sobota, 1 października, 2022

SINICE

Sinice to mikroskopijne glony szeroko rozpowszechnione w wodach słodkich. Stają się uciążliwe, gdy pojawiają się masowo w postaci tak zwanych zakwitów. Sprzyja im temperatura powyżej 20 stopni Celsjusza, duża zawartość fosforu w wodzie i bezwietrzna pogoda, więc masowo występują latem i wczesną jesienią.


Sinice trzymają się blisko lustra wody, gdzie tworzą gęste kożuchy. Fale i wiatr spychają je często w kierunku brzegów, wtłaczają do zatok. Gdy nagromadzi się ich dużo, z powodu zbyt wielkiego zagęszczenia zaczynają obumierać. Ma to wręcz fatalne skutki.

Kożuch sinic utrudnia wymianę tlenu między powietrzem a wodą, nie dopuszcza światła w głąb wody. Groźniejsze jest jednak to, że obumierające glony wydzielają do wody szereg toksycznych substancji. Podczas rozkładu obumarłych glonów zużywany jest tlen. Z tych wszystkich powodów giną zwierzęta bezkręgowe i narybek, bo większe ryby zdążą uciec.

Toksyny, które wytwarzają sinice, są niebezpieczne nie tylko dla zwierząt żyjących w wodzie, ale także dla ptaków wodnych, ssaków i ludzi. Atakują układ nerwowy, porażają układ oddechowy i uszkadzają wątrobę. Wśród ptactwa i zwierząt gospodarskich pojonych wodą z dużą ilością sinic zdarzały się nawet zatrucia śmiertelne. Dla człowieka kąpiel w zbiorniku opanowanym przez sinice w najlepszym wypadku może się zakończyć lekką gorączką i zmianami na skórze, napicie się takiej wody powoduje skutki o wiele groźniejsze.

Nazwa sinice pochodzi stąd, że ich kolonie przyjmują najczęściej barwę niebieskozieloną (czasem zieloną lub brunatną). Tradycyjnie zalicza się je do glonów, choć w rzeczywistości bardziej podobne są do bakterii. Niektóre gatunki potrafią przyswajać azot gazowy, dlatego małe zawartości w wodzie związków azotowych nie ograniczają ich rozwoju. Mogą także odżywiać się gotowymi związkami organicznymi, co także świadczy o spokrewnieniu z bakteriami. Utrzymują się blisko powierzchni wody, bo w komórkach mają pęcherzyki gazu.

Naturalnym sprzymierzeńcem w walce z sinicami są skorupiaki planktonowe, które się nimi odżywiają (innymi glonami też). W zbiornikach mało zeutrofizowanych zapewne dałyby sobie z nimi radę (starsi wędkarze pamiętają, że jeszcze przed trzydziestu laty zakwity na jeziorach były prawie nieznane). Jednak przy dużym nagromadzeniu sinic skorupiakom nie starcza „mocy przerobowych”, a niektóre się nawet same zatruwają.

Poprzedni artykułJEDNOOSOBOWA RZECZKA
Następny artykułDUŻE SZTUKI

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments