{"id":7530,"date":"2006-05-10T04:03:00","date_gmt":"2006-05-10T02:03:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=7530"},"modified":"2021-11-08T04:05:53","modified_gmt":"2021-11-08T03:05:53","slug":"bolenie-w-lynie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2006\/05\/10\/bolenie-w-lynie\/","title":{"rendered":"BOLENIE W \u0141YNIE"},"content":{"rendered":"\n<p>W kraju jest wiele takich zak\u0105tk\u00f3w, gdzie \u0142owi si\u0119 tradycyjnie, nowinki docieraj\u0105 p\u00f3\u017ano, a kiedy ju\u017c dotr\u0105, to traktuje si\u0119 je z du\u017c\u0105 rezerw\u0105. Dzieje si\u0119 tak z prostego powodu. Rybek wystarcza dla ka\u017cdego, kto \u0142owi na sp\u0142awiczek, przystawk\u0119 lub na \u017cywca. Wi\u0119c po co si\u0119 zabiera\u0107 do spiningowania, skoro sprz\u0119t jest o wiele dro\u017cszy, a sukcesy niepewne? Cz\u0119sto te\u017c w takich \u015brodowiskach panuje przekonanie, \u017ce na przyk\u0142ad bolenia, klenia lub jazia w og\u00f3le trudno z\u0142owi\u0107, a co dopiero na spining. Tak w\u0142a\u015bnie jest jeszcze nad \u0141yn\u0105.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"666\" height=\"444\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-9-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7539\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-9-1.jpg 666w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-9-1-300x200.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-9-1-630x420.jpg 630w\" sizes=\"(max-width: 666px) 100vw, 666px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Pierwszy artyku\u0142 o \u0141ynie ukaza\u0142 si\u0119 w polskiej prasie w\u0119dkarskiej przed dwoma laty. Nie o ca\u0142ej rzece, tylko jej fragmencie w pobli\u017cu S\u0119popola. Pi\u0119kny to zak\u0105tek naszego kraju. W\u015br\u00f3d z rzadka rozrzuconych wsi i miasteczek z wyra\u017anymi \u015bladami drugiej wojny p\u0142ynie dzika rzeka. Tury\u015bci zagl\u0105daj\u0105 tu rzadko, a w\u015br\u00f3d w\u0119dkarzy zdecydowanie przewa\u017caj\u0105 miejscowi. Troch\u0119 wi\u0119cej przyjezdnych spotyka si\u0119 mi\u0119dzy S\u0119popolem i granic\u0105 pa\u0144stwa. \u0141owi\u0105 g\u0142\u00f3wnie z brzeg\u00f3w, cho\u0107 w ostatnich dw\u00f3ch latach, podczas weekend\u00f3w, pojawiaj\u0105 si\u0119 trolingowcy. Na motor\u00f3wkach. Ale nadal jest dziko i spokojnie, a ryby kusz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Po raz drugi trafi\u0142em nad \u0141yn\u0119 za spraw\u0105 dw\u00f3ch spiningist\u00f3w z Bartoszyc, pp. Tomasza Grzejdaka i Krzysztofa Telechowskiego. Do \u201cParady rekord\u00f3w\u201d przys\u0142ali, niestety po terminie, zg\u0142oszenia o po\u0142owie medalowych boleni. Pi\u0119kne to okazy, kt\u00f3re budz\u0105 jeszcze wi\u0119kszy podziw, kiedy si\u0119 we\u017amie pod uwag\u0119 warunki, w jakich zosta\u0142y z\u0142owione.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"479\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-5-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7535\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-5-1.jpg 479w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-5-1-221x300.jpg 221w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-5-1-310x420.jpg 310w\" sizes=\"(max-width: 479px) 100vw, 479px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Zwykle otrzymujemy informacje o z\u0142owieniu pi\u0119cio- i sze\u015bciokilowych boleni w zbiornikach zaporowych, w Sanie, Odrze, Warcie i Wi\u015ble. Wsz\u0119dzie tam warunki terenowe nie nastr\u0119czaj\u0105 w\u0119dkarzowi wi\u0119kszych problem\u00f3w. \u0141atwo dotrze\u0107 w odpowiednie miejsce i rzuci\u0107 daleko, co cz\u0119sto jest konieczne, \u017ceby wyprowadzi\u0107 w pole bolenia, ryb\u0119 bardzo ostro\u017cn\u0105. W zbiornikach zaporowych najtrudniej bolenia umiejscowi\u0107, wi\u0119c wszystko inne schodzi na plan dalszy, a \u0142owienie polega na rzetelnym czesaniu wody. Z kolei w du\u017cych rzekach znale\u017a\u0107 go \u0142atwo, nawet kiedy nie jest widoczny, bo nie \u017ceruje przy powierzchni i nie rozbija swym cielskiem powierzchni wody. Jego rewirem mo\u017ce bowiem by\u0107 ka\u017cdy szypot, warkocz za g\u0142\u00f3wk\u0105 lub doskonale widoczna na powierzchni przykosa.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"672\" height=\"562\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-1-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7531\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-1-1.jpg 672w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-1-1-300x251.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-1-1-502x420.jpg 502w\" sizes=\"(max-width: 672px) 100vw, 672px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Na \u0141ynie jest zupe\u0142nie inaczej. Tam rzadko gdzie mo\u017cna zej\u015b\u0107 brzegiem do samej wody. Niemal wsz\u0119dzie na przeszkodzie stoi kilkumetrowy pas trzcin. Dla odmiany w przew\u0119\u017ceniach rzeki nad wod\u0105 wznosz\u0105 si\u0119 wysokie skarpy, w dodatku g\u0119sto poro\u015bni\u0119te krzakami. W nurcie nie wida\u0107 warkoczy wody ani za\u0142ama\u0144 nurtu. Wykrycie tutejszych boleni jest tym trudniejsze, \u017ce podczas \u017cerowania nie wzbijaj\u0105 fontann wody, jak to robi\u0105 w innych rzekach. Owszem, czasami chlapn\u0105, ale cz\u0119\u015bciej pozostawiaj\u0105 na powierzchni ogromne wiry. Takie, jakie czasami robi\u0105 sumy.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 w\u0119dkarzy z Bartoszyc &#8211; m\u00f3wi Tomasz Grzejdak &#8211; \u0142owi w jeziorach. Sam te\u017c je\u017adzi\u0142em na stoj\u0105c\u0105 wod\u0119. Na leszcze, okonie, p\u0142ocie. Jeszcze nie tak dawno spining by\u0142 mi ca\u0142kiem obcy, a kiedy si\u0119 do niego przekona\u0142em, nie mog\u0142em znale\u017a\u0107 nauczyciela, bo u nas ma\u0142o ludzi t\u0105 metod\u0105 \u0142owi. Wraz ze spiningiem zapachnia\u0142a mi rzeka, bo ryb w niej zdecydowanie wi\u0119cej, tak\u017ce gatunkowo.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Nie jest te\u017c tak wyk\u0142usowana jak jeziora. Zacz\u0105\u0142em od 40-gramowego kija, plecionki i gum na 10-gramowych g\u0142\u00f3wkach. \u0141owi\u0142em szczupaki, przypadkowo trafia\u0142y si\u0119 sandacze. Kiedy\u015b do tego ci\u0119\u017ckiego sprz\u0119tu przypi\u0105\u0142em ma\u0142ego woblera. Z\u0142owi\u0142em trzy klenie, pierwsze w \u017cyciu. Tak mnie to zach\u0119ci\u0142o, \u017ce zacz\u0105\u0142em sprz\u0119t odchudza\u0107. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce wybra\u0142em dobr\u0105 drog\u0119. Od tego czasu szczupaki, sandacze i sumy s\u0105 dla mnie przy\u0142owem, g\u0142\u00f3wny cel to bolenie i klenie. Teraz \u0142owi\u0119 kijem Jaxon 2,7 m (ci\u0119\u017car wyrzutu od 5 do 17 g) i \u017cy\u0142k\u0105 0,16 mm. Mam ju\u017c te\u017c troch\u0119 wi\u0119cej wobler\u00f3w ni\u017c kiedy\u015b. \u0141owi\u0119 te\u017c na inne przyn\u0119ty, ale woblery chyba s\u0105 najlepsze. Ale co z tego, skoro u nas prawie ich nie mo\u017cna kupi\u0107. Nie ma tradycji spiningowania, to sklepy ich nie sprowadzaj\u0105. Dlatego zdecydowali\u015bmy si\u0119 z koleg\u0105 zg\u0142osi\u0107 nasze bolenie, bo za to mo\u017cna by\u0142o otrzyma\u0107 po pi\u0119\u0107 wobler\u00f3w Bonito.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"709\" height=\"366\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-4-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7534\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-4-1.jpg 709w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-4-1-300x155.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-4-1-696x359.jpg 696w\" sizes=\"(max-width: 709px) 100vw, 709px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Krzysztof Telechowski ma dopiero kilkuletni\u0105 praktyk\u0119 w\u0119dkarsk\u0105. Zacz\u0105\u0142 od spiningowania. Spodoba\u0142o mu si\u0119, z\u0142owi\u0142 kilka rekordowych okaz\u00f3w. Od Tomasza, swojego nauczyciela, \u0142owi zupe\u0142nie inaczej. Przede wszystkim zamiast \u017cy\u0142ki u\u017cywa plecionki. Pos\u0142uguje si\u0119 40-gramowym kijem i uwa\u017ca, \u017ce na ryby, z kt\u00f3rymi by\u0107 mo\u017ce przyjdzie mu si\u0119 zmierzy\u0107, to sprz\u0119t delikatny. Najwi\u0119kszy bole\u0144, kt\u00f3rego wyj\u0105\u0142 z wielkim trudem, wa\u017cy\u0142 blisko 6 kilogram\u00f3w, ale w \u0141ynie widzia\u0142 wi\u0119ksze. Mia\u0142 je nawet na kiju.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"636\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-6-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7536\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-6-1.jpg 636w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-6-1-294x300.jpg 294w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-6-1-411x420.jpg 411w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-6-1-356x364.jpg 356w\" sizes=\"(max-width: 636px) 100vw, 636px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Bardzo si\u0119 zdziwi\u0142em, kiedy Krzysztof pokaza\u0142 mi woblera i zapewnia\u0142, \u017ce na \u0142y\u0144skie bolenie jest on najlepszy. By\u0142a to 7-centymetrowa Rapala Countdown. Rzuca lekko pod pr\u0105d i pozwala, \u017ceby woda znosi\u0142a go \u0142ukiem. Link\u0119 skr\u0119ca bardzo wolno. Bolenie bior\u0105 na \u015brodku rzeki albo tu\u017c po przekroczeniu tej linii.<\/p>\n\n\n\n<p>Klenie \u0142owi zupe\u0142nie inaczej. Bardzo si\u0119 do tego przydaje plecionka, bo nie tonie i p\u0142ywaj\u0105cy wobler mo\u017cna wypu\u015bci\u0107 z pr\u0105dem bardzo daleko. \u015alad le\u017c\u0105cej na wodzie linki dok\u0142adnie mu pokazuje, gdzie si\u0119 wobler znajduje. To wa\u017cne, kiedy spuszcza go obok le\u017c\u0105cych w wodzie drzew. Linka daje mu te\u017c komfort psychiczny. Nie musi si\u0119 martwi\u0107, \u017ce b\u0119dzie traci\u0107 przyn\u0119ty w licznych zaczepach. W razie czego po prostu ci\u0105gnie i rozgina kotwice.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"656\" height=\"432\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-2-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7532\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-2-1.jpg 656w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-2-1-300x198.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-2-1-638x420.jpg 638w\" sizes=\"(max-width: 656px) 100vw, 656px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Tomasz wysoko ceni wobler Rapala Original. Wyda\u0142 mu z \u0142y\u0144skich odm\u0119t\u00f3w \u0142adne bolenie, t\u0142uste klenie i jazie. Na cienkiej \u017cy\u0142ce podaje go pod drugi brzeg i powoli \u015bci\u0105ga. Atakuj\u0105 go bolenie, ale klenie ju\u017c nie. One wol\u0105 woblery p\u0119kate, o ostrej akcji, nie d\u0142u\u017csze ni\u017c pi\u0119\u0107 centymetr\u00f3w. Taki wobler, poci\u0105gany wolno pod pr\u0105d, powinien zamiata\u0107 ogonkiem i rusza\u0107 nim nawet wtedy, kiedy si\u0119 go na chwil\u0119 zatrzyma.<br><br>Ale najciekawsze jest chyba to, \u017ce w \u0141ynie nigdy nie mo\u017cna by\u0107 pewnym, co si\u0119 w\u0119dki uczepi. Polujesz na bolenia, a tu jak grom z jasnego nieba w przyn\u0119t\u0119 wali du\u017cy szczupak. O zmierzchu pod powierzchni\u0119 podchodz\u0105 klenie, ale czasem ni st\u0105d, ni zow\u0105d zawi\u015bnie na kiju ogromny ci\u0119\u017car. To sum! Sandacz jako przy\u0142\u00f3w te\u017c do rzadko\u015bci nie nale\u017cy. A wszystko w samotno\u015bci, dziczy i ciszy.<\/p>\n\n\n\n<p>(wdw)<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"661\" height=\"428\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-8-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7538\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-8-1.jpg 661w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-8-1-300x194.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-8-1-649x420.jpg 649w\" sizes=\"(max-width: 661px) 100vw, 661px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>W po\u0142owie listopada wybra\u0142em si\u0119 nad \u0141yn\u0119 w okolicach S\u0119popola. Pojecha\u0142em na \u201costatnie bolenie\u201d. Po przej\u015bciu d\u0142ugiego odcinka rzeki, mia\u0142em na w\u0119dce delikatne skubni\u0119cie. Kiedy zmieni\u0142em przyn\u0119t\u0119 na moj\u0105 ulubion\u0105, Rapal\u0119 Countdown, srebrn\u0105 z ciemnym grzbietem, branie nast\u0105pi\u0142o ju\u017c w drugim rzucie. Ryba d\u0142ugo trzyma\u0142a si\u0119 w toni i skapitulowa\u0142a dopiero po 15 minutach. Pi\u0119kny bole\u0144 wa\u017cy\u0142 5,62 kg i mia\u0142 82 cm d\u0142ugo\u015bci.<br>Tomasz Grzejdak<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"638\" height=\"287\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-7-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7537\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-7-1.jpg 638w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-Lyna-7-1-300x135.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 638px) 100vw, 638px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Chcia\u0142bym si\u0119 pochwali\u0107 trzema boleniami o wadze 5,05 kg, 4,6 kg i 4,10 kg. Wszystkie z\u0142owi\u0142em w rzece \u0141ynie na 7-centymetrowe woblery Rapali \u201cOriginal\u201d. Ka\u017cda z tych ryb dostarczy\u0142a mi wiele emocji podczas holu, ale najbardziej zapami\u0119ta\u0142em branie najwi\u0119kszego z nich. Nie z racji wielko\u015bci, lecz z powodu sposobu brania. Jego uderzenie bardziej przypomina\u0142o branie niedu\u017cej ryby ni\u017c tak du\u017cego drapie\u017cnika. W czasie holu te\u017c pokaza\u0142, co potrafi. Wariackie wyskoki, szale\u0144cze odjazdy i d\u0142ugotrwa\u0142a walka.<\/p>\n\n\n\n<p>Krzysztof Telechowski<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zwykle otrzymujemy informacje o z\u0142owieniu pi\u0119cio- i sze\u015bciokilowych boleni w zbiornikach zaporowych, w Sanie, Odrze, Warcie i Wi\u015ble. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":7533,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[53],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7530"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7530"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7530\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7540,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7530\/revisions\/7540"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7533"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7530"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7530"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7530"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}