{"id":8600,"date":"2007-06-30T15:28:00","date_gmt":"2007-06-30T13:28:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=8600"},"modified":"2021-11-12T15:30:01","modified_gmt":"2021-11-12T14:30:01","slug":"plan-b","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2007\/06\/30\/plan-b\/","title":{"rendered":"PLAN B"},"content":{"rendered":"\n<p>Miejsc\u00f3wka nad Dunajcem w Kro\u015bcienku. Przedostatni dzie\u0144 lutego, ostatnia w sezonie wyprawa na g\u0142owacic\u0119. Jest pi\u0105ta rano i zupe\u0142nie ciemno. Nad wod\u0105 pusto. Po dwudziestu minutach, uzbrojony w ci\u0119\u017cki \u0142ososiowy spining, bardzo powoli wchodz\u0119 do wody. Zak\u0142adam wielkiego \u0142amanego krakuska. Na celowniku g\u0142owacica. Taki jest m\u00f3j plan A.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141owi si\u0119 wspaniale. Nie ma mrozu, poziom wody \u015bredni, \u017cadnego w\u0119dkarza w zasi\u0119gu wzroku, a jednak z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 m\u00f3j zapa\u0142 s\u0142abnie. Stopniowo si\u0119 rozja\u015bnia i coraz wyra\u017aniej widz\u0119 na wodzie oznaki \u017cerowania. Nie, nie, nie g\u0142owacicy. \u017beruj\u0105 pstr\u0105\u017cki, klenie i chyba ma\u0142e lipienie. Za\u0142o\u017c\u0119 si\u0119, \u017ce nawet uklejki zbieraj\u0105 drobniutk\u0105 czarn\u0105 sieczk\u0119. Ka\u017cde oczko na \u015brodku rzeki jest dowodem, \u017ce g\u0142owacice dzi\u015b nie \u017ceruj\u0105. Gdyby polowa\u0142y, to drobne ryby udawa\u0142yby, \u017ce ich nie ma. Rozgl\u0105dam si\u0119 po wodzie z nadziej\u0105, \u017ce zobacz\u0119 du\u017ce zawirowanie, sp\u0142aw lub cho\u0107by miedziany b\u0142ysk. Nic z tych rzeczy. Drobnica hasa zupe\u0142nie bezkarnie.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"494\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-3.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8603\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-3.jpg 494w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-3-228x300.jpg 228w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-3-319x420.jpg 319w\" sizes=\"(max-width: 494px) 100vw, 494px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Robi si\u0119 ju\u017c ca\u0142kiem jasno. Zmieniam woblera na 13-centymetrow\u0105 imitacj\u0119 uklei i id\u0119 na wlew. Bardzo dok\u0142adnie przeczesuj\u0119 kolejne pr\u0105dy i warkocze za g\u0142azami. Bez wyniku. Jeszcze raz prze\u0142awiam g\u0142\u0119bi\u0119 i p\u0142a\u0144 pod murem, tym razem trzycz\u0119\u015bciowym wid\u0142em. S\u0142o\u0144ce wychyla si\u0119 ponad g\u00f3rami i prze\u015bwietla krystalicznie czyst\u0105 wod\u0119. Po trzech godzinach biczowania rzeki ci\u0119\u017ckim spiningiem kapituluj\u0119. Zrezygnowany cz\u0142api\u0119 do samochodu. O g\u0142owacicy trzeba dzisiaj zapomnie\u0107. Pora na plan B. Trzeba poszuka\u0107 pstr\u0105g\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Szykuj\u0119 lekki spining. Lekki, jak na dunajcowe warunki. Trzymetrowy kij o ci\u0119\u017carze wyrzutowym 5 &#8211; 20 g i niezawodny cardinal C-4. Na szpuli 300 m \u017cy\u0142ki 0,22, a siedmiocentymetrowa p\u0142ywaj\u0105ca rapalka jest uzbrojona w podw\u00f3jnie wzmocnione kotwice nr 6. O, wypraszam sobie te u\u015bmieszki! Kiedy\u015b \u0142owi\u0142em tu pstr\u0105gi delikatniej, a\u017c kiedy\u015b przysz\u0142a chwila prawdy. Woblerka zaatakowa\u0142a blisko metrowa g\u0142owacica. Kiedy po dramatycznym holu doprowadzi\u0142em j\u0105 wreszcie na postrz\u0119pionej dwudziestce pod nogi, otworzy\u0142a pysk, wyplu\u0142a woblerka i majestatycznie odp\u0142yn\u0119\u0142a. Dwie rozprostowane kotwiczki \u00f3semki zostawi\u0142em sobie na pami\u0105tk\u0119 w\u0142asnej g\u0142upoty.<\/p>\n\n\n\n<p>Rzeka jest jeszcze lodowata, wi\u0119c postanawiam szuka\u0107 pstr\u0105g\u00f3w w spokojnej wodzie wzd\u0142u\u017c muru oporowego. Imitacj\u0105 uklei starannie przeczesuj\u0119 wlew i p\u00f3\u0142torametrow\u0105 rynn\u0119 wymyt\u0105 wzd\u0142u\u017c prawego brzegu, potem usian\u0105 g\u0142azami p\u0142ycizn\u0119 o do\u015b\u0107 szybkim pr\u0105dzie. Kryje si\u0119 tam niejeden gruby pstr\u0105g, ale tym razem \u017caden nie kwapi si\u0119 do brania.<\/p>\n\n\n\n<p>Przychodzi wreszcie kolej na g\u0142\u0119bok\u0105 p\u0142a\u0144. Rzucam woblerka lekkim skosem w d\u00f3\u0142 rzeki, pod sam mur oporowy. Tam go przytrzymuj\u0119 i czekam, a\u017c sp\u0142ynie poza g\u0142\u00f3wny nurt. Co par\u0119 sekund podci\u0105gam go i odpuszczam kr\u00f3tkimi ruchami szczyt\u00f3wki. Kiedy schodzi ju\u017c na skraj p\u0142ycizny, \u015bci\u0105gam go kr\u00f3tkimi skokami. Po \u0107wier\u0107 obrotu korbk\u0105 ko\u0142owrotka. Krok w d\u00f3\u0142 i kolejny rzut. I jeszcze jeden. P\u0142a\u0144 jest bardzo obszerna i schodzi mi na tym kilka godzin.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"775\" height=\"577\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-8601\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3.jpg 775w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-300x223.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-768x572.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-485x360.jpg 485w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-696x518.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-564x420.jpg 564w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-80x60.jpg 80w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-planB-3-265x198.jpg 265w\" sizes=\"(max-width: 775px) 100vw, 775px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Przypominam sobie o tkwi\u0105cym w kieszeni dozowniczku z pstr\u0105gowym atraktorem. Posmarowany kleist\u0105 mazi\u0105 wobler pracuje tak samo, ale \u0142owi mi si\u0119 lepiej, bo od nowa zaczynam wierzy\u0107 w sukces. I rzeczywi\u015bcie, jest branie. Po kr\u00f3tkim holu w podbieraku mam ledwie wymiarowego klenika. Ale gdzie te pstr\u0105gi? Nie by\u0142o ich na wlewie, nie bior\u0105 na p\u0142ani, czy\u017cby ju\u017c przenios\u0142y si\u0119 w pr\u0105dy? Niemo\u017cliwe.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest jeszcze ko\u0144c\u00f3wka p\u0142ani. Bardzo ciekawa. Po prawej stronie rzeki rozci\u0105ga si\u0119 obszerne wyp\u0142ycenie, wzd\u0142u\u017c lewego brzegu tworzy si\u0119 coraz to w\u0119\u017csza i g\u0142\u0119bsza rynna. Tam, gdzie si\u0119 ko\u0144czy mur oporowy, Dunajec \u0142agodnie zakr\u0119ca w prawo. \u017beby podczas powodzi nurt rzeki nie niszczy\u0142 lewego brzegu, u wylotu rynny usypano z kilku wywrotek g\u0142az\u00f3w co\u015b w rodzaju grobli czy te\u017c podwodnej g\u0142\u00f3wki. Kiedy\u015b da\u0142o si\u0119 tamt\u0119dy przej\u015b\u0107 w woderach na drug\u0105 stron\u0119 rzeki, teraz wa\u0142 kamieni jest w wielu miejscach porozrywany przez wod\u0119. Licz\u0119 na to, \u017ce czai si\u0119 tam jaki\u015b drapie\u017cnik.