{"id":9920,"date":"2009-11-16T01:52:00","date_gmt":"2009-11-16T00:52:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=9920"},"modified":"2021-11-14T01:53:57","modified_gmt":"2021-11-14T00:53:57","slug":"czartowskie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2009\/11\/16\/czartowskie\/","title":{"rendered":"CZARTOWSKIE"},"content":{"rendered":"\n<p>Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 \u015bwit, z zak\u0105tk\u00f3w jeziora powoli zacz\u0119\u0142y wype\u0142za\u0107 poranne mg\u0142y, ostatnia chwila, by zaj\u0105\u0107 si\u0119 tym, po co tu przyjecha\u0142em. Z pomoc\u0105 nowego znajomego i jego latarki\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy\u015b trafi\u0142em nad le\u015bne jezioro zwane przez miejscowych Czartowskim i by\u0142o ono godne swej nazwy. Trzydzie\u015bci hektar\u00f3w wody czarnej jak piekielna smo\u0142a, pionowe i wysokie na 10 metr\u00f3w brzegi poro\u015bni\u0119te lasem mieszanym z przewag\u0105 sosny, na ca\u0142ym jeziorze przy brzegach stercza\u0142y z wody czubki brz\u00f3z i olch \u2013 pozosta\u0142o\u015b\u0107 po czasach, gdy poziom wody by\u0142 znacznie ni\u017cszy. Zej\u015bcie na stanowisko, a niewiele ich by\u0142o, wymaga\u0142o odwagi i alpinistycznych umiej\u0119tno\u015bci. Ci, kt\u00f3rzy ju\u017c tego dokonali, mogli liczy\u0107 na przyzwoitego szczupaka i okonia, pod warunkiem \u017ce uda\u0142o im si\u0119 omin\u0105\u0107 niezliczone zaczepy, kt\u00f3rych bez traktora ruszy\u0107 by si\u0119 nie da\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"709\" height=\"386\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/opowiadanie-1-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-9921\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/opowiadanie-1-1.jpg 709w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/opowiadanie-1-1-300x163.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/opowiadanie-1-1-696x379.jpg 696w\" sizes=\"(max-width: 709px) 100vw, 709px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Tym, co to dusz\u0119 na ramieniu nosz\u0105, nie radzi\u0142bym samotnych wypraw nad to jezioro. Ciemn\u0105 noc\u0105 lub podczas porannych mgie\u0142 wy\u0142aniaj\u0105ce si\u0119 z wody ga\u0142\u0119zie do z\u0142udzenia przypominaj\u0105 pot\u0119\u017cne ramiona i szpony tego, o kt\u00f3rym mowa w nazwie jeziora. Podobno wtedy nawet najodwa\u017cniejszym w\u0142osy d\u0119ba staj\u0105, a serce si\u0119 z piersi wyrywa.<\/p>\n\n\n\n<p>Pos\u0142uchajcie, co mnie nad ow\u0105 wod\u0105 spotka\u0142o: w\u0119gorz na rekord Polski!<\/p>\n\n\n\n<p>By\u0142 pocz\u0105tek sierpnia. Wieczorami powiewa\u0142o ju\u017c ch\u0142odem, a rano \u015bwiat spowija\u0142y g\u0119ste mg\u0142y. Na wysokim brzegu rozpali\u0142em niewielkie ognisko, otuli\u0142em si\u0119 peleryn\u0105 i u\u0142o\u017cy\u0142em do snu.<\/p>\n\n\n\n<p>Obudzi\u0142a mnie\u2026 cisza! By\u0142o niewiarygodnie cicho. Ognisko dawno zgas\u0142o, a krzyk nocnego ptaka, zapewne puszczyka, zabrzmia\u0142 w tej ciszy jak wystrza\u0142. Zerwa\u0142em si\u0119 na r\u00f3wne nogi, zapl\u0105ta\u0142em we w\u0142asn\u0105 peleryn\u0119 i, jak to dzisiaj m\u00f3wi\u0105 m\u0142odzi, zaliczy\u0142em gleb\u0119. To mnie ostatecznie obudzi\u0142o. Wsta\u0142em, spojrza\u0142em na jezioro i &#8211; oniemia\u0142em. Na drugim brzegu jeziora wisia\u0142 nad lasem ogromny ksi\u0119\u017cyc, a jego czerwonawy odblask wype\u0142nia\u0142 jezioro jakby \u017cywym ogniem. Skojarzenie z diabelskim kot\u0142em by\u0142o nieodparte.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Pi\u0119knie, co? Kolega te\u017c na rybki? &#8211; rozleg\u0142o si\u0119 nagle za moimi plecami.<br>Nie skoczy\u0142em wtedy z wysokiego brzegu do jeziora wy\u0142\u0105cznie z obawy przed owym piekielnym ogniem w wodzie. Jeszcze przez d\u0142u\u017csz\u0105 chwil\u0119 dr\u017ca\u0142em, ale to chyba z zimna. Wreszcie och\u0142on\u0105\u0142em na tyle, by m\u00f3c w miar\u0119 sensownie porozmawia\u0107 z moim nocnym go\u015bciem. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce od kilku dni biwakuje nad jeziorem i usi\u0142uje z\u0142owi\u0107 z\u0119batego. Mia\u0142em takie same plany, wi\u0119c troch\u0119 z nim pogada\u0142em, a p\u00f3\u017aniej z rado\u015bci\u0105 przyj\u0105\u0142em od niego \u017cywca.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 \u015bwit, z zak\u0105tk\u00f3w jeziora powoli zacz\u0119\u0142y wype\u0142za\u0107 poranne mg\u0142y, ostatnia chwila, by zaj\u0105\u0107 si\u0119 tym, po co tu przyjecha\u0142em. Z pomoc\u0105 nowego znajomego i jego latarki uda\u0142o mi si\u0119 bez szwanku zej\u015b\u0107 po stromym brzegu i zaj\u0105\u0107 w miar\u0119 wygodne stanowisko. On po prostu wspania\u0142omy\u015blnie odst\u0105pi\u0142 swoje, a sam przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 kilka metr\u00f3w dalej. Zmontowa\u0142em zestawy, na jedn\u0105 w\u0119dk\u0119 za\u0142o\u017cy\u0142em darowan\u0105 p\u0142o\u0107, na drug\u0105 p\u0119czek gnojak\u00f3w i rozsiad\u0142em si\u0119 wygodnie na zwini\u0119tej pelerynie.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Panie kolego! &#8211; dobiega\u0142o przez mg\u0142\u0119. &#8211; Co z panem do jasnej \u2026.? Mam ryb\u0119 \u017cycia, a pan \u015bpi zamiast pom\u00f3c mi j\u0105 podebra\u0107.<br>Nie bardzo wiedzia\u0142em, z kt\u00f3rej strony dochodzi\u0142o jego wo\u0142anie, bo mg\u0142\u0119, kt\u00f3ra mnie otacza\u0142a, mo\u017cna by\u0142o kroi\u0107 no\u017cem. Jako\u015b w ko\u0144cu do niego dotar\u0142em. Solidny kij by\u0142 wygi\u0119ty w pa\u0142\u0105k, gorzowska czterdziestka napi\u0119ta do granic wytrzyma\u0142o\u015bci, prawa r\u0119ka wyci\u0105gni\u0119ta w kierunku jeziora.<\/li><li>Tam! \u2013 zachrypia\u0142. &#8211; B\u0119dzie p\u00f3\u0142 godziny, jak si\u0119 z nim m\u0119cz\u0119, a pan tak chrapie, \u017ce li\u015bcie z drzew spadaj\u0105.<\/li><li>Dobra, dobra, m\u00f3w pan, co jest na kiju, bo nic nie wida\u0107.<\/li><li>\u017bebym to ja wiedzia\u0142! Z pocz\u0105tku my\u015bla\u0142em, \u017ce z\u0119baty, ale teraz\u2026 Teraz to my\u015bl\u0119, nie uwierzysz pan\u2026 My\u015bl\u0119, \u017ce to w\u0119gorz. Mieszkam tu blisko od lat i nie s\u0142ysza\u0142em, by kto\u015b tutaj wyci\u0105gn\u0105\u0142 w\u0119gorza, ale to nie mo\u017ce by\u0107 nic innego. Przez moment mg\u0142a si\u0119 podnios\u0142a i widzia\u0142em, jak pr\u00f3buje si\u0119 okr\u0119ci\u0107 wok\u00f3\u0142 drzewa.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Natychmiast przysz\u0142y mi do g\u0142owy historyjki o zwyczajach w\u0119gorzy, kt\u00f3rymi raczy\u0142a mnie mama, kiedy po szkole wybiera\u0142em si\u0119 nad jezioro lub rzek\u0119.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Nie ma si\u0119 co certoli\u0107, je\u017celi to w\u0119gorz, to trzeba go si\u0142\u0105 bra\u0107 \u2013 b\u0142ysn\u0105\u0142em znajomo\u015bci\u0105 tematu.<br>Raz ryba, raz on odzyskiwa\u0142 kilka metr\u00f3w \u017cy\u0142ki. Dziwi\u0142o mnie, \u017ce nie by\u0142o s\u0142ycha\u0107 plusk\u00f3w, ale mog\u0142a je t\u0142umi\u0107 mg\u0142a albo te\u017c ryba by\u0142a jeszcze g\u0142\u0119boko.<br>Mg\u0142a jednak zacz\u0119\u0142a powoli rzedn\u0105\u0107, od czasu do czasu mo\u017cna by\u0142o co nieco dojrze\u0107. Rzeczywi\u015bcie, z g\u0142\u0119bin wy\u0142ania\u0142a si\u0119 g\u0142owa tajemniczej ryby \u2013 te\u017c by\u0142em pewny, \u017ce to w\u0119gorz &#8211; a w wod\u0119 spiralnie wkr\u0119ca\u0142o si\u0119 jej cia\u0142o. Mia\u0142 facet racj\u0119, to by\u0142a ryba jego \u017cycia, a ja dodatkowo by\u0142em pewien, \u017ce na haku wisi rekord Polski. Nie powiedzia\u0142em mu tego, \u017ceby go dodatkowo nie stresowa\u0107.<br>Nawet teraz nie wiem, czy nie by\u0142oby lepiej, gdybym go wtedy opu\u015bci\u0142. Przynajmniej mia\u0142by o czym opowiada\u0107, a tak obieca\u0142em mu wtedy, \u017ce dop\u00f3ki \u017cyj\u0119, nikt si\u0119 o jego wyczynie nie dowie.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Up\u0142yn\u0119\u0142o jeszcze kilka d\u0142ugich jak ta noc minut, mg\u0142a si\u0119 podnios\u0142a i z wody wy\u0142oni\u0142a si\u0119 pot\u0119\u017cna, lekko skr\u0119cona stalowa lina. Gdyby j\u0105 zmierzy\u0107 i zwa\u017cy\u0107, rekord Polski jeszcze przez nast\u0119pne pokolenie nie by\u0142by zagro\u017cony.<\/p>\n\n\n\n<p>Po latach postanowi\u0142em zn\u00f3w pojecha\u0107 nad Czartowskie. W\u0119dkowaniu mog\u0142em po\u015bwi\u0119ci\u0107 tylko jedn\u0105 noc. Znajomi, u kt\u00f3rych si\u0119 zatrzyma\u0142em, dawali g\u0142ow\u0119, \u017ce nocami mo\u017cna tam na\u0142owi\u0107 leszczy i sandaczy. Starsza pani, babcia znajomego, widz\u0105c wieczorem, \u017ce si\u0119 sam na ryby wybieram, obwie\u015bci\u0142a mi tajemniczym g\u0142osem: \u201cBoccie si\u0119 panie na si\u0119, tam diob\u0142y cuda wyprawiaj\u0105\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Do samochodu \u0142aduj\u0119 w\u0119dki, fotel, \u015bwietliki, kukurydz\u0119, pinki, leszczow\u0105 zan\u0119t\u0119, sygnalizatory, siatk\u0119 &#8211; i zn\u00f3w jestem nad Czartowskim. Sam jak okiem si\u0119gn\u0105\u0107. Jezioro takie jak wtedy, ale nie ca\u0142kiem, bo znacznie brudniejsze. Wsz\u0119dzie wida\u0107 \u015blady po biwakowiczach i po\u017cal si\u0119 Bo\u017ce \u201cw\u0119dkarzach\u201d. Te pozosta\u0142o\u015bci pozwoli\u0142y mi ze stuprocentow\u0105 pewno\u015bci\u0105 stwierdzi\u0107, jakie zan\u0119ty i przyn\u0119ty tutejsze ryby lubi\u0105 najbardziej, kt\u00f3re stanowiska daj\u0105 gwarancj\u0119 z\u0142owienia okazu, gdzie \u0142owi\u0105 smakosze poszczeg\u00f3lnych gatunk\u00f3w w\u00f3dki.<\/p>\n\n\n\n<p>Do wieczora mia\u0142em kilka niewielkich p\u0142oci i leszczyka, kt\u00f3ry wr\u00f3ci\u0142 do wody po rodzic\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Przezbroi\u0142em zestawy, na sp\u0142awiki za\u0142o\u017cy\u0142em sygnalizatory, na haczykach powiesi\u0142em p\u0142otki, zarzuci\u0142em i odda\u0142em si\u0119 marzeniom. Rozparty w fotelu, wspomina\u0142em czasy, kiedy musia\u0142 go zast\u0105pi\u0107 kamie\u0144, deska lub zwini\u0119ta peleryna. I jak to trzeba by\u0142o wyt\u0119\u017ca\u0107 wzrok, \u017ceby wieczorem dostrzec branie. A dzisiaj \u015bwietlik i po k\u0142opocie.<\/p>\n\n\n\n<p>Rozmarzy\u0142em si\u0119. Nagle z oddali us\u0142ysza\u0142em jaki\u015b skowyt. Psy to czy wilki? Chyba wilki, bo zaczynaj\u0105 sw\u00f3j piekielny koncert. Wyje jeden, drugi, trzeci \u2013 nawo\u0142uj\u0105 si\u0119 zapewne na wsp\u00f3lne \u0142owy. Dziwne, s\u0142ysz\u0119 ich wycie tu\u017c nad sob\u0105. Ogl\u0105dam si\u0119 i widz\u0119 je na tle roz\u015bwietlonego ksi\u0119\u017cycem nieba. Wataha.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c wiem. To na mnie zamierzaj\u0105 zapolowa\u0107. Ponad sto kilo t\u0142ustego mi\u0119ska, b\u0119d\u0105 mia\u0142y uczt\u0119. Ale nie sprzedam tanio sk\u00f3ry. Jaka szkoda, \u017ce wieczorem nie rozpali\u0142em ogniska, odpad\u0142a pierwsza deska ratunku. Ale przecie\u017c jest inna, a w\u0142a\u015bciwie s\u0105 inne. Drzewa!<br>Bez namys\u0142u wskakuj\u0119 na najbli\u017csze, w miar\u0119 grube i wysokie, a w dodatku li\u015bciaste. Sadowi\u0105c si\u0119 wygodnie na grubej ga\u0142\u0119zi, jak w fotelu, s\u0142ysz\u0119 jaki\u015b dziwny, st\u0142umiony warkot. Wyt\u0119\u017cam s\u0142uch i w\u0142asnym uszom nie wierz\u0119. To stary b\u00f3br ochoczo zabra\u0142 si\u0119 do pi\u0142owania mojego drzewa! Do s\u0105siedniego mam za daleko, \u017ceby przeskoczy\u0107. Nie zgin\u0119 zagryziony ich siekaczami, lepiej si\u0119 utopi\u0107 &#8211; my\u015bl\u0119 i przechylam drzewo w stron\u0119 jeziora. Pada z trzaskiem, podnosz\u0105c fale na wodzie. Wstaj\u0119 i kln\u0105c na czym \u015bwiat stoi, mokry od g\u0142owy po pas, s\u0142ysz\u0119 \u015bpiew sygnalizatora.<\/p>\n\n\n\n<p>J\u00f3zef Micha\u0142czak<br>Kamienna G\u00f3ra<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 \u015bwit, z zak\u0105tk\u00f3w jeziora powoli zacz\u0119\u0142y wype\u0142za\u0107 poranne mg\u0142y, ostatnia chwila, by zaj\u0105\u0107 si\u0119 tym, po co tu przyjecha\u0142em.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":9922,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9920"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9920"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9920\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9923,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9920\/revisions\/9923"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9922"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9920"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9920"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9920"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}