{"id":7772,"date":"2006-09-25T02:18:00","date_gmt":"2006-09-25T00:18:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=7772"},"modified":"2021-11-11T02:20:03","modified_gmt":"2021-11-11T01:20:03","slug":"tropy-leszczy","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2006\/09\/25\/tropy-leszczy\/","title":{"rendered":"TROPY LESZCZY"},"content":{"rendered":"\n<p>Wy\u015bledzi\u0107 leszcze w jeziorze nie jest \u0142atwo. Bardzo trudno te\u017c nie, ale przygoda to wspania\u0142a. Zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce naprawd\u0119 ma\u0142o w\u0119dkarzy obserwuje wod\u0119. Po prostu maj\u0105 na jeziorze swoje tajemne miejsca, tam si\u0119 zasadzaj\u0105 na ryby i czekaj\u0105. B\u0119d\u0105 dzi\u015b bra\u0142y czy nie? Ju\u017c wielu w\u0119dkarzy przekona\u0142em, nawet tych, kt\u00f3rzy \u0142owili obok mnie, \u017ce n\u0119cenie ryb w ich miejscach i w moich przynosi zupe\u0142nie inne wyniki.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugiej po\u0142owie lip ca, kiedy leszcze ju\u017c si\u0119 porz\u0105dnie wytar\u0142y i ruszy\u0142y na wy\u017cerk\u0119, wy\u015bledzi\u0142em je na p\u00f3\u0142nocnej stronie jeziora. Przez kilka dni z rz\u0119du daleko od brzegu widzia\u0142em na wodzie ogromne ilo\u015bci b\u0105bli. Od razu wyda\u0142y mi si\u0119 podejrzane. Niby leszczowe, a bardziej jakby linowe. Jakiekolwiek by by\u0142y, pomy\u015bla\u0142em sobie, s\u0105 tam ryby, kt\u00f3re ryj\u0105 w mule, i warto w to miejsce posypa\u0107. Po trzech dniach mia\u0142em w siatce kilka leszczy powy\u017cej dw\u00f3ch kilogram\u00f3w. Z dnia na dzie\u0144 w \u0142owisku ich przybywa\u0142o i bra\u0142y coraz wi\u0119ksze.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"752\" height=\"569\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7774\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-2.jpg 752w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-2-300x227.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-2-696x527.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-2-555x420.jpg 555w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-2-80x60.jpg 80w\" sizes=\"(max-width: 752px) 100vw, 752px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Przybywa\u0142o ryb, ale i w\u0119dkarzy. Po dw\u00f3ch tygodniach sta\u0142o obok mnie ju\u017c osiem \u0142odzi. Dzi\u0119ki Bogu \u017cadna z nich nie wysuwa\u0142a si\u0119 do przodu, przed sp\u0142awiki innych w\u0119dkarzy. Wszyscy stali w jednym rz\u0119dzie, jak flota marynarki wojennej. Ta liczna frekwencja wcale mi si\u0119 nie podoba\u0142a, ale przecie\u017c ka\u017cdy chcia\u0142by sobie na\u0142owi\u0107 takich pot\u0119\u017cnych leszczy. Szkoda tylko, \u017ce \u017caden z moich s\u0105siad\u00f3w nawet nie pomy\u015bla\u0142, ile mnie to kosztowa\u0142o, \u017ceby znale\u017a\u0107 takie miejsce i odpowiedni\u0105 zan\u0119t\u0119. Dla nich leszcze po prostu tu bior\u0105 i tyle.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale i tak mia\u0142em satysfakcj\u0119, bo po tygodniu na ich stanowiskach leszcze bra\u0142y tylko do wschodu s\u0142o\u0144ca i wcale nie by\u0142y du\u017ce. Po wschodzie s\u0142o\u0144ca to ja zaczyna\u0142em \u0142owi\u0107, ale dlaczego, tego oni ju\u017c nie wiedzieli. Nikt nie zwraca\u0142 uwagi na pogod\u0119, nikt nie obserwowa\u0142 wody. Ka\u017cdy patrzy\u0142 tylko na swoje, ale przede wszystkim na moje sp\u0142awiki.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez miesi\u0105c by\u0142o s\u0142onecznie i bezwietrznie. Na \u0142\u00f3dkach nikt nie \u015bci\u0105ga\u0142 odzie\u017cy, \u017ceby si\u0119 poopala\u0107, bo to by by\u0142o niebezpieczne. Czapk\u0119 i koszulk\u0119 co chwil\u0119 moczy\u0142em w wodzie i wk\u0142ada\u0142em na siebie, \u017ceby si\u0119 troch\u0119 sch\u0142odzi\u0107. A leszcze bra\u0142y i to takich rozmiar\u00f3w, \u017ce s\u0105siedzi na \u0142\u00f3dkach g\u0119by rozdziawiali z podziwu. W te upa\u0142y wielu z nich przyp\u0142ywa\u0142o jeszcze w nocy, bo kiedy ja przyje\u017cd\u017ca\u0142em, a zawsze jestem nad wod\u0105 przed \u015bwitem, ju\u017c ich tam widzia\u0142em. Starali si\u0119 wykorzysta\u0107 ka\u017cd\u0105 minut\u0119, zanim s\u0142o\u0144ce dobrze o\u015bwietli wod\u0119 i brania leszczy zanikn\u0105. Rozmawiali\u015bmy o rybach, ale kiedy nawil\u017ca\u0142em swoj\u0105 zan\u0119t\u0119 wod\u0105 z jeziora, \u017caden z nich nie zapyta\u0142, po co to robi\u0119, jak\u0105 mam zan\u0119t\u0119, dlaczego ja \u0142owi\u0119, a im si\u0119 to nie udaje.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wyp\u0142ywa\u0142em na \u0142owisko, woda zawsze by\u0142a cicha, a wtedy wszystko wida\u0107 dok\u0142adnie. Jeszcze przed wschodem s\u0142o\u0144ca leszcze \u015brednich rocznik\u00f3w \u017cerowa\u0142y w dnie (dlatego dawa\u0142y si\u0119 z\u0142owi\u0107 tym, kt\u00f3rzy mieli tam zarzucone w\u0119dki). Dowodem tego \u017cerowania by\u0142y b\u0105ble wychodz\u0105ce na powierzchni\u0119. By\u0142o ich po kilkana\u015bcie w jednym miejscu i mia\u0142y r\u00f3\u017cn\u0105 wielko\u015b\u0107. Z chwil\u0105, kiedy s\u0142o\u0144ce o\u015bwietli\u0142o wod\u0119, b\u0105ble znika\u0142y. Przez godzin\u0119 na wodzie nie dzia\u0142o si\u0119 nic, a s\u0105siedzi bra\u0144 nie mieli. Wtedy ja wchodzi\u0142em do gry. W\u0119dki zarzuca\u0142em dopiero w\u00f3wczas, kiedy na wprost mojego miejsca, lecz daleko na wodzie, zobaczy\u0142em pierwsze b\u0105ble. Dok\u0142adnie wiedzia\u0142em, co one oznaczaj\u0105. To wielkie zast\u0119py leszczy rusza\u0142y do mnie na \u017cer.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"201\" height=\"276\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Tropy-1-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7773\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p>Nap\u0142ywa\u0142y nie przy dnie, lecz w toni, na g\u0142\u0119boko\u015bci czterech metr\u00f3w od powierzchni, a do dna jest tam 12 metr\u00f3w. Dok\u0142adnie obserwowa\u0142em, gdzie tych b\u0105bli jest najwi\u0119cej, gdzie s\u0105 najwi\u0119ksze i czy czasami nie przesuwaj\u0105 si\u0119 w stron\u0119 otwartej wody. Schodzi\u0142y si\u0119 z r\u00f3\u017cnych stron. Gdy je zobaczy\u0142em w pobli\u017cu moich s\u0105siad\u00f3w, to zdr\u0119twia\u0142em. Ale oni nie wiedzieli, jakie ryby maj\u0105 w zasi\u0119gu w\u0119dki. Teraz by\u0142a moja kolej. N\u0119ci\u0142em mokr\u0105 zan\u0119t\u0105, kt\u00f3ra zostawia w toni du\u017co