poniedziałek, 27 czerwca, 2022
Strona główna Biologia RYBA PRZEŻYWA STRES

RYBA PRZEŻYWA STRES

Stres to reakcja organizmu wywołana czynnikami zewnętrznymi lub wewnętrznymi. U ryb są to głównie zanieczyszczenia wody, jej nieodpowiednia kwasowość (wskaźnik pH), wahania temperatury i zawartości tlenu, także tarło. U ryb przeznaczonych na zarybianie stres wywołują odłowy, sortowanie i transport. Nie bez winy są także wędkarze. Źródłem silnego dla ryby stresu może być długi wyczerpujący hol, odhaczanie, a nawet ponowne wpuszczenie do wody.

To, co dzieje się w organizmie ryby w wyniku działania czynnika stresogennego, można podzielić na trzy fazy. Najpierw jest faza alarmowa, podczas której pobudzone zostają odpowiednie ośrodki w mózgu. Faza druga, adaptacyjna, charakteryzuje się zwiększonym wydzielaniem hormonów. Trzecia faza to wyczerpanie. Od tego momentu ryba nie dysponuje już żadnymi środkami obronnymi, a te, które zużyła, musi regenerować (odnawiać). Do regeneracji potrzebny jest tlen, dużo tlenu i to o wiele szybciej dostarczonego do krwi niżby potrzeba było rybie w każdej innej sytuacji. Ryba , a dokładniej mówiąc jej skrzela, w wielu postresowych sytuacjach, nie są w stanie dostarczyć odpowiedniej ilości tlenu, co w konsekwencji wywołuje w organizmie ryb odpowiednie zmiany.

Między innymi zwiększa się wydzielanie hormonów epinefryny i norepinefryny, często nazywanych hormonami walki (u człowieka ich odpowiednikami są adrenalina i noradrenalina). Zwiększenie poziomu tych hormonów powoduje wzrost ciśnienia krwi, co przyspiesza pracę serca. Śledziona wpompowuje do obiegu dodatkowe ilości krwi. Powiększają się naczynia krwionośne w skrzelach. To wszystko usprawnia natlenianie całego organizmu. Jednak wydajność skrzeli jest ograniczona i jeżeli nie są one w stanie zaspokoić tych zwiększonych potrzeb ryby, kończy się to śnięciem.

Ale to nie wszystko. Nadmierny wysiłek, jaki w walce o życie wyzwala w sobie holowana ryba, powoduje, że kwas mlekowy jest wypłukany z mięśni i dostaje się do krwi. Gdy tam przekroczy dopuszczalną normę, utrudnia transport tlenu oraz wydalanie dwutlenku węgla. Kwas mlekowy powoduje również spadek poziomu pH krwi. Te czynniki też powodują śnięcie ryby.

Tak jest u większości ryb, tylko u łososi zaobserwowano inny sposób walki z nadmiernym obciążeniem mięśni. Ryby te znane są z długich wyczerpujących wędrówek tarłowych. Mimo to w ich mięśniach poziom kwasu mlekowego nie schodzi poniżej bezpiecznego poziomu. Wpływ na to ma inny hormon, o nazwie kortyzol, który jest wydzielany podczas wędrówki tarłowej. Kortyzol powoduje zmiany w metabolizmie białek i tłuszczów. Dzięki temu dla łososi źródłem energii jest nie tylko glikogen (substancja zbliżona do cukru, zawarta w wątrobie i mięśniach), ale również własne tkanki.

Następstwem stresu ryb po holu, transporcie, wędrówce tarłowej itp. są rozmaite schorzenia, które osłabiają ich organizm. Później słabe ryby są atakowane przez drobnoustroje i pasożyty, między innymi przywry.

Szymon Ciach

Poprzedni artykułDOBRE ZIMOWE KRYJÓWKI
Następny artykułŚWIAT ZA SZYBĄ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments