piątek, 7 października, 2022
Strona główna Spławik WSZYSTKO CO SŁODKIE

WSZYSTKO CO SŁODKIE

Moje leszczowe zanęty na rzeki i wody stojące mają ten sam skład. Różnią się tylko obciążeniem i stopniem sklejenia.

Bazą jest zawsze paczkowana zanęta leszczowa jakiejś renomowanej firmy, na ogół bardzo słodka, ale bez intensywnego zapachu piernika lub cynamonu. W sklepach są zanęty białe, żółte, czerwone, brązowe i czarne. Na rzeki wybieram żółte, a na wody stojące brązowe. Kiedy jednak wiem, że będę miał do czynienia z dużymi leszczami, wybieram zanęty jasne, niezależnie od tego, w jakiej wodzie będę łowił. Najważniejsze dodatki leszczowe to kopramelasa i epiceina. Bardzo słodka i tłusta kopra melasa to składnik smakowy i zapachowy, który zanętę słodzi i skleja. Kopra melasa musi być świeża. Można to poznać po tym, że jest mokra i daje się z niej ulepić kulkę.

Epiceina jest bardzo słodkim składnikiem smakowym. Może być żółta, czerwona, brązowa i czarna. Najczęściej używam brązowej. Jest właściwie uniwersalna, ale że czasem inne kolory są skuteczniejsze, to czarnej dodaję, by zanętę przyciemnić, a żółtej, kiedy chcę ją rozjaśnić.

Pod ręką mam różne inne dodatki: prażone wiórki kokosowe, biszkopty, ciastka, mielony piernik, rozmaite puddingi, jednym słowem wszystko co słodkie. Świetnym dodatkiem jest garstka pastoncino – herbatników rozmoczonych w syropie. Czasami dodaję miodu, ale zanętę można też dosłodzić cukrem. Cukier jest o wiele słodszy, natomiast miód ma swój szczególny smak i zapach. Co jest akurat lepsze, trzeba sprawdzić doświadczalnie pamiętając, że zanęta leszczowa nigdy nie jest nazbyt słodka.

W skład leszczowej zanęty wchodzą też prażone i mielone nasiona dyni. Są tłuste, mają charakterystyczny zapach, polepszają pracę zanęty (wynoszą jej cząstki w górę). Dynię można zastąpić słonecznikiem lub makuchami, ale to już nie to samo. Nie można natomiast dodawać konopi, bo dla leszczy się w ogóle nie nadają.

Nasiona dyni i słonecznika można przemielić z łupinami i bez nich. Bez łupin są lepiej wyprażone, natomiast zmielone łupiny zachowują się w wodzie jak korek. Szybko się uwalniają z leżących na dnie kul, a unosząc się ku powierzchni zabierają ze sobą więcej cząstek pokarmowych niż inne składniki zanęty. Ziarna zmielone z łupinami i bez stosuje się zwykle w proporcji jeden do pięciu: jedna część z łupinami, pięć części bez łupin.

Zanęta bazowa ma swój zapach, ale na ogół jest zbyt słaby, dlatego dodaję jeszcze inne leszczowe atraktory. Najczęściej jest to aromix brasem. Z naturalnych zapachów dobry jest czosnek, goździk, cynamon, wanilia, piernik i kolendra. Który zapach okaże się najlepszy, nie da się z góry przewidzieć. Trzeba to sprawdzać na treningach. Zapach czosnku jest szczególnie skuteczny w chłodnej wodzie, a kolendry w dużych rzekach.

Atraktory płynne mieszam w stosunku 1/10 z wodą, której używam do namoczenia zanęty lub w której wcześniej rozpuściłem melasę. Atraktory w proszku sypię do zanęty już gotowej, ale jeszcze bez robaków. Robię to 10 minut przed lepieniem kul zanętowych, potem wszystko znów dokładnie mieszam. Dzięki temu zapachy są bardziej intensywne, a atraktory równomiernie rozprowadzone.

Każda zanęta potrzebuje jeszcze innych dodatków. Jeżeli jest przeznaczona na wodę stojącą, dodaję do niej, jako obciążnik, przetartą glinę lub terre de somme. Na rzeki potrzebne są dodatki sklejające, bo inaczej kule zbyt szybko by się rozpadły, zanęta spłynęłaby z prądem poza łowisko i odciągnęła ryby. Do wstępnego sklejania używam zaparzonej kaszy kukurydzianej z dodatkiem cynamonu lub wanilii. Zaparzona kasza jest mokra. Nadmiar wilgoci oddaje zanęcie i po jakimś czasie całość nasiąka równomiernie. Jeżeli zanęta nadal jest zbyt sucha, dodaję trochę wody.

Kiedy zanęta na rzekę jest już właściwie namoczona i odpowiednio spulchniona, dodaję porcję przetartej mocno wiążącej gliny lub terre de river, a także sporą porcję żwiru, który ma kule dociążyć. Czasami zanęta, mimo wszystkich dodatków sklejających, jest ciągle za mało spoista. Wtedy dodaję do niej jeszcze klej do zanęt mokrych liant a coller lub bentonit. Zanęta leszczowa bez robaków jest nic niewarta. Dodaję je na samym końcu, oczywiście starając się, by były równomiernie wymieszane. Najlepsze są duże i grube robaki białe (niebarwione) lub zabarwione na żółto. Robaków barwionych na czerwono nie używam, bo przyciągają płocie. Wpierw jednak wsypuję do nich garstkę suchej zanęty, żeby się w niej przetarły. Ten zabieg jest niezbędny, bo dzięki niemu robaki pozbywają się przykrego zapachu i pokrywającego je śluzu. Robaki przeznaczone do zanęty rzecznej wcześniej sparzam lub zamrażam. Żywe są bardzo ruchliwe, więc zbyt szybko rozbiłyby kule zanętowe.

Świetnym składnikiem leszczowej zanęty są tzw. gnojaki. Powinna ich być chociaż garstka, a najlepiej objętościowo tyle samo, ile białych. Żeby jednak dobrze wabiły ryby, powinny być pocięte. Jest to zajęcie kłopotliwe, dlatego radzę postarać się o specjalne do tego celu nożyczki mające dwa lub trzy ostrza.

Do zanęty dodaję również ochotkę, objętościowo tyle samo co białych robaków. Jest to jednak dodatek dosyć drogi. Dlatego na treningach używam tańszego dżokersa, za to na zawodach wyłącznie grubej ochotki haczykowej.

Równie dobrym mięsnym dodatkiem do zanęt są castersy, czyli kokony, w których znajdują się poczwarki białych robaków. Do całej porcji zanęty dodaję ich dwie – trzy garście. Przedtem płuczę je w wodzie i przy okazji oddzielam kokony pływające od tonących. Pływające po przetarciu (zmiażdżeniu) dodaję do zanęty, tonące najpierw przez kilka minut moczę w wodzie z dodatkiem atraktora lub melasy (po wyjęciu z wody są mokre, więc przed dodaniem do zanęty przesuszam je na sicie, żeby jej zbytnio nie rozmoczyły). Trzy czwarte wszystkich robaków dodaję do zanęty tuż przed formowaniem kul.
Nim zacznę łowić, trzy czwarte zanęty wrzucam w łowisko w postaci dużych kul. Do pozostałej porcji dodaję resztę robaków i dosypuję glinkę wiążącą. Do donęcania łowiska mam więc zanętę bardzo mocno dociążoną i z dużą ilością robaków.

Arkadiusza Pawlaka
wysłuchał J.K

zanęta na wody stojące
gotowa zanęta leszczowa (brązowa)

  • 1,5 kg
    kopra melasa – 0,3 kg
    epiceina – 0,3 kg
    dodatki słodkie – do 0,3 kg
    prażone i mielone nasiona dyni – 0,1 kg
    atraktor
    glina rozpraszająca – 0,5 kg
    gruby biały robak – 0,5 l
    cięty czerwony robak – 0,5 l
    ochotka – 0,5 l

zanęta na rzeki
gotowa zanęta leszczowa (żółta) – 3 kg
kopra melasa – 0,6 kg
epiceina – 0,6 kg
dodatki słodkie – do 0,6 kg
prażone i mielone nasiona dyni – 0,1 kg
atraktor
parzona kasza kukurydziana – 0,5 do 1 kg
glina wiążąca – 2 kg + 2 kg
żwir dociążający – około 0,5 kg
w razie potrzeby klej do zanęt mokrych
gruby biały robak sparzony albo zmrożony – 0,5 l
cięty czerwony robak – 0,5 l
ochotka – 0,5 l

Poprzedni artykułDONĘCANIE PODAJNIKIEM
Następny artykułOBCY GATUNEK

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments