czwartek, 30 czerwca, 2022
Strona główna Bez kategorii STANOWISKA RYB I PRZYNĘTY

STANOWISKA RYB I PRZYNĘTY

Podczas łowienia pstrągów dwa czynniki decydują o skuteczności przynęty. Najważniejsze jest miejsce i sposób jej podania, dopiero potem – wygląd.

Doświadczeni pstrągarze stosują dwie metody. Jedna polega na tym, by szybko się przenosić z miejsca na miejsce, pokonywać przy tym duże odległości i jak najczęściej rzucać z łatwo dostępnych stanowisk. Druga mówi, że trzeba się ustawić tak, żeby podana przynęta przepłynęła obok pstrąga i w wodnych wirach i prądach sprawiała wrażenie jego naturalnego pokarmu. Do obu metod nadają się wszystkie przynęty, żadnych ograniczeń tu nie ma. Wprost przeciwnie, każde upatrzone miejsce powinno się przeczesać obrotówką, gumą i woblerem, ponieważ każda z tych przynęt wytwarza falę hydroakustyczną o innej częstotliwości.

Czasem jednak woblera nie da się zastąpić niczym innym. Tak jest wówczas, gdy chcemy, a nie możemy rzucić przynęty na koniec długiego, prostego odcinka rzeki, bo nad wodą zwisają gałęzie rosnących na brzegu drzew, albo jest to niemożliwe z jakiegoś innego powodu. Wówczas woblera spuszcza się z prądem i każe mu się płynąć aż do celu, który może być oddalony nawet o kilkadziesiąt metrów.

I dopiero tam rozpoczyna się właściwe wędkowanie. Najlepsze są do tego takie woblery, o których wędkarze mówią, że się „trzymają wody”. Mają one kształt zbliżony do banana, prąd nie znosi ich z kursu i dzięki temu nie wpadają w zaczepy. Należy je jednak przed łowieniem dokładnie przetestować i najmniejsze wychylenia na boki skorygować przez odgięcie uszka, za które są przyczepiane do wędki. Na długiej bowiem żyłce nawet niewielka wada się zwielokrotni i kontrolowanie pracy woblera okaże się niemożliwe.

O tym, czy wobler będzie nurkował głęboko, decyduje powierzchnia steru i jego usytuowanie. Do łowienia na dużych odległościach musimy wybierać woblery z małym sterem (jak na zdjęciu). Takie same woblery, ale z większymi sterami, będą orać dno, ale to w opisywanej tu sytuacji będzie niekorzystne, bo zwiększy ilość zaczepów. Płytko pływającego woblera można też sprowadzić odpowiednio głęboko, nachylając szczytówkę w kierunku wody. I odwrotnie, podnosząc ją sprawimy, że wobler skieruje się ku powierzchni.

Poprzedni artykułJÓZEF SENDAL O SWOICH WOBLERACH
Następny artykułLETNIA TROĆ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments