piątek, 7 października, 2022
Strona główna Spinning BOLENIE NA SKAKANEGO

BOLENIE NA SKAKANEGO

Wędkarze, których interesują bolenie, łowią je na różne przynęty: woblery, gumy, obrotówki, ołowianki, puchowce…
Ja używam także nietypowej wahadłówki, która ma dwie ważne cechy: można nią rzucać bardzo daleko i prowadzić tak, że przypomina to małą rybkę, która w panicznej ucieczce wyskakuje nad wodę.

Błystkę tę wymyślił Edward Kamiński, znakomity wędkarz z Włocławka. Wycina je z blachy miedzianej, mosiężnej lub kwasoodpornej o grubości 3 mm (blacha musi być aż tak gruba, żeby przynęta była ciężka). Boczne krawędzie przyszłej wahadłówki Kamiński bardzo mocno spiłowuje, prawie „na żyletkę”. Później całość szlifuje papierem ściernym, by uzyskać gładką powierzchnię. Czasem robi na niej wzór przypominający łuski. Następnie poleruje krawędzie drobnym papierem lub filcem. Przy obu końcach wierci otwory o średnicy 3 mm, będą one służyć do mocowania kotwicy i krętlika. Na koniec przynętę nieco wygina. Gotowe wahadłówki mają 63 mm długości i 19 mm szerokości.

Obserwując polujące bolenie łatwo zauważyć, że często atakują one rybki, które w panice wyskakują na powierzchnię wody. Właśnie dlatego blacha Kamińskiego jest tak skuteczna (nawet rybitwy się do niej opuszczają). Kiedy w podobnych sytuacjach łowiłem ołowiankami, bolenie brały rzadziej.

Na przełomie wiosny i lata bolenie polują na zalanych długich główkach. Jest tam niezbyt głęboko, a zarazem daleko od brzegu. Przynętę trzeba więc wyrzucić na kilkadziesiąt metrów i prowadzić bardzo płytko. Podaję ją nieco wyżej od miejsca, w którym polują bolenie. Wędzisko trzymam lekko uniesione i cały czas zwijam żyłkę. Kiedy przynęta przechodzi przez żerowisko, ale brania nie mam, zwijanie żyłki gwałtownie przyspieszam. To właśnie wtedy przynęta wyskakuje z wody. Gdy opadnie, atakuje ją boleń. Jeżeli trzeba, powtarzam te wyskoki nawet po kilka razy. Przy odrobinie wprawy można tą przynętą obłowić też warkocz przelanej główki, potem przeskoczyć przez bardzo płytki przelew i spróbować na napływie.

Błystka Kamińskiego nadaje się też do łowienia boleni z łodzi. Ryby te uciekają, gdy podpływamy do nich zbyt blisko. Ta przynęta pozwala łowić je z daleka, a ściągana pod prąd wyskakuje niczym żywa rybka. Jak widać, opisana tu wahadłówka ma wiele zalet, ale także jedną wadę: czasem kotwica zaczepia się o żyłkę.

Paweł Lewandowski
Włocławek

Poprzedni artykułKACANKA
Następny artykułBOCZNY TROK OD OGÓŁU DO SZCZEGÓŁU

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments