sobota, 29 stycznia, 2022
Strona główna Spławik JELCE NA PRZEPŁYWANKĘ

JELCE NA PRZEPŁYWANKĘ

Jelce nie są duże. Rzadko przekraczają długość 30 centymetrów i wagę 200 gramów. Żwawe i zwinne, upodobały sobie czyste rzeki krainy brzany, ale łatwo przystosowują się do wód nieco zanieczyszczonych. Sporo dorodnych jelców spotyka się zwłaszcza w rzekach pomorskich. W ich górnych odcinkach przebywają razem z pstrągami i lipieniami, a w środkowych i dolnych z rybami wód nizinnych.

Jelce biorą dobrze już od pierwszych ciepłych dni marca do przymrozków, a gromadny styl ich życia gwarantuje zazwyczaj udany połów. Nie są zbyt wybredne, ale zdecydowanie wolą pokarm zwierzęcy. Ich naturalne menu składa się z larw owadów wodnych, fauny dennej, ikry innych ryb. Wprawdzie bardzo dobrze reagują na zanęty mączne, ale na pszenicę lub pęczak skusić je bardzo trudno. Przez cały sezon skuteczną przynętą są białe robaki. Wiosną warto sięgnąć po kłódki, czyli larwy chruścików, oraz kiełże. W pełni lata jelce dobrze biorą na wszelkie przynęty znad wody, a więc koniki polne, motyle, ćmy, jętki, dorosłe chruściki oraz inne owady spuszczane na nieobciążonej żyłce z prądem rzeki. Lato to również doskonała pora dla łowiących jelce muszkarzy.

Na jelce co prawda można się wybrać bez jakiejkolwiek podsypki, jednak dobrze smużąca pasza doskonale zwabia i przytrzymuje stado w łowisku. Nie musi być najwyższego lotu, ale powinno w niej być dużo białych robaków, bo to one decydują, czy jelce wejdą w zanętę i jak długo będą w niej żerowały. Przed laty wystarczały mi otręby wymieszane ze zmielonym chlebem i sklejone bentonitem. Dziś używam mieszanek płociowych, które doprawiam jedynie zapachem. Wiosną jest to suszona krew, latem zioła, przede wszystkim kolendra i nostrzyk. Na wiaderko zanęty daję pół litra drobnych robaczków (pinki), które są również najlepszą przynętą. Pierwsze dwie – trzy kule robię luźne, bo mają one utworzyć wabiącą smugę, która ściągnie ryby z daleka. Pozostałe kule uformowane w kształcie bułki sklejam solidnie i obciążam płukanym żwirem. Wędkuję przecież w wartkiej rzece i nie chcę, żeby prąd zniósł zanętę daleko poza moje stanowisko.

Pomorskie rzeki często nie mają głębszych dopływów nadających się do odbycia tarła. Dlatego jelce przebywają w nich przez cały rok. Znaleźć je nietrudno. W zasadzie są wszędzie tam, gdzie prąd bystry, a na dnie piasek lub żwir. Najczęściej przebywają w przepływie poniżej przykos na głębokości metra albo dwóch, w rynnach pośrodku rzeki, za dołami, wypłyceniami lub warkoczami strzałki wodnej. Jelce nigdy nie stoją na spokojnej wodzie, zdecydowanie unikają też odcinków mocno zarośniętych i mulistych.

Kiedyś nie było na jelce lepszego sposobu od swobodnego puszczania zestawu z nurtem. Spławik sunął z prądem, co jakiś czas przystając, kiedy tocząca się po dnie przynęta zahaczała o nierówności. Teraz mam długą tyczkę ze skróconym zestawem, którą wędkuje się o niebo wygodniej i precyzyjniej, ale łowię nią podobnie jak wtedy, bo jelce jak żadne ryby kochają przepływankę z przytrzymywaniem. Zestaw puszczam z prądem, na przemian przytrzymując go i puszczając. Spławiki, jak przystało na rzekę wartką, ale płytką, mają kształt bombki i wyporność 4 – 5 gramów.

Znakomite są najmniejsze żagielki, których spłaszczone korpusy stawiają wodzie minimalny opór i nie są wybijane na powierzchnię. Te spławiki ponadto dobrze noszą duże obciążenia, więc można stosować zestawy mniej więcej o 1/3 lżejsze niż przy tradycyjnych bombkach. Główne obciążenie rozkładam w dwóch miejscach (rysunek), wtedy przynęta daje się nieść prądowi, często odrywa się od dna. Jeżeli całe obciążenie jest przy przyponie, przynęta cały czas toczy się sztywno, w nienaturalny sposób, a tego jelce nie lubią.

Lech Wełnic

TROCHĘ BIOLOGII JELCA

Jelce są wszechstronne w zdobywaniu pokarmu. Żerując przy dnie, w toni i przy powierzchni wody zjadają skorupiaki i larwy oraz owady opadające na powierzchnię, a także ikrę, narybek i plankton oraz glony porastające kamienie. Gdy zabraknie im jednego pokarmu, na przykład zwierzęcego, całkowicie przestawiają się na roślinny.

Te typowe rzeczne ryby potrzebują dużo tlenu, tak dużo, że nawet płetwa grzbietowa, w której mają silnie rozwinięte naczynia krwionośne, pełni rolę dodatkowego organu oddechowego, wspomagającego skrzela. Nigdy nie tworzą dużej populacji i najliczniej występują na odcinkach rzek zaliczanych do krainy brzany. Pływają w niewielkich stadach, po kilka – kilkanaście sztuk. Jedynie w czasie tarła tworzą większe zgrupowania złożone nawet z kilkuset osobników. Przemieszczają się wówczas na niewielkie odległości w poszukiwaniu tarlisk. Wchodzą wówczas nawet do bardzo małych strumieni, których normalnie unikają, bo nie znajdują w nich odpowiednich kryjówek. Na podłoże dla ikry wybierają żwir, kamienie lub korzenie roślin.

Tarło zaczynają w kwietniu i trą się do maja (obserwowano tarło również w sierpniu). Samice składają kilka tysięcy sztuk ikry, co jest niedużo, jak na ich wielkość. Ma ona około 2 mm średnicy i żółtawą barwę. Jelce rosną bardzo wolno. Osobniki 10-letnie mają 20 – 25 cm i ważą wtedy około 20 dkg.
Stada jelcy chętnie atakowane są przez różne ryby drapieżne. Najcześciej padają ofiarą szczupaków, boleni i głowacic, rzadziej sandaczy i sumów.

Poprzedni artykułTRZY GATUNKI RAKÓW
Następny artykułPRZYNĘTA NA BOLENIA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments