{"id":7251,"date":"2006-02-03T22:03:00","date_gmt":"2006-02-03T21:03:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=7251"},"modified":"2021-11-07T22:12:50","modified_gmt":"2021-11-07T21:12:50","slug":"miszcz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2006\/02\/03\/miszcz\/","title":{"rendered":"\u201eMISZCZ\u201d"},"content":{"rendered":"\n<p>To by\u0142 wspania\u0142y maj. Po wiosennych ulewach przysz\u0142a prze\u015bliczna s\u0142oneczna pogoda. Zazieleni\u0142o si\u0119, roz\u0107wierka\u0142o, rozkwit\u0142o. Wybra\u0142em si\u0119 na przyuj\u015bciowy odcinek Raby. U\u015bcie Solne. Kleniowy raj. Jeszcze nigdy nie zdarzy\u0142o mi si\u0119 wr\u00f3ci\u0107 stamt\u0105d bez ryby.<\/p>\n\n\n\n<p>Tym razem wygl\u0105da\u0142o na to, \u017ce b\u0119dzie inaczej. Z Zalewu Dobczyckiego spuszczano nadmiar wody. Raba by\u0142a m\u0119tna i p\u00f3\u0142 metra wy\u017csza ni\u017c zazwyczaj. Na darmo m\u0119czy\u0142em wod\u0119 b\u0142ystkami, gumkami i woblerkami. Kleniowe pewniaki, a tu ani jednego brania. Ju\u017c by\u0142em bliski rezygnacji, gdy z g\u0105szczu \u0142ozin wyszed\u0142 w\u0119dkarz z siatk\u0105 dorodnych kleni. Wydusi\u0142em z siebie pytanie: Na co? Odpowiedzia\u0142, \u017ce na black fury. Francusk\u0105 blaszk\u0119 z charakterystycznym czarnym skrzyde\u0142kiem w \u017c\u00f3\u0142te kropki mia\u0142 zaczepion\u0105 na przelotce, wi\u0119c mnie nie nabiera\u0142. Dot\u0105d na takie blaszki \u0142owi\u0142em wy\u0142\u0105cznie w czystej wodzie. Nawet mi do g\u0142owy nie wpad\u0142o, \u017ceby w taki p\u0142yn\u0105cy \u017cur rzuca\u0107 obrot\u00f3wk\u0119 z czarnym skrzyde\u0142kiem.<br><br>Gor\u0105czkowo przeszuka\u0142em pude\u0142ko z obrot\u00f3wkami. Jest. Co prawda tylko krajowa podr\u00f3bka, ale jednak. Ju\u017c w drugim rzucie poczu\u0142em uderzenie i do podbieraka trafi\u0142 ca\u0142kiem przyzwoity kle\u0144. Trzy rzuty i znowu ryba. Kolejny rzut i\u2026 zaczep. Moja jedyna czarna blaszka w \u017c\u00f3\u0142te kropki ozdobi\u0142a zatopion\u0105 ga\u0142\u0105\u017a. By\u0142em w rozpaczy. Zbli\u017ca\u0142 si\u0119 zach\u00f3d s\u0142o\u0144ca. Najlepsza pora bra\u0144, a ja nie mia\u0142em na co \u0142owi\u0107. Jeszcze raz gor\u0105czkowo przeszuka\u0142em wszystkie pude\u0142ka. W r\u0119ce trafi\u0142 mi kleniowy woblerek. D\u0142ugi na cztery centymetry, uzbrojony w pojedyncz\u0105 mocn\u0105 kotwiczk\u0119, czarny w du\u017ce \u017c\u00f3\u0142te grochy. Nowiutki.<\/p>\n\n\n\n<p>Ustawi\u0142em si\u0119 na pocz\u0105tku opaski. Kl\u0119kn\u0105\u0142em za krzakiem wikliny, wypu\u015bci\u0142em woblera na kilkana\u015bcie metr\u00f3w i si\u0119 zacz\u0119\u0142o. Kle\u0144 za kleniem. Ka\u017cde wypuszczenie ko\u0144czy\u0142o si\u0119 holem. Nie okazy to wprawdzie by\u0142y, ale wszystkie miarowe. Oprzytomnia\u0142em dopiero wtedy, gdy si\u0119 zrobi\u0142o ciemno. Przegapi\u0142em ostatni autobus i do domu dotar\u0142em nad ranem.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez ca\u0142y tydzie\u0144 my\u015bla\u0142em tylko o kolejnej wyprawie. Nawet w snach \u0142owi\u0142em klenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie nadszed\u0142 ten wymarzony moment. Stan\u0105\u0142em nad brzegiem Raby. Pogoda taka sama, woda w rzece znowu jak \u017cur, na kiju szcz\u0119\u015bliwy woblerek. Pierwsze wypuszczenie przyn\u0119ty z pr\u0105dem sko\u0144czy\u0142o si\u0119 niczym. To znaczy tak mi si\u0119 wydawa\u0142o do momentu, a\u017c zobaczy\u0142em w polaroidach, \u017ce woblera odprowadza przesz\u0142o p\u00f3\u0142metrowa ryba. Napi\u0119cie si\u0119gn\u0119\u0142o zenitu. Po kolejnym wypuszczeniu ledwie zd\u0105\u017cy\u0142em woblerka zatopi\u0107, a ju\u017c wyczu\u0142em uderzenie. Jakie\u015b nietypowe. Mi\u0119kkie. Jak gdyby ryba przydusi\u0142a wobler do dna. Nie mia\u0142em czasu si\u0119 zastanawia\u0107, bo jaka\u015b spora sztuka par\u0142a w d\u00f3\u0142 rzeki i za skarby \u015bwiata nie chcia\u0142a si\u0119 zatrzyma\u0107. Po dwudziestu minutach tajemnica si\u0119 wyja\u015bni\u0142a. W podbieraku mia\u0142em p\u00f3\u0142torakilow\u0105 brzan\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Do wieczora z\u0142owi\u0142em ich ponad dwadzie\u015bcia pi\u0119\u0107. Z wyj\u0105tkiem jednej wszystkie by\u0142y zapi\u0119te za pysk. Jeden &#8211; dwa rzuty i pi\u0119tna\u015bcie, dwadzie\u015bcia, trzydzie\u015bci minut holu. Ryby mia\u0142y od kilograma do dw\u00f3ch. Zrozumia\u0142em, \u017ce stado wi\u015blanych brzan wesz\u0142o na tar\u0142o do Raby i ustawi\u0142o si\u0119 akurat przy tej opasce. Nie polowa\u0142em na nie, wraca\u0142y do wody. Chcia\u0142em z\u0142owi\u0107 klenie, a dorobi\u0142em si\u0119 zakwas\u00f3w w prawym barku.<br>W nast\u0119pn\u0105 niedziel\u0119 zaprosi\u0142em na wypraw\u0119 koleg\u0119 i jego syna. Opowiada\u0142em im cuda o nieprzebranej ilo\u015bci bra\u0144 oczywi\u015bcie pod warunkiem, \u017ce si\u0119 za\u0142o\u017cy czarnego woblerka w \u017c\u00f3\u0142te grochy. Zobaczy\u0142em, \u017ce woda w rzece si\u0119 nie zmieni\u0142a. By\u0142em wi\u0119c pewny, \u017ce jak nie na\u0142owimy kleni, to chocia\u017c powalczymy z brzanami. Po cichutku zaprowadzi\u0142em ich na znajom\u0105 opask\u0119, \u017ceby zademonstrowa\u0107, jak to si\u0119 robi. Doskonale si\u0119 czu\u0142em w roli nauczyciela. Przygl\u0105dali mi si\u0119 w nabo\u017cnym skupieniu.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsze wypuszczenie woblerka i prawie natychmiast w\u0119dka wygi\u0119\u0142a si\u0119 pod ci\u0119\u017carem ryby. O prosz\u0119, tak si\u0119 holuje brzan\u0119. Woda by\u0142a tak m\u0119tna, \u017ce dopiero w podbieraku zobaczy\u0142em swoj\u0105 zdobycz. Blisko dwukilowego bolenia. O przepraszam. Pomy\u0142ka. Przypadek, bo gdzie normalny bole\u0144 zaatakuje czarno-\u017c\u00f3\u0142tego woblera, na dodatek ci\u0105gni\u0119tego w takim \u015blimaczym tempie.<\/p>\n\n\n\n<p>Zaraz b\u0119dzie brzana &#8211; oznajmi\u0142em g\u0142o\u015bno. Drugie wypuszczenie woblerka. Kilka ruch\u00f3w korbk\u0105 i zaci\u0119cie. Ryba spora, ale walczy\u0142a podejrzanie s\u0142abo. Po dw\u00f3ch minutach na trawie wyl\u0105dowa\u0142 kolejny bole\u0144. Troch\u0119 mniejszy od poprzedniego. P\u00f3\u0142metrowy. Nic nie m\u00f3wi\u0105c wypu\u015bci\u0142em woblerka jeszcze raz w d\u00f3\u0142 rzeki. Ju\u017c mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce tym razem nic nie z\u0142owi\u0119, kiedy poczu\u0142em znajome szarpni\u0119cie. Pi\u0119\u0107 metr\u00f3w od nas wod\u0119 skot\u0142owa\u0142 trzeci bole\u0144. Kubek w kubek taki sam jak poprzedni. R\u0119ce mi opad\u0142y. Moja dotychczasowa wiedza o boleniach w\u0142a\u015bnie wali\u0142a si\u0119 w gruzy.<\/p>\n\n\n\n<p>Na szcz\u0119\u015bcie kolega i jego syn nie zauwa\u017cyli mojej miny. Trz\u0119s\u0105c si\u0119 z emocji podziwiali ryby. To fantastyczne &#8211; us\u0142ysza\u0142em. Trzy bolenie w trzech rzutach! Rzeczywi\u015bcie. Nigdy dot\u0105d nie trafi\u0142 mi si\u0119 taki tryplet. &#8211; W \u0142owieniu boleni to ty jeste\u015b mistrzem \u015bwiata &#8211; zadecydowali zgodnie. Przyjmowa\u0142em te gratulacje z mieszanymi uczuciami. Przecie\u017c w og\u00f3le nie zamierza\u0142em \u0142owi\u0107 boleni! Nigdy bym zreszt\u0105 nie za\u0142o\u017cy\u0142 na nie czarnego woblerka w \u017c\u00f3\u0142te grochy! To by\u0142o niechc\u0105cy. Czysty przypadek. Czu\u0142em si\u0119 nie jak mistrz, ale raczej jak \u201cmiszcz\u201d \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Andrzej Gajda<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>To by\u0142 wspania\u0142y maj. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":7252,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7251"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7251"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7251\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7253,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7251\/revisions\/7253"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7252"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7251"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7251"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7251"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}