zapachu, a jeden z jej sk\u0142adnik\u00f3w, t\u0142usta \u015bruta sojowa, d\u0142ugo opada i dobrze przywabia. Ju\u017c po dw\u00f3ch &#8211; trzech minutach po zan\u0119ceniu widzia\u0142em, jak b\u0105ble zaczynaj\u0105 si\u0119 zbli\u017ca\u0107 do mojego \u0142owiska. Dla pewno\u015bci, \u017ceby leszcze dobrze wiedzia\u0142y, gdzie jest droga do \u017carcia. Po rybach, wieczorkiem, nieraz przekonywa\u0142em w\u0119dkarzy, \u017ce to nie jaka\u015b cudowna zan\u0119ta, \u017ce wystarczy obserwowa\u0107 wod\u0119. Nikt w to jednak nie wierzy\u0142. Nadal twierdzili, \u017ce mam jaki\u015b cudowny dodatek.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy\u015b z dziadkiem Frankiem, moim te\u015bciem, byli\u015bmy nad wod\u0105 jeszcze sporo przed \u015bwitem. Nie zje\u017cd\u017cali\u015bmy samochodem pod sam\u0105 wod\u0119, bo w nocy ostro popada\u0142o i trudno by\u0142oby wyjecha\u0107. Kiedy do jeziora by\u0142o jeszcze kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w, us\u0142ysza\u0142em, \u017ce kto\u015b si\u0119 kr\u0119ci przy \u0142odziach. Cofn\u0105\u0142em si\u0119, \u017ceby poszuka\u0107 porz\u0105dnego dr\u0105ga, kt\u00f3ry by\u0142by lepszy od policjanta. M\u00f3wi\u0119 do dziadka \u201cDawaj, idziemy\u201d, lecz dziadek, rozs\u0105dniejszy i bardziej opanowany, m\u00f3wi, \u017ceby chwil\u0119 poczeka\u0107, bo co\u015b jest nie tak. Skradam si\u0119, przykucn\u0105\u0142em pod wielkim bukiem, kilkana\u015bcie metr\u00f3w od \u0142odzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest jeszcze troch\u0119 ciemno i nie tyle widz\u0119, co s\u0142ysz\u0119, \u017ce w mojej \u0142odzi grzebie dw\u00f3ch facet\u00f3w. Na kl\u0119czkach zbieraj\u0105 wszystko, co tam zosta\u0142o od wczoraj, i smakuj\u0105. S\u0142ycha\u0107 pytania: \u201cCzujesz co\u015b? Co to za smak?\u201d. Bo\u017ce kochany, bardzo chcia\u0142o mi si\u0119 \u015bmia\u0107, ale przede wszystkim naprawd\u0119 \u017cal mi by\u0142o tych ch\u0142opak\u00f3w. Nie zdradzili\u015bmy z dziadkiem swojej obecno\u015bci, bo wiem, jak by si\u0119 poczuli. Poczekali\u015bmy, a\u017c sami odejd\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Po tygodniu zrezygnowa\u0142em z tego miejsca, bo chyba odkry\u0142em \u017ar\u00f3d\u0142o ropy. W moim \u0142owisku zacz\u0119\u0142y si\u0119 wydobywa\u0107 na powierzchni\u0119 du\u017ce kr\u0119gi t\u0142ustej kolorowej substancji, a po trzech dniach w\u0119dkarz, kt\u00f3ry sta\u0142 najbli\u017cej mnie, zahaczy\u0142 z dna co\u015b bardzo ci\u0119\u017ckiego, a \u017ce nie by\u0142 w ciemi\u0119 bity, od razu stwierdzi\u0142, \u017ce to nie ryba. I mia\u0142 racj\u0119, bo to by\u0142a du\u017ca torba plastikowa (reklam\u00f3wka), szczelnie zawi\u0105zana, lecz z dziurami po bokach, z kt\u00f3rych poma\u0142u s\u0105czy\u0142 si\u0119 rzadki smar maszynowy. C\u00f3\u017c mog\u0142em zrobi\u0107, podzi\u0119kowa\u0142em za towarzystwo i po raz kolejny by\u0142o mi \u017cal tych w\u0119dkarzy, bo wiedzia\u0142em, \u017ce w tym sezonie nikt tu ju\u017c nie po\u0142owi.<\/p>\n\n\n\n<p>W innym miejscu jeziora zauwa\u017cy\u0142em na powierzchni sporo b\u0105bli, oznaki \u017cerowania przy dnie i to bardzo intensywnego. By\u0142a to ju\u017c pierwsza po\u0142owa wrze\u015bnia, co oznacza\u0142o, \u017ce miejsce jest superdobre. Ale kiedy zmierzy\u0142em g\u0142\u0119boko\u015b\u0107, zaniem\u00f3wi\u0142em. Osiemna\u015bcie metr\u00f3w! Co\u015b tu nie gra, za g\u0142\u0119boko. Dwa dni po\u015bwi\u0119ci\u0142em na sondowanie i to ci\u0119\u017carkiem od kotwiczenia \u0142odzi. Na d\u0142oniach porobi\u0142y mi si\u0119 krwawi\u0105ce rany od linki, na kt\u00f3rej wisia\u0142o kilkunastokilowe \u017celastwo. Przesondowa\u0142em chyba dwa kilometry kwadratowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Przypuszczenia po raz kolejny si\u0119 potwierdzi\u0142y, bo od miejsca, gdzie b\u0105bli by\u0142o najwi\u0119cej, w odleg\u0142o\u015bci jakich\u015b stu pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu metr\u00f3w znalaz\u0142em znaczne wzniesienie dna. Znaczne, bo w najp\u0142ytszym miejscu ma p\u00f3\u0142tora metra, a spad schodzi do siedemnastu metr\u00f3w. Ten spad okazuje si\u0119 w\u0105wozem, bo za nim dno zn\u00f3w si\u0119 podnosi do o\u015bmiu metr\u00f3w, a potem spada na osiemna\u015bcie. Na dystansie stu metr\u00f3w spady schodz\u0105 z jednej strony do o\u015bmiu, a z drugiej do siedemnastu metr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Od razu rzucam zan\u0119t\u0119 do tego w\u0105wozu, na spad wzniesienia, kt\u00f3re ma osiem metr\u00f3w od powierzchni. Miejsce, gdzie by\u0142o tak du\u017co b\u0105bli, na razie zostawiam w spokoju. Trafi\u0119 czy zmarnuj\u0119 pi\u0119kny wrze\u015bniowy okres? Ju\u017c wkr\u00f3tce mia\u0142o si\u0119 to okaza\u0107 i to z pora\u017caj\u0105cym skutkiem.<br><br>Zan\u0119t\u0119 rozsypa\u0142em bardzo szeroko na 15 metrach g\u0142\u0119boko\u015bci. \u0141\u00f3d\u017a zamierza\u0142em kotwiczy\u0107 kilka metr\u00f3w wy\u017cej. P\u0119czak, owies i makaron lecia\u0142y do wody przez dwa dni, po kilkana\u015bcie kilo. Trzeciego dnia pr\u00f3buj\u0119 \u0142owi\u0107 i od razu pech, bo wiatr wieje z p\u00f3\u0142nocy, a z zachodu w\u0119druje front atmosferyczny. Rezygnuj\u0119 z \u0142owienia i nawet z n\u0119cenia, bo strach wyp\u0142ywa\u0107 \u0142odzi\u0105 na takie fale. Jednak wcale si\u0119 nie martwi\u0119, bo wiem, co po takiej dzisiejszej pogodzie b\u0119dzie jutro. B\u0119dzie super. Z zachodu pcha si\u0119 kolejny front, co przy wietrze z p\u00f3\u0142nocy mo\u017ce oznacza\u0107 tylko jedno: ju\u017c w nocy si\u0119 rozpogodzi, wiatr si\u0119 ca\u0142kiem uspokoi, o \u015bwicie mog\u0119 si\u0119 spodziewa\u0107 nawet przymrozk\u00f3w. Jak ja lubi\u0119 jesieni\u0105 tak\u0105 pogod\u0119!<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"562\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-wigry.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7770\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-wigry.jpg 562w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-wigry-259x300.jpg 259w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-wigry-363x420.jpg 363w\" sizes=\"(max-width: 562px) 100vw, 562px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Nic si\u0119 nie pomyli\u0142em. Rano, jeszcze przed \u015bwitem, by\u0142em na \u0142odzi i poma\u0142u wios\u0142owa\u0142em na nowe miejsce. Jezioro jak st\u00f3\u0142, w r\u0119ce zimno jak diabli, lecz ja ci\u0105gle zerkam we wschodnim kierunku na najja\u015bniejszy od porannego blasku obszar jeziora. Na tym tle wspaniale wida\u0107, jak ca\u0142kiem cich\u0105 tafl\u0119 wody co jaki\u015b czas rozpruwa wielki czarny grzbiet ogromnego leszcza. Cho\u0107 woda jest tak spokojna, z rana w moim nowym miejscu nie widz\u0119 \u017cadnych oznak \u017cycia. Wiem z praktyki, \u017ce pierwsze b\u0105belki na wodzie w zan\u0119conym miejscu pokazuj\u0105 si\u0119 dopiero po wschodzie s\u0142o\u0144ca, wi\u0119c jeszcze mam cich\u0105 nadziej\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Do po\u0142udnia moja nadzieja troch\u0119 przygas\u0142a, bo z\u0142owi\u0142em tylko jednego leszcza z dna i kilka ma\u0142ych z toni. Nie mam jednak \u017calu, bo przecie\u017c kolejny dzie\u0144 przede mn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod koniec tygodnia marnie ze mn\u0105. Kilka kil\u00f3wek z dna i kilkadziesi\u0105t z toni, a tu posz\u0142o tyle makaronu i innych dodatk\u00f3w! Postawi\u0142em leszczom i sobie warunek, \u017ce jeszcze tydzie\u0144 i fajrant.<\/p>\n\n\n\n<p>Chyba si\u0119 wystraszy\u0142y, bo na drugi dzie\u0144 dosta\u0142em trzy po kolei po 3,5 kg ka\u017cdy. Trzy po kolei to nie przypadek, tego mi ju\u017c nikt nie powie. Od nast\u0119pnego dnia do wody lecia\u0142y grubo krojone ziemniaki. Pi\u0119\u0107 kilo naraz i tak codziennie przez kolejny tydzie\u0144. Oczywi\u015bcie razem z makaronem i owsem, bo te sk\u0142adniki s\u0105 zawsze w moim, a raczej leszczowym menu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez kolejne dwa dni by\u0142em bez brania. Tak, to nie \u017cart, dos\u0142ownie bez \u017cadnego brania. 99 procent w\u0119dkarzy ju\u017c by dawno zrezygnowa\u0142o z takiego \u0142owiska, ale ten jeden procent to w\u0142a\u015bnie ja razem ze swoim instynktem. Leszcze to cwaniaki, ale \u0142atwej wy\u017cerce nie daruj\u0105 nawet w nietypowych dla swego rocznika miejscach. Od dw\u00f3ch dni dwie w\u0119dki le\u017c\u0105 na dnie. Na jednej ziemniak, na drugiej makaron &#8211; i nic. Wiem, \u017ce ziemniaki na pewno si\u0119 zamuli\u0142y, ale to dla leszczy \u017caden problem. Gorzej, \u017ce nie wida\u0107 b\u0105bli, a wi\u0119c wcale ich nie szukaj\u0105. Nagle kilka metr\u00f3w od \u0142\u00f3dki wyskoczy\u0142 na powierzchni\u0119 d\u0142ugi sznureczek ma\u0142ych b\u0105belk\u00f3w. Pomy\u015bla\u0142em, \u017ce teraz brakuje s\u0142upa b\u0105bli tu\u017c obok, gdy w\u0142a\u015bnie kilkaset b\u0105bli zacz\u0119\u0142o wali\u0107 do g\u00f3ry jak w gotuj\u0105cym si\u0119 parowniku. Za chwil\u0119 dalej to samo pod \u0142odzi\u0105. Niemal s\u0142ysz\u0119 jak b\u0105ble wal\u0105 w burt\u0119. Daleko za miejscem n\u0119cenia wielkie place drobnych b\u0105belk\u00f3w. To znak, \u017ce ryby nap\u0142ywaj\u0105 tu coraz liczniej. Jeszcze nigdy nie prze\u017cywa\u0142em takiego podniecenia w oczekiwaniu na pierwsze branie.<\/p>\n\n\n\n<p>Sp\u0142awik drgn\u0105\u0142, mnie zamurowa\u0142o. Sp\u0142awik stoi dalej bez ruchu, ja te\u017c siedz\u0119 wyprostowany jak ko\u0142ek. I si\u0119 sta\u0142o. Sp\u0142awik si\u0119 lekko unosi. Nie czekam, zacinam i &#8211; pud\u0142o. To nic, bo ryby nie poczu\u0142em. Na haczyk do makaronu dok\u0142adam dwa bia\u0142e robaki. Najpierw makaron, a potem na ostrze haka bia\u0142e, bo inaczej ryby b\u0119d\u0105 schodzi\u0107. Zestaw ju\u017c le\u017cy na dnie i od razu sp\u0142awik robi luf\u0119 do g\u00f3ry. Powoli, ale zdecydowanie. Zacinam, kiedy ju\u017c ca\u0142a antena jest w g\u00f3rze, i ogarnia mnie strach. Przecie\u017c to stanowczo za p\u00f3\u017ano! Mocno wygi\u0119ty kij na chwil\u0119 si\u0119 zatrzyma\u0142, a potem poczu\u0142em na nim takie walni\u0119cie w dno, \u017ce ma\u0142o mi z r\u0119ki nie wypad\u0142. Co\u015b holuj\u0119. Czuj\u0119, \u017ce leszcz, ale nie wiem jaki. Gdyby nie to uderzenie w dno zaraz po zaci\u0119ciu, to bym wiedzia\u0142, \u017ce przynajmniej czw\u00f3rka, ale tak wali\u0142y mi w dno moje najwi\u0119ksze leszczyska.<\/p>\n\n\n\n<p>To co\u015b, co za chwil\u0119 zobaczy\u0142em na powierzchni, przyprawi\u0142o mnie o dreszcze. To by\u0142 oczywi\u015bcie leszcz. Le\u017ca\u0142 na boku i g\u0142ow\u0119 mia\u0142 chyba tak\u0105 jak moja. Haczyka nie widz\u0119. To \u017ale. Bo chocia\u017c tkwi g\u0142\u0119boko w pysku, to w\u0142a\u015bnie tak zapi\u0119te leszcze naj\u0142atwiej si\u0119 wyhaczaj\u0105.<br><br>Podci\u0105gam go pod burt\u0119. Prze\u017cegna\u0142em si\u0119, chyba ju\u017c po raz trzeci podczas tego holu, chwyci\u0142em moj\u0105 zdobycz pod skrzela jedn\u0105 r\u0119k\u0105 i szybko od\u0142o\u017cy\u0142em w\u0119dk\u0119, \u017ceby pom\u00f3c sobie drug\u0105. Ledwo go wci\u0105gn\u0105\u0142em. Nie powiem ile wa\u017cy\u0142, bo to nie by\u0142 ostatni tego dnia. Podobnych do niego z\u0142owi\u0142em jeszcze dziesi\u0119\u0107 i siatki z leszczami nie mog\u0142em wci\u0105gn\u0105\u0107 do \u0142odzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeszcze trzy dni w w\u0105wozie \u0142owi\u0142em kartoflane leszczyska. Tak je nazwa\u0142em, bo by\u0142y dos\u0142ownie ob\u017carte ziemniakami. Na drugi i trzeci dzie\u0144 brania by\u0142y nadal, ale te cwaniaki nie zostawia\u0142y na wodzie \u017cadnego \u015bladu, \u017cadnego b\u0105bla. Przyp\u0142ywa\u0142y, ale ry\u0107 w mule im si\u0119 nie chcia\u0142o. Chyba szykowa\u0142y si\u0119 do zmiany adresu. Nie zrezygnowa\u0142em z tego miejsca jeszcze przez tydzie\u0144, ale p\u00f3\u017aniej odp\u0142yn\u0105\u0142em, bo brania si\u0119 sko\u0144czy\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Bogdan Barton<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wy\u015bledzi\u0107 leszcze w jeziorze nie jest \u0142atwo.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":7775,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[36],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7772"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7772"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7772\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7776,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7772\/revisions\/7776"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7775"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7772"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7772"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7772"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}