środa, 26 stycznia, 2022
Strona główna Grunt JAK ŻERUJĄ KARPIE

JAK ŻERUJĄ KARPIE

Kłęby wzburzonego mułu, a w środku bez opamiętania ryjące w nim ryby. Tak żerują karpie, które za ochotkami zagłębiają się w dnie aż na 30 cm. Muł z dna podnoszą silnymi strumieniami wody, które wypuszczają z pysków i rozganiają go płetwami, żeby zobaczyć czy wypłukały jakiś smakowity kąsek. Dno po ich przejściu wygląda, jakby było usłane kraterami. Ma to kolosalny wpływ na życie zbiornika. Jeżeli jest sztuczny, pół biedy. Tragedia dla ichtiofauny następuje w katastrofalnym tempie, kiedy dotyczy to naturalnego jeziora.

Żerowanie karpi powoduje uwolnienie do wody zgromadzonych w dnie soli pokarmowych. Woda w zbiorniku staje się przez to żyźniejsza. W stawach zarybionych karpiami już po tygodniu woda wyraźnie się zmienia. Jest bardziej mętna i więcej w niej glonów, bo mają się czym odżywiać. Zjawisko to w stawach hodowlanych jest korzystne, zwiększa bowiem w końcowym efekcie produkcję ryb. W jeziorach ma już jednak skutki negatywne, przyspiesza znacznie proces eutrofizacji.

Zjadanie larw owadów żyjących licznie w dnie także zwiększa ilość substancji pokarmowych w wodzie. Cykl życiowy tych zwierząt kończy się wylotem z wody i tym samym ilość soli pokarmowych w zbiorniku zmniejsza się o te, które były zawarte w ich organizmach (trzeba pamiętać, że wyloty owadów są zjawiskiem masowym). Natomiast gdy larwy zostaną przez ryby zjedzone, to część soli pokarmowych zostaje wbudowana w ich organizm, a część z odchodami użyźnia wodę. Zjawisko to także przyczynia się do wzrostu zawartości w wodzie fosforu i azotu, czyli dwóch pierwiastków odpowiedzialnych za przyspieszoną eutrofizację.

Mieszanie przez karpie osadów dennych z wodą obniża zawartość tlenu w wodzie. W mule bowiem dużo jest substancji organicznej (głównie z obumarłych zwierząt planktonowych) i żywiących się nimi bakterii. Aby one mogły skutecznie i do końca ową materię rozłożyć, potrzebują dużych ilości tlenu, a tego w mule brakuje już na głębokości paru milimetrów. Gdy więc muł zostanie zmieszany z wodą, to działa na tlen niczym gąbka i szybko go zużywa.

Zmętnienie wody i rozwój glonów wywołany zwiększoną ilością soli pokarmowych ogranicza dostęp do światła roślinom zanurzonym w wodzie. Stopniowo więc giną, a za nimi zanikają ryby żyjące w łąkach podwodnych: liny, karasie, wzdręgi, szczupaki. Zanikanie tych gatunków w jeziorach, które były bardzo silnie i corocznie zarybiane karpiami, wynika także z tego powodu, że wyjadają one ich ikrę i wylęg. To niekorzystne zjawisko obserwowano w wielu naszych jeziorach.

Zależności między środowiskiem a rybami rozpatrywane są najczęściej pod kątem wpływu tego pierwszego na ryby. Tymczasem ryby również przekształcają swoje środowisko. Jedne mniej, drugie bardziej. Na przykład pstrągi raczej w niewielkim stopniu mogą wpływać na rzekę, ale zauważono, że już w jeziorach górskich podnoszą ich żyzność, co nie pozostaje bez wpływu na inne zamieszkujące je organizmy. Dobrze poznane pod względem oddziaływania na zbiorniki wodne są ryby roślinożerne (amur, tołpyga) i karp.

Zwłaszcza ten ostatni, ze względu na powszechność chowu w stawach i częste zarybianie nim jezior, znany jest z ich przekształcania. Zbyt intensywne zarybianie jezior, zwłaszcza płytkich, może na długie lata lub nawet nieodwracalnie przekreślić ich normalne funkcjonowanie.

Poprzedni artykułSKUTECZNIEJ Z DNA
Następny artykułKALENDARZ RYBICH PÓR ROKU

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments