niedziela, 26 czerwca, 2022
Strona główna Biologia SZCZUPAK Z DRUGIEJ STRONY

SZCZUPAK Z DRUGIEJ STRONY

Szczupaki polują dosyć schematycznie. Czekają, aż w zasięgu szczęk pojawi im się jakaś ryba. Gdy to nastąpi, drapieżnik koryguje położenie ciała, czasem nieco do swej ofiary podpływa, wreszcie gwałtownie ją atakuje i chwyta (lub pudłuje). Na to samo wydarzenie można jednak spojrzeć okiem drobnych ryb będących jego żerem. Wprawdzie okaże się to nieco bardziej skomplikowane, ale ponieważ właśnie te ryby wędkarz naśladuje przynętą, może to dać pewne wskazówki, w jaki sposób należałoby ją prowadzić.

W naszym kraju najważniejszym pokarmem szczupaków są płocie. Weźmy więc tę rybę za model naszych obserwacji. Żeby cokolwiek się między płotką a szczupakiem wydarzyło, muszą się one ze sobą spotkać. Częstość takich spotkań zależy przede wszystkim od liczby tych ryb w zbiorniku, a także od ich aktywności. Skutki spotkania zależą natomiast głównie od tego, kto kogo pierwszy zobaczy. Jeżeli bystrzejszy okaże się szczupak, to może on nieświadomą zagrożenia płotkę zignorować (np. gdy nie jest głodny) albo ją zaatakować. W konsekwencji płotka albo zostanie złapana, albo zdoła uciec. Jeżeli płotka pierwsza spostrzeże niebezpieczeństwo, to próbuje się oddalić, zanim szczupak ją zobaczy. Odpływa wtedy z prędkością „spacerową”, żeby zbyt gwałtownymi ruchami nie zwrócić na siebie uwagi.

Przyjmijmy teraz, że szczupak i płotka wzajemnie się zobaczyły i szczupak ruszył do ataku. W takiej sytuacji pojedyncza płotka, usiłując umknąć, maksymalnie przyspiesza. Zwykle szczupak poprzestaje na jednej próbie, więc ucieczka się udaje. Bywa jednak, że szczupak nie rezygnuje i ponawia atak. Wtedy płotka ucieka nie na wprost, ale zygzakiem. Zmiana kierunków ma szczupaka zmylić, jego budowa nie sprzyja wykonywaniu szybkich zwrotów, a poza tym pozwala ściganej płotce widzieć to, co się dzieje z tyłu.

Obronne manewry ławicy
Najciekawsza sytuacja powstaje wówczas, gdy płocie tworzą ławicę. Znają bowiem aż kilkanaście manewrów obronnych mogących szczupaka zmylić. Zależnie od stopnia wygłodzenia może on prześladować drobne ryby z różną intensywnością. W jakiś nieznany nam sposób płotki to rozpoznają i odpowiednio reagują. Gdy szczupak zbliża się do nich powoli, następuje mobilizacja. Rozproszone dotąd i mało zorganizowane stado zmienia się w formację bardziej zwartą i poruszającą się w sposób skoordynowany. Odległości między płotkami maleją, skutkiem czego szczupakowi trudniej wybrać tę jedną sztukę, którą chciałby zaatakować.

Teraz płotki z ławicy mogą podejmować tzw. wizyty inspekcyjne. Pod tą dziwną nazwą kryje się nie mniej dziwne zachowanie. Jedna płotka (częściej kilka) odrywa się od grupy i podpływa do drapieżnika, po chwili jednak wraca. Później to samo robią inni śmiałkowie. Niestety nie wiemy, po co tak ryzykują. Być może chcą lepiej rozpoznać zagrożenie, a może chodzi im o to, by dać szczupakowi sygnał, że został dostrzeżony i powinien z ataku zrezygnować, bo i tak będzie on nieskuteczny.

Szczupak może zaatakować tylko jedną płotkę. Jak już wspomnieliśmy, ławica mu ten wybór utrudnia. Płocie jednak potrafią go jeszcze bardziej zdezorientować. Oto jakaś pojedyncza sztuka nagle przyspiesza, czasami się przy tym wznosi i nawet opuszcza grupę, po czym bardzo szybko do niej wraca, ale już w innym miejscu. Wygląda to tak, jakby chciała zwrócić na siebie uwagę. Ponieważ w krótkich odstępach czasu robią to także inne płotki, szczupak jest zupełnie skołowany.

Duża ławica płoci może utworzyć wokół płynącego szczupaka pustą przestrzeń – wakuolę (pęcherz). Przed nim się rozdziela, a z tyłu znów zamyka. Czasem podobnie zachowuje się mniej liczebne stado, robiąc tzw. fontannę. Przed pyskiem szczupaka płotki rozpryskują się w różne strony, następnie opływają go szerokim łukiem i skupiają w pobliżu jego ogona. Od tej bowiem strony szczupak jest znacznie mniej niebezpieczny.

Każdy wędkarz widział z pewnością inny manewr obronny, tzw. strumień. Płocie przenoszą się z miejsca zagrożonego tam, gdzie bezpieczniej, ale po drodze dostrzegają szczupaka. Mijając go płyną gęsiego i dopiero w bezpiecznym miejscu na powrót odtwarzają grupę. Szczupak naprawdę bardzo głodny atakuje ławicę niezwykle gwałtownie. Wtedy płocie błyskawicznie się rozpierzchają we wszystkich kierunkach, czasem nawet wyskakują nad wodę.

Wody przejrzyste i mętne
Opisane tu dotychczas zachowania obronne ławic mogą być zastosowane tylko w wodach przejrzystych. Płocie muszą dostrzec drapieżnika z daleka i mieć czas, żeby na jego obecność odpowiednio zareagować. Inaczej jest w wodach mętnych. Ograniczoną widoczność mają tam i szczupaki, i płocie. W wodach przejrzystych szczupak może zdobycz zobaczyć i skutecznie ją zaatakować z paru metrów. W bardzo mętnych wodach ta odległość spada nawet do 20 centymetrów. Płoć ma wtedy małą szansę ucieczki. Nie znaczy to jednak, że taka sytuacja jest zawsze lepsza dla szczupaka.

Ma on bowiem mniej czasu na przygotowanie ataku. Poza tym w wodach mętnych do wzajemnych spotkań dochodzi o wiele rzadziej, więc szczupak ma też mniej okazji do ataku. Dlatego płocie (i inne drobne ryby) czują się tam mniej zagrożone i są aktywniejsze. Zauważono też, że w wodach mętnych szczupaki przeciętnie zjadają mniejszą zdobycz niż w wodach przejrzystych.

Ponieważ szansa spotkania zdobyczy w wodach przejrzystych i mętnych jest różna, szczupaki zachowują się w nich nieco odmiennie. W wodach przejrzystych częściej zajmują stałe pozycje w pobliżu zanurzonych roślin, zatopionych gałęzi, głazów itp. W wodach mętnych natomiast przebywają w rozmaitych miejscach i strefach jeziora. Są bardziej ruchliwe, bo zdobyczy trzeba tu szukać. Niektóre z nich polują na zmianę w dwóch – trzech faworyzowanych miejscach, dla innych obszarem łowieckim jest całe jezioro.

W naszym kraju najczęściej mamy do czynienia z wodami mało przejrzystymi. Rzeki mętnieją po prawie każdym, nawet niewielkim przyborze. W jeziorach powodem zmętnienia są zakwity glonów, zawiesina dopływająca z rzek lub, gdy zbiornik jest płytki, podniesiona z osadów dennych wskutek falowania. Jednak nawet w tych płytkich jeziorach mogą występować enklawy przejrzystej wody. Tworzą się one w miejscach silnie zarośniętych zatok. Szczupaki chętnie tam przebywają.

Podobnymi unikami obronnymi do wcześniej opisanych ratują się nie tylko płocie, ale także inne ryby żyjące w stadach, a mogące paść ofiarą szczupaka. Wszystkie podane tu zachowania zaobserwowano u strzebli potokowych, najlepiej pod tym względem poznanych naszych ryb. Wiele z nich stosują także młode leszcze, krąpie, wzdręgi, ukleje, słonecznice, stynki, kiełbie, jelce, a niektóre, np. strumień, nawet młode, stadnie żyjące okonie.
I nie musi ich wywołać drapieżnik, może to być człowiek, który nagle pojawił się na brzegu.

Waldemar Borys

Poprzedni artykułPOGORIA III
Następny artykułRADOŚĆ MUSZKARZA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments