{"id":6957,"date":"2005-08-03T03:55:00","date_gmt":"2005-08-03T01:55:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=6957"},"modified":"2021-11-06T03:56:04","modified_gmt":"2021-11-06T02:56:04","slug":"liny-ze-srodjeziorowych-gorek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2005\/08\/03\/liny-ze-srodjeziorowych-gorek\/","title":{"rendered":"LINY ZE \u015aR\u00d3DJEZIOROWYCH G\u00d3REK"},"content":{"rendered":"\n<p>Trudno uwierzy\u0107, \u017ce liny mo\u017cna \u0142owi\u0107 na \u015br\u00f3djeziorowych g\u00f3rkach kilkaset metr\u00f3w od brzeg\u00f3w. Zwykle przecie\u017c szuka si\u0119 ich w miejscach zaro\u015bni\u0119tych, mulistych i p\u0142ytkich. Gdybym nie by\u0142 a\u017c przesadnie dociekliwym obserwatorem, nie przekona\u0142bym si\u0119 kolejny raz, \u017ce natura jest naprawd\u0119 nieprzewidywalna.<\/p>\n\n\n\n<p>Du\u017ce liny zobaczy\u0142em przypadkowo. Mign\u0119\u0142y mi w\u015br\u00f3d rzadkiej ro\u015blinno\u015bci na szczycie podwodnej g\u00f3rki na mniej wi\u0119cej dwumetrowym gruncie. Ten szczyt jest twardy jak beton i w dodatku pokryty \u017cwirem i du\u017cymi otoczakami. Tylko tu i \u00f3wdzie zielsko jest do\u015b\u0107 g\u0119ste, ca\u0142a reszta to pojedyncze ro\u015bliny, ale wszystkie wychodz\u0105 a\u017c na powierzchni\u0119 i jest pod nimi sporo cienia.<\/p>\n\n\n\n<p>Postanowi\u0142em sprawdzi\u0107, co te liny tu robi\u0105, tak daleko od brzegu. S\u0105 tylko tranzytem czy co\u015b je trzyma? Wyja\u015bni\u0142o si\u0119 to w ci\u0105gu kilku miesi\u0119cy, od maja do sierpnia, bo tyle czasu po\u015bwi\u0119ci\u0142em na rozszyfrowanie ich sekret\u00f3w. To do\u015bwiadczenie znowu zawdzi\u0119czam moim ukochanym leszczom, kt\u00f3re na tej w\u0142a\u015bnie g\u00f3rce przyst\u0119puj\u0105 do tar\u0142a. Inaczej bym na ni\u0105 nie trafi\u0142 i lin\u00f3w nie zobaczy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p>W po\u0142owie maja na szczytach g\u00f3rek pojawia si\u0119 ju\u017c sporo \u015bwie\u017cych ro\u015blin. P\u0142ywaj\u0105 w\u015br\u00f3d nich m\u0142ode p\u0142ocie, ukleje i okonki. Kiedy te ro\u015bliny maj\u0105 ju\u017c oko\u0142o metra, na tar\u0142o przyp\u0142ywaj\u0105 pierwsze leszcze. Za nimi pojawiaj\u0105 si\u0119 w\u0119gorze (pisa\u0142em kiedy\u015b o tym), a za w\u0119gorzami liny. Tylko du\u017ce sztuki, bo mniejsze chyba boj\u0105 si\u0119 wyprawia\u0107 tak daleko od bezpiecznych brzeg\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Dochodzenie w sprawie lin\u00f3w z g\u00f3rki postanowi\u0142em przeprowadzi\u0107 na \u0142agodnym spadzie, gdzie ros\u0142o najwi\u0119cej \u015bwie\u017cej zieleniny. G\u0142\u0119boko\u015b\u0107 by\u0142a nie za du\u017ca, bo r\u00f3wne dwa metry, ale ni\u017cej na tym stoku by\u0142o ju\u017c czyste, \u017cwirowate dno. Woda jest tu przejrzysta, a lin to ryba ostro\u017cna i przebieg\u0142a. Dlatego dwadzie\u015bcia metr\u00f3w od miejsca, kt\u00f3re zamierza\u0142em zan\u0119ca\u0107, wbi\u0142em 2,5-metrowy ko\u0142ek, \u017ceby mi pokazywa\u0142, gdzie za ka\u017cdym razem kotwiczy\u0107. Gdyby bowiem lin zobaczy\u0142 \u0142\u00f3dk\u0119 na tle nieba, wyczuli\u0142by potr\u00f3jnie wszystkie swoje zmys\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Do wody polecia\u0142a twarda kukurydza, wcze\u015bniej namoczona i podgotowana z cukrem, troch\u0119 p\u0119czaku dla drobnicy, mniejsze kostki ziemniak\u00f3w i \u0142ubin. Drugiego dnia jeszcze przed \u015bwitem podsypa\u0142em tyle samo tego samego, razem by\u0142o trzy kilo. Na trzeci dzie\u0144 sypn\u0105\u0142em tylko grub\u0105 zan\u0119t\u0105, bez p\u0119czaku. W czwartym dniu zobaczy\u0142em z daleka kilka du\u017cych kr\u0119g\u00f3w na wodzie. Dok\u0142adnie tam, gdzie sypa\u0142em. W sercu mi zak\u0142u\u0142o, ale jeszcze nie zacz\u0105\u0142em \u0142owi\u0107. Pop\u0142yn\u0105\u0142em na leszcze, kt\u00f3re n\u0119ci\u0142em w innym miejscu.<\/p>\n\n\n\n<p>Wreszcie postanowi\u0142em zarzuci\u0107 w\u0119dki tam, na szczycie g\u00f3ry. By\u0142o jeszcze ciemno, kiedy zakotwiczy\u0142em przy wystaj\u0105cej z wody tyczce. Rzuci\u0142em dwie gar\u015bcie kukurydzy twardej, a na haczyk za\u0142o\u017cy\u0142em trzy ziarna konserwowej. Trzy, bo mi si\u0119 nie chcia\u0142o zmienia\u0107 leszczowych hak\u00f3w, a z do\u015bwiadczenia wiem, \u017ce one, cho\u0107 takie du\u017ce, linom wcale nie przeszkadzaj\u0105. Od razu zarzuci\u0142em dwie w\u0119dki. Antenki tylko kilka centymetr\u00f3w wystawa\u0142y nad wod\u0119. By\u0142o szaro i ledwo je widzia\u0142em. W\u0142a\u015bnie chcia\u0142em poprawi\u0107 grunt, \u017ceby je widzie\u0107 lepiej, i dobrze, \u017ce trzyma\u0142em kij w r\u0119ce, bo co\u015b mi go chcia\u0142o wyrwa\u0107. Poczu\u0142em pot\u0119\u017cne szarpni\u0119cie, a potem cisz\u0119 i luz na kiju. Z drugiej strony zestawu po haczyku nie by\u0142o nawet \u015bladu. O co tu chodzi, pomy\u015bla\u0142em, co to by\u0142o u licha?!<\/p>\n\n\n\n<p>Zmieni\u0142em przypon i &#8211; powt\u00f3rka. Zestaw z trzema ziarnami kukurydzy na haczyku znowu znalaz\u0142 si\u0119 w wodzie. Tym razem jestem skupiony i widz\u0119, \u017ce na drugiej w\u0119dce sp\u0142awik si\u0119 lekko unosi. Nie czekam ani sekundy tylko zacinam i\u2026 od razu takie samo pot\u0119\u017cne szarpni\u0119cie. Ryba w ci\u0105gu kilku sekund zrobi\u0142a kilkudziesi\u0119ciometrowe ko\u0142o. Jakby chcia\u0142a zagarn\u0105\u0107 ca\u0142e tutejsze zielsko.<\/p>\n\n\n\n<p>Znam chyba wszystkie sposoby walki r\u00f3\u017cnych ryb w jeziorach, ale to by\u0142o co\u015b nietypowego. Ryba ca\u0142y czas p\u0142ywa\u0142a w ko\u0142o raz z prawej, raz z lewej mojej strony. Pierwsza my\u015bl by\u0142a taka, \u017ce podhaczy\u0142em leszcza za brzuch lub za ogon. Dopiero po dobrej minucie ryba zakre\u015bli\u0142a na powierzchni jeszcze jeden du\u017cy kr\u0105g. Wtedy j\u0105 zobaczy\u0142em i mnie zamurowa\u0142o. To by\u0142 lin. Ogromny, prawie czarny lin. Wtedy troch\u0119 \u017ca\u0142owa\u0142em, \u017ce nie u\u017cywam podbieraka, ale sobie poradzi\u0142em, cho\u0107 r\u0119ce mi dr\u017ca\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>W tym dniu nie mia\u0142em ju\u017c bra\u0144 na linowej g\u00f3rce, ale wcale si\u0119 tym nie martwi\u0142em, bo ten, kt\u00f3rego z\u0142owi\u0142em, wa\u017cy\u0142 blisko trzy kilo. By\u0142 dos\u0142ownie ob\u017carty ikr\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez kolejny miesi\u0105c z\u0142owi\u0142em dziesi\u0119\u0107 lin\u00f3w w ci\u0105gu o\u015bmiu zasiadek. Ostatnie mia\u0142y w brzuchach malutki narybek. Przypuszczam, \u017ce to by\u0142 narybek leszcza. To mi wyja\u015bni\u0142o, co tu robi\u0105 stare liny p\u00f3\u017an\u0105 wiosn\u0105 i latem. W lipcu na g\u00f3rce by\u0142o ich nawet wi\u0119cej, bo i ro\u015blinno\u015bci przyby\u0142o. Mia\u0142y si\u0119 wi\u0119c gdzie chowa\u0107 i co je\u015b\u0107. Na kamieniach i \u0142odygach rdestnic a\u017c grubo by\u0142o od \u015blimak\u00f3w i racicznic. To ju\u017c nie sto\u0142\u00f3wka, ale szwedzki st\u00f3\u0142 zastawiony smako\u0142ykami! Co ciekawe, liny bra\u0142y tylko o \u015bwicie. Kiedy si\u0119 rozja\u015bnia\u0142o, gdzie\u015b znika\u0142y.<br>Kiedy teraz wracam od moich leszczy, zawsze zagl\u0105dam na g\u00f3rk\u0119. Nie po to, \u017ceby \u0142owi\u0107. Powoli przep\u0142ywam \u0142\u00f3dk\u0105 po zielsku i patrz\u0119. Cz\u0119sto z tego g\u0105szczu wyp\u0142ywaj\u0105 i przemykaj\u0105 obok \u0142odzi ogromne cienie. Wiem zatem, \u017ce one tam s\u0105. Wielkie i wypasione.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie spotka\u0142em ani nie z\u0142owi\u0142em ani razu lina mniejszego ni\u017c kilogram. M\u0142odsze roczniki jako\u015b tu nie zagl\u0105daj\u0105, ale za kilka lat przyp\u0142yn\u0105 za starszyzn\u0105 i na pewno spodoba im si\u0119 obfito\u015b\u0107 sto\u0142u na podwodnej g\u00f3rce.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby kto\u015b chcia\u0142 p\u00f3j\u015b\u0107 w moje \u015blady i te\u017c \u0142owi\u0107 liny na g\u00f3rkach, to nie radz\u0119 zwabia\u0107 ich drobn\u0105 zan\u0119t\u0105. Nie nadaje si\u0119 do tego ani p\u0119czak, ani nawet sama kukurydza z puszki. Jedno i drugie jest po prostu za drobne i za mi\u0119kkie. Tu jest bardzo du\u017co ma\u0142ych ryb, a o \u015bwicie tak\u017ce mn\u00f3stwo \u015brednich i nawet du\u017cych p\u0142oci. Drobne zan\u0119ty zostan\u0105 wyzbierane w ci\u0105gu kilkunastu minut. Najlepsza jest twarda kukurydza, \u0142ubin i groch. Groch te\u017c po namoczeniu gotuj\u0119 z cukrem, podobnie jak kukurydz\u0119. Kawa\u0142ki ros\u00f3wek sprawdzaj\u0105 si\u0119 dopiero wtedy, kiedy liny s\u0105 ju\u017c przyzwyczajone do wybranego miejsca. Kiedy n\u0119cenie zaczyna\u0142em od ros\u00f3wek, to nie mog\u0142em si\u0119 op\u0119dzi\u0107 od okoni (fakt, \u017ce niekt\u00f3re by\u0142y nawet przyzwoite).<\/p>\n\n\n\n<p>Nie warto si\u0119 te\u017c bawi\u0107 w delikatny sprz\u0119t. \u017by\u0142ka co najmniej 0,20 na przyponie i du\u017cy kuty hak, na kt\u00f3rym zmieszcz\u0105 si\u0119 trzy ziarna kukurydzy. Ja u\u017cywam haczyka nr 2, grubego i z kr\u00f3tkim trzonkiem. Przestrzegam, \u017ce liny z g\u00f3rek walcz\u0105, bez przesady, jak dziesi\u0119ciokilowe karpie. S\u0105 nawet od nich lepsze, bo \u017cyj\u0105 w wodzie pe\u0142nej zielska i du\u017cych kamieni. A potrafi\u0105 wykorzysta\u0107 ka\u017cdy kamyk, tylko \u017cy\u0142ka trzeszczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Bogdan Barton<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Trudno uwierzy\u0107, \u017ce liny mo\u017cna \u0142owi\u0107 na \u015br\u00f3djeziorowych g\u00f3rkach kilkaset metr\u00f3w od brzeg\u00f3w. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6958,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[36],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6957"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6957"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6957\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6959,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6957\/revisions\/6959"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6958"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6957"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6957"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6957"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}