{"id":7117,"date":"2005-12-01T20:08:00","date_gmt":"2005-12-01T19:08:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=7117"},"modified":"2021-11-07T20:13:30","modified_gmt":"2021-11-07T19:13:30","slug":"spining-bugu-2005","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2005\/12\/01\/spining-bugu-2005\/","title":{"rendered":"SPINING BUGU '2005"},"content":{"rendered":"\n<p>Na tegorocznym Spiningu Bugu pogoda nam sprzyja\u0142a, a ryby \u017cerowa\u0142y jak rzadko. Pad\u0142o du\u017co szczupak\u00f3w. Blisko dziesi\u0119\u0107 z nich mia\u0142o ponad 80, a cztery przekroczy\u0142y 90 centymetr\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"631\" height=\"539\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-8.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7125\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-8.jpg 631w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-8-300x256.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-8-492x420.jpg 492w\" sizes=\"(max-width: 631px) 100vw, 631px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Wi\u0119kszo\u015b\u0107 uczestnik\u00f3w przyjecha\u0142a na zawody w pi\u0105tek wieczorem, a kilku by\u0142o jeszcze wcze\u015bniej. \u0141owili z miejscowymi. Trenowali. Szukali miejsc\u00f3wek. Testowali r\u00f3\u017cne przyn\u0119ty. Starali si\u0119 wybra\u0107 najlepszy spos\u00f3b. Niemal ka\u017cdy z nich w ci\u0105gu jednego dnia \u0142owi\u0142 po kilka szczupak\u00f3w. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 tych ryb na powr\u00f3t wpuszczano do wody z nadziej\u0105, \u017ce ju\u017c w trakcie zawod\u00f3w ponownie wezm\u0105 przyn\u0119t\u0119. Nie to jednak by\u0142o najciekawsze.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo dobre \u017cerowanie zacz\u0119\u0142o si\u0119 na pocz\u0105tku tygodnia. M\u00f3wi\u0142o o tym wielu w\u0119dkarzy. Gdy tylko jeden albo dw\u00f3ch sumuje swoje do\u015bwiadczenia, trudno z tego wyci\u0105ga\u0107 prawid\u0142owe wnioski. Teraz mieli\u015bmy informacje od bardzo wielu os\u00f3b.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"523\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7119\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-2.jpg 523w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-2-241x300.jpg 241w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-2-338x420.jpg 338w\" sizes=\"(max-width: 523px) 100vw, 523px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Bra\u0142y niemal wy\u0142\u0105cznie szczupaki. \u0141owiono ich wiele, widziano te\u017c sporo takich, kt\u00f3re tylko odprowadza\u0142y przyn\u0119t\u0119. Na pocz\u0105tku tygodnia bra\u0144 by\u0142o najwi\u0119cej. W miar\u0119 up\u0142ywu dni ilo\u015b\u0107 \u0142owionych ryb si\u0119 zmniejsza\u0142a, ale i tak by\u0142o ich sporo. Mo\u017cna wi\u0119c by\u0142o przewidywa\u0107, \u017ce w sobot\u0119 i niedziel\u0119, podczas zawod\u00f3w, ryb przy wadze nie zabraknie. Te przypuszczenia si\u0119 potwierdzi\u0142y. Pierwszego dnia, w sobot\u0119, z\u0142owiono ponad sze\u015b\u0107dziesi\u0105t kilogram\u00f3w ryb, w niedziel\u0119 ponad czterdzie\u015bci, g\u0142\u00f3wnie szczupak\u00f3w. Ryb innych gatunk\u00f3w by\u0142o dok\u0142adnie pi\u0119\u0107: dwa bolenie, jeden sandacz, jeden kle\u0144 i jeden leszcz.<\/p>\n\n\n\n<p>W Bugu ju\u017c od kilku lat szczupak\u00f3w by\u0142o ma\u0142o. Wi\u0119cej \u0142owi\u0142o si\u0119 sandaczy. Ale przyroda w sobie tylko wiadomy spos\u00f3b jako\u015b \u017cycie ryb reguluje. Z rybami jest tak, jak z dziko rosn\u0105c\u0105 jab\u0142onk\u0105. Nie ka\u017cdego roku owocuje, nie ka\u017cdego te\u017c roku wszystkie gatunki ryb dobrze si\u0119 wycieraj\u0105. Raz lepiej idzie to sumom, innego roku np. leszczom. Szczupakom si\u0119 w ostatnich latach tar\u0142a udawa\u0142y. Jest ich teraz w Bugu wiele i tak te\u017c b\u0119dzie w przysz\u0142o\u015bci, o czym \u015bwiadcz\u0105 du\u017ce ilo\u015bci \u0142owionych sztuk niewymiarowych.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"689\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-3.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7120\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-3.jpg 689w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-3-300x283.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-3-445x420.jpg 445w\" sizes=\"(max-width: 689px) 100vw, 689px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my jednak do naszej imprezy. A wi\u0119c od pocz\u0105tku tygodnia brania by\u0142y bardzo dobre, potem stopniowo s\u0142ab\u0142y. W poniedzia\u0142ek i we wtorek, zatem ju\u017c po zawodach, niemal ca\u0142kowicie zamar\u0142y (niekt\u00f3rzy z nas zostali nad Bugiem nieco d\u0142u\u017cej). To wa\u017cna informacja dla ka\u017cdego w\u0119dkarza: za nic nie ujrzysz szczupaka na kiju, je\u017celi nie ma on ochoty \u017cerowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale dzi\u0119ki zawodom dowiedzieli\u015bmy si\u0119 czego\u015b, co jest dla w\u0119dkarza r\u00f3wnie wa\u017cne jak \u017cerowanie ryb. Wraz z rybami przynoszono informacje o tym, gdzie one zosta\u0142y z\u0142owione.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"770\" height=\"438\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-10.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7127\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-10.jpg 770w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-10-300x171.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-10-768x437.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-10-696x396.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-10-738x420.jpg 738w\" sizes=\"(max-width: 770px) 100vw, 770px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>W Bugu by\u0142o p\u00f3\u0142tora metra wody mniej ni\u017c zazwyczaj. Zdj\u0119cie Mariana Mak\u00f3wki ze szczupakiem robili\u015bmy na tak zwanym ko\u0142tunie w miejscu, sk\u0105d w normalnych warunkach wyci\u0105ga si\u0119 okonie i szczupaki. Teraz stali\u015bmy na suchym, a do wody by\u0142o jeszcze ze dwa metry. Dost\u0119p do rozmaitych zakamark\u00f3w rzeki by\u0142 \u0142atwy, a mimo to wielu w\u0119dkarzy, przede wszystkim miejscowych, \u0142owi\u0142o bardzo ci\u0119\u017ckimi przyn\u0119tami. Pierwszego sporej wielko\u015bci szczupaka przyni\u00f3s\u0142 do wagi Adam Maryniuk. Zebra\u0142a si\u0119 przy nim spora grupka w\u0119dkarzy, by podziwia\u0107 trofeum i czego\u015b si\u0119 dowiedzie\u0107.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Na co go z\u0142owi\u0142e\u015b? \u2013 zapyta\u0142 jeden z nich.<\/li><li>Na ma\u0142e kopytko, dziewi\u0119ciocentymetrowe \u2013 odpowiedzia\u0142.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Gruchn\u0119\u0142o \u015bmiechem, a zdezorientowany Maryniuk doda\u0142: &#8211; Na 28 &#8211; gramowej g\u0142\u00f3wce.<br>Nowa salwa \u015bmiechu. Ale \u015bmiali si\u0119 ci spiningi\u015bci, kt\u00f3rzy mieszkaj\u0105 z dala od Bugu. Dla nich taki zestaw jest superci\u0119\u017cki i stosuje si\u0119 go tylko w szczeg\u00f3lnych okoliczno\u015bciach. Tymczasem nad Bugiem to wielko\u015b\u0107 \u015brednia, nawet jak na tak\u0105 ni\u017c\u00f3wk\u0119. Dzi\u0119ki niskiej wodzie mo\u017cna by\u0142o dotrze\u0107 z przyn\u0119t\u0105 do g\u0142\u0119bokich do\u0142\u00f3w i rynien, w miar\u0119 wygodnie penetrowa\u0107 ni\u0105 wielometrowe uskoki powstaj\u0105ce za przykosami. Ale i tak te przyn\u0119ty musia\u0142y by\u0107 do\u015b\u0107 ci\u0119\u017ckie. W\u0119dkarze wychowani nad brzegami Bugu m\u00f3wi\u0105, \u017ce ta rzeka po prostu lubi przyn\u0119ty du\u017ce i ci\u0119\u017ckie. To prawda, a wyt\u0142umaczenie wydaje si\u0119 proste.<\/p>\n\n\n\n<p>Ryby drapie\u017cne zajmuj\u0105 stanowiska blisko pr\u0105du. Wybieraj\u0105 miejsca g\u0142\u0119bsze, gdzie nurt jest wolniejszy, np. w\u015br\u00f3d zatopionych ga\u0142\u0119zi, za le\u017c\u0105cymi na dnie kamieniami lub powalonymi pniami. Nie musz\u0105 szuka\u0107 ofiar gdzie\u015b daleko, wi\u0119c nie marnuj\u0105 energii. Trudno\u015b\u0107, na jak\u0105 napotykaj\u0105 w\u0119dkarze, polega na tym, \u017ce stanowiska ryb drapie\u017cnych s\u0105 przestrzennie ma\u0142e i przyn\u0119ta zbyt d\u0142ugo przy nich nie przebywa (powodem jest nap\u00f3r wody na ni\u0105 i na link\u0119). Po prostu nienaturalnie szybko umyka z rewir\u00f3w, w kt\u00f3rych drapie\u017cnik atakuje swoje ofiary. Dwa czynniki mog\u0105 sprawi\u0107, \u017ce przyn\u0119ta przed\u0142u\u017cy tam swoj\u0105 obecno\u015b\u0107. S\u0105 nimi stanowisko w\u0119dkarza i odpowiednie w\u0142a\u015bciwo\u015bci przyn\u0119ty.<br>Z jednego stanowiska do\u015bwiadczony w\u0119dkarz wykonuje kilkana\u015bcie rzut\u00f3w przesuwaj\u0105c si\u0119 krok po kroku w jedn\u0105 i drug\u0105 stron\u0119. Wiele potrafi wyczu\u0107 na kiju, ale te\u017c przewiduje, \u017ce nie po ka\u017cdym rzucie przyn\u0119ta trafia we w\u0142a\u015bciwe miejsce. Dlatego wybiera takie miejsca, gdzie nap\u00f3r wody na link\u0119 jest jak najmniejszy i sk\u0105d b\u0119dzie m\u00f3g\u0142 poda\u0107 drapie\u017cnikowi przyn\u0119t\u0119 mo\u017cliwie najl\u017cejsz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Waga przyn\u0119ty odgrywa du\u017c\u0105 rol\u0119. Jest spos\u00f3b \u0142owienia, w kt\u00f3rym u\u017cywa si\u0119 bardzo ci\u0119\u017ckich d\u017cig\u00f3w. Nazywa si\u0119 to pi\u0142owaniem (tor prowadzenia przyn\u0119ty przypomina z\u0119by pi\u0142y). Ten spos\u00f3b mo\u017cna stosowa\u0107 tylko tam, gdzie nie ma zaczep\u00f3w. W Bugu s\u0105 prawie wsz\u0119dzie, wi\u0119c trzeba wybiera\u0107 mniejsze z\u0142o: \u0142owi\u0107 ci\u0119\u017cko, ale na tyle lekko, na ile pozwalaj\u0105 warunki. Je\u017celi kto\u015b dobrze zna \u0142owisko, mo\u017ce od razu \u0142owi\u0107 wybran\u0105 przyn\u0119t\u0105, bo ju\u017c wie, kt\u00f3ra b\u0119dzie w\u0142a\u015bciwa. W warunkach nieznanych powinno si\u0119 zaczyna\u0107 od przyn\u0119t jak najl\u017cejszych i dopiero p\u00f3\u017aniej, je\u017celi bra\u0144 nie b\u0119dzie, stopniowo zwi\u0119ksza\u0107 ich ci\u0119\u017car i wielko\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"886\" height=\"462\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-6.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7123\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-6.jpg 886w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-6-300x156.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-6-768x400.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-6-696x363.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-6-805x420.jpg 805w\" sizes=\"(max-width: 886px) 100vw, 886px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>To, \u017ce Bug wymaga ci\u0119\u017ckich przyn\u0119t, wynika z ukszta\u0142towania jego koryta. W nurcie jest wiele piaszczystych muld powsta\u0142ych za g\u0142azami lub zatopionymi pniami drzew. Odbijaj\u0105cy od brzegu g\u0142\u00f3wny nurt tworzy w korycie piaszczyste przykosy. Za nimi powstaj\u0105 rynny z bystr\u0105 wod\u0105, kt\u00f3re ods\u0142aniaj\u0105 twarde, gliniasto-kamieniste dno. Przybrze\u017cne wyp\u0142ycenia urywaj\u0105 si\u0119 raptownie i opadaj\u0105 jak \u015bciana. Na brzegu niemal wsz\u0119dzie le\u017c\u0105 drzewa z konarami w wodzie.<\/p>\n\n\n\n<p>W tych warunkach naj\u0142atwiej spininguje si\u0119 blisko brzegu, w\u015br\u00f3d tych zatopionych konar\u00f3w. W ich g\u0105szczu zawsze czai si\u0119 jaki\u015b drapie\u017cnik, a zaczepion\u0105 przyn\u0119t\u0119 \u0142atwo odhaczy\u0107, bo jest blisko n\u00f3g. Rzecz w tym, \u017ce \u0142owc\u00f3w tu wielu, wi\u0119c ryby s\u0105 pok\u0142ute, a w dodatku przep\u0142oszone. Na dzikim brzegu nie da si\u0119 przecie\u017c chodzi\u0107 po cichu. Dlatego drapie\u017cnik\u00f3w szuka si\u0119 daleko.<\/p>\n\n\n\n<p>Na bia\u0142oruskim brzegu jest ostatnio spok\u00f3j. Nie s\u0142ycha\u0107 wybuch\u00f3w (to znaczy g\u0142uszenia ryb), nie wida\u0107 tak zwanych kwadrat\u00f3w (podrywki 4 x 4 metry, zawieszane na pochylonych nad wod\u0105 drzewach), nie wida\u0107 te\u017c \u0142\u00f3dek z agregatami pr\u0105dotw\u00f3rczymi. Ryb wi\u0119c jest tam du\u017co, w dodatku nie s\u0105 one p\u0142oszone. Nasi spiningi\u015bci to wykorzystuj\u0105. Rzucaj\u0105 bardzo daleko, pod tamten brzeg, i penetruj\u0105 ca\u0142\u0105 szeroko\u015b\u0107 rzeki. Dobrze nadaj\u0105 si\u0119 do tego ci\u0119\u017ckie blachy wahad\u0142owe oraz du\u017ce gumy na stosownej wielko\u015bci g\u0142\u00f3wkach.<\/p>\n\n\n\n<p>Najlepiej ob\u0142awia\u0107 te fragmenty rzeki, gdzie g\u0142\u00f3wny nurt odbija si\u0119 od brzegu bia\u0142oruskiego i p\u0142ynie w nasz\u0105 stron\u0119 (w\u0142a\u015bnie w tych miejscach tworz\u0105 si\u0119 przykosy). R\u00f3wnie dobre s\u0105 odcinki proste, bo tam rzeka porobi\u0142a sobie rynny. Ale za przykosami g\u0142\u0119boko\u015b\u0107 si\u0119ga pi\u0119ciu, czasami nawet o\u015bmiu metr\u00f3w, a na prostych odcinkach rzadko przekracza dwa metry. Za przykos\u0105 nurt raptownie zwalnia, natomiast na odcinkach prostych woda prze ostro. Na przykosie ci\u0119\u017cka przyn\u0119ta potrzebna jest po to, \u017ceby j\u0105 jak najszybciej sprowadzi\u0107 na g\u0142\u0119bin\u0119. Na odcinku prostym, \u017ceby przez ca\u0142y czas szorowa\u0142a po dnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Ci\u0119\u017ck\u0105 przyn\u0119t\u0119 nie tylko daje si\u0119 daleko rzuci\u0107. Mo\u017cna j\u0105 na tyle wolno prowadzi\u0107 w nurcie, \u017ce ryba zd\u0105\u017cy j\u0105 zaatakowa\u0107. Przy czym wolne prowadzenie to nie tylko skutek skr\u0119cania linki na szpul\u0119 ko\u0142owrotka. Przyn\u0119ta najbardziej spowalnia bieg przez to, \u017ce ociera si\u0119 o dno. Jest to zarazem czynnik silnie wabi\u0105cy. Szoruj\u0105ca po dnie przyn\u0119ta wydaje d\u017awi\u0119k i wznieca ob\u0142ok mu\u0142u, wi\u0119c kiedy wyfrunie nad rynn\u0119 lub jak\u0105\u015b zawad\u0119, to drapie\u017cnik jest ju\u017c na jej spotkanie przygotowany.<\/p>\n\n\n\n<p>Przy niskim stanie wody w Bugu \u0142owi si\u0119 d\u017cigami wa\u017c\u0105cymi od 25 do 33 gram\u00f3w i gumami od 10 do 15 centymetr\u00f3w. U\u017cywa si\u0119 te\u017c ci\u0119\u017ckich wahad\u0142\u00f3wek. Za najlepsz\u0105 uwa\u017ca si\u0119 tu alg\u0119 C-3 lub blachy mniejsze, ale doci\u0105\u017cone o\u0142owiem albo podw\u00f3jne, znitowane. A jak si\u0119 \u0142owi, kiedy woda ma poziom normalny lub wysoki? Tak samo, ale wtedy mo\u017cna mie\u0107 tylko te ryby, kt\u00f3re same daj\u0105 si\u0119 z\u0142owi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Teraz oddajmy g\u0142os uczestnikom Spiningu Bugu.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"342\" height=\"522\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-5.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7122\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-5.jpg 342w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-5-197x300.jpg 197w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-5-275x420.jpg 275w\" sizes=\"(max-width: 342px) 100vw, 342px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Adam Maryniuk &#8211; Kode\u0144<br>Pierwsze miejsce<br>Mieszkam w Kodniu, blisko Bugu, ale w tamtych stronach \u0142owi\u0119 rzadko. Lepsze \u0142owiska znalaz\u0142em kilkana\u015bcie kilometr\u00f3w dalej, ko\u0142o Krzyczewa. Du\u017ce bu\u017ca\u0144skie szczupaki i sandacze \u0142owi\u0119 z opadu na ci\u0119\u017ckie przyn\u0119ty. U\u017cywam ich z dw\u00f3ch powod\u00f3w. Musz\u0119 rzuca\u0107 daleko, pod bia\u0142orusk\u0105 stron\u0119, bo tam nie ma w\u0119dkarzy i jest wi\u0119cej ryb. Poza tym musz\u0119 prowadzi\u0107 przyn\u0119t\u0119 przy dnie, bo inaczej bra\u0144 nie b\u0119dzie. Przyn\u0119ta musi by\u0107 na tyle ci\u0119\u017cka, \u017ceby ca\u0142y czas puka\u0142a w dno, i jednocze\u015bnie tak lekka, \u017ceby opad by\u0142 p\u0142ynny i spokojny.<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo uwa\u017cnie kontroluj\u0119 pierwszy opad, bo wiele bra\u0144 nast\u0119puje po uderzeniu przyn\u0119ty w wod\u0119. Rzadko u\u017cywam g\u0142\u00f3wek wa\u017c\u0105cych mniej ni\u017c 20 g, a czasem w metrowej wodzie \u0142owi\u0119 g\u0142\u00f3wkami jeszcze ci\u0119\u017cszymi.<\/p>\n\n\n\n<p>W czasie zawod\u00f3w ryby \u017cerowa\u0142y bardzo dobrze. Pierwszego dnia komplet szczupak\u00f3w mia\u0142em ju\u017c o godz. 9.30. Z\u0142owi\u0142em je w g\u0142\u0119bokich do\u0142ach po obu stronach rzeki na 9-centymetrowe mleczne kopyto Relaksa z niebieskim grzbietem, na d\u017cigu o wadze 28 g. Wszystkie wzi\u0119\u0142y z opadu. \u0141owi\u0142em jeszcze przez dwie godziny. Trafi\u0142y mi si\u0119 dwa szczupaki, ale mniejsze od tych, kt\u00f3re mia\u0142em w siatce. Nie chcia\u0142em niepotrzebnie k\u0142u\u0107 ryb, wola\u0142em zostawi\u0107 je na kolejny dzie\u0144.<\/p>\n\n\n\n<p>Nazajutrz \u0142owi\u0142em pod mostem w Kukurykach. Pierwszego szczupaka mia\u0142em po kilkunastu minutach. Z\u0142owi\u0142em go w dole na ko\u0144cu rynny znajduj\u0105cej si\u0119 przed kamienn\u0105 opask\u0105. Uderzy\u0142 w 15-centymetrowego seledynowego twistera za\u0142o\u017conego na g\u0142\u00f3wk\u0119 wa\u017c\u0105c\u0105 28 g. Wi\u0119cej bra\u0144 nie mia\u0142em, wi\u0119c pojecha\u0142em na swoje miejsca do Krzyczewa i w kr\u00f3tkim czasie z\u0142owi\u0142em dwa szczupaki. Jednego wyj\u0105\u0142em spod n\u00f3g innego w\u0119dkarza. Wzi\u0105\u0142 kilka metr\u00f3w od brzegu na ostrym spadzie, schodz\u0105cym do 3,5 metra. W tym samym miejscu mia\u0142em jeszcze jedn\u0105 du\u017c\u0105 ryb\u0119, ale spad\u0142a mi w czasie holu. Trzeciego szczupaka z\u0142owi\u0142em w dole za przykos\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Te szczupaki bra\u0142y na mleczne kopyta z czarnym grzbietem. Blisko brzegu \u0142owi\u0142em na g\u0142\u00f3wk\u0119 22-gramow\u0105, a na przykosie u\u017cywa\u0142em ci\u0119\u017cszej, o wadze 30 gram\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"873\" height=\"471\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-12.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7129\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-12.jpg 873w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-12-300x162.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-12-768x414.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-12-696x376.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-12-778x420.jpg 778w\" sizes=\"(max-width: 873px) 100vw, 873px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Ireneusz Miechowicz &#8211; S\u0142awocinek Stary<br>Drugie miejsce<br>Bug na odcinku od Nepli do Terespola znam bardzo dobrze. Mieszkam ko\u0142o Bia\u0142ej Podlaskiej i \u0142owi\u0142em tam przez ca\u0142e \u017cycie. Za prac\u0105 wyjecha\u0142em do Anglii, ale na Spining Bugu specjalnie przyjecha\u0142em z Londynu. Chcia\u0142em broni\u0107 trzeciego miejsca, kt\u00f3re zaj\u0105\u0142em rok temu. Od koleg\u00f3w si\u0119 dowiedzia\u0142em, \u017ce najpewniejsz\u0105 zdobycz\u0105 b\u0119d\u0105 sandacze. W pierwszym dniu pojecha\u0142em na Woroblin, by ich tam szuka\u0107 w g\u0142\u0119bokich dziurach. Przyn\u0119t\u0105 by\u0142y du\u017ce kopyta za\u0142o\u017cone na 30-gramowe g\u0142\u00f3wki. Zamiast sandaczy z\u0142owi\u0142em dwa szczupaki i du\u017cego okonia. Wszystkie brania mia\u0142em z opadu. Jednego szczupaka z\u0142owi\u0142em na gum\u0119 per\u0142ow\u0105, drugiego na seledynow\u0105. Najwi\u0119ksz\u0105 niespodziank\u0119 sprawi\u0142 mi du\u017cy oko\u0144, kt\u00f3ry wzi\u0105\u0142 na du\u017ce kopyto w kolorze motor-oil, a by\u0142em przekonany, \u017ce to sandacz, bo puka\u0142 w przyn\u0119t\u0119 zanim zdecydowa\u0142 si\u0119 j\u0105 zaatakowa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugim dniu pojecha\u0142em na przykos\u0119 r\u00f3wnie\u017c ko\u0142o Woroblina. W ostatnich latach by\u0142o to dobre \u0142owisko, cz\u0119sto \u0142owi\u0142em tam szczupaki i bolenie. Ale tym razem przez trzy godziny nie mia\u0142em kontaktu z ryb\u0105. W p\u0142ytkich krzakach przy brzegu z\u0142owi\u0142em jedynie ma\u0142ego szczupaczka.<br>\u017beby si\u0119 ratowa\u0107, pojecha\u0142em na wczorajsze \u0142owisko. Sporo ryzykowa\u0142em, bo dzie\u0144 wcze\u015bniej dok\u0142adnie je ob\u0142owi\u0142em. Przez d\u0142ugi czas by\u0142em bez ryby. Nastawi\u0142em si\u0119 na szczupaki i prowadzi\u0142em przyn\u0119ty tak jak one lubi\u0105, tzn. wolno i r\u00f3wnomiernie nad dnem. Ale tym razem to im si\u0119 nie spodoba\u0142o. Brania si\u0119 zacz\u0119\u0142y, kiedy wr\u00f3ci\u0142em do skutecznego dzie\u0144 wcze\u015bniej zestawu sandaczowego: plecionka, du\u017ce kopyto, 30-gramowa g\u0142\u00f3wka i ostre skakanie po dnie. Sandaczowa taktyka w kr\u00f3tkim czasie przynios\u0142a trzy szczupaki. Wszystkie wzi\u0119\u0142y z opadu.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"696\" height=\"632\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-11.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7128\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-11.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-11-300x272.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-11-463x420.jpg 463w\" sizes=\"(max-width: 696px) 100vw, 696px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Marian Mak\u00f3wka &#8211; Boles\u0142awiec<br>Trzecie miejsce<br>By\u0142em na ka\u017cdym Spiningu Bugu i przez te lata mia\u0142em si\u0119 czego nauczy\u0107. Od kilkudziesi\u0119ciu lat \u0142owi\u0119 pstr\u0105gi i niejedn\u0105 rzek\u0119 widzia\u0142em, ale nigdy tak du\u017cej i tak dzikiej. Wi\u0119c krok po kroku zdobywa\u0142em do\u015bwiadczenie. Zacz\u0105\u0142em te\u017c podgl\u0105da\u0107 miejscowych w\u0119dkarzy. I to si\u0119 okaza\u0142o najlepsz\u0105 szko\u0142\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Coraz lepiej poznawa\u0142em janowski odcinek rzeki. Wcze\u015bniej nie podejrzewa\u0142em nawet, \u017ce w miejscach, gdzie \u0142owi tak wielu w\u0119dkarzy, mo\u017ce by\u0107 jeszcze tyle du\u017cych ryb i jest tylko kwestia, jak si\u0119 do nich dobra\u0107. Nad Bugiem bior\u0105 w \u0142eb wszystkie teorie. Przede wszystkim dlatego, \u017ce tutejsze dno ci\u0105gle si\u0119 zmienia. Tam, gdzie jeszcze niedawno by\u0142 piasek, nagle pokazuje si\u0119 glina, kamienie, stare zawady z powalonych drzew\u2026 W tych miejscach zawsze s\u0105 ryby, tyle \u017ce trudno je z\u0142owi\u0107. A przyn\u0119ty? Jak m\u00f3wi\u0105 \u017cartownisie, ka\u017cda gwarantuje sukces, byle tylko by\u0142a to bardzo ci\u0119\u017cka wahad\u0142\u00f3wka. I to chyba jest najwi\u0119ksza tajemnica Bugu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przygl\u0105da\u0142em si\u0119 miejscowym, jak i na co \u0142owi\u0105. Niemal wszyscy mieli wahad\u0142\u00f3wki. Du\u017ce i ci\u0119\u017ckie. Najpierw my\u015bla\u0142em, \u017ce mi\u0119kkie przyn\u0119ty nie s\u0105 tu modne, ale zmieni\u0142em ten pogl\u0105d, kiedy w Hrubieszowie, podczas \u00f3smego Spiningu Bugu, takie same wahad\u0142\u00f3wki zobaczy\u0142em u m\u0142odych ch\u0142opak\u00f3w. Przypomnia\u0142em te\u017c sobie, \u017ce kilka lat wcze\u015bniej widzia\u0142em u jakiego\u015b miejscowego w\u0119dkarza wahad\u0142\u00f3wki spi\u0119te k\u00f3\u0142kami \u0142\u0105cznikowymi. Wzoruj\u0105c si\u0119 na jego przyn\u0119tach po\u0142\u0105czy\u0142em dwie blachy nitami. I w\u0142a\u015bnie na tak\u0105 blach\u0119 z\u0142owi\u0142em mojego rekordowego szczupaka.<br>Rzuca\u0142em pod bia\u0142oruski brzeg. Kiedy blacha upad\u0142a na wod\u0119, wypuszcza\u0142em kilkana\u015bcie metr\u00f3w linki i zamyka\u0142em kab\u0142\u0105k. Linka powoli si\u0119 prostowa\u0142a, a kiedy na kiju wyczuwa\u0142em bicie (kalewa mocno si\u0119 koleba\u0142a), zaczyna\u0142em bardzo wolno skr\u0119ca\u0107. Stara\u0142em si\u0119 naprowadzi\u0107 blach\u0119 przed widoczne na powierzchni wybrzuszenia, by\u0142 to bowiem znak, \u017ce tam nurt odbija si\u0119 od czego\u015b, co le\u017cy na dnie. Ju\u017c po pierwszym rzucie poczu\u0142em delikatne pukni\u0119cie. Kilka kolejnych rzut\u00f3w by\u0142o niecelnych, ale bodaj w pi\u0105tym blacha przesz\u0142a idealnie nad zaczepem.<\/p>\n\n\n\n<p>Pocz\u0105tkowo s\u0105dzi\u0142em, \u017ce to ma\u0142a ryba, bo branie by\u0142o delikatne, a op\u00f3r niewielki. Dopiero kiedy linka si\u0119 mocno napi\u0119\u0142a, zacz\u0119\u0142a si\u0119 ostra walka. Mia\u0142em sporo szcz\u0119\u015bcia. Gdyby szczupak by\u0142 s\u0142aby, pr\u0105d zni\u00f3s\u0142by go mi\u0119dzy le\u017c\u0105ce w wodzie drzewa. Ale on mia\u0142 tyle si\u0142y, \u017ce ucieka\u0142 pod pr\u0105d w kierunku swojej kryj\u00f3wki. Dwa d\u0142ugie odej\u015bcia, kilka salt pod nogami i\u2026 by\u0142 m\u00f3j. Wa\u017cy\u0142 r\u00f3wno pi\u0119\u0107 kilogram\u00f3w. Na tych zawodach wi\u0119kszego nikt nie z\u0142owi\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>Liczy\u0142em, \u017ce drugiego dnia b\u0119dzie podobnie, lecz si\u0119 zawiod\u0142em. Wprawdzie wyholowa\u0142em dwa szczupaki, ale znacznie mniejsze. Do\u015b\u0107 d\u0142ugo \u0142owi\u0142em tam, gdzie poprzedniego dnia trafi\u0142 mi si\u0119 pi\u0119ciokilowiec. Niestety, nie mia\u0142em nawet brania. Mo\u017ce do nast\u0119pnego roku zadomowi si\u0119 tam inny, r\u00f3wnie du\u017cy szczupak.<\/p>\n\n\n\n<p>Kamil Urbanowicz<br>Olecko<br>Przyjecha\u0142em z kolegami z Olecka. Nikt z nas nigdy nie \u0142owi\u0142 w du\u017cej rzece. \u0141owisko wybrali\u015bmy wi\u0119c z mapy i trafili\u015bmy nad Bug ko\u0142o miejscowo\u015bci Der\u0142y. Dla mnie by\u0142a to szcz\u0119\u015bliwa decyzja, bo z\u0142owi\u0142em tam dwa szczupaki. Wi\u0119kszy wa\u017cy\u0142 2,8 kg i uderzy\u0142 w srebrn\u0105 obrot\u00f3wk\u0119 Spinnex nr 3. Zarzuci\u0142em j\u0105 przed zwalone do wody drzewo i poczeka\u0142em chwil\u0119, \u017ceby opad\u0142a na dno. W tym czasie pr\u0105d wody zni\u00f3s\u0142 j\u0105 pod zatopione konary. Szczupak uderzy\u0142 w momencie, gdy podrywa\u0142em przyn\u0119t\u0119 z dna. Mia\u0142em du\u017cy k\u0142opot z wyholowaniem zdobyczy, bo \u0142owi\u0142em na \u017cy\u0142k\u0119 o \u015brednicy 0,16 mm. Mniejszego szczupaka r\u00f3wnie\u017c z\u0142owi\u0142em przed zwalonym do wody drzewem. Wzi\u0105\u0142 na woblera na\u015bladuj\u0105cego p\u0142otk\u0119.<br>Gdy z tego samego miejsca rzuci\u0142em daleko w nurt, mia\u0142em na w\u0119dce jeszcze jedn\u0105 du\u017c\u0105 ryb\u0119. By\u0142 to bole\u0144 lub kle\u0144, do ko\u0144ca nie wiem, bo zobaczy\u0142em tylko jasny bok. Uderzy\u0142 w woblera Kenart, ale spi\u0105\u0142 si\u0119 po kilkumetrowym holu.<\/p>\n\n\n\n<p>Artur Kalisz<br>\u0141om\u017ca<br>Nastawi\u0142em si\u0119 na \u015brednie ryby, bo to najpewniejsza zdobycz. \u0141owi\u0142em na ma\u0142e per\u0142owe kopytka zak\u0142adane na czerwone g\u0142\u00f3wki. Ta kombinacja kolor\u00f3w \u015bwietnie si\u0119 sprawdza w s\u0142oneczne dni. Najbardziej pobudza okonie, ale lubi\u0105 j\u0105 tak\u017ce szczupaki. A kiedy czerwona farba, jak\u0105 pomalowana jest g\u0142\u00f3wka, lekko wpada w pomara\u0144cz, wyniki s\u0105 jeszcze lepsze. Kopytka zak\u0142ada\u0142em na 6-gramowe g\u0142\u00f3wki. \u0141owi\u0142em blisko brzegu.<br>W pierwszym dniu z\u0142owi\u0142em trzy wymiarowe szczupaki i dwa okonie. Wszystkie ryby wzi\u0119\u0142y przy zatopionych krzakach lub le\u017c\u0105cych w wodzie pniach. Drugiego dnia rzuca\u0142em tak samo i w podobne miejsca, ale z\u0142owi\u0142em tylko jednego szczupaka. Mia\u0142em sporo pukni\u0119\u0107 w przyn\u0119t\u0119 i takich bra\u0144, po kt\u00f3rych ryby po kr\u00f3tkim holu spada\u0142y. \u017berowa\u0142y s\u0142abo i nie ponawia\u0142y nieudanych atak\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Jaros\u0142aw Wo\u017aniak<br>Otwock<br>(\u0142owca najwi\u0119kszego bolenia i sandacza)<br>Bolenia z\u0142owi\u0142em przez przypadek. Trafi\u0142em na miejsce, gdzie one grasowa\u0142y i p\u0142oszy\u0142y drobnic\u0119. Przez d\u0142u\u017cszy czas pr\u00f3bowa\u0142em je skusi\u0107, ale ignorowa\u0142y moje przyn\u0119ty, wi\u0119c w ko\u0144cu z nich zrezygnowa\u0142em. Za\u0142o\u017cy\u0142em miedzianego gnoma nr 3, \u017ceby daleko od brzegu poszuka\u0107 szczupak\u00f3w. Ju\u017c w trzecim rzucie uderzy\u0142 w niego wa\u017c\u0105cy ponad dwa kilogramy bole\u0144. I nie przeszkadza\u0142 mu stalowy przypon.<br>Miedzianka, na kt\u00f3r\u0105 z\u0142owi\u0142em bolenia, okaza\u0142a si\u0119 bardzo szcz\u0119\u015bliwa. W drugim dniu z\u0142owi\u0142em na ni\u0105 dwa szczupaki. Oba wzi\u0119\u0142y po dalekich rzutach pod drugi brzeg. Jednego dosta\u0142em na przykosie, drugi wzi\u0105\u0142 na prostce, w g\u0142\u0119bokiej rynnie naje\u017conej zaczepami.<\/p>\n\n\n\n<p>Z\u0142owi\u0142em tam jeszcze sandacza. Miejsce to pokaza\u0142 mi kolega, kt\u00f3remu kilkana\u015bcie minut wcze\u015bniej \u0142adny sandacz spad\u0142 w czasie holu. M\u00f3j wzi\u0105\u0142 na mleczne kopyto z czarnym grzbietem prowadzone wysokimi skokami. Ale nie wzi\u0105\u0142 z opadu, jak zwykle robi\u0105 sandacze, tylko uderzy\u0142 przy podnoszeniu przyn\u0119ty z dna. Wa\u017cy\u0142 1,4 kg i okaza\u0142 si\u0119 jedynym, a przez to i najwi\u0119kszym sandaczem zawod\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"886\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7124\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7.jpg 886w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7-300x220.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7-768x563.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7-696x511.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7-572x420.jpg 572w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-7-80x60.jpg 80w\" sizes=\"(max-width: 886px) 100vw, 886px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Wojciech Bernaszuk<br>Jan\u00f3w Podlaski<br>W pierwszym dniu pojecha\u0142em na Kamienie, gdzie pod bia\u0142oruskim brzegiem jest przykosa. W ostatnich dniach zawsze wyci\u0105ga\u0142em tam bolenie. \u0141owi\u0142em je na srebrn\u0105 wahad\u0142\u00f3wk\u0119 alga nr 3. To jedna z lepszych bu\u017ca\u0144skich przyn\u0119t. Jest ci\u0119\u017cka, wi\u0119c mo\u017cna ni\u0105 daleko rzuci\u0107 i idzie przy dnie. Na alg\u0119 mo\u017ce wzi\u0105\u0107 ka\u017cda ryba, wi\u0119c za\u0142o\u017cy\u0142em metalowy przypon. Boleniom to nie przeszkadza, a jak we\u017amie szczupak, to przynajmniej nie utnie przyn\u0119ty. Dwukilogramowego bolenia dosta\u0142em ju\u017c w pi\u0105tym rzucie. Pocz\u0105tek by\u0142 dobry, spodziewa\u0142em si\u0119 kolejnych bra\u0144, ale si\u0119 zawiod\u0142em. \u0141owi\u0142em godzin\u0119 bez brania. Widzia\u0142em, jak bolenie wychodzi\u0142y do wahad\u0142\u00f3wki, kilka metr\u00f3w za ni\u0105 p\u0142yn\u0119\u0142y, ale na atak si\u0119 nie decydowa\u0142y. Dlatego, jak s\u0105dz\u0119, \u017ce na kotwiczk\u0119 algi nabija\u0142y si\u0119 li\u015bcie.<\/p>\n\n\n\n<p>P\u00f3\u017aniej pojecha\u0142em na Sosenki. Z\u0142owi\u0142em tam dwa szczupaki. Jeden wzi\u0105\u0142 na gnoma daleko od brzegu, a drugi zaatakowa\u0142 bia\u0142\u0105 gum\u0119 przy zwalonym do wody drzewie. Komplet mia\u0142em przed godzin\u0105 dwunast\u0105, wi\u0119c zacz\u0105\u0142em szuka\u0107 okoni, \u017ceby poprawi\u0107 wynik. Jednak garbusy nie chcia\u0142y \u017cerowa\u0107 i przez dwie godziny z\u0142owi\u0142em tylko trzy. Trafi\u0142em jednak na miejsce, gdzie do przyn\u0119ty wychodzi\u0142y pi\u0119kne sztuki maj\u0105ce sporo ponad 30 cm. Wprawdzie nic nie z\u0142owi\u0142em, ale by\u0142em zadowolony, bo ju\u017c wiedzia\u0142em, gdzie s\u0105. Przypuszcza\u0142em, \u017ce rano b\u0119d\u0105 dobrze \u017cerowa\u0107 i kilka sztuk z\u0142owi\u0119 bez trudu.<\/p>\n\n\n\n<p>Nazajutrz od razu pojecha\u0142em na okoniowe miejsce, ale garbus\u00f3w ju\u017c nie by\u0142o. Przez d\u0142u\u017cszy czas szuka\u0142em ich w pobli\u017cu wczorajszego \u0142owiska, bo wiem, \u017ce lubi\u0105 si\u0119 przenosi\u0107 o kilkadziesi\u0105t metr\u00f3w, ale ich nie znalaz\u0142em. Szczupaki r\u00f3wnie\u017c nie bra\u0142y, wi\u0119c pojecha\u0142em na pobliskie starorzecze, kt\u00f3re nazywamy Bezdennym. Przy zwalonych do wody osikach, niedawno \u015bci\u0119tych przez bobry, na morsa dw\u00f3jk\u0119 z\u0142owi\u0142em szczupaka. Ale to by\u0142o za ma\u0142o i w klasyfikacji generalnej z drugiego miejsca po pierwszym dniu spad\u0142em na czwarte.<\/p>\n\n\n\n<p>Dariusz Libera<br>Siechnice<br>Ju\u017c przed zawodami nastawi\u0142em si\u0119 na okonie, bo kiedy si\u0119 nie zna rzeki, jest to najpewniejsza zdobycz. Szuka\u0142em ich w patykach blisko brzegu i \u0142owi\u0142em na g\u0142\u00f3wki o wadze 1,5 &#8211; 3 g. Atakowa\u0142y gumki w r\u00f3\u017cnych kolorach, ale bra\u0142y niezdecydowanie i po jednym uderzeniu rezygnowa\u0142y. D\u0142ugo szuka\u0142em koloru, kt\u00f3ry by je lepiej pobudza\u0142. Ci\u0105\u0142em twistery na kawa\u0142ki i klei\u0142em je w p\u0142omieniu zapalniczki. Po kilkunastu pr\u00f3bach mia\u0142em wreszcie gumk\u0119, na kt\u00f3r\u0105 okonie bra\u0142y pewnie. Sk\u0142ada\u0142a si\u0119 z trzech cz\u0119\u015bci w r\u00f3\u017cnych kolorach. Prz\u00f3d by\u0142 \u017c\u00f3\u0142ty, \u015brodek per\u0142owy, a ogonek w kolorze herbaty. Na ten sw\u00f3j wynalazek z\u0142owi\u0142em w\u015br\u00f3d zatopionych krzak\u00f3w 24 okonie i jednego szczupaka. \u017beby je wyj\u0105\u0107, musia\u0142em urwa\u0107 sze\u015b\u0107dziesi\u0105t(!) d\u017cig\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugim dniu r\u00f3wnie\u017c chcia\u0142em \u0142owi\u0107 okonie, ale bra\u0142y s\u0142abo. Przez siedem godzin z\u0142owi\u0142em tylko cztery okonie i trzy kr\u00f3tkie szczupaczki.<\/p>\n\n\n\n<p>Sebastian Pitak<br>Bia\u0142a Podlaska<br>Przed zawodami postanowi\u0142em \u0142owi\u0107 sandacze. W tym roku najlepsz\u0105 przyn\u0119t\u0105 by\u0142y per\u0142owe kopyta z niebieskim grzbietem na 30-gramowych g\u0142\u00f3wkach. Ob\u0142awia\u0142em g\u0142\u0119bokie do\u0142y. Przy jednym takim dole koledze sandacz zszed\u0142 tu\u017c pod nogami. Kiedy \u00f3w kolega opu\u015bci\u0142 to stanowisko, stan\u0105\u0142em na jego miejscu. Podrywa\u0142em przyn\u0119t\u0119 wysoko i pozwala\u0142em jej opada\u0107 na napi\u0119tej lince. Pierwsze branie mia\u0142em po kilku rzutach. Wa\u017c\u0105cy ponad trzy kilogramy szczupak wzi\u0105\u0142 z opadu tak jak sandacz. Sprz\u0119t mia\u0142em mocny, wi\u0119c holowa\u0142em go nie d\u0142u\u017cej jak trzy minuty. W chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej z\u0142owi\u0142em jeszcze jednego, ale znacznie mniejszego. P\u00f3\u0142 godziny p\u00f3\u017aniej w tym samym miejscu straci\u0142em du\u017c\u0105 ryb\u0119, kt\u00f3ra przeci\u0119\u0142a przypon z fluorokarbonu.<\/p>\n\n\n\n<p>W drugim dniu r\u00f3wnie\u017c z\u0142owi\u0142em dwa szczupaki. Pierwszy wzi\u0105\u0142 daleko od brzegu na z\u0142otego gnoma nr 2. Prowadzi\u0142em go bardzo wolno i ca\u0142y czas czu\u0142em, jak b\u0142ystka uderza o dno. Drugiego dosta\u0142em z tego samego miejsca, ale znacznie bli\u017cej brzegu. Skusi\u0142 go jasny ripper Mannsa.<\/p>\n\n\n\n<p>Wies\u0142aw Witkowicz &#8211; Kode\u0144<br>W pierwszym dniu \u0142owi\u0142em w okolicach Janowa. Nie chcia\u0142em traci\u0107 czasu, \u017ceby jecha\u0107 na znane mi miejsc\u00f3wki, i to by\u0142 wielki b\u0142\u0105d. Musia\u0142em si\u0119 przedziera\u0107 przez krzaki, co mnie bardzo umordowa\u0142o, a na nieznanych \u0142owiskach i tak dosta\u0142em tylko jednego szczupaczka.<br>Drugiego dnia od razu pogna\u0142em na swoje miejsca bli\u017cej Kodnia. \u0141owi\u0142em w rynnie znajduj\u0105cej si\u0119 kilkana\u015bcie metr\u00f3w od bia\u0142oruskiego brzegu. Ma ona od dziesi\u0119ciu do dwunastu metr\u00f3w szeroko\u015bci i jest o dwa metry g\u0142\u0119bsza ni\u017c rzeka za ni\u0105 i przed ni\u0105. Taktyka \u0142owienia w rynnach jest bardzo prosta. Trzeba rzuci\u0107 jak najdalej pod pr\u0105d, poczeka\u0107 a\u017c przyn\u0119ta opadnie na dno i zacz\u0105\u0107 skr\u0119ca\u0107 \u017cy\u0142k\u0119. Kiedy przyn\u0119ta dojdzie do rynny, skr\u0119ca si\u0119 \u017cy\u0142k\u0119 bardzo powoli, \u017ceby sz\u0142a przy dnie. Tym sposobem \u0142owi si\u0119 du\u017ce ryby.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwszego szczupaka mia\u0142em ju\u017c po 15 minutach. Wzi\u0105\u0142 na \u017c\u00f3\u0142te kopyto za\u0142o\u017cone na 15-gramow\u0105 g\u0142\u00f3wk\u0119. Kilka metr\u00f3w dalej z\u0142owi\u0142em wi\u0119kszego, kt\u00f3ry wa\u017cy\u0142 3,48 kg. Uderzy\u0142 w shreka (tak nazywamy du\u017ce per\u0142owe twistery z czerwonym grzbietem) na 12-gramowej g\u0142\u00f3wce. Z tego samego miejsca i na t\u0119 sam\u0105 gum\u0119 dosta\u0142em jeszcze jednego szczupaka, kilogramowego.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieco dalej od tego miejsca by\u0142a na drugim brzegu prostka z licznymi zwalonymi drzewami. Gum\u0105 nie mog\u0142em tam dorzuci\u0107, wi\u0119c za\u0142o\u017cy\u0142em alg\u0119 nr 3. Pierwsze branie mia\u0142em po kilku obrotach korbki. Ryba by\u0142a du\u017ca, ale spi\u0119\u0142a si\u0119 po kilkumetrowym holu. Po dziesi\u0119ciu minutach w tym samym miejscu z\u0142owi\u0142em okonia, a w chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej, te\u017c na alg\u0119, drugiego, kt\u00f3ry wa\u017cy\u0142 p\u00f3\u0142 kilograma. Potem si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce by\u0142 to rekordowy oko\u0144 tych zawod\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Waldemar Wawryniuk<br>Platerowa<br>G\u0142\u0119bok\u0105 przykos\u0119 ob\u0142awia\u0142em du\u017c\u0105 alg\u0105 na wolframowym przyponie. W pewnym momencie poczu\u0142em szarpni\u0119cie, a po zaci\u0119ciu s\u0142aby op\u00f3r. By\u0142em pewny, \u017ce na alg\u0119 po\u0142akomi\u0142 si\u0119 ma\u0142y bole\u0144 i bardzo si\u0119 zdziwi\u0142em, kiedy przy brzegu zobaczy\u0142em niedu\u017cego klenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Unici w Pratulinie<br>Ko\u015bci\u00f3\u0142 unicki, zwany tak\u017ce greckokatolickim, powsta\u0142 za zgod\u0105 Stolicy Apostolskiej, na terenie Rzeczpospolitej w 1595 roku. Oficjalne przyj\u0119cie Unii nast\u0105pi\u0142o na synodzie ko\u015bcielnym w Brze\u015bciu nad Bugiem 9 pa\u017adziernika 1596 roku. Wierni prawos\u0142awni zachowali liturgi\u0119 i obrz\u0105dek wschodni, dotychczasow\u0105 organizacj\u0119 ko\u015bcieln\u0105, w\u0142asne prawo i kalendarz julia\u0144ski. Uznali papie\u017ca za g\u0142ow\u0119 Ko\u015bcio\u0142a i przyj\u0119li wszystkie dogmaty katolickie. Po rozbiorach Rzeczpospolitej, carowie b\u0119d\u0105cy faktycznie g\u0142ow\u0105 cerkwi prawos\u0142awnej, rozpocz\u0119li akcj\u0119 rusyfikacyjn\u0105, kt\u00f3rej celem by\u0142o w\u0142\u0105czenie unit\u00f3w do Ko\u015bcio\u0142a prawos\u0142awnego. Wbrew prawu ko\u015bcielnemu, car Miko\u0142aj I w 1839 roku wyda\u0142 dekret likwiduj\u0105cy Ko\u015bci\u00f3\u0142 unicki w Cesarstwie Rosyjskim. W Kr\u00f3lestwie Kongresowym pozosta\u0142a tylko jedna diecezja, che\u0142mska, tego obrz\u0105dku. Car Aleksander II mianowa\u0142 w 1871 roku ksi\u0119dza Marcelego Popiela administratorem tej diecezji.<\/p>\n\n\n\n<p>Nowy namiestnik wyda\u0142 dekret nakazuj\u0105cy z dniem 1 stycznia 1874 roku bezwzgl\u0119dne \u201coczyszczenie\u201d obrz\u0105dku greckokatolickiego z \u201cnalecia\u0142o\u015bci\u201d \u0142aci\u0144skich. Wykonawcami tego zarz\u0105dzenia by\u0142o wojsko i policja. Opornych kap\u0142an\u00f3w unickich nale\u017ca\u0142o uwi\u0119zi\u0107 i zast\u0105pi\u0107 ksi\u0119\u017cmi prawos\u0142awnymi, a samych unit\u00f3w zmusi\u0107 do przej\u015bcia na prawos\u0142awie. W wielu miejscach unici bronili swoich \u015bwi\u0105ty\u0144. Obron\u0105 by\u0142o zbiorowe przybycie przed \u015bwi\u0105tyni\u0119, modlitwa, zatrzymanie kluczy od cerkwi, by nie wpu\u015bci\u0107 prawos\u0142awnego duchownego. Szczeg\u00f3lnie znane na Podlasiu s\u0105 wydarzenia w Drelowie (17 stycznia) i w Pratulinie (26 stycznia), kiedy to \u015bmier\u0107 ponios\u0142o kilkunastu unit\u00f3w zastrzelonych przy swoich \u015bwi\u0105tyniach. Car Aleksander II skasowa\u0142 w 1875 roku Ko\u015bci\u00f3\u0142 unicki, narzucaj\u0105c si\u0142\u0105 prawos\u0142awie. Jednak wielu unit\u00f3w trwa\u0142o w swej wierze, znosz\u0105c prze\u015bladowania. Odwiedzaj\u0105c bu\u017ca\u0144skie \u0142owiska zajrzyjmy do Pratulina. Jest na co popatrze\u0107 i o czym wspomina\u0107.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"830\" height=\"422\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-4.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7121\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-4.jpg 830w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-4-300x153.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-4-768x390.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-4-696x354.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-4-826x420.jpg 826w\" sizes=\"(max-width: 830px) 100vw, 830px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Stadnina w Janowie Podlaskim<br>Stadnina w Janowie Podlaskim, a w zasadzie we wsi Wygoda, po\u0142o\u017cona tu\u017c przy mie\u015bcie, s\u0142ynie z arabskich koni. S\u0105 tutaj hodowane, p\u00f3\u017aniej sprzedawane do wielu pa\u0144stw. I cho\u0107 wielu koniarzy w r\u00f3\u017cnych zak\u0105tkach \u015bwiata nie wie, gdzie le\u017cy Polska, to o arabach z Janowa cz\u0119sto rozmawiaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Stadnina roz\u0142o\u017cy\u0142a si\u0119 w Wygodzie, malutkiej wsi po\u0142o\u017conej tu\u017c przy Janowie. Za\u0142o\u017cono j\u0105 w 1817 roku i rz\u0105dzili w niej carscy urz\u0119dnicy. Jednak po Rosjanach, poza budynkami, nic nie zosta\u0142o, bowiem bezpowrotnie wywie\u017ali wszystkie konie, kiedy Polska uzyska\u0142a niepodleg\u0142o\u015b\u0107. W latach mi\u0119dzywojennych odbudowana zosta\u0142a s\u0142awa janowskiej stadniny, ale druga wojna znowu zak\u0142\u00f3ci\u0142a prac\u0119 hodowc\u00f3w. Dopiero w latach sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych ponownie sprzedawano konie, a g\u0142\u00f3wnym ich odbiorc\u0105 by\u0142y Stany Zjednoczone.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"886\" height=\"396\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7118\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-1.jpg 886w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-1-300x134.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-1-768x343.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-BUG2005-1-696x311.jpg 696w\" sizes=\"(max-width: 886px) 100vw, 886px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Warto tutaj przyjecha\u0107. Stadnina jest pi\u0119knie po\u0142o\u017cona. Otaczaj\u0105 j\u0105 dzikie zagajniki i ogromne \u0142\u0105ki, na kt\u00f3rych konie zapewne czuj\u0105 si\u0119 jak w raju. Niedaleko p\u0142ynie Bug. S\u0105 dzikie \u015bcie\u017cki rowerowe z tablicami ekologicznej edukacji. Jednym s\u0142owem, poza ko\u0144mi, oryginaln\u0105 architektur\u0105 stadniny i nieska\u017con\u0105 przyrod\u0105, jest co ogl\u0105da\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>A kiedy zechcecie wypocz\u0105\u0107 po w\u0119dkowaniu lub wycieczkach, zagl\u0105dnijcie do restauracji w stadninie na pierogi, kt\u00f3re maj\u0105 smak, \u017ce tylko mama takie potrafi zrobi\u0107.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Na tegorocznym Spiningu Bugu pogoda nam sprzyja\u0142a, a ryby \u017cerowa\u0142y jak rzadko. Pad\u0142o du\u017co szczupak\u00f3w.  <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":7126,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[46],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7117"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7117"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7117\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7130,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7117\/revisions\/7130"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/7126"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7117"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7117"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7117"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}