poniedziałek, 20 maja, 2024

SANDACZOWY PATENT

Łowię sandacze w Zalewie Sulejowskim, który od lat nękany jest plagą racicznic. Dla wędkarzy to prawdziwe utrapienie. Ostre muszelki, pokrywające wszystko co leży pod wodą, tną żyłkę jak brzytwa. W takich miejscach zabezpieczam gumy i koguty 30-centymetrowym przyponem z bardzo cienkich włókien stalowych oplecionych kevlarem. W ostateczności może to być przypon wolframowy, on jednak szybko się skręca w sprężynkę. Miękki przypon nie zmniejsza liczby brań, dzięki niemu nie tracimy przynęt, a przydaje się także wtedy, gdy przynętą zainteresuje się szczupak.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments