sobota, 22 stycznia, 2022
Strona główna Spławik OKONIE NA MACANEGO

OKONIE NA MACANEGO

Drobne rybki lubią podchodzić do powierzchni, a że żyłka jest cienka, szybko ją plączą i owijają o resztki roślin. Żeby temu zapobiec…

Obumierające rośliny odsłaniają przed wędkarzami wiele niedostępnych latem łowisk. Teraz można zarzucić przynętę w grążelowej zatoce, kobiercu więdnącej moczarki, rogatka lub rdestnic, pośród których nadal uwijają się stada drobnicy. Rybki pozbawione kryjówek są łatwym łupem dla drapieżników, więc w tym czasie na płyciznach pokrytych resztkami roślin można trafić okazałego szczupaka. Ale kręcą się tu także piękne okonie, które najchętniej trzymają się resztek rdestu.

W październiku i na początku listopada bardzo lubię pływać po tych łowiskach z lekką żywcówką oraz sadzykiem drobnych uklejek, krąpików lub słonecznic (mogę ich jeszcze do woli nałowić na podrywkę). Na spiningowym kiju mam mały kołowrotek z nawiniętą na szpuli „szesnastką”. Wysmukły spławik zakładam przelotowo. Od góry blokuję go gumowym stoperem i wyważam pojedynczą dwugramową oliwką. Przyponu nie stosuję, haczyk wiążę bezpośrednio do żyłki głównej.

Drobne rybki lubią podchodzić do powierzchni, a że żyłka jest cienka, szybko ją plączą i owijają o resztki roślin. Żeby temu zapobiec, trzeba je zbroić za pyszczek i umieszczać sporą śrucinę bezpośrednio za haczykiem. Żywca zapuszczam w prześwity wolnej wody oraz na obrzeża roślin. Umieszczoną przy dnie przynętę okonie atakują prawie natychmiast. Z zacięciem nie zwlekam. Gdy tylko spławik się zanurzy, zdecydowanie podrywam wędkę i szybko zwijam żyłkę. Uniemożliwia to okoniowi ucieczkę w rośliny, które są jeszcze wystarczająco silne, aby zerwać cienką żyłkę.

Roman Suwik, Piła
(not. wb)

Poprzedni artykułJESIENNY LIPIEŃ
Następny artykułDUŻA WODA

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments