{"id":7658,"date":"2006-07-14T00:02:00","date_gmt":"2006-07-13T22:02:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=7658"},"modified":"2021-11-11T00:03:01","modified_gmt":"2021-11-10T23:03:01","slug":"ryyyyba","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2006\/07\/14\/ryyyyba\/","title":{"rendered":"RYYYYBA!!!"},"content":{"rendered":"\n<p>Wstawaj! Ryby czekaj\u0105!!!<br>Wojciech, m\u00f3j przyjaciel, podskoczy\u0142 na pos\u0142aniu, zatrzepota\u0142 r\u0119kami, spojrza\u0142 mi ma\u0142o \u017cyczliwie w oczy i wyst\u0119ka\u0142:<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Czego?!<\/li><li>Wstajemy! Jest pi\u0105ta, ryby czekaj\u0105 &#8211; powt\u00f3rzy\u0142em. Wysun\u0105\u0142em g\u0142ow\u0119 z namiotu. Zimny i wilgotny j\u0119zor porannego powietrza wcisn\u0105\u0142 mi si\u0119 za koszul\u0119. Brrr! Szybko cofn\u0105\u0142em si\u0119 do \u015brodka.<\/li><li>No i co tam? &#8211; us\u0142ysza\u0142em za plecami.<\/li><li>Deszcz troch\u0119 s\u0142abnie, jest mg\u0142a i przenikliwy zi\u0105b &#8211; zrelacjonowa\u0142em.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Tak zacz\u0119\u0142a si\u0119 nasza wyprawa na ryby.<\/p>\n\n\n\n<p>T\u0119 wod\u0119 znali\u015bmy z poprzedniego urlopu. Jezioro po\u0142o\u017cone w lasach otaczaj\u0105cych Wa\u0142cz i Pi\u0142\u0119 znane by\u0142o z krystalicznie czystej wody, drapie\u017cnik\u00f3w, lin\u00f3w i amur\u00f3w. To one by\u0142y magnesem, kt\u00f3ry przyci\u0105ga\u0142 tu w\u0119dkarzy nawet z odleg\u0142ych zak\u0105tk\u00f3w Polski. Kr\u0105\u017cy\u0142y opowie\u015bci o wielkich, dwucyf-rowych rybach i porwanych w\u0119dkach.<\/p>\n\n\n\n<p>W zesz\u0142ym roku, w gronie przyjaci\u00f3\u0142, biwakowali\u015bmy na dziko nad samym brzegiem. Przez blisko cztery tygodnie uganiali\u015bmy si\u0119 ze spiningami, \u0142owi\u0105c od czasu do czasu \u0142adne okonie i szczupaki, ale te\u017c skrz\u0119tnie podpatrywali\u015bmy miejscowych w\u0119dkarzy, \u017ceby odkry\u0107, gdzie i jak podchodz\u0105 wyro\u015bni\u0119te amury. Ich tajn\u0105 broni\u0105 by\u0142 odpowiednio spreparowany \u0142ubin lub \u015bliwki z kompotu. Nikt z nich jednak nie m\u00f3g\u0142 si\u0119 pochwali\u0107 zwyci\u0119stwem i upragnion\u0105 zdobycz\u0105. Nic wi\u0119c dziwnego, \u017ce nam, mieszczuchom, nawet do g\u0142owy nie przysz\u0142o, \u017ceby mierzy\u0107 si\u0119 z tymi walecznymi rybami.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdarzy\u0142o si\u0119 wtedy co\u015b, co sprawi\u0142o, \u017ce wczoraj zn\u00f3w tu zawitali\u015bmy. Ostatniego dnia tamtego urlopu postanowi\u0142em po\u017cegna\u0107 si\u0119 z jeziorem. Razem z Wojtkiem i moj\u0105 najm\u0142odsz\u0105 c\u00f3rk\u0105 Monik\u0105 wskoczyli\u015bmy do \u0142\u00f3dki i dalej na wod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie\u0142atwo by\u0142o tu trafi\u0107. Jezioro w kszta\u0142cie elipsy schowa\u0142o si\u0119 w starym sosnowym lesie, porastaj\u0105cym szczelnie wysokie skarpy. Wiekowe sosny schodzi\u0142y po dywanie z mchu nad same brzegi. Te z nich, kt\u00f3re wyrasta\u0142y z jeziora i mia\u0142y podmyte korzenie, niebezpiecznie si\u0119 pochyla\u0142y lub ju\u017c si\u0119 w nim zatopi\u0142y. Przejrzysto\u015b\u0107 wody pozwala\u0142a wejrze\u0107 w g\u0142\u0105b i dostrzec mniej ostro\u017cne ryby, kt\u00f3re uwija\u0142y si\u0119 w\u015br\u00f3d podwodnych \u0142\u0105k moczarki i rogatka. Gdzieniegdzie w jezioro wcina\u0142 si\u0119 pas dorodnych trzcin, a dalej jego powierzchni\u0119 znaczy\u0142y plamy li\u015bci i kwiaty nenufar\u00f3w. Ca\u0142o\u015b\u0107 tworzy\u0142a malownicz\u0105 kompozycj\u0119, kt\u00f3rej si\u0119 nie zapomina.<\/p>\n\n\n\n<p>Lato zesz\u0142ego roku nie szcz\u0119dzi\u0142o s\u0142o\u0144ca. Cho\u0107 by\u0142 ju\u017c koniec sierpnia, grza\u0142o jeszcze mocno. Lekkie podmuchy wiatru od czasu do czasu marszczy\u0142y powierzchni\u0119 wody, przyjemnie ch\u0142odz\u0105c nasze twarze. Wios\u0142owa\u0142em leniwie, gapi\u0105c si\u0119 na p\u0142yn\u0105ce g\u00f3r\u0105 pojedyncze pierzaste baranki i kr\u0105\u017c\u0105cego wysoko drapie\u017cnego ptaka. Kierowali\u015bmy si\u0119 w t\u0119 stron\u0119 jeziora, gdzie gniazdowa\u0142a para \u0142ab\u0119dzi. Przez ca\u0142y miesi\u0105c przyzwyczai\u0142y si\u0119 do nas tak, \u017ce pozwala\u0142y podp\u0142yn\u0105\u0107 do siebie naprawd\u0119 blisko, a Monika mog\u0142a karmi\u0107 je z r\u0119ki.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141\u00f3dka rozcina\u0142a wod\u0119 pozostawiaj\u0105c za sob\u0105 \u017cywy warkocz, wyra\u017any tu\u017c za ruf\u0105 i gin\u0105cy w oddali. Monika ciekawie przygl\u0105da\u0142a si\u0119 wyskakuj\u0105cym nad wod\u0119 ma\u0142ym rybkom, \u015bciganym przez stado poluj\u0105cych okoni. Wojtek, jakby nieobecny, t\u0119po wpatrywa\u0142 si\u0119 w wod\u0119, s\u0105cz\u0105c piwo z puszki. Sta\u0142y kompan moich w\u0119dkarskich wypraw zjad\u0142 z\u0119by w\u0142\u00f3cz\u0105c si\u0119 za rybami po r\u00f3\u017cnych zakamarkach i uroczyskach. By\u0142 dla mnie niedo\u015bcig\u0142ym wzorem i wyroczni\u0105.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Przesta\u0144 &#8211; krzykn\u0105\u0142 nagle.<\/li><li>Co przesta\u0144? &#8211; zapyta\u0142em.<\/li><li>Wios\u0142owa\u0107! Cofnij! Tu jest sypialnia amur\u00f3w! \u017be te\u017c wcze\u015bniej!\u2026 &#8211; urwa\u0142 w p\u00f3\u0142 zdania.<\/li><li>Aha &#8211; mrukn\u0105\u0142em, rozumnie kiwaj\u0105c g\u0142ow\u0105 i pos\u0142usznie zastopowa\u0142em \u0142\u00f3dk\u0119.<\/li><li>Popatrz, widzisz? &#8211; Wojtek wyra\u017anie o\u017cywiony pokazywa\u0142 co\u015b pod wod\u0105. G\u0142\u0119boko\u015b\u0107 w tym miejscu nie przekracza\u0142a dw\u00f3ch metr\u00f3w. W\u015br\u00f3d podwodnej \u0142\u0105ki wida\u0107 by\u0142o spore \u0142ysiny czystego piaszczystego dna, upstrzone nieforemnymi grudkami.<\/li><li>Nooo &#8211; potwierdzi\u0142em ma\u0142o zdecydowanym g\u0142osem &#8211; Widz\u0119, tylko nie wiem co.<\/li><li>Kupy! Rybie odchody &#8211; poprawi\u0142 si\u0119 natychmiast. &#8211; O, jak ich du\u017co! &#8211; Wojtek rozemocjonowa\u0142 si\u0119 na dobre, jakby odkry\u0142 cenny skarb. Energicznie wyj\u0105\u0142 Monice z r\u0105k bagietk\u0119, kt\u00f3r\u0105 naszykowa\u0142a dla \u0142ab\u0119dzi, i porozrywa\u0142 j\u0105 na spore kawa\u0142ki. Oboje z c\u00f3rk\u0105 patrzyli\u015bmy na niego z nieukrywanym zdziwieniem,<\/li><li>Wujek, co ty? &#8211; spyta\u0142a p\u0142aczliwie c\u00f3rka. &#8211; A \u0142ab\u0119dzie?<\/li><li>Zaraz co\u015b zobaczycie. No, je\u017celi si\u0119 poszcz\u0119\u015bci &#8211; zastrzeg\u0142. &#8211; Cierpliwo\u015bci!<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Podrobiona bagietka znalaz\u0142a si\u0119 na wodzie, w pobli\u017cu odkrytej przed momentem \u201csypialni amur\u00f3w\u201d, a \u0142\u00f3dka, spychana wiat-rem, dryfowa\u0142a ku \u015brodkowi jeziora. Po paru minutach, kiedy kawa\u0142ki bagietki oddali\u0142y si\u0119 od nas o dobre czterdzie\u015bci metr\u00f3w i nic si\u0119 nie wydarzy\u0142o, ogarn\u0119\u0142o nas zw\u0105tpienie. Nie wszystkich &#8211; Wojtek wiedzia\u0142, na co czeka.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle tam, gdzie ko\u0142ysa\u0142y si\u0119 kawa\u0142ki bu\u0142ki, woda gwa\u0142townie o\u017cy\u0142a. W kilku miejscach jednocze\u015bnie w powietrze strzeli\u0142y fontanny wody, jezioro si\u0119 rozko\u0142ysa\u0142o. Sp\u0142awiaj\u0105ce si\u0119 ryby pokazywa\u0142y b\u0142yskaj\u0105ce z\u0142otem grzbiety. Mimo znacznej odleg\u0142o\u015bci, mieli\u015bmy ju\u017c pewno\u015b\u0107: stado wyro\u015bni\u0119tych amur\u00f3w zajada si\u0119 przeznaczon\u0105 dla \u0142ab\u0119dzi bagietk\u0105. Amury szala\u0142y, przewala\u0142y si\u0119 niczym t\u0142uste kloce, kot\u0142uj\u0105c wod\u0119, wal\u0105c pyskami w p\u0142ywaj\u0105ce, cho\u0107 mocno ju\u017c nasi\u0105kni\u0119te kawa\u0142y bagietki. Wojtek ca\u0142\u0105 scen\u0119 obserwowa\u0142 przez lornetk\u0119 i p\u0142aczliwie zawodzi\u0142: &#8211; Ani kamery, ani aparatu, kto w to uwierzy? Taka jazda!<\/p>\n\n\n\n<p>Nigdy wcze\u015bniej ani p\u00f3\u017aniej czego\u015b podobnego ju\u017c nie widzia\u0142em. Ostatni dzie\u0144 urlopu, za spraw\u0105 amur\u00f3w, mocno zapad\u0142 nam w pami\u0119\u0107. Postanowili\u015bmy wr\u00f3ci\u0107 tu wiosn\u0105.<br><br>I oto jeste\u015bmy. Marzenia uda\u0142o si\u0119 zrealizowa\u0107 w d\u0142ugi majowy weekend. Pierwszy i trzeci maja plus dzie\u0144 urlopu &#8211; to akurat starczy\u0142o, by odwiedzi\u0107 nasze le\u015bne jezioro. Tym razem celem wyprawy mia\u0142y by\u0107 nie drapie\u017cniki, lecz amury.<\/p>\n\n\n\n<p>Wyle\u017ali\u015bmy z namiotu. Deszcz spu\u015bci\u0142 z tonu i przeszed\u0142 w drobn\u0105 m\u017cawk\u0119, gruby ko\u017cuch burych chmur wyra\u017anie si\u0119 przerzedzi\u0142. Szybkie m\u0119skie \u015bniadanie, jajecznica na szynce, smakowa\u0142o jak nigdy. Jeszcze tylko herbata do termosu, plecaki na grzbiet i jazda. Zwodowali\u015bmy \u0142\u00f3dk\u0119 i zapakowali\u015bmy graty do \u015brodka. Ka\u017cdy z nas przygotowa\u0142 po jednej w\u0119dce, uzbrojonej wyj\u0105tkowo prosto. Kijki 3,60 m o ci\u0119\u017carze wyrzutowym do 40 g. Wojtek za\u0142o\u017cy\u0142 cardinala C4 i sto metr\u00f3w strofta 0,22, ja shimano serii 3000 z bli\u017aniacz\u0105 \u017cy\u0142k\u0105. W\u0119dki nie mia\u0142y ani sp\u0142awik\u00f3w, ani obci\u0105\u017cenia. Haki nr 2,0 przywi\u0105zali\u015bmy bezpo\u015brednio do \u017cy\u0142ki, bez przyponu. Na przyn\u0119t\u0119 przygotowali\u015bmy po\u0142\u00f3wki niewielkich bu\u0142ek kupionych wczoraj w wiejskim sklepiku. Gotowi i bardzo chciwi w\u0119dkarskiego sukcesu odbili\u015bmy od brzegu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wios\u0142uj\u0105c prawie bezg\u0142o\u015bnie, zbli\u017cali\u015bmy si\u0119 powoli do odkrytego zesz\u0142ego lata stanowiska amur\u00f3w. Dochodzi\u0142a sz\u00f3sta trzydzie\u015bci. Mg\u0142a ca\u0142kiem si\u0119 rozp\u0142yn\u0119\u0142a. Rozejrzeli\u015bmy si\u0119 dooko\u0142a &#8211; w zasi\u0119gu wzroku, na dw\u00f3ch pomostach, majaczy\u0142y sylwetki miejscowych w\u0119dkarzy. Na wodzie byli\u015bmy sami. Z\u0142o\u017cy\u0142em wios\u0142a, \u0142\u00f3dka zwolni\u0142a i stan\u0119\u0142a w miejscu. Zabrali\u015bmy si\u0119 za nawlekanie przyn\u0119ty. Bu\u0142ki za\u0142o\u017cyli\u015bmy tak, by w wodzie jak najd\u0142u\u017cej trzyma\u0142y si\u0119 na haku.<\/p>\n\n\n\n<p>Wojtek przytrzyma\u0142 palcem \u017cy\u0142k\u0119, odchyli\u0142 kab\u0142\u0105k ko\u0142owrotka i mi\u0119kkim zamachem rzuci\u0142 przyn\u0119t\u0119 na wod\u0119. Za chwil\u0119, par\u0119 metr\u00f3w obok, pacn\u0119\u0142a i moja. Rozdrobni\u0142em jeszcze trzy bu\u0142ki i rzuci\u0142em w pobli\u017ce ta\u0144cz\u0105cych ju\u017c na wodzie przyn\u0119t. Rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 pe\u0142ne emocji oczekiwanie. Przyp\u0142yn\u0105? Nie przyp\u0142yn\u0105?<br>Min\u0119\u0142o dziesi\u0119\u0107, mo\u017ce pi\u0119tna\u015bcie minut. Bu\u0142ki odp\u0142yn\u0119\u0142y od nas do\u015b\u0107 daleko. Ju\u017c nie mo\u017cna by\u0142o odgadn\u0105\u0107, kt\u00f3re kawa\u0142ki to zan\u0119ta, a kt\u00f3re przyn\u0119ta.<\/p>\n\n\n\n<p>Czas d\u0142u\u017cy\u0142 si\u0119 niemi\u0142osiernie. Ju\u017c mia\u0142em wyrazi\u0107 swoj\u0105 opini\u0119 o obyczajach tutejszych ryb, gdy wreszcie co\u015b si\u0119 zacz\u0119\u0142o dzia\u0107. W miejscu, gdzie ko\u0142ysa\u0142y si\u0119 kawa\u0142ki bu\u0142ki, powierzchni\u0119 wody przecina\u0142y grzbiety i p\u0142etwy du\u017cych ryb. Z tej odleg\u0142o\u015bci niewiele mogli\u015bmy dostrzec. Czy po\u017cerany kawa\u0142ek bu\u0142ki ma w \u015brodku hak? Kiedy zaci\u0105\u0107, by si\u0119 nie pospieszy\u0107, ale i nie spapra\u0107 ryby zbyt p\u00f3\u017an\u0105 reakcj\u0105? Nie by\u0142o tu m\u0105drych. Wojtek te\u017c mia\u0142 niet\u0119g\u0105 min\u0119. Obaj wiedzieli\u015bmy na pewno, \u017ce mamy po jednej pr\u00f3bie, wi\u0119cej szans nie b\u0119dzie, no &#8211; mo\u017ce nast\u0119pnego dnia. Podgl\u0105danie przyn\u0119t przez lornetk\u0119 te\u017c niewiele pomog\u0142o. Czuli\u015bmy si\u0119 bezradni i coraz bardziej bra\u0142y g\u00f3r\u0119 emocje.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Jeszcze raz przewali si\u0119 przy mojej bu\u0142ce i zacinam &#8211; oznajmi\u0142 Wojtek.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Postanowi\u0142em, \u017ce popatrz\u0119, jak sobie poradzi, a potem sam co\u015b wymy\u015bl\u0119. Nieoczekiwanie ryby same rozwi\u0105za\u0142y ten problem. Patrz\u0105c na Wojtka i jego poczynania, przesta\u0142em na moment interesowa\u0107 si\u0119 swoj\u0105 w\u0119dk\u0105. Nagle poczu\u0142em, \u017ce trzymany w r\u0119ce kij pod wp\u0142ywem jakiej\u015b si\u0142y przesuwa si\u0119 w lewo. Spojrza\u0142em na \u017cy\u0142k\u0119. Ci\u0119\u0142a wod\u0119 ju\u017c lekko napr\u0119\u017cona, wyra\u017anie przesuwaj\u0105c si\u0119 w bok. Mia\u0142em ryb\u0119! Poluzowa\u0142em natychmiast hamulec w ko\u0142owrotku i krzykn\u0105\u0142em:<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Siedzi!<\/li><li>U mnie te\u017c! &#8211; opanowanym g\u0142osem odpowiedzia\u0142 Wojtek.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Obaj na w\u0119dkach mieli\u015bmy spore ryby. Zaci\u0119\u0142y si\u0119 same, bez naszego udzia\u0142u, a teraz par\u0142y do dna, w stron\u0119 g\u0142\u0119bokiej, granatowej wody. Podczepiona do ryb nie zakotwiczona \u0142\u00f3dka zacz\u0119\u0142a si\u0119 obraca\u0107 raz w jedn\u0105, raz w drug\u0105 stron\u0119. Obawiali\u015bmy si\u0119, \u017ce w ko\u0144cu ryby spl\u0105cz\u0105 nam zestawy i tym samym przes\u0105dz\u0105, kto z kim wygra. To przeci\u0105ganie liny trwa\u0142o ju\u017c do\u015b\u0107 d\u0142ugo, a my nie przybli\u017cyli\u015bmy si\u0119 do fina\u0142u ani o centymetr. Wtem us\u0142ysza\u0142em Wojtka.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Cholera, spi\u0105\u0142 si\u0119! &#8211; rykn\u0105\u0142 w\u015bciekle. \u017by\u0142ka lu\u017ano zwisa\u0142a z jego w\u0119dki. Szybko si\u0119 jednak opanowa\u0142. Od\u0142o\u017cy\u0142 bezu\u017cyteczn\u0105 ju\u017c w\u0119dk\u0119 i usiad\u0142 do wiose\u0142. Wiedzia\u0142em, \u017ce moje szanse znacz\u0105co wzros\u0142y, cho\u0107 przykro mi by\u0142o, \u017ce kosztem pora\u017cki przyjaciela. Moja ryba by\u0142a daleko od \u0142\u00f3dki, murowa\u0142a do dna w g\u0142\u0119binie, nie pozwala\u0142a odgadn\u0105\u0107, jaka jest du\u017ca i na co j\u0105 sta\u0107.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Opar\u0142em r\u0119koje\u015b\u0107 w\u0119dki o biodro, pochyli\u0142em szczyt\u00f3wk\u0119 w kierunku wody, dokr\u0119ci\u0142em nieznacznie pokr\u0119t\u0142o hamulca i zacz\u0105\u0142em pompowa\u0107. Pocz\u0105tkowo ryba poddawa\u0142a si\u0119 moim zabiegom. Mozolnie, metr po metrze, przyci\u0105ga\u0142em j\u0105 do siebie. W tym czasie Wojtek kontrolowa\u0142 wios\u0142ami ruchy \u0142\u00f3dki. Po paru minutach, kiedy \u017cy\u0142ka wchodzi\u0142a ju\u017c niemal pionowo do wody, \u017carty si\u0119 sko\u0144czy\u0142y. Ryba uzna\u0142a, \u017ce ta zabawa ju\u017c jej nie odpowiada. Kolejne pr\u00f3by podci\u0105gni\u0119cia jej do powierzchni kwitowa\u0142a zdecydowanymi odjazdami. Po kilku takich akcjach straci\u0142em poczucie czasu, a sytuacja nie zmienia\u0142a si\u0119 ani na jot\u0119. Ju\u017c nie mia\u0142em pomys\u0142u, co dalej robi\u0107. Do\u015bwiadczony kolega przej\u0105\u0142 inicjatyw\u0119 i zaproponowa\u0142:<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Tu, na g\u0142\u0119bokiej wodzie, nie dasz jej rady. Nawet je\u017celi podci\u0105gniesz j\u0105 do powierzchni, nie wprowadzisz \u0142atwo do podbieraka. Odpu\u015b\u0107 troch\u0119 hamulec. Pop\u0142yniemy do brzegu, na piaszczyst\u0105 pla\u017c\u0119, tam j\u0105 wyl\u0105dujemy.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Wojtek powoli skierowa\u0142 \u0142\u00f3dk\u0119 w kierunku pla\u017cy. Ryba by\u0142a oddalona o jakie\u015b dwadzie\u015bcia &#8211; dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107 metr\u00f3w, a ja wlok\u0142em j\u0105 na w\u0119dce jak cielaka na postronku. Operacja uda\u0142a si\u0119 nadspodziewanie \u0142atwo, ryba nie przeszkadza\u0142a do ko\u0144ca nic a nic. Dobijaj\u0105c do brzegu, \u0142\u00f3dka zaszura\u0142a o piasek. Najpierw wygramoli\u0142 si\u0119 Wojtek, przytrzyma\u0142 \u0142\u00f3dk\u0119, po chwili i ja z niej wyszed\u0142em. Sta\u0142em po \u0142ydki w wodzie. Ponownie opar\u0142em w\u0119dk\u0119 o biodro, sprawdzi\u0142em hamulec i powoli zacz\u0105\u0142em odzyskiwa\u0107 \u017cy\u0142k\u0119. Systematycznie przyci\u0105ga\u0142em amura do siebie. Powoli opuszcza\u0142y go si\u0142y. Ko\u0142a, kt\u00f3re zatacza\u0142, by\u0142y coraz mniejsze, a zrywy i odjazdy kr\u00f3tsze. Coraz cz\u0119\u015bciej \u0142yka\u0142 powietrze znad powierzchni.<br>Nawet nie wiem, kiedy za plecami zebra\u0142a si\u0119 grupka gapi\u00f3w, obserwuj\u0105cych zmagania z ryb\u0105, nie zwraca\u0142em jednak na to uwagi. Wojtek poda\u0142 mi podbierak i rozkaza\u0142:<\/p>\n\n\n\n<ul><li>No, bracie, czas na szcz\u0119\u015bliwe zako\u0144czenie!<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Poluzowa\u0142em znacznie hamulec i podci\u0105gn\u0105\u0142em wielk\u0105 ryb\u0119 w kierunku podbieraka. By\u0142a na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. Ju\u017c wyra\u017anie zm\u0119czona, nie pr\u00f3bowa\u0142a ucieka\u0107. Jej ruchy sta\u0142y si\u0119 spokojniejsze, mog\u0142em przyjrze\u0107 si\u0119 jej dok\u0142adnie. W krystalicznej wodzie prezentowa\u0142a si\u0119 okazale i majestatycznie. G\u0142owa niczym zwie\u0144czenie du\u017cego pocisku, walcowate cia\u0142o pokryte grub\u0105 \u0142usk\u0105 w kolorze ciemnego z\u0142ota, masywny ogon wojownika. Pi\u0119kna z\u0142ota rybka, tylko troch\u0119 wi\u0119ksza ni\u017c te z bajek. By\u0142em pewien, \u017ce ju\u017c nie podejmie walki. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce ona tak\u017ce mnie obserwuje. Sta\u0142a wachluj\u0105c si\u0119 p\u0142etwami i ci\u0119\u017cko pracuj\u0105c skrzelami. Bez oporu wprowadzi\u0142em j\u0105 do podbieraka i silnym uchwytem zamkn\u0105\u0142em siatk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Z du\u017cym k\u0142opotem d\u017awign\u0105\u0142em amura i po\u0142o\u017cy\u0142em go w \u0142\u00f3dce na \u0142awce. Dr\u017c\u0105cymi r\u0119kami, najdelikatniej jak potrafi\u0142em, wyj\u0105\u0142em mu z wargi hak, zmierzy\u0142em &#8211; mia\u0142 98 cm &#8211; i ostro\u017cnie wpu\u015bci\u0142em z powrotem do jeziora. Pog\u0142adzi\u0142em jego z\u0142ote boki, obmy\u0142em \u015bwie\u017c\u0105 wod\u0105 skrzela. Szcz\u0119\u015bliwy patrzy\u0142em, jak posta\u0142 chwil\u0119, jakby zastanawiaj\u0105c si\u0119, co zrobi\u0107, po czym zacz\u0105\u0142 niespiesznie odp\u0142ywa\u0107. Za plecami na brzegu zrobi\u0142o si\u0119 cicho, nikt nie komentowa\u0142 tego co si\u0119 sta\u0142o. Wszyscy patrzyli, jak uwolniony amur oddala si\u0119 od brzegu i znika w toni.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141owy wcale nie musz\u0105 ko\u0144czy\u0107 si\u0119 sukcesem. Wystarczy by\u0107 nad wod\u0105. Cieszy\u0107 oczy barwami p\u00f3r roku, czu\u0107 zapach i smak powietrza. \u015aledzi\u0107 \u015bmigaj\u0105ce ptaki, ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 w otaczaj\u0105ce d\u017awi\u0119ki. Przemokn\u0105\u0107 na wiosennym deszczu a przede wszystkim &#8211; to, co najcenniejsze &#8211; oderwa\u0107 si\u0119 od codziennych trosk i k\u0142opot\u00f3w, kt\u00f3rych \u017cycie dzi\u015b nam nie szcz\u0119dzi.<\/p>\n\n\n\n<p>Wojciech Kaczkowski<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Lato zesz\u0142ego roku nie szcz\u0119dzi\u0142o s\u0142o\u0144ca. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7658"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7658"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7658\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7659,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7658\/revisions\/7659"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7658"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7658"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7658"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}