Obfite połowy

Ławice pod lodem

Duże  skupiska płoci i okoni są charakterystyczne dla zimy, niestety ławice są tworami bardzo niestabilnymi.

Wielkość ławicy, jej kształt i zagęszczenie ryb są bardzo zmienne. Gdybyśmy popatrzyli na ławicę z góry, to może mieć ona różny kształt, od okrągłego do silnie wydłużonego, a powierzchnia, jaką zajmuje, również może się bardzo różnić. Zależy to głównie od liczby ryb, które ją tworzą. Może wynosić od kilkunastu do nawet kilkuset metrów kwadratowych. Czasem ławica jest w miarę równomiernie „upakowana”, czasem tworzy się w niej wyraźne jądro, w którym ryby są bardzo blisko siebie.

Ławice ciągle się przemieszczają. Wędkarze często to zauważają, kiedy kilka osób siedzących obok siebie jednocześnie zaczyna wyciągać ryby, by po jakimś czasie brania znowu zupełnie ustały. Ławice płoci lub okoni przemieszczają się z prędkością od 5 do 12 cm/s (ławice siei, stynek i sielaw są szybsze, mogą płynąć z prędkością kilkudziesięciu cm/s). Podczas wędrówki ławica często zmienia kształt, może też się rozpaść na dwie lub więcej mniejszych, może też się całkowicie rozproszyć. Taki rozpad często następuje bardzo szybko. Wystarczy bowiem kilkanaście sekund i po ławicy nie ma śladu. Ale co ciekawe równie szybko może się tworzyć na nowo.

Naukowcy zauważyli również, że miejsca powstawania ławicy, tor, po jakim płynie, i miejsca, w którym się rozpada, są często te same i do tego proces powtarza się cyklicznie. Takie nawroty ławic wędkarze również dobrze znają. Kiedy zanikną brania, nie zmieniają miejsc, tylko czekają aż ryby ponownie przypłyną.

Oprócz płoci i okoni także inne ryby tworzą zimą skupienia. W jeziorach znamy ławice leszczy, karpi, czasem krąpi, które na swoje zimowiska wybierają określone miejsca, te same przez wiele lat. Dobrze je znają także rybacy. Połowy sieciowe przeprowadzone w takich miejscach dają im dobry połów. To, niestety, zbyt często było wykorzystywane ze złym skutkiem dla rybności jezior. Zimowe połowy w jeziorach bardzo łatwo bowiem redukują jego rybostan.
(WB)

1+