<br><br>Dochodzi trzynasta, kiedy podchodz\u0119 ostro\u017cnie skrajem p\u0142ycizny i przeczesuj\u0119 woblerem nap\u0142yw grobli. Bez rezultatu. Kilkakrotnie przeprowadzam przyn\u0119t\u0119 nad kamieniami, potem za nimi. Pracuj\u0119 woblerem wte i wewte. Przytrzymuj\u0119 w miejscu, podci\u0105gam, sp\u0142awiam z nurtem na spokojn\u0105 wod\u0119 za kamienie. Bez \u017cadnego skutku. Zmieniam wobler na taki sam, ale imituj\u0105cy strzebl\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Starannie smaruj\u0119 go atraktorem. Przy drugim przeprowadzeniu czuj\u0119 mocne uderzenie w kipieli za grobl\u0105. Zacinam. Ryba kot\u0142uje wod\u0119 na powierzchni, a potem z jednostajnym wizgiem hamulca zaczyna odje\u017cd\u017ca\u0107 w d\u00f3\u0142 rzeki. Zrozumia\u0142em wreszcie, dlaczego nic tu nie bra\u0142o. Za grobl\u0105 czai\u0142a si\u0119 g\u0142owacica, wi\u0119c \u017cadna inna ryba nie \u015bmia\u0142a si\u0119 tu pokaza\u0107. Zn\u00f3w skot\u0142owanie na powierzchni. Ryba jest pot\u0119\u017cna, ale siedemdziesi\u0119ciu centymetr\u00f3w chyba jednak nie ma. Dziwne tylko, \u017ce w przeb\u0142yskuj\u0105cym mi\u0119dzy chmurami s\u0142o\u0144cu nie zobaczy\u0142em charakterystycznego miedzianego odblasku. Kij rytmicznie pulsuje. Ryba szalej\u0105ca w nurcie ci\u0105gle wybiera \u017cy\u0142k\u0119. Boj\u0119 si\u0119 dokr\u0119ca\u0107 hamulec. Schodz\u0119 do ryby i jednocze\u015bnie nawijam \u017cy\u0142k\u0119 na ko\u0142owrotek. \u017beby zmniejszy\u0107 ryzyko kolejnych wyskok\u00f3w, ca\u0142y czas trzymam koniec szczyt\u00f3wki w wodzie. Jestem ju\u017c o kilka metr\u00f3w od niej. Staram si\u0119 j\u0105 odci\u0105gn\u0105\u0107 poza nurt.<\/p>\n\n\n\n<p>Po minucie wreszcie udaje mi si\u0119 j\u0105 wprowadzi\u0107 na p\u0142ytk\u0105, spokojn\u0105 wod\u0119. Omija mnie szerokim \u0142ukiem i p\u0142ynie w g\u00f3r\u0119 rzeki. W polaroidach wyra\u017anie widz\u0119 oliwkowoz\u0142oty bok i wielkie czarne kropki. To jednak pot\u0119\u017cny pstr\u0105g! Z wra\u017cenia przestaj\u0119 my\u015ble\u0107 i si\u0142\u0105 pr\u00f3buj\u0119 nie ca\u0142kiem jeszcze zm\u0119czon\u0105 ryb\u0119 wprowadzi\u0107 do podbieraka. Prawie ociera si\u0119 o obr\u0119cz i zn\u00f3w ucieka w g\u00f3r\u0119 rzeki. Nie ma ju\u017c jednak si\u0142 na pokonanie oporu hamulca. Po kilkudziesi\u0119ciu sekundach poddaje si\u0119 i sp\u0142ywa wprost w nadstawiony podbierak.<\/p>\n\n\n\n<p>Wynosz\u0119 j\u0105 po kamieniach daleko na brzeg. Ci\u0105gle nie mog\u0119 uwierzy\u0107 w to, co si\u0119 sta\u0142o. Prze\u015blicznie ubarwiona samica pstr\u0105ga potokowego. Pomimo wczesnej pory roku jest w doskona\u0142ej kondycji i nie zna\u0107 ju\u017c po niej \u015blad\u00f3w przebytego tar\u0142a. Przednia kotwica woblera tkwi trzema grotami w lewych no\u017cyczkach, a jeden grot tylnej jest g\u0142\u0119boko wbity pod okiem.<\/p>\n\n\n\n<p>Ta ryba by\u0142a mi pisana. Ogon prawie dotyka sze\u015b\u0107dziesi\u0105tego trzeciego centymetra stolarskiej miary. Jeszcze nie widzia\u0142em takiego pstr\u0105ga na brzegu. Jestem w si\u00f3dmym niebie.<\/p>\n\n\n\n<p>Jerzy Mazurek<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Miejsc\u00f3wka nad Dunajcem w Kro\u015bcienku. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":8602,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8600"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8600"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8600\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8604,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8600\/revisions\/8604"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8602"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8600"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8600"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8600"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}