sobota, 1 października, 2022

DEMON

Każdy spiningowy blank, na którym budowany jest kij z tak zwanej górnej półki, ma swoją historię. Nie są to bowiem konstrukcje przypadkowe. Budują je znani wędkarze i najczęściej są to blanki specjalne.

Dzisiaj niemal w każdym sklepie, wydając parę stówek, znajdziemy doskonałe spiningi na sandacze łowione metodą na tak zwanego wleka i kije pod koguty. Na szczupaki znajdziemy kije pod wahadłówki i pod dżerki. Na klenie też kijów do wyboru i koloru. I takie, którymi zamierzamy łowić woblerami z trudno dostępnego brzegu i pod obrotówkę do łowienia na otwartych przestrzeniach. Znajdziemy kije na każdą rybę i do każdej przynęty. Mają z tego pociechę spiningiści zajmujący się pewną konkretną metodą wędkowania lub zainteresowani tylko jednym gatunkiem ryb. Tymczasem przeciętny Kowalski chciałby mieć taki kij, który będzie przydatny do kilku metod, na przykład do bardzo ciężkiego spiningu oraz trollingu i nie zapłaci za niego wiele, co ważne, bo taki kij zawsze jest drugim kijem.

  • Pojechałem do Chin, żeby zamówić różne wyroby – mówi Robert Baranowski z firmy MAX. – Byłem także w wytwórniach produkujących wędkarskie kije. Każdego klienta prowadzi się tam najpierw do wzorcowni. Można tam sobie wybrać odpowiedni model, nanieść własne poprawki i dopiero wtedy złożyć zamówienie. Właśnie w jednej z takich wzorcowni wpadł mi w ręce kij, który wcześniej zapewne każdy omijał. Stał dosłownie w kącie. I nic dziwnego, bo miał długi i brzydki dolnik oraz przelotki źle na blanku rozłożone i zupełnie do niego niepasujące wielkościami. Miał za to zgrabny blank z dobrą zbieżnością. Poprosiłem, by dali mi sam blank. Wziąłem go do ręki i wtedy się przekonałem, że to jest właśnie to, czego szukam. Bardzo wiele wędkuję z łódki, więc sprzętu nie muszę nosić, ale zabieranie na każdą wyprawę kilku wędek zawsze stwarza problem. Teraz miałem w ręku blank, który spełni funkcję kilku wędek. Dolnik ma bardzo mocny, a szczytówkę delikatną. Wykonany jest z kompozytu szklano-węglowego. To daje gwarancję, że nawet pod bardzo dużym obciążeniem nie będzie pękał.

Co najważniejsze, akcja rozkłada się na całą jego długość. Zleciłem wykonanie kilku wariantów ułożenia przelotek, długości dolnika i miejsca mocowania kołowrotka. Z tego blanku zrobiłem kij, który się nadaje do trollingu, do ciągnięcia woblera lekkiego, idącego przy powierzchni, ale także 40-centymetrowego, ze sterem jak łopata. Ten kij potrafi jeszcze więcej. Dżiguje się nim równie łatwo główkami dziesięcio-, jak i trzydziestogramowymi, wędkarz dobrze nim wyczuwa rodzaj dna, po którym idzie przynęta, i każde puknięcie ryby. To nie jest kij bardzo lekki, bo nie jest przecież wykonany z wysokomodułowego włókna węglowego, świetnie się jednak nadaje do ciężkiego spiningu. Ten kij spiningowy otrzymał nazwę MAX Demon Extreme Pike. Ma 2,4 m długości i rzeczywiste c.w. 15-45 g. Jak wszystko na tym świecie ma on wady i zalety, ale wszystkie wady pryskają jak mydlana bańka przy jego cenie, która w sklepie będzie oscylowała w granicach 110 złotych.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments