niedziela, 23 stycznia, 2022
Strona główna Łowisko JEZIORO TABORSKIE

JEZIORO TABORSKIE

Jezioro Taborskie (inna nazwa: Tabórz) jest pięknie położone w sąsiedztwie rezerwatu „Sosny Taborskie”, 15 km od Ostródy. Ma 80 hektarów, w najgłębszym miejscu 17 m, (średnio 4,5 m), w najdłuższym miejscu 1700 m, w najszerszym 800 m. Nie jest to więc jezioro duże, ale mile zaskoczy każdego, kto będzie chciał w nim trochę powędkować. Z doświadczenia wiem, że właśnie tej wielkości jeziora są dosyć łatwe do poznania z marszu, w przeciwieństwie do jezior dużych, które oferują więcej ryb i to sporych, ale też trzeba poświęcić na ich poznanie wiele czasu.

Na Taborskim przybrzeżne stoki są łagodne, a dno piaszczysto-muliste. W części południowej i wschodniej brzeg jest przeważnie wysoki, miejscami nawet stromy, na zachodzie pagórkowaty, na północy niski i podmokły. Jezioro otaczają lasy, tylko od południowego zachodu są pola i trochę łąk oraz zabudowania wsi Tabórz.

Jezioro jest obficie zarośnięte. Szuwary, złożone głównie z trzciny, porastają nierównomiernie brzeg, tworzą też skupisko na plosie i podwodnej górce, która znajduje się w środkowej części zbiornika. Roślinność zanurzona zajmuje znaczną powierzchnię dna i tworzy zwarte podwodne łąki złożone z ramienic i jaskra krążolistnego. Miejscami występują skupiska grzybienia i grążela. W lecie wśród tej roślinności znajdują schronienie między innymi drapieżniki i dlatego spiningiści mają niezłe pole do popisu. Trudne warunki sprawiają jednak, że większość miejscowych wędkarzy czeka na jesień, kiedy roślinność zmięknie i się położy na dnie, ale kto tutaj trafi z antyzaczepami może sobie nieźle połowić.

Przy okazji przypomnę obrotówkę, rodem spod Ostródy, która się świetnie sprawdza wśród bogatej podwodnej roślinności. Kotwiczka tej blachy chroniona jest miękką gąbką. Przez łodygi przechodzi, ale kiedy ją w pysku ściśnie szczupak, a nawet mały okoń, łatwo odsłania swoje haczyki.

W jeziorze przeważają leszcze, płocie i sandacze, są też okonie i szczupaki. Leszcze ważą przeważnie 1 – 1,5 kg, ale 3-kilowe też się trafiają. Podstawowymi przynętami na białe ryby tutejszych wędkarzy są białe i czerwone robaki, makaron w różnych postaciach i ziarno kukurydzy. Najlepsze wyniki dają połowy z łodzi, którą można zwodować przy polu namiotowym w północno-wschodniej części jeziora (właścicielem pola są Lasy Państwowe). Łowienie z łodzi jest dozwolone od 1 czerwca do 15 grudnia, a za dodatkową opłatą 30 zł już od 1 maja.

Leszcze najlepiej biorą tuż po ustąpieniu lodu (pod koniec kwietnia), w godzinach rannych. Na kolejne dobre brania trzeba czekać do lipca i trwają one do września. W tym czasie również się łowi liny, ale okazów w jeziorze nie ma. Szczupaki łowi się już od maja do późnej jesieni, a najczęściej stosowane na nie przynęty to gumy i jaskrawe błystki obrotowe, najskuteczniejsza jednak jest stara, poczciwa alga. Miejscowi łowią dużo na żywca (płotki i karasie) i może dlatego jest wiele rewirów nie dotkniętych wędką. Szczupaków szukamy w klasychnych miejscach. Przy trzcinowisku, na pograniczu grążeli oraz na podwodnej górce w północno-wschodniej części jeziora, ale także w miejscach głębokich, do których nie sięga żywcówka.

W Jeziorze Taborskim pływa jeszcze sporo sandaczy. – Łowię je tylko na spining – mówi Robert Modrzyński z Ostródy. – Moją ulubioną i najskuteczniejszą przynętą są białe i żółte kopyta w rozmiarze 5 – 8 cm założone na główki o wadze 7 – 12 gramów. Od czerwca do sierpnia sandaczy szukam na głębokości do 3 m, jesienią powyżej 5 m. Wszystkie dotąd złowione sandacze (największy 5,30 kg) znalazłem na niewielkich skupiskach kamieni. Dlatego przydaje się tu dobrej klasy echosonda.

Taborskie ma jeszcze jedną zaletę: mało tu wędkarzy i wczasowiczów. Jedni i drudzy wolą się wybierać nad duże jeziora otaczające Ostródę. Dlatego jest tam tłok, w tym czasie obok łowi się spokojnie wśród wspaniałych taborskich sosen.

Stanisław Zgorzelski
Ostróda

Rezerwat Sosny Taborskie

Rezerwat ma 0,96 km kwadr. powierzchni, obejmuje stary, bo liczący 230 lat, drzewostan z przewagą sosny zwyczajnej rasy taborskiej, która daje drewno o doskonałej jakości technicznej. W 1576 roku królowa duńska właśnie w lasach taborskich kupowała drewno sosnowe, bo uważała, że jest to najlepszy materiał do budowy statków. Przekroje sosen taborskich pokazywano, pod nazwą „Bois de Tabore”, na światowej wystawie w Paryżu w 1900 roku i reklamowano jako najlepszy surowiec sosnowy świata. Obecnie w rezerwacie, gdzie gleby są dość żyzne, sosna ustępuje miejsca gatunkom liściastym. Rezerwat rozciąga się po obu stronach szosy Łukta-Ostróda, tuż za wsią Tabórz.

Poprzedni artykułUPOLOWAĆ MYŚLIWEGO
Następny artykułPIERWSZE PŁOCIE SPOD LODU

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments