{"id":6785,"date":"2005-05-16T02:00:00","date_gmt":"2005-05-16T00:00:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=6785"},"modified":"2021-11-06T02:02:15","modified_gmt":"2021-11-06T01:02:15","slug":"lekarstwo-na-wedkarska-dolegliwosc","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2005\/05\/16\/lekarstwo-na-wedkarska-dolegliwosc\/","title":{"rendered":"LEKARSTWO NA W\u0118DKARSK\u0104 DOLEGLIWO\u015a\u0106"},"content":{"rendered":"\n<p>Wiosn\u0105 wszystko w wodzie od\u017cywa i dra\u017cni mnie do granic wytrzyma\u0142o\u015bci. Gdzie zarzuci\u0107 w\u0119dk\u0119, wsz\u0119dzie pe\u0142no wielkich ryb. P\u0142ocie skacz\u0105 a\u017c w uszach huczy, leszcze podnosz\u0105 ci\u015bnienie, g\u0142owa kr\u0119ci mi si\u0119 we wszystkie strony, bo nie chc\u0119 przegapi\u0107 ani jednej sp\u0142awiaj\u0105cej si\u0119 ryby.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale od jakiego\u015b czasu mam dobre lekarstwo na te w\u0119dkarskie dolegliwo\u015bci. Termometr. Taka ma\u0142a rzecz, a mo\u017ce rozwi\u0105za\u0107 wiele problem\u00f3w. Do pary powinna by\u0107 jeszcze lornetka. Notuj\u0119 wszystko, co mo\u017ce mi si\u0119 kiedy\u015b przyda\u0107, ale zapisuj\u0119 te\u017c r\u00f3\u017cne inne spostrze\u017cenia. Nawet takie, kt\u00f3re na razie wydaj\u0105 si\u0119 b\u0142ahe.<\/p>\n\n\n\n<p>Na wiosn\u0119 zawsze mam problem, kt\u00f3re \u0142owisko wybra\u0107. Upatrzy\u0142em sobie kilka miejsc, gdzie p\u0142ocie skacz\u0105 a\u017c mi\u0142o pos\u0142ucha\u0107 i popatrze\u0107. Najcz\u0119\u015bciej decyduj\u0119 si\u0119 na dwa, ale z tak\u0105 my\u015bl\u0105, \u017ce ostatecznie tylko w jedno wsypi\u0119 wiele kilogram\u00f3w \u0142ubinu. To drugie b\u0119dzie rezerwowe.<\/p>\n\n\n\n<p>Jedno miejsce wybieram na granicy g\u0142\u00f3wnego nurtu rzeki, kt\u00f3ra tu wp\u0142ywa do jeziora. \u017bebym m\u00f3g\u0142 tam doj\u015b\u0107 (o tej porze w tutejszych jeziorach nie mo\u017cna \u0142owi\u0107 z \u0142\u00f3dek), musz\u0119 wej\u015b\u0107 do wody w woderach. Od trzcin do dogodnego miejsca mam dziesi\u0119\u0107 metr\u00f3w po \u017cwirowym dnie. Dopiero st\u0105d mog\u0119 po\u0142o\u017cy\u0107 zestaw na stromym spadzie, kt\u00f3ry ko\u0144czy si\u0119 na trzech metrach.<\/p>\n\n\n\n<p>Drugie miejsce znajduje si\u0119 200 m dalej, w zatoce na przeciwleg\u0142ym brzegu. Jest tam wsteczny pr\u0105d, ale bardzo spokojny. Dno opada bardzo stromo od samego brzegu, wi\u0119c nie musz\u0119 wchodzi\u0107 do wody i mog\u0119 \u0142owi\u0107 nawet na sze\u015bciu metrach gruntu.<\/p>\n\n\n\n<p>I tu, i tam sp\u0142awiaj\u0105 si\u0119 wielkie wiosenne p\u0142ocie, ale moim atutowym \u0142owiskiem jest to, kt\u00f3re znajduje si\u0119 przy g\u0142\u00f3wnym nurcie. Zawsze musz\u0119 tam sta\u0107 w wodzie, ale wcale tego nie \u017ca\u0142uj\u0119. Wiele razy s\u0142ysza\u0142em, \u017ce Barton g\u0142upi, bo godzinami sterczy w zimnej wodzie. Ale jak z tej zimnej wody wychodzi\u0142em, to siatk\u0119 z wielkimi p\u0142ociami ledwo za sob\u0105 ci\u0105gn\u0105\u0142em. Wtedy ci, co sobie ze mnie kpili, najch\u0119tniej wle\u017aliby tu na bosaka. A mnie nic nie by\u0142o, bo nim w\u0142o\u017c\u0119 wodery, nogi od st\u00f3p a\u017c po uda owijam gazetami i s\u0142om\u0105. Zimna w og\u00f3le nie czuj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"680\" height=\"378\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/lz-ekarstwo-2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6787\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/lz-ekarstwo-2.jpg 680w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/lz-ekarstwo-2-300x167.jpg 300w\" sizes=\"(max-width: 680px) 100vw, 680px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Dlaczego wybra\u0142em w\u0142a\u015bnie to miejsce? Ot\u00f3\u017c zaraz po puszczeniu lod\u00f3w woda ma tu pi\u0119\u0107 stopni, a w zatoce troch\u0119 ponad sze\u015b\u0107. Wiem, wiem, ka\u017cdy zaraz powie, \u017ce lepsza jest zatoka. Prawda, woda tam cieplejsza, to i p\u0142oci wi\u0119cej. To jasne, ale b\u0119d\u0105 w\u015br\u00f3d nich r\u00f3\u017cne roczniki, wi\u0119c z\u0142owi\u0107 wielk\u0105 sztuk\u0119, bez pustych zaci\u0119\u0107 po drodze, uda si\u0119 tylko przypadkiem. A ja nie lubi\u0119 przypadk\u00f3w. W rzece jest inaczej. P\u0142ocie si\u0119 do niej pchaj\u0105, ale w jej nurcie nigdy nie spotka\u0142em du\u017cej ilo\u015bci drobnicy. Ma\u0142e p\u0142otki unikaj\u0105 zimnej wody. Za to starsze prawie ca\u0142y czas trzymaj\u0105 si\u0119 g\u0142\u00f3wnego nurtu, cho\u0107 tam woda jest zimniejsza. Teraz ju\u017c wszystko jasne?<\/p>\n\n\n\n<p>Na spadzie zaczynam n\u0119ci\u0107 wtedy, gdy temperatura wody dochodzi do sze\u015bciu stopni. Sypi\u0119 p\u00f3\u0142 wiadra wymoczonego i podgotowanego \u0142ubinu. Nic wi\u0119cej. Ale na ka\u017cdej wyprawie mam te\u017c ze sob\u0105 moj\u0105 normaln\u0105 zan\u0119t\u0119: ob\u0142uszczony owies, p\u0119czak i soj\u0119 z kolendr\u0105. Ta zan\u0119ta b\u0119dzie wysypana w zatoce, bo tam od razu b\u0119d\u0119 sobie \u0142owi\u0142 batem.<\/p>\n\n\n\n<p>Pierwsze porcje \u0142ubinu rozsypuj\u0119 bardzo szeroko, \u017ceby zainteresowa\u0107 ryby z ca\u0142ego tego obszaru przy g\u0142\u00f3wnym nurcie. Gdy tu sko\u0144cz\u0119, id\u0119 na drug\u0105 stron\u0119, do zatoki. Po dw\u00f3ch &#8211; trzech dniach kilka gar\u015bci \u0142ubinu sypi\u0119 tak\u017ce pod nogi, czyli na g\u0142\u0119boko\u015bci jednego metra. To taki sprawdzian. Je\u017celi kolejnego dnia rano widz\u0119, \u017ce dno jest czyste, bez jednego ziarenka \u0142ubinu, to nastr\u00f3j zaraz mi si\u0119 poprawia. Ale w\u0119dki jeszcze nie zarzucam.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzie\u0144 jest teraz d\u0142ugi, ca\u0142y czas \u015bwieci s\u0142o\u0144ce, temperatura szybko si\u0119 podnosi. Wieczorem na wlocie rzeki do jeziora woda by\u0142a cieplejsza o nieca\u0142y stopie\u0144, a w zatoce o p\u00f3\u0142tora stopnia. Wiem z do\u015bwiadczenia, \u017ce przy temperaturze osiem stopni wielkie p\u0142ocie zaczynaj\u0105 ostro \u017cerowa\u0107. Ale te\u017c wiem, \u017ce rano woda b\u0119dzie o p\u00f3\u0142tora stopnia zimniejsza.<\/p>\n\n\n\n<p>Przy nurcie znowu podsypuj\u0119 \u0142ubinu, ju\u017c troch\u0119 wi\u0119cej. Nast\u0119pnego dnia jestem nad jeziorem jeszcze przed \u015bwitem. Cho\u0107 zimno, w\u0142a\u017c\u0119 do wody. Jeszcze nie widz\u0119 dobrze dna, bo na dworze szaro, ale mierz\u0119 temperatur\u0119. Moje przewidywania si\u0119 sprawdzi\u0142y. Temperatura spad\u0142a o dobre p\u00f3\u0142tora stopnia. Ju\u017c \u015bwit, p\u0142ocie zaczynaj\u0105 skaka\u0107, ale bardzo rzadko, a \u0142ubin tylko troch\u0119 wyzbierany.<\/p>\n\n\n\n<p>Z daleka widz\u0119 zatok\u0119. Tam jest wi\u0119kszy ruch na wodzie, wi\u0119c si\u0119 waham. Pr\u00f3bowa\u0107 tu, gdzie pierwszy raz, po tygodniu sypania, mog\u0119 zarzuci\u0107 w\u0119dk\u0119 czy jecha\u0107 do zatoki? Decyduj\u0119 si\u0119 na zatok\u0119, ale zdaj\u0119 sobie spraw\u0119, \u017ce zimna noc i du\u017cy spadek temperatury nie skusi ryb do \u017cerowania. I si\u0119 nie pomyli\u0142em. Do tej pory, kiedy w zatoce r\u00f3\u017cnice temperatury waha\u0142y si\u0119 w granicach jednego stopnia, codziennie mia\u0142em \u0142adn\u0105 porcj\u0119 p\u0142oci. A dzi\u015b figa, kilkana\u015bcie sztuk wymiarowych i koniec zabawy.<\/p>\n\n\n\n<p>Wieczorem w telewizji zapowiedzieli, \u017ce noc b\u0119dzie du\u017co cieplejsza. Rzeczywi\u015bcie, zachmurzy\u0142o si\u0119, wiatr zmieni\u0142 kierunek na po\u0142udniowy. Jutro sprawdz\u0119 \u0142owisko przy nurcie. B\u0119d\u0105 moje \u0142ubin\u00f3wki czy b\u0142\u0105d w obliczeniach? Nie wytrzyma\u0142em i wieczorem odwiedzi\u0142em to miejsce, z termometrem. Wszed\u0142em do wody i zobaczy\u0142em, \u017ce m\u00f3j \u0142ubin nadal le\u017cy sobie na dnie. Woda ma osiem stopni. W zatoce dziewi\u0119\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W ci\u0105gu dnia po\u0142udniowy wiatr zacz\u0105\u0142 si\u0119 nasila\u0107. Wia\u0142 pod pr\u0105d rzeki i miesza\u0142 wod\u0119. Cieplejsz\u0105 z jeziora zepchn\u0105\u0142 a\u017c tutaj. Jest dobrze. Wieczorem by\u0142o osiem stopni. Rano, zamiast och\u0142odzenia, jest tyle samo. Po \u0142ubinie pod nogami nie zosta\u0142o ani ziarenka.<\/p>\n\n\n\n<p>Po cichu wycofa\u0142em si\u0119 do brzegu i szybko rozk\u0142adam odleg\u0142o\u015bci\u00f3wk\u0119. Przede mn\u0105 jakie\u015b trzy, mo\u017ce cztery metry jest jeszcze p\u0142ytko i widz\u0119 dno, ale ju\u017c dalej nie zrobi\u0119 kroku, bo by mi si\u0119 woda do woder\u00f3w nala\u0142a. S\u0142ysz\u0119, jak p\u0142ocie skacz\u0105. Siatka wisi na wide\u0142kach wbitych w dno, w woreczku \u0142ubin, w kieszeni pude\u0142ko bia\u0142ych robak\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Rzucam do wody trzy gar\u015bcie \u0142ubinu. Co najpierw za\u0142o\u017cy\u0107 na haczyk: bia\u0142e czy od razu \u0142ubin? Dobra, najpierw bia\u0142e. Sprawdz\u0119, czy jaka\u015b ryba \u017ceruje przy dnie na tych moich trzech metrach. Na haczyk nr 4 wchodzi sze\u015b\u0107 &#8211; siedem bia\u0142ych. Rzut i od razu branie. P\u0142o\u0107 ca\u0142kiem przyzwoita, ale to nie \u0142ubin\u00f3wka, one wa\u017c\u0105 po trzydzie\u015bci dekagram\u00f3w. Kolejny rzut. Te\u017c branie, tym razem wi\u0119ksza. Do\u015b\u0107 bia\u0142ych, zak\u0142adam \u0142ubin. Jest branko, ale szybkie, niedoko\u0144czone, wi\u0119c daj\u0119 spok\u00f3j. Powt\u00f3rka i po kilku sekundach sp\u0142awik idzie pod wod\u0119. Zacinam i mam pi\u0119kne odjazdy. Na haczyku gruba z\u0142ota p\u0142otka, wa\u017cy dobre p\u00f3\u0142 kilograma. To ju\u017c prawdziwa \u0142ubin\u00f3wka. Kolejne p\u0142ocie bij\u0105 w \u0142ubin jak oszala\u0142e, co jedna to jakby wi\u0119ksza. Zreszt\u0105, mo\u017ce mi si\u0119 tylko zdaje, ale niech tak zostanie.<\/p>\n\n\n\n<p>Po godzinie brania ustaj\u0105. Zak\u0142adam bia\u0142e i te\u017c nic. Znaczy, \u017ce nie ma nawet drobnicy. Przez p\u00f3\u0142 godziny nic si\u0119 nie dzieje. Dopiero p\u00f3\u017aniej kilka bra\u0144, ale pustych. Za chwil\u0119, jak zawsze przy takiej pogodzie, powinien zerwa\u0107 si\u0119 wiatr. Bo gdy wieje z po\u0142udnia, nigdy nie jest spokojnie. Na razie jest cicho. Zagl\u0105dam do siatki, ju\u017c troch\u0119 jest tych p\u0142oci, wi\u0119c na dzisiaj koniec. Przyjad\u0119, jak b\u0119dzie fala, wiatr zn\u00f3w powieje mi w twarz i przydmucha do mnie ryby.<\/p>\n\n\n\n<p>Nagle mocno zawia\u0142o mi zza plec\u00f3w. Wiatr z p\u00f3\u0142nocy? To raczej niemo\u017cliwe, najpierw, niby ostrze\u017cenie, powinny by\u0107 ch\u0142odniejsze powiewy. Stoj\u0119 w du\u017cej dolinie, wi\u0119c mo\u017ce po\u0142udniowy wiatr odbi\u0142 si\u0119 od skarp i wr\u00f3ci\u0142 z przeciwnej strony? Bo ten wiatr zza plec\u00f3w te\u017c jest ciep\u0142y. Ale takie porywy, sk\u0105dkolwiek si\u0119 wzi\u0119\u0142y, oznaczaj\u0105 zmian\u0119 ci\u015bnienia. Jezioro zacz\u0119\u0142o si\u0119 marszczy\u0107 i to nie na \u017carty. Musia\u0142em si\u0119 troch\u0119 cofn\u0105\u0107, bo woda ju\u017c mi si\u0119 wlewa\u0142a do but\u00f3w. Niebo te\u017c poszarza\u0142o. Ale za to p\u0142ocie dosta\u0142y amoku i bra\u0142y na \u0142ubin ca\u0142e przedpo\u0142udnie, a te najwi\u0119ksze od godziny jedenastej do trzynastej.<\/p>\n\n\n\n<p>Dopiero po dw\u00f3ch dniach ci\u015bnienie posz\u0142o do g\u00f3ry i to mocno. Rozpogodzi\u0142o si\u0119, wiatr si\u0119 zmieni\u0142 na p\u00f3\u0142nocny, a po dw\u00f3ch kolejnych dniach na wschodni. W dzie\u0144 by\u0142o s\u0142onecznie i nawet bardzo ciep\u0142o, ale w nocy przymrozki. Przez dwa pierwsze dni p\u0142ocie bra\u0142y do po\u0142udnia, p\u00f3\u017aniej dwie godziny przerwy i zn\u00f3w non stop do szesnastej.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy w nocy by\u0142o och\u0142odzenie, a w dzie\u0144 s\u0142onecznie i bez wiatru, temperatura wody w ci\u0105gu dnia podskakiwa\u0142a nawet o trzy stopnie i nast\u0119pnej nocy ju\u017c tak bardzo nie spada\u0142a. Wtedy p\u0142ocie bra\u0142y tylko z rana i co najwy\u017cej do dziewi\u0105tej. A kiedy woda osi\u0105gn\u0119\u0142a 10 stopni, grube p\u0142ocie ca\u0142kiem z mojego \u0142owiska znik\u0142y. Nawet na powierzchni si\u0119 nie pokazywa\u0142y. Ale ja wiem, \u017ce pop\u0142yn\u0119\u0142y na tarliska. Za to daleko na wodzie coraz cz\u0119\u015bciej widz\u0119 wielkie znajome kr\u0119gi. To leszcze.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiosn\u0105 rzadko si\u0119 zdarza, \u017ceby przez d\u0142u\u017cszy czas wiatry wia\u0142y z tego samego kierunku. Tu, u nas, pogoda zmienia si\u0119 co chwil\u0119, nawet dwa razy dziennie. Z tym zwi\u0105zane s\u0105 skoki ci\u015bnienia, ale moim zdaniem one nie mieszaj\u0105 rybom we \u0142bach tak mocno jak zmiana temperatury. Przekona\u0142em si\u0119 jesieni\u0105, \u017ce ryby czuj\u0105 r\u00f3\u017cnic\u0119 nawet p\u00f3\u0142 stopnia i zmieniaj\u0105 wtedy miejsce pobytu. A teraz, wiosn\u0105, skoki s\u0105 i po dwa stopnie. Szok dla ryb ogromny, ale one sobie z tym doskonale radz\u0105, czego nie mo\u017cna powiedzie\u0107 o w\u0119dkarzach. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nas bowiem wybiera sobie pogod\u0119 odpowiedni\u0105 dla siebie, a nie dla ryb.<\/p>\n\n\n\n<p>Tylko ode mnie zale\u017cy, jak ja si\u0119 dostosuj\u0119 do panuj\u0105cych warunk\u00f3w i gdzie przygotuj\u0119 sobie \u0142owisko, kiedy co chwil\u0119 zmienia si\u0119 pogoda. Bo nic nie da \u0142owienie na \u015blepo, nawet w miejscach, gdzie ryba si\u0119 sp\u0142awia. No, chyba \u017ce to b\u0119dzie ta moja zatoka. Ale tam ryby s\u0105 przez ca\u0142y rok.<\/p>\n\n\n\n<p>Przy notatkach o temperaturze dodaj\u0119 te\u017c ci\u015bnienie powietrza. I czy stoi, ro\u015bnie czy mo\u017ce spada. Dopisuj\u0119 te\u017c, gdzie w tym dniu sp\u0142awia\u0142y si\u0119 ryby, jak du\u017ce by\u0142y, jak cz\u0119sto to robi\u0142y i ile to trwa\u0142o. Pisz\u0119 te\u017c dok\u0142adnie, w jakim to by\u0142o miejscu: przy nurcie, na otwartej wodzie czy przy samych trzcinach.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy analizuj\u0119 notatki dzisiejsze i por\u00f3wnuj\u0119 je do wczorajszych, to widz\u0119 du\u017ce zmiany. Wiosn\u0105 ka\u017cdy skok temperatury to wielka r\u00f3\u017cnica w braniach. A ja wszystko zapisuj\u0119. Ile ryb, tych wi\u0119kszych, z\u0142owi\u0142em na bia\u0142e, ile na p\u0119czak. Lepiej bra\u0142y rano czy po po\u0142udniu. Z jakiego kierunku wia\u0142 wiatr, o jakiej porze s\u0142o\u0144ce tu zagl\u0105da\u0142o i jakie wtedy by\u0142y brania. Wiosn\u0105 jest co pisa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy nadchodzi ciep\u0142y front, a to oznacza wiatr i deszcz, w naszych stronach ryby tak si\u0119 zachowuj\u0105, jakby od dawna nic nie jad\u0142y. Sk\u0105d bym to wiedzia\u0142, gdybym tego wszystkiego nie notowa\u0142? Siedzia\u0142bym w domu i przeklina\u0142 pogod\u0119. A kiedy by si\u0119 rozja\u015bni\u0142o, wiatr zmieni\u0142 na p\u00f3\u0142nocny, s\u0142oneczko wyjrza\u0142o, by\u0142oby pi\u0119knie i cicho &#8211; wtedy rwa\u0142bym na ryby. A tu co, zdziwi\u0142bym si\u0119, ryby powyzdycha\u0142y? Przy takiej pogodzie?<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u017celi si\u0119 komu\u015b poszcz\u0119\u015bci i trafi kiedy\u015b na tar\u0142o okoni, p\u0142oci, potem leszczy i to na obie jego tury, niech dok\u0142adnie zanotuje, w jakich warunkach atmosferycznych te tar\u0142a si\u0119 odby\u0142y. Dzi\u0119ki temu b\u0119dzie potem du\u017co wiedzia\u0142 o \u0142owisku. A zapisa\u0107 trzeba, jaka by\u0142a temperatura wody, jak d\u0142ugo si\u0119 przed tar\u0142em utrzymywa\u0142a, jaki by\u0142 kierunek i si\u0142a wiatru. Niekt\u00f3rzy pilnie \u015bledz\u0105 ksi\u0119\u017cyc. Co\u015b w tym jest, bo od wielu lat tar\u0142a mi si\u0119 pokrywaj\u0105 z t\u0105 sam\u0105 jego faz\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0119dkarze wiedz\u0105, \u017ce ka\u017cdy gatunek ryby ma po tarle czas odpoczynku. I s\u0142usznie, ka\u017cdemu si\u0119 to nale\u017cy. Ale przez kilka sezon\u00f3w sprawdza\u0142em, jak d\u0142ugo trwa ten odpoczynek u gatunk\u00f3w, kt\u00f3re \u0142owi\u0119. Spostrzeg\u0142em, \u017ce to te\u017c zale\u017cy od temperatury wody.<\/p>\n\n\n\n<p>Bogdan Barton<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wiosn\u0105 wszystko w wodzie od\u017cywa i dra\u017cni mnie do granic wytrzyma\u0142o\u015bci. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6786,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[36],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6785"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6785"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6785\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6788,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6785\/revisions\/6788"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6786"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6785"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6785"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6785"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}