sobota, 1 października, 2022

LISTEK

Listek, żagiel, dysk – wszystkie te nazwy oznaczają spłaszczony spławik, który stawia płynącej wodzie znacznie mniejszy opór niż spławiki w kształcie cygara lub kropli, choć ma taką samą jak one wyporność.

Listek rozwiązuje problem, z którym zetknął się każdy wędkarz łowiący długą wędką w rzece, a polegający na tym, że prąd wody znosi spławik szybciej niż obciążenie przy dnie. Wędkarz, żeby tę różnicę zniwelować, przytrzymuje zestaw szczytówką. I nawet jeżeli robi to z dużym wyczuciem, spławik się wykłada, a przynęta odrywa od dna. Żeby tego niekorzystnego zjawiska uniknąć lub je zminimalizować, zestaw musi być odpowiednio ciężki. Jednak im cięższy zestaw, tym mniej precyzyjne łowienie.

Pierwsze spłaszczone spławiki pokazały się mniej więcej dwadzieścia lat temu. Służyły jednej idei: stawiać wodzie jak najmniejszy opór, kiedy się zestaw przytrzymuje w nurcie. Najlepszy okazał się model w kształcie dysku i to właśnie on ostał się na rynku. Poza kształtem korpusu charakterystyczną cechą tych spławików jest kil wklejony pod innym kątem niż antenka. Dzięki temu podczas łowienia kil ustawia się wzdłuż osi zatopionej żyłki, a antenka wystaje z wody pionowo do góry. Dyski mają tę zaletę, że nawet przy bardzo dużej wyporności są czułe i dokładnie sygnalizują brania.

Zestawów ze spławikiem typu listek (jest to powszechnie używana nazwa spławika o korpusie w kształcie dysku – przyp. red.) najczęściej używa się w łowiskach głębokich z dużym uciągiem wody, np. w Odrze, Warcie i Wiśle. Dzięki temu, że stawiają one mały opór, zestawy mogą być lżejsze nawet o jedną trzecią. Tam więc, gdzie trzeba by użyć 5-gramowego spławika w kształcie łezki, wystarczy 3-gramowy listek. Listki można kupić już od 2,5 grama, ale większość wędkarzy wybiera te, które mają wyporność od 3 do 25 g.

Gramaturę zestawu z listkiem dobiera się zależnie od uciągu wody. Trzeba obserwować spławik podczas przytrzymania. Jeżeli zestaw jest za lekki, to antenka odchyla się pod prąd. I odwrotnie – przy zestawie zbyt ciężkim antenka kładzie się z prądem. Dopiero kiedy waga zestawu jest dla danego łowiska właściwa, po przytrzymaniu antenka stoi pionowo.

Zestawy z listkiem służą do mocnego przytrzymania zestawu w nurcie, delikatnego łowienia jazi, płoci lub kleni na przepływankę oraz leszczy i brzan na przystawkę. Stosuję trzy rodzaje zestawów (są pokazane na rysunku). Każdy z nich charakteryzuje się dużym przegruntowaniem. Tym większym, im mocniejszy jest uciąg wody i im wolniej ma spływać zestaw. Zestawy nr 1 i 2 są uniwersalne, bo przy dużym przegruntowaniu (poziom A) nadają się do długiego przytrzymywania przynęty, a przy mniejszym (poziom B) do delikatnej przepływanki. Nr 3 to zestaw typowo przystawkowy, który można utrzymać nawet w bystrym nurcie.

Ustalając grunt zakładam gruntomierz, tak zwaną żabkę, na ostatni z tych ciężarków, które spoczywają na dnie. Przy zestawie przystawkowym (nr 3) gruntomierz nie jest potrzebny, bo jego rolę pełni obciążenie (oliwka).

Koniecznym elementem każdego zestawu z listkiem jest krętlik. Dzięki niemu przypon nie będzie się skręcać. Spławik trzeba zamocować za pomocą co najmniej czterech igelitowych koszulek założonych na kil. Jest to potrzebne ze względu na opór, jaki listek stawia przy zacinaniu. Przy jednej lub dwóch koszulkach spławik by się przesuwał na żyłce. Z tego samego powodu należy też do topu założyć gumę o grubości co najmniej jednego milimetra. Guma musi być mocniejsza nie tylko od przyponu, ale także od żyłki głównej. Zerwanie gumy oznaczałoby stratę całego zestawu.

Zarówno kształt spławika, jak i znaczne przegruntowanie zestawów sprawiają, że większość brań objawia się jako wyniesienie, a nie przytopienie antenki. Dlatego do listka trzeba się przyzwyczaić, a później zacinać, gdy tylko wykona on jakiś nienaturalny ruch.
Chociaż spłaszczony spławik ma sporo zalet, wielu dobrych wędkarzy wyczynowych w ogóle go nie stosuje. Być może to kwesti
a przyzwyczajenia, być może niechęć do schodzenia z sutartych szlaków. Namawiam jednak każdego, kto w dużej rzece łowi skróconym zestawem, żeby założył listek choć raz, na próbę. Gwarantuję, że się nie zawiedzie.

Arkadiusz Pawlak

Poprzedni artykułZYGMUNT GLOGER O BIEBRZY SWOICH CZASÓW
Następny artykułJEZIORO GOSZCZA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments