{"id":749,"date":"1998-07-17T16:27:00","date_gmt":"1998-07-17T14:27:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=749"},"modified":"2021-05-03T16:28:48","modified_gmt":"2021-05-03T14:28:48","slug":"podwojny-zawod","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/1998\/07\/17\/podwojny-zawod\/","title":{"rendered":"PODW\u00d3JNY ZAW\u00d3D"},"content":{"rendered":"\n<p>Mijali rogatki Wyszkowa. Ch\u0142odny, majowy deszcz b\u0119bni\u0105cy o przedni\u0105 szyb\u0119 autokaru i usypiaj\u0105cy szum silnika sprawi\u0142y, \u017ce wigor uczestnik\u00f3w wycieczki mocno przygas\u0142. Znu\u017cy\u0142a ich i u\u015bpi\u0142a monotonna, kilkugodzinna jazda. Jechali na Bug, nie znan\u0105 im rzek\u0119, oddalon\u0105 od ich fabrycznego miasta o setki kilometr\u00f3w. Jak\u017ce wiele sobie po tym spotkaniu obiecywali&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><br>Jerzy nerwowo kr\u0119ci\u0142 si\u0119 na siedzeniu. Czu\u0142 narastaj\u0105cy niepok\u00f3j. To on zaplanowa\u0142 t\u0119 wypraw\u0119, to on ni\u0105 kierowa\u0142, odpowiada\u0142 za ludzi, za sprz\u0119t biwakowy i&#8230; za wyniki. W\u0142a\u015bnie one nie dawa\u0142y mu spokoju. Czy \u0142owisko nie zawiedzie, czy wynagrodzi trudy wielogodzinnej podr\u00f3\u017cy? W\u0119dkarstwo to wprawdzie loteria, ale czy inni to zrozumiej\u0105?<\/p>\n\n\n\n<p><br>Gwa\u0142towne hamowanie autokaru przerwa\u0142o jego rozwa\u017cania i obudzi\u0142o pozosta\u0142ych. Skr\u0119cili w wiejsk\u0105, wyboist\u0105 drog\u0119. Wkr\u00f3tce byli na miejscu. Wspania\u0142y widok meandruj\u0105cej, szeroko rozlanej rzeki, jaki ujrzeli po przetarciu szyb, zachwyci\u0142 ich i pobudzi\u0142 wyobra\u017ani\u0119. W po\u015bpiechu, ha\u0142a\u015bliwie wy\u0142adowywali sprz\u0119t. Byle szybciej, byle pr\u0119dzej znale\u017a\u0107 si\u0119 nad wod\u0105 i zaj\u0105\u0107 dogodne stanowisko. Nie oby\u0142o si\u0119 bez przepychanki i s\u0142ownych utarczek. Jerzy wyszed\u0142 z autobusu jako ostatni. Rozejrza\u0142 si\u0119 woko\u0142o. Ci\u0119\u017ckie, o\u0142owiane chmury wisia\u0142y nisko nad wij\u0105c\u0105 si\u0119 po \u0142\u0105kach rzek\u0105. Deszcz si\u0119 nasila\u0142. Nie zwiastowa\u0142o to pogodnego, dwudniowego weekendu.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Powoli zacz\u0105\u0142 rozwija\u0107 sprz\u0119t. Zachwyca\u0142 si\u0119 widokiem wody, g\u0142\u0119boko wdycha\u0142 rze\u015bkie powietrze przesycone zapachem mi\u0119ty i tataraku. Szukaj\u0105c stanowiska nie oddali\u0142 si\u0119 zbytnio od obozu. Miejsce, kt\u00f3re wybra\u0142, nie wygl\u0105da\u0142o zbyt atrakcyjnie. Ot, prosty, niezbyt g\u0142\u0119boki odcinek rzeki o r\u00f3wnym, do\u015b\u0107 szybkim uci\u0105gu. Typowa \u201crafa\u201d, jak mawiaj\u0105 miejscowi. Zarzuci\u0142 grunt\u00f3wki i przycupn\u0105\u0142 pod krzaczkiem, otulony wojskow\u0105 pa\u0142atk\u0105. Czeka\u0142&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><br>Min\u0119\u0142o kilka godzin. Nic si\u0119 nie dzia\u0142o. Przyn\u0119ta pozostawa\u0142a nietkni\u0119ta. \u017badnego ruchu na wodzie, \u017cadnego plusku sp\u0142awiaj\u0105cej si\u0119 ryby. Rw\u0105ca, wzburzona wiosennym przyborem rzeka wydawa\u0142a si\u0119 martwa i bezrybna. Po po\u0142udniu si\u0119 przeja\u015bni\u0142o. Deszcz powoli ustawa\u0142, a spoza chmur wyjrza\u0142o s\u0142o\u0144ce, g\u0142aszcz\u0105c ciep\u0142ymi promieniami zroszone nadbrze\u017cne zaro\u015bla i sprawiaj\u0105c, \u017ce \u015bwiat sta\u0142 si\u0119 jakby weselszy i bardziej kolorowy. Jerzy otrz\u0105sn\u0105\u0142 si\u0119 z letargu. Zmieni\u0142 taktyk\u0119 \u0142owienia, ale klasyczna przep\u0142ywanka r\u00f3wnie\u017c nie przynios\u0142a efekt\u00f3w. Brania nie widzia\u0142 do ko\u0144ca dnia.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Wieczorem obozowisko o\u017cy\u0142o. W\u0119dkarze wracali na posi\u0142ek. Humory dopisywa\u0142y. Prawie ka\u017cdy mia\u0142 co\u015b w siatce. Przewa\u017cnie by\u0142a to drobnica, ot par\u0119 p\u0142otek, leszczyk, trafi\u0142 si\u0119 te\u017c \u0142adny szczupak i 2-kilowa brzana. Zagorza\u0142e dyskusje i og\u00f3lna weso\u0142o\u015b\u0107 \u015bwiadczy\u0142y, \u017ce dzie\u0144 nale\u017ca\u0142 do udanych. Z\u0142y nastr\u00f3j Jerzego powoli mija\u0142. Dobrze, \u017ce chocia\u017c oni, pomy\u015bla\u0142&#8230; Jeszcze jest szansa, jeszcze noc, jeszcze nie wszystko stracone &#8211; pociesza\u0142 si\u0119 w duchu. Z namiot\u00f3w dochodzi\u0142y odg\u0142osy pobrz\u0119kuj\u0105cego szk\u0142a. Normalka. Nie do\u0142\u0105czy\u0142 do ucztuj\u0105cych koleg\u00f3w. W milczeniu prze\u0142kn\u0105\u0142 kolacj\u0119. Zn\u00f3w by\u0142 nad brzegiem.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Rzeka przywita\u0142a go gro\u017anym szumem wzbieraj\u0105cego nurtu, przez kt\u00f3ry od czasu do czasu przebija\u0142y si\u0119 g\u0142uche odg\u0142osy sp\u0142awiaj\u0105cych si\u0119 ryb. Wielkich ryb. Martwa jak dot\u0105d natura teraz o\u017cy\u0142a. Lubi\u0142 w\u0119dkowa\u0107 noc\u0105, lubi\u0142 siedzie\u0107 w bezruchu, w ciszy i skupieniu, ws\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 w tajemnicze d\u017awi\u0119ki, dochodz\u0105ce z wodnej toni. Wiele nocy sp\u0119dzi\u0142 nad warcia\u0144skimi zakolami, koczuj\u0105c na go\u0142ej ziemi. A teraz, w ch\u0142odn\u0105 majow\u0105 noc, siedzi nad szerok\u0105, dzik\u0105 i nie znan\u0105 mu rzek\u0105&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><br>Mija\u0142y godziny. Z odr\u0119twienia wyrwa\u0142 go jazgotliwy d\u017awi\u0119k dzwonka. Na t\u0119 chwil\u0119 czeka\u0142&#8230; Wi\u0119c jednak. Stare, wys\u0142u\u017cone w\u0119dzisko tonkinowe, kt\u00f3re chwyci\u0142 w ostatniej chwili, rozpocz\u0119\u0142o sw\u00f3j taniec. Przygina\u0142a je jaka\u015b ogromna si\u0142a, pr\u0105c ostro z nurtem rzeki. Wszelkie pr\u00f3by powstrzymania tego \u201cczego\u015b\u201d spe\u0142z\u0142y na niczym i \u017cy\u0142ka wysuwa\u0142a si\u0119 z ko\u0142owrotka z ogromn\u0105 szybko\u015bci\u0105. Sum, z pewno\u015bci\u0105 wielki sum &#8211; przemkn\u0119\u0142o mu przez my\u015bl. Zd\u0105\u017cy\u0142 jeszcze krzykn\u0105\u0107 do koleg\u00f3w, zbudzonych ha\u0142asem, i po chwili znalaz\u0142 si\u0119 na skraju niezbyt g\u0119stego zagajnika, rosn\u0105cego nad samym brzegiem. Przedziera\u0142 si\u0119 przez niego z trudem, ci\u0105gni\u0119ty niczym na powrozie. Kto\u015b przy\u015bwieca\u0142 mu latark\u0105, kto\u015b inny udziela\u0142 wskaz\u00f3wek&#8230; Potw\u00f3r za\u015b walczy\u0142 i to ze zdwojon\u0105 energi\u0105. Co pewien czas Jerzy wyczuwa\u0142 charakterystyczne szarpni\u0119cia szczyt\u00f3wki, jakby to \u201cco\u015b\u201d chcia\u0142o za wszelk\u0105 cen\u0119 wyzwoli\u0107 si\u0119 z p\u0119taj\u0105cych je wi\u0119z\u00f3w. I ta ogromna, jednostajna si\u0142a, ci\u0105gn\u0105ca do przodu bez zatrzymania czy zmiany kierunku.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Szcz\u0119\u015bciem dla w\u0119dkarza za zagajnikiem rozci\u0105ga\u0142a si\u0119 rozleg\u0142a \u0142\u0105ka. Dawa\u0142o mu to pewne, niewielkie wprawdzie, szanse. Niestety, op\u00f3r potwora nie mala\u0142, wprost przeciwnie, wzm\u00f3g\u0142 si\u0119 na tyle, \u017ce kilkudziesi\u0119ciometrowy odcinek r\u00f3wnego brzegu przebyli w i\u015bcie sprinterskim tempie. I wreszcie sta\u0142o si\u0119! Na wysuni\u0119tym w wod\u0119 cyplu, za kt\u00f3rym rzeka skr\u0119ca\u0142a gwa\u0142townie w prawo, ros\u0142a k\u0119pa olszyn. Nie by\u0142o rady. Przytrzymanie i przeci\u0105g\u0142y \u015bwist zrywaj\u0105cej si\u0119 \u017cy\u0142ki oznajmi\u0142, \u017ce to ju\u017c koniec. Jerzy usiad\u0142 oszo\u0142omiony na trawie, z trudem opanowuj\u0105c dr\u017cenie r\u0105k. Taka ryba, taka ryba &#8211; powtarza\u0142 szeptem.<\/p>\n\n\n\n<p><br>Koledzy rozeszli si\u0119 w milczeniu, dyskretnie zostawiaj\u0105c go z jego my\u015blami. Pozosta\u0142 tylko jeden z nich, bardziej wida\u0107 dociekliwy, kt\u00f3ry, jakby nie dowierzaj\u0105c temu, co si\u0119 sta\u0142o, szuka\u0142 czego\u015b za zakr\u0119tem rzeki. I znalaz\u0142! Po chwili Jerzy us\u0142ysza\u0142 jego wo\u0142anie, ruszy\u0142 wi\u0119c w tamtym kierunku. Widok, jaki ujrza\u0142, zaskoczy\u0142 go nies\u0142ychanie, a r\u00f3wnocze\u015bnie jeszcze bardziej pogn\u0119bi\u0142. Tu\u017c za zakr\u0119tem Bugu, na rozleg\u0142ej p\u0142yciznie w \u015bwietle latarki zobaczy\u0142 swojego niedawnego \u201cprzeciwnika\u201d: ogromny, mocno rozga\u0142\u0119ziony konar, wyniesiony przez wezbrany nurt rzeki na mielizn\u0119. To on by\u0142 sprawc\u0105 ca\u0142ego zamieszania&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><br>Kiedy nast\u0119pnego dnia opuszczali to miejsce, Jerzy by\u0142 wyj\u0105tkowo markotny i przygaszony. Nie to bola\u0142o go najbardziej, \u017ce nie z\u0142owi\u0142 \u017cadnej ryby, \u017ce Bug, jego wy\u015bniona rzeka, zawi\u00f3d\u0142 go i podra\u017cni\u0142 jego w\u0119dkarsk\u0105 dum\u0119. Spokoju nie dawa\u0142o mu pytanie, dlaczego tamten wtedy w nocy pokaza\u0142 mu t\u0119 cholern\u0105 ga\u0142\u0105\u017a, dlaczego w tak banalny spos\u00f3b pozbawi\u0142 go z\u0142udze\u0144 i przerwa\u0142 brutalnie sen o wielkiej, wspania\u0142ej rybie, z kt\u00f3r\u0105 stoczy\u0142 zaci\u0119ty, lecz przegrany pojedynek. Przecie\u017c m\u00f3g\u0142 zachowa\u0107 t\u0119 wiadomo\u015b\u0107 dla siebie.<\/p>\n\n\n\n<p><br>I by\u0142oby o czym wnukom opowiada\u0107&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><br><em><strong>Jerzy Mycielski<\/strong><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mijali rogatki Wyszkowa. Ch\u0142odny, majowy deszcz b\u0119bni\u0105cy o przedni\u0105 szyb\u0119 autokaru i usypiaj\u0105cy szum silnika sprawi\u0142y, \u017ce wigor uczestnik\u00f3w wycieczki mocno przygas\u0142.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/749"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=749"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/749\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":750,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/749\/revisions\/750"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=749"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=749"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=749"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}