piątek, 7 października, 2022
Strona główna Kuchnia PO MAJÓWCE... RYBKA

PO MAJÓWCE… RYBKA

W maju ciągnąć nas powinno na majówkę. Dla wędkarzy to nie jest jakiś specjalny miesiąc, bo ich ciągnie z kijem nad wodę non stop. Na kwietniówki, majówki, potem czerwcówki i lipcówki, itd… Dla zwykłych zjadaczy chleba majówki były pierwszym oddechem pełną piersią na wolnym powietrzu. Dawniej brało się koszyk pełen wiktuałów i jechało podmiejską koleją albo tramwajem na pętlę, bo przeważnie był to koniec miasta.

Starych warszawiaków na majówce można było spotkać, jak choćby podpowiada piosenka, na Bielanach. Ja, stary wrocławianin, tramwajem jeździłem na Biskupin, szedłem sobie nad Odrę z wałówką za wały i tam dopiero rozkładałem jedzonko. Myślę, że każde miasto miało swój taki majówkowy, zielony azyl.
Teraz na majówki, które Anglicy nazywają piknikami, czyli wycieczkami na łono natury z aprowizacją, bierze się grilla i wsadza do samochodu. Taka moda. Ma ona swoje dobre strony, bo dawniej na klasyczne pikniki brało się tylko suchy prowiant: kanapki, jaja, kiełbasy, upieczone w domu kurczaki, wędzone ryby, ciasta i jakąś flaszkę wina. Grill daje nam możliwość zjedzenia ciepłego posiłku z widokiem na las albo jezioro i nie wyklucza wzięcia różnych przysmaków. Każdy z nas wie, jak smakuje świeżutka ryba z grilla.

Za największy piknik na świecie i największe grillowanie uchodzi spotkanie 44 tysięcy 158 osób na terenach torów wyścigów konnych pod Sydney. Ale tam pałaszowano głównie kiełbaski. Natomiast niedaleko Sheboygan nad jeziorem Michigan w USA na rybny piknik umówiło się 3784 osoby, co ważne, byli to tylko znajomi znajomych. Zjedzono wtedy ponad pół tony ryb. Źródła nie podają, czy były do rybki wyłowione z jeziora. Smażono je na grillach, pieczono w ogniskach i wędzono. Ten piknik trwał przez cały weekend, więc jedzono chyba nie tylko ryby.

Na pikniku, maj to czy wrzesień, raczej trudno się najeść. Wracamy do domu, pora obiadu dawno minęła, a my jesteśmy głodni. Mam dla Państwa propozycję, możemy sobie zrobić taki szybki podwieczorek albo kolację. Każde z proponowanych dań nie zajmie Wam więcej czasu niż trzy kwadranse.

Krzysztof Kucharski

Przepisy

Wstążki z rybą
Składniki:

  • 500 g szerokiego makaronu, czyli wstążek,
  • 500 g filetów z surowej ryby,
  • 100 g parmezanu,
  • 100 g śmietany,
  • 40 g masła,
  • 3 łyżki oliwy z oliwek,
  • 2 posiekane ząbki czosnku,
  • 2 gałązki szałwi,
  • 2 czerwone papryczki chili,
  • sok z cytryny,
  • mąka, sól.

Przygotowanie: Najpierw robimy sos. Rozpuszczamy w rondelku masło, wrzucamy pokrojoną w krążki papryczkę chili, posiekany czosnek i pokrojoną w cienkie paseczki szałwię. Powoli dodajemy śmietanę cały czas mieszając. Do gorącego sosu wrzucamy ugotowany makaron. Jeśli chcemy, żeby miał szlachetniejszy smak, to przed wrzuceniem makaronu do wrzątku, do wody wrzucamy pokrojoną na ćwiartki cebulę i liść laurowy.
Filety kroimy na paski szerokości 2 cm, solimy, skrapiamy sokiem z cytryny i obtaczamy w mące. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy kawałki ryby.
Na talerze wykładamy makaron i na wierzch kładziemy zdjęte z patelni rybki. Posypujemy na końcu parmezanem.

Warzywa z rybą
Składniki:

  • 500 g filetów z ryb,
  • 300 g brokułów,
  • 250 g mozzarelli,
  • 4 obrane ze skóry pomidory,
  • 2 nieduże cukinie,
  • 2 posiekane drobno ząbki czosnku,
  • fenkuł,
  • duża posiekana cebula,
  • łyżka posiekanej drobno natki pietruszki,
  • szklanka jarzynowego bulionu,
  • 3/4 litra wody,
  • masło,
  • pieprz, sól.

Przygotowanie: Do gotującej się wody wlać bulion i wrzucić: pojedyncze różyczki brokułów przekrojone na pół, pokrojony na niewielkie kawałki fenkuł. Gotować 8 minut. Pod koniec gotowania wrzucić jeszcze pokrojone w cząstki pomidory. W międzyczasie filety z ryby pokroić na kawałki wielkości kęsa. Wyjąć z wywaru warzywa i włożyć kawałki ryby. Gotować na mniejszym ogniu również przez 8 minut. Wyjąć z wywaru i dodać do jarzyn.
Żaroodporne naczynie do zapiekanek posmarować masłem, nałożyć warzywa z rybą, posiekaną cebulą i czosnkiem. Na wierzchu poukładać pokrojoną w plastry mozarellę. Nagrzać do 200 stopni piekarnik i włożyć nasz warzywniak z rybką. Wyjąć z piekarnika, kiedy stopi się ser. Przed podaniem posypać natką pietruszki.

Mogę dać słowo, że ani jednym, ani drugim daniem nie pogardzą goście. Zwłaszcza nieproszeni. To są tak zwane „dania z kapelusza”.

Poprzedni artykułWOBLERY PODOBNE DO…
Następny artykułKILKA PRZYKAZAŃ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments