{"id":9035,"date":"2008-02-18T02:30:00","date_gmt":"2008-02-18T01:30:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=9035"},"modified":"2021-11-13T02:31:36","modified_gmt":"2021-11-13T01:31:36","slug":"nalim-to-mietus-a-nie-dorsz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2008\/02\/18\/nalim-to-mietus-a-nie-dorsz\/","title":{"rendered":"NALIM TO MI\u0118TUS, A NIE DORSZ"},"content":{"rendered":"\n<p>O rybach kt\u00f3re wychodz\u0105 na \u0142\u00f3w, gdy psa \u017cal z domu wyp\u0119dzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W po\u0142owie lat 80. ubieg\u0142ego wieku studiowa\u0142em w Moskwie. O w\u0119dkarstwie nie mia\u0142em bladego poj\u0119cia. By\u0142 koniec stycznia lub pocz\u0105tek lutego, srogi mr\u00f3z &#8211; w granicach 30 stopni i do\u015b\u0107 silny wiatr.<\/p>\n\n\n\n<p>Mieszka\u0142em w akademiku niedaleko stacji metra Nowoswobodskaja. Mia\u0142em tu wielu znajomych, ale tego pozna\u0142em w oryginalny spos\u00f3b. Niewiele o nim wiedzia\u0142em, chocia\u017c by\u0142em z nim na jednym roku. Kt\u00f3rego\u015b dnia stan\u0105\u0142 w drzwiach mojego pokoju i zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107 o \u0142owieniu ryb.<br><br>Mia\u0142 na imi\u0119 Dima. Pozwoli\u0142 mi m\u00f3wi\u0107 do siebie po imieniu po trzech szklankach \u2013 jak wiadomo prawdziwi Rosjanie nie u\u017cywaj\u0105 mniejszych pojemnik\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Jutro jedziemy na ryby &#8211; og\u0142osi\u0142 stanowczo.<\/li><li>Jakie ryby, gdzie, kiedy, w tak\u0105 pogod\u0119? &#8211; to tylko niekt\u00f3re z pyta\u0144, jakie zdo\u0142a\u0142em wykrztusi\u0107. W ko\u0144cu wy\u0142ga\u0142em si\u0119 jakim\u015b zaliczeniem. Nie uwierzy\u0142. &#8211; Jak nie, to nie. Jeszcze po\u017ca\u0142ujesz. I tyle go widzia\u0142em.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Pewnie bym o zdarzeniu zapomnia\u0142, ale wkr\u00f3tce potem odebra\u0142em telefon z portierni. Dy\u017curna oznajmi\u0142a, \u017ce czeka na mnie pilna przesy\u0142ka. Na dole od dy\u017curnego milicjanta odebra\u0142em co\u015b opakowanego w gazet\u0119. Odwijam \u201cKomsomolsk\u0105 Prawd\u0119\u201d i widz\u0119 dwie ponadp\u00f3\u0142metrowe, z marmurkowym deseniem ryby. Nie wiedzia\u0142em, co to za jedne, (\u017ce ryby pozna\u0142em po braku n\u00f3g). Z niewiedzy wyprowadzi\u0142a mnie dy\u017curna stwierdzaj\u0105c, \u017ce to niechybnie nalimy. Doda\u0142a te\u017c, \u017ce najlepsza z nich jest w\u0105troba.<br>Wszystko sta\u0142o si\u0119 dla mnie jasne, Moskwa jest przecie\u017c portem pi\u0119ciu m\u00f3rz, i to na pewno s\u0105 dorsze. Niewiele si\u0119 pomyli\u0142em.<br>Ryby trafi\u0142y do zaprzyja\u017anionych Rosjanek, a nast\u0119pnie na patelni\u0119. Rewelacja. Co\u015b jednak nie dawa\u0142o mi spokoju. Dorsze tak daleko od morza? Sprawdzi\u0142em w s\u0142owniku &#8211; nalim to mi\u0119tus, a nie dorsz.<\/p>\n\n\n\n<p>Zadzwoni\u0142em do Dimy z podzi\u0119kowaniami i to mnie uwi\u0105za\u0142o do mi\u0119tus\u00f3w na nast\u0119pnych trzydzie\u015bci lat. Podzi\u0119kowania przyj\u0105\u0142 i nie znosz\u0105cym sprzeciwu tonem zapowiedzia\u0142, tym razem ju\u017c wsp\u00f3ln\u0105, wypraw\u0119 na mi\u0119tusy.<\/p>\n\n\n\n<p>Mia\u0142em czeka\u0107 na telefon, a w tym czasie zgromadzi\u0107 jak najcieplejsz\u0105 odzie\u017c. Buty walonki, czapk\u0119 uszank\u0119 Dima wzi\u0105\u0142 na siebie. Sprz\u0119t te\u017c.<br><br>Kilkakrotnie te\u017c wspomnia\u0142 o zrobieniu zapasu 95-procentowego p\u0142ynu rozgrzewaj\u0105cego, w kt\u00f3ry Polacy mogli si\u0119 zaopatrzy\u0107 w sklepie Baltony w ambasadzie. Jak twierdzi\u0142, niezb\u0119dnego do rozpalenia ogniska. Pali jak diabli \u2013 m\u00f3wi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Na moje w\u0105tpliwo\u015bci, \u017ce nie mam stosownych uprawnie\u0144 w\u0119dkarskich, odpowiedzia\u0142, \u017ce nie s\u0105 potrzebne. Na wodach Rosji mo\u017ce \u0142owi\u0107 ka\u017cdy, cz\u0142onkom zwi\u0105zku w\u0119dkarskiego przys\u0142uguj\u0105 jedynie wi\u0119ksze uprawnienia (wi\u0119cej w\u0119dek, wi\u0119cej haczyk\u00f3w w zestawie itp.) . Ale to si\u0119 zmienia, tak jak zmienia si\u0119 i sama Matuszka Rossija.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie musia\u0142em d\u0142ugo czeka\u0107. &#8211; Jutro o 15.00 na twojej stacji metra &#8211; pad\u0142a komenda.<br>Godzina 15.00 to w metrze pocz\u0105tek szczytu. Sk\u0142ady pojawiaj\u0105 si\u0119 co 15 sekund i wyrzucaj\u0105 z siebie tysi\u0105ce ludzi.<br>Dimy jednak w tym t\u0142umie nie spos\u00f3b by\u0142o przegapi\u0107. W jednej r\u0119ce dzier\u017cy\u0142 pot\u0119\u017cny \u0142om, w drugiej spore wiadro, na grzbiecie mia\u0142 wypchany plecak. Ubranie raczej nie z salonu mody.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie mia\u0142 problem\u00f3w ze znalezieniem miejsca w wagonie. Potem jeszcze 30 minut autobusem, kwadrans piechot\u0105 i byli\u015bmy na miejscu.<br><br>Mimo ciemno\u015bci, na pierwszy rzut oka &#8211; zatylie, \u017ceby nie powiedzie\u0107 zadupie. W oddali mrugaj\u0105 \u015bwiat\u0142a miasta. M\u00f3j przewodnik m\u00f3wi, \u017ce jeste\u015bmy nad kana\u0142em imienia rzeki Moskwy. Miasto Moskwa, rzeka Moskwa, kana\u0142 imienia rzeki Moskwy. Durne to, ale za to jak interesuj\u0105co brzmi.<br><br>Stan\u0119li\u015bmy, dla ochrony przed wiatrem, pod k\u0119p\u0105 drzew. Zmiana obuwia i nakry\u0107 g\u0142owy. Wiadro chowamy w \u015bniegu. Plan jest taki: kujemy dziury w lodzie, zak\u0142adamy \u017cywce i zapuszczamy je pod l\u00f3d. P\u00f3\u017aniej pozostaje jedynie czeka\u0107. \u0141atwo powiedzie\u0107, trudniej wykona\u0107. Kucie sz\u0142o z oporami ale dawa\u0142o przynajmniej uczucie ciep\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziury gotowe. Dima wyci\u0105ga z plecaka trzy p\u00f3\u0142metrowej d\u0142ugo\u015bci ko\u0142ki \u015brednicy 4-5 cm z nawini\u0119t\u0105 oko\u0142o milimetrowej grubo\u015bci \u017cy\u0142k\u0105. Na ko\u0144cach \u017cy\u0142ek spore kotwice, 40 cm od nich umocowane na sta\u0142e p\u0142askie, 150-gramowe ci\u0119\u017carki. D\u0142ugo\u015b\u0107 zestawu ok. 30 metr\u00f3w. Po zaczepieniu \u017cywca za obie wargi zestaw w\u0119drowa\u0142 do wody, a ko\u0142ek wbija\u0142o si\u0119 w ubity \u015bnieg. Gdy nie ma \u015bniegu, ko\u0142ek polewa si\u0119 wod\u0105 z przer\u0119bli i czeka a\u017c przymarznie do lodu. \u017bywcami by\u0142y 7-10-cm p\u0142ocie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracamy pod drzewa, zestawy mamy sprawdza\u0107, na zmian\u0119, co p\u00f3\u0142 godziny. Jednak z pocz\u0105tku pozosta\u0142em biernym obserwatorem. To by\u0142o najd\u0142u\u017csze p\u00f3\u0142 godziny w moim \u017cyciu \u2013 wiatr i mr\u00f3z robi\u0142y swoje. Pewnie bym rana nie doczeka\u0142 bez pomocy Dimy. Wyci\u0105gn\u0105\u0142 z plecaka saperk\u0119 i zrobi\u0142 ze mnie pomocnika zduna. Moim zadaniem by\u0142o zbudowanie ze \u015bniegu wa\u0142u dla ochrony przed wiatrem. On w tym czasie mia\u0142 dostarczy\u0107 na miejsce grzejnik, kt\u00f3ry przywi\u00f3z\u0142 gdzie\u015b tu jeszcze latem.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015amigaj\u0105c saperk\u0105, ko\u0144czy\u0142em wa\u0142, kiedy nadszed\u0142 Dima z grzejnikiem. By\u0142a to stara opona od ci\u0119\u017car\u00f3wki. Napcha\u0142 do niej \u015bniegu, pola\u0142 skraj opony naft\u0105 i podpali\u0142. Zaskwiercza\u0142o, za\u015bmierdzia\u0142o i po chwili poczu\u0142em ciep\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Przysz\u0142a pora sprawdzi\u0107 zestawy. Dima \u0142omem odku\u0142 zalodzony przer\u0119bel i kilka razy szarpn\u0105\u0142 \u017cy\u0142k\u0119. Nic. Przy nast\u0119pnej przer\u0119bli &#8211; moja kolej. Szarpn\u0105\u0142em i poczu\u0142em na \u017cy\u0142ce co\u015b \u017cywego. Ale na l\u00f3d zdobycz wyholowa\u0142, bez zb\u0119dnych ceregieli (co znaczy milimetrowa \u017cy\u0142ka), do\u015bwiadczony kolega. To by\u0142 mi\u0119tus, wi\u0119kszy od tych, kt\u00f3re dotychczas widzia\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p>Wracamy z nim do naszego pieca. Najwy\u017cszy czas, szcz\u0119kanie z\u0119b\u00f3w zag\u0142usza mi my\u015bli. Dima sk\u0142adanym no\u017cem rozcina mi\u0119tusa od g\u0142owy do ogona i wyjmuje wn\u0119trzno\u015bci. Oddziela w\u0105trob\u0119, wielko\u015bci d\u0142oni i osusza j\u0105 gazet\u0105. Kawa\u0142ek siatki ogrodowej w stalowych ramkach uk\u0142ada na oponie, na siatce patelni\u0119, kt\u00f3r\u0105 posypuje gruboziarnist\u0105 sol\u0105. Na niej rozk\u0142ada po\u0142\u00f3wki w\u0105troby.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>A teraz uradujemy cia\u0142o i dusz\u0119. Polewaj i nie \u017ca\u0142uj! Podstawi\u0142 p\u00f3\u0142litrowy osmalony kubek. Nala\u0142em jedn\u0105 czwart\u0105. Odkroi\u0142 kawa\u0142ek w\u0105troby i na no\u017cu podni\u00f3s\u0142 do ust. W porz\u0105dku &#8211; dobra, wci\u0105gn\u0105\u0142 powietrze (znawca) i wychyli\u0142 zawarto\u015b\u0107 kubka. Tylko mu si\u0119 oczy za\u015bmia\u0142y.<br>Kolej na mnie. Spr\u00f3bowa\u0142em. Niebo w g\u0119bie, w\u0105tr\u00f3bka rozp\u0142ywa\u0142a si\u0119 w ustach jak wedlowska czekolada. Wychyli\u0142em kubek. Pali\u0142o, zgodnie z zapowiedzi\u0105. I tak do 4 rano &#8211; od przer\u0119bli do bufetu z wyszynkiem i z powrotem. Mi\u0119tus\u00f3w poleg\u0142o, o ile jeszcze potrafi\u0142em liczy\u0107, osiem. Nie wszystkie zjedli\u015bmy.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Powr\u00f3t. Trzeba by\u0142o widzie\u0107 miny przechodni\u00f3w i pasa\u017cer\u00f3w na widok stercz\u0105cych z plecaka ogon\u00f3w i \u0142b\u00f3w naszych ryb.<br>Rozstali\u015bmy si\u0119 na stacji metra, jak si\u0119 okaza\u0142o, na zawsze. Przys\u0142a\u0142 mi kartk\u0119 z Kamczatki; dosta\u0142 tam skierowanie. Zawsze marzy\u0142 o wodach Syberii. Zaprasza\u0142. Nie skorzysta\u0142em, z braku czasu i pieni\u0119dzy. W ko\u0144cu i adres si\u0119 zawieruszy\u0142. Dzi\u0119kuj\u0119 ci Dima.<\/p>\n\n\n\n<p>J\u00f3zef Micha\u0142czak<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>O rybach kt\u00f3re wychodz\u0105 na \u0142\u00f3w, gdy psa \u017cal z domu wyp\u0119dzi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":9036,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[63],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9035"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=9035"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9035\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":9037,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/9035\/revisions\/9037"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/9036"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=9035"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=9035"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=9035"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}