśnie pozyskiwania w znaczeniu zabrania ryby z wody, chodzi bowiem o to, aby ryby niewymiarowe nie były zabierane. Temu zakazowi służy z kolei nakaz wypuszczenia ryby niewymiarowej ustanowiony w art. 9 ust. 1 ustawy rybackiej. Jeżeli zatem ryba niewymiarowa została wypuszczona, to regulacja ustawowa została zachowana i wszystko jest w porządku, jeżeli tylko zwłoka w wypuszczeniu ryby nie okazała się dla niej szkodliwa.

W naszym prawie dość często występuje określenie, że jakiś obowiązek należy wykonać „niezwłocznie”, a niedopełnienie takiego obowiązku jest zagrożone sankcją karną, z reguły w ramach prawa wykroczeń. W teorii prawa wykroczeń raczej powszechnie przyjmuje się, że „niezwłocznie” znaczy tyle, co bez nieuzasadnionej zwłoki. Jeżeli teraz wrócimy do problemu prawnego będącego przedmiotem rozważań, musimy zastanowić się nad tym, czy zwłoka w wypuszczeniu do wody ryby niewymiarowej (czas, jakiego potrzebuje zawodnik na przyniesienie ryby do sędziego, plus czas, jakiego potrzebuje sędzia na zmierzenie jej) jest zwłoką uzasadnioną czy nieuzasadnioną.

Jeżeli bowiem jest to zwłoka uzasadniona, to wypuszczenie ryby po zmierzeniu czyni zadość wymaganiu stawianemu przez art. 9 ust. 1 ustawy rybackiej, ponieważ ryba niewymiarowa została wypuszczona do tego samego łowiecka „bez nieuzasadnionej zwłoki”, a więc „niezwłocznie”. Ale teraz rodzi się kolejne pytanie, według jakich kryteriów oceniamy, czy zwłoka była uzasadniona, czy nieuzasadniona. Zrozumiałe jest, że według potrzeb rywalizacji sportowej. Jeżeli tak, to okazuje się, że przedmiotem rozważań jest nie tyle regulacja art. 9 ust. 1 ustawy rybackiej, ile sama legalność sportu wędkarskiego.

Faktem jest, że zawody wędkarskie są rozgrywane zarówno na szczeblu krajowym, jak i na szczeblu międzynarodowym. Nikomu nie przychodzi do głowy generalne kwestionowanie sportu wędkarskiego, a wydanie przez Zarząd Główny Polskiego Związku Wędkarskiego „Zasad organizacji sportu wędkarskiego” jest tego szczególnie dobitnym dowodem. Może jednak – nie kwestionując generalnie sportu wędkarskiego – należy zakwestionować te jego postanowienia, które dotyczą zawodów „na żywej rybie’, bądź też zakwestionować tylko ten fragment regulaminu zawodów „na żywej rybie”, który upoważnia organizatora zawodów do obniżenia wymiaru ochronnego ryb zaliczanych do punktacji. Zbadajmy hipotezę, że podstawę ku temu dają przepisy ustawy z 21 sierpnia 1997 o ochronie zwierząt (Dz.U. 2003 Nr 106, poz. 1002).

Odnośnych przepisów można szukać w rozdziale 4 tej ustawy zatytułowanym „Zwierzęta wykorzystywane do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i specjalnych”. Ryby są bezspornie zwierzętami, a organizowanie zawodów „na żywej rybie” można uznać za wykorzystywanie ryb do celów sportowych. Jedynym przepisem, który mógłby znaleźć zastosowanie do rozważanego problemu prawnego, jest art. 15 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt, z którego wynika m.in. następująca norma: Metody postępowania ze zwierzętami wykorzystywanymi do celów sportowych nie mogą zagrażać ich życiu i zdrowiu ani powodować cierpienia. Jeżeli założeniem zawodów wędkarskich „na żywej rybie” jest wypuszczenie złowionych ryb po zmierzeniu do wody, to nie ma zagrożenia ich życia i zdrowia (poza oczywistymi zagrożeniami związanymi z każdym wędkowaniem, które muszą być tolerowane, gdyż w przeciwnym razie samo wędkarstwo trzeba by uznać za nielegalne, a tego nikt rozsądny nie postuluje).

Czy zatem takie zawody powodują cierpienia ryb? W tym miejscu zauważyć trzeba od razu, że z tego punktu widzenia jest dokładnie obojętne, czy długość lipienia wynosi 28 cm, czy 32 cm, a zatem – powtarzam, z tego punktu widzenia – obniżenie na zawodach sportowych wymiaru ochronnego lipienia z 30 cm do 27 cm jest pozbawione jakiegokolwiek znaczenia prawnego.

Okazuje się, że wracamy do podstawowego problemu prawnego, jakim jest relacja między ustawą rybacką a ustawą o ochronie zwierząt. Pominę mocno kontrowersyjny problem, czy złowienie ryby na wędkę rzeczywiście powoduje jej cierpienie. Załóżmy, że tak, bo jeżeli nie, to w ogóle nie ma o czym mówić – jeżeli złowienie ryby na wędkę nie powoduje cierpienia ryby, to żadne zawody wędkarskie nie naruszają przepisu art. 15 ust. 1 ustawy o ochronie zwierząt. Jeżeli natomiast założymy, że powoduje, to musimy zauważyć, że gdyby ustawa o ochronie zwierząt miała pierwszeństwo przed ustawą rybacką, to wędkarstwo stałoby się nielegalne.

Jeszcze można byłoby argumentować, że wprawdzie ryba przez jakiś czas cierpi, ale po wyłowieniu zostanie natychmiast uśmiercona, a ze względu na wielowiekowe tradycje wędkarstwa można to cierpienie usprawiedliwić. Ale to rozumowanie łamie się w odniesieniu do ryb niewymiarowych (a na tej samej zasadzie w odniesieniu do ryb w okresie ochronnym), nigdy bowiem nie można wykluczyć, że przynętę chwyci ryba niewymiarowa, a ona nie zostanie uśmiercona, ponieważ zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy rybackiej musi być wypuszczona. Dopiero teraz dochodzimy do tezy, że to co jest dozwolone w wędkarstwie, nie może być zabronione ustawą o ochronie zwierząt. Jeżeli zatem w wędkarstwie dopuszcza się sport wędkarski „na żywej rybie”, to nie wolno utrzymywać, że zakazuje go ustawa o ochronie zwierząt.

A jeżeli tak, to obniżenie wymiaru ochronnego – przy założeniu, że ryba zostanie w podbieraku przeniesiona sędziemu, on ją zmierzy i wypuści – nie oznacza naruszenia prawa, albowiem z punktu widzenia potrzeb rywalizacji sportowej zwłoka w wypuszczeniu ryby jest uzasadniona, a z punktu widzenia ewentualnego cierpienia ryby bez znaczenia jest, czy ryba osiągnęła wymiar ochronny z rozporządzenia, czy go nie osiągnęła.

Poprzedni artykułPRZY SAMYM DNIE
Następny artykułWIDUCHOWA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments