{"id":6531,"date":"2005-03-17T21:45:00","date_gmt":"2005-03-17T20:45:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=6531"},"modified":"2021-11-05T21:47:46","modified_gmt":"2021-11-05T20:47:46","slug":"albo-male-albo-duze-nigdy-i-male-i-duze","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2005\/03\/17\/albo-male-albo-duze-nigdy-i-male-i-duze\/","title":{"rendered":"ALBO MA\u0141E, ALBO DU\u017bE NIGDY I MA\u0141E, I DU\u017bE"},"content":{"rendered":"\n<p>Pstr\u0105gi towarzysz\u0105 mi od sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu lat. Zje\u017adzi\u0142em za nimi Polsk\u0119 wzd\u0142u\u017c i wszerz. Ca\u0142y czas jestem wierny swoim przyn\u0119tom i sposobom, bo pstr\u0105gi zachowuj\u0105 si\u0119 zawsze tak samo.<\/p>\n\n\n\n<p>Pstr\u0105gi najlepiej bior\u0105 po tarle. Wprawdzie s\u0105 wtedy wychudzone i wyczerpane, ale intensywnie \u017ceruj\u0105, najcz\u0119\u015bciej w pobli\u017cu tarlisk, w g\u00f3rze rzek, gdzie woda jest p\u0142ytka, a dno kamieniste. Kiedy na dworze robi si\u0119 cieplej, przenosz\u0105 si\u0119 do ni\u017cszych partii rzek, bo znajduj\u0105 tam wi\u0119cej pokarmu. Dobry dla w\u0119dkarza jest jeszcze pocz\u0105tek lata. P\u00f3\u017aniej wy\u017csza temperatura wody wyra\u017anie pstr\u0105gom nie odpowiada. \u017beruj\u0105 s\u0142abo i kr\u00f3tko, czasami tylko kilkana\u015bcie minut w ci\u0105gu ca\u0142ego dnia. Znacznie lepszy jest wrzesie\u0144, bo wtedy zaczynaj\u0105 si\u0119 powoli szykowa\u0107 do rozrodu. Wracaj\u0105 w g\u00f3rne partie rzeki.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"573\" height=\"650\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-100.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6534\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-100.jpg 573w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-100-264x300.jpg 264w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-100-370x420.jpg 370w\" sizes=\"(max-width: 573px) 100vw, 573px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Oczywi\u015bcie zawsze bywaj\u0105 jakie\u015b wyj\u0105tki. Nawet w ciep\u0142ym maju lub czerwcu, kiedy brania s\u0105 na og\u00f3\u0142 marne, zdarzaj\u0105 si\u0119 po\u0142owy bardzo obfite. Trudno podeprze\u0107 to jak\u0105\u015b teori\u0105, ale na pewno pstr\u0105gi \u0142owi ten, kto jest cz\u0119sto nad wod\u0105. Po prostu ma wi\u0119ksz\u0105 szans\u0119 trafi\u0107 na dni dobrego \u017cerowania. Du\u017ce znaczenie ma te\u017c pora dnia. Swoje najwi\u0119ksze pstr\u0105gi z\u0142owi\u0142em o szar\u00f3wce, tu\u017c przed zachodem s\u0142o\u0144ca. Dobre s\u0105 r\u00f3wnie\u017c wczesne poranki, ale ilo\u015bci\u0105 i jako\u015bci\u0105 bra\u0144 nieco wieczorom ust\u0119puj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu opowiem histori\u0119 mojego najd\u0142u\u017cszego pstr\u0105ga. Tylko najd\u0142u\u017cszego, bo cho\u0107 mia\u0142 72 centymetry, wa\u017cy\u0142 zaledwie 2,70 kilograma. Dok\u0142adnej daty ju\u017c nie pami\u0119tam, ale by\u0142 to rok 1952 lub 1953. \u0141owi\u0142em niedaleko Nowego S\u0105cza, w Bia\u0142ce (dop\u0142yw \u0141ososiny). Rzeka mia\u0142a bardzo dzikie brzegi, p\u0142yn\u0119\u0142a przez g\u0119ste lasy i wystarczy\u0142o si\u0119 troch\u0119 od niej oddali\u0107, by na dobre zab\u0142\u0105dzi\u0107. Zap\u0119dzi\u0142em si\u0119 kilka kilometr\u00f3w wzd\u0142u\u017c rzeki w miejsca, gdzie jeszcze nigdy nie \u0142owi\u0142em. Bra\u0144 by\u0142o niewiele, a kiedy s\u0142o\u0144ce zacz\u0119\u0142o zachodzi\u0107, ruszy\u0142em w drog\u0119 powrotn\u0105. Szed\u0142em w woderach \u015brodkiem koryta, bo ba\u0142em si\u0119 zboczy\u0107 w dzikie ost\u0119py. S\u0142o\u0144ce ju\u017c prawie zasz\u0142o, gdy kilkana\u015bcie metr\u00f3w przed sob\u0105 na powierzchni wody zobaczy\u0142em oczko. Zdziwi\u0142em si\u0119, bo woda si\u0119ga\u0142a tam ledwie do kolan. Mimo to postanowi\u0142em spr\u00f3bowa\u0107. Rzuty musia\u0142y by\u0107 precyzyjne, a wtedy nie by\u0142o to \u0142atwe. W\u0119dka z jednego kawa\u0142ka grubego tonkinu, ko\u0142owrotek o ruchomej szpuli, kt\u00f3ry zreszt\u0105 zrobi\u0142em sobie sam, a \u017cy\u0142ka taka, jak\u0105 mi si\u0119 uda\u0142o kupi\u0107 &#8211; czterdziestka. Za\u0142o\u017cy\u0142em do\u015b\u0107 ci\u0119\u017ck\u0105 blaszk\u0119, tak zwanego szweda. By\u0142a to wahad\u0142\u00f3wka bardzo podobna do trociowych karlinek, tyle \u017ce nieco wyd\u0142u\u017cona.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"709\" height=\"473\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-9.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6535\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-9.jpg 709w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-9-300x200.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-9-696x464.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-9-630x420.jpg 630w\" sizes=\"(max-width: 709px) 100vw, 709px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Nim przygotowa\u0142em sobie zestaw, zrobi\u0142o si\u0119 ciemno. W ko\u0144cu rzuci\u0142em. Gdy tylko blaszka zetkn\u0119\u0142a si\u0119 z wod\u0105, na powierzchni zrobi\u0142 si\u0119 lej i poczu\u0142em dziwne targni\u0119cie. Nie by\u0142o agresywne, jak u pstr\u0105ga, raczej mi\u0119kkie, charakterystyczne dla szczupaka. Zaci\u0119ta ryba natychmiast posz\u0142a pod brzeg. \u017by\u0142ka by\u0142a na tyle mocna, \u017ce z holem szybko si\u0119 uwin\u0105\u0142em. Gdy tylko po omacku chwyci\u0142em ryb\u0119 za kark, od razu wyrwa\u0142em j\u0105 z wody i przycisn\u0105\u0142em piersi\u0105 do brzegu. By\u0142o ju\u017c ciemno, wi\u0119c nawet nie usi\u0142owa\u0142em rozpozna\u0107, co mi si\u0119 uda\u0142o schwyta\u0107. Dostrzeg\u0142em tylko, \u017ce ryba by\u0142a mocno wychudzona.<br>Ruszy\u0142em do domu. Rodzina ju\u017c na mnie czeka\u0142a, zaniepokojona d\u0142ug\u0105 nieobecno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Z\u0142apa\u0142e\u015b co\u015b? &#8211; kto\u015b zapyta\u0142.<\/li><li>Tak, mam! &#8211; wykrzykn\u0105\u0142em i wyci\u0105gn\u0105\u0142em swoje trofeum w kierunku wisz\u0105cej na drzwiach karbidowej lampy. \u2013 Jezu, to przecie\u017c pstr\u0105g!<br>To zdarzenie dobrze pokazuje, co nas mo\u017ce spotka\u0107 nad pstr\u0105gow\u0105 rzek\u0105. To prawda, \u017ce du\u017ce pstr\u0105gi lubi\u0105 miejsca g\u0142\u0119bokie, ale tam one wypoczywaj\u0105. Na \u017cer wyp\u0142ywaj\u0105 przewa\u017cnie na p\u0142ycizny, gdzie poluj\u0105 na \u015blizy, kozy, kie\u0142bie lub g\u00f3ralki (brzanki &#8211; przyp. red.). Wniosek z tego taki, \u017ce wczesnym rankiem i p\u00f3\u017anym wieczorem nie warto omija\u0107 p\u0142ytkich fragment\u00f3w rzeki. Nie zawsze jest te\u017c tak, \u017ce w niewielkiej rzeczce s\u0105 tylko ma\u0142e pstr\u0105\u017cki. Niekiedy pojawiaj\u0105 si\u0119 tam tak\u017ce du\u017ce pstr\u0105gi. Ju\u017c miesi\u0105c przed tar\u0142em szukaj\u0105 miejsc na budow\u0119 gniazd. S\u0105 wtedy bardzo ostro\u017cne.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Przyn\u0119ty trzeba dobiera\u0107 stosownie do wody. Dotyczy to ich kszta\u0142tu, pracy, kolorystyki i ci\u0119\u017caru. Swojego najd\u0142u\u017cszego pstr\u0105ga z\u0142owi\u0142em w okoliczno\u015bciach nietypowych. Cho\u0107 woda by\u0142a p\u0142ytka, musia\u0142em zastosowa\u0107 przyn\u0119t\u0119 do\u015b\u0107 ci\u0119\u017ck\u0105, bo gdybym na tak grubej \u017cy\u0142ce zawi\u0105za\u0142 l\u017cejsz\u0105, rzut nie by\u0142by precyzyjny. Dzisiaj \u0142owienie pstr\u0105g\u00f3w jest \u0142atwiejsze. \u017by\u0142ki cienkie jak w\u0142os ponios\u0105 do celu nawet najl\u017cejsz\u0105 przyn\u0119t\u0119. Blaszka, wobler lub jakakolwiek inna przyn\u0119ta musi zawsze spada\u0107 tam, gdzie \u017cyczy sobie w\u0119dkarz, a nie tam, gdzie poniesie j\u0105 wiatr.<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c na pocz\u0105tku mojej przygody z pstr\u0105gami umia\u0142em trafia\u0107 przyn\u0119t\u0105 do celu, bo przez kilka lat trenowa\u0142em w\u0119dkarstwo rzutowe i odnosi\u0142em w tym sporcie nawet spore sukcesy. Nad rzek\u0105 sz\u0142o mi zatem \u0142atwo. Niestety dzisiaj ten sport nie cieszy si\u0119 zbytni\u0105 popularno\u015bci\u0105. W\u0119dkarze patrz\u0105 z pob\u0142a\u017caniem na swoich koleg\u00f3w trenuj\u0105cych rzuty do tarczy Arenberga (konkurencja sportowa, w kt\u00f3rej do le\u017c\u0105cej na ziemi tarczy rzuca si\u0119 ci\u0119\u017carkiem staraj\u0105c si\u0119 trafi\u0107 w jej \u015brodek \u2013 przyp. red.), bo to wed\u0142ug nich nie ma nic wsp\u00f3lnego z w\u0119dkarstwem. Zach\u0119cam m\u0142odych w\u0119dkarzy, by nie zwracali uwagi na drwiny koleg\u00f3w. Znajd\u017acie gdzie\u015b trawiasty placyk, po\u0142\u00f3\u017ccie zeszyt lub ksi\u0105\u017ck\u0119 i najpierw z kilku, p\u00f3\u017aniej kilkunastu metr\u00f3w potrenujcie rzuty do tego celu z r\u00f3\u017cnych pozycji, pod r\u00f3\u017cnym k\u0105tem i z r\u00f3\u017cnych wymach\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale wr\u00f3\u0107my do pstr\u0105g\u00f3w. Gdy mia\u0142em okazj\u0119 \u0142owi\u0107 kilka lub kilkana\u015bcie dni z rz\u0119du w tej samej rzece, poznawa\u0142em co\u015b, co mo\u017cna by nazwa\u0107 prawid\u0142owo\u015bciami. By\u0142y takie dni, kiedy \u0142owi\u0142em wy\u0142\u0105cznie sztuki niewielkie, niewymiarowe. Nie pomaga\u0142a ani zmiana przyn\u0119t, ani r\u00f3\u017cne sposoby prowadzenia. Bra\u0142y mikrusy i ju\u017c. Potem co\u015b si\u0119 zaczyna\u0142o dzia\u0107 w przyrodzie. Wystarczy\u0142a niewielka zmiana pogody i w kolejnym dniu ju\u017c bra\u0142y du\u017ce pstr\u0105gi. Ma\u0142e gdzie\u015b znika\u0142y. Nie wiem, na ile trafnie to t\u0142umacz\u0119, ale wydaje mi si\u0119, \u017ce gdy du\u017ce pstr\u0105gi zaczynaj\u0105 \u017cerowa\u0107, ma\u0142e zaszywaj\u0105 si\u0119 jak najg\u0142\u0119biej w do\u0142ki, pod kamienie, pomi\u0119dzy ro\u015bliny, byle tylko nie sta\u0107 si\u0119 ofiarami. Bo w\u015br\u00f3d pstr\u0105g\u00f3w kanibalizm jest bardzo powszechny. Warto to wykorzysta\u0107 i pstr\u0105gom wyro\u015bni\u0119tym podawa\u0107 wobler imituj\u0105cy pstr\u0105gowego malca.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"592\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-3.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6533\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-3.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-3-300x231.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-3-696x537.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/a2530_zydak-3-545x420.jpg 545w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Przyn\u0119t mam ca\u0142y arsena\u0142. Wiele z nich tylko raz zabra\u0142em nad wod\u0119. Wygl\u0105da\u0142y dobrze, kupowa\u0142em je, ale nie wszystkie si\u0119 sprawdza\u0142y. Gdy pojawi\u0142y si\u0119 gumy, postanowi\u0142em je wypr\u00f3bowa\u0107 r\u00f3wnie\u017c na pstr\u0105gach, ale wyniki mia\u0142em mizerne. Du\u017co lepiej sprawdzaj\u0105 mi si\u0119 woblery. Jest z nimi jednak troch\u0119 k\u0142opotu. Po pierwsze dlatego, \u017ce s\u0105 drogie. Mo\u017cna je oczywi\u015bcie robi\u0107 samemu, co zreszt\u0105 mi si\u0119 zdarza, ale to zajmuje du\u017co czasu. Trudno te\u017c zrobi\u0107 dwa dok\u0142adnie takie same nie tylko co do wygl\u0105du, ale przede wszystkim akcji. Gdy jaki\u015b sprawdzony, \u0142owny woblerek uwi\u0119\u017anie w zaczepie, nie zawsze da si\u0119 go odzyska\u0107 i strata jest niepowetowana.<\/p>\n\n\n\n<p>Te i inne wzgl\u0119dy spowodowa\u0142y, \u017ce bardzo przywi\u0105za\u0142em si\u0119 do obrot\u00f3wek. \u0141atwo je zrobi\u0107 nawet nad wod\u0105, gdy akurat zajdzie taka potrzeba. Na \u0142owisku nanosz\u0119 tak\u017ce poprawki. Na przyk\u0142ad zmniejszam skrzyde\u0142ko i doci\u0105\u017cam korpus, \u017ceby precyzyjnie po\u0142o\u017cy\u0107 przyn\u0119t\u0119 przy drugim brzegu pod nawisami ga\u0142\u0119zi i od razu sprowadzi\u0107 j\u0105 do dna.<\/p>\n\n\n\n<p>Sklepowe b\u0142ystki to \u015bwiecide\u0142ka. Ciesz\u0105 oczy w\u0119dkarza, ale zupe\u0142nie nie odpowiadaj\u0105 pstr\u0105gom. Moje obrot\u00f3wki s\u0105 wykonane wy\u0142\u0105cznie z materia\u0142\u00f3w surowych, a jedyny kontrastowy element, jaki zdarza mi si\u0119 do nich doda\u0107, to pomara\u0144czowy lub czerwony koralik. Skrzyde\u0142ka s\u0105 zawsze pokryte patyn\u0105. Je\u017celi chc\u0119, by by\u0142y nieco ja\u015bniejsze, po prostu pocieram je palcami, by nabra\u0142y blasku. Najskuteczniejsze wed\u0142ug mnie kolory skrzyde\u0142ek to mosi\u0105dz, mied\u017a i srebro. Ale w obrot\u00f3wkach najwa\u017cniejsze jest, \u017ceby ich skrzyde\u0142ka zacz\u0119\u0142y si\u0119 obraca\u0107, gdy tylko zetkn\u0105 si\u0119 z wod\u0105. Kiedy rzuty s\u0105 kr\u00f3tkie, a \u0142owi si\u0119 z pr\u0105dem, ma to ogromne znaczenie.<\/p>\n\n\n\n<p>Wypracowa\u0142em dwa sposoby \u0142owienia. Pierwszy nazwa\u0142em \u201cna upatrzonego\u201d. Zaczynam \u0142owi\u0107 dopiero wtedy, gdy potrafi\u0119 dok\u0142adnie okre\u015bli\u0107 pozycj\u0119 przysz\u0142ej zdobyczy. Czasami oznaki \u017cerowania s\u0105 widoczne na powierzchni wody. Pstr\u0105gi oczkuj\u0105, gdy zbieraj\u0105 p\u0142yn\u0105ce owady albo goni\u0105 \u017cyj\u0105ce przy powierzchni ma\u0142e rybki. Chlapi\u0105 te\u017c, kiedy si\u0119 zapuszcz\u0105 za zdobycz\u0105 na \u017cwirowe lub kamienne p\u0142ycizny. Wtedy \u0142atwo je namierzy\u0107.<br>W przejrzystej wodzie mo\u017cna dojrze\u0107 pstr\u0105ga z dalszej odleg\u0142o\u015bci. Ale widzi si\u0119 go p\u00f3\u017aniej, najpierw na dnie pokazuje s<br>i\u0119 jego cie\u0144. O takim pstr\u0105gu wiadomo, \u017ce wyszed\u0142 z kryj\u00f3wki i \u017ceruje. Wtedy ustawiam si\u0119 nieco ni\u017cej od niego i rzucam pod pr\u0105d tak, \u017ceby przyn\u0119ta upad\u0142a co najmniej metr za nim. Dzi\u0119ki temu go nie sp\u0142osz\u0119, a ponadto zd\u0105\u017c\u0119 sprowadzi\u0107 przyn\u0119t\u0119 blisko dna.<\/p>\n\n\n\n<p>Dobrze poda\u0107 pstr\u0105gowi przyn\u0119t\u0119 to trudna sztuka. Wymaga sporej wprawy. Blaszka musi tak wpa\u015b\u0107 do wody, by narobi\u0107 jak najmniej ha\u0142asu, powinna zatem lecie\u0107 torem niemal r\u00f3wnoleg\u0142ym do powierzchni wody. To troch\u0119 tak, jakby\u015bmy chcieli b\u0142ystk\u0105 robi\u0107 na wodzie kaczki. Gdy tylko b\u0142ystka zetknie si\u0119 z powierzchni\u0105 wody, jestem skupiony i gotowy do zaci\u0119cia, bo ataku mog\u0119 si\u0119 spodziewa\u0107 w ka\u017cdej chwili. Taki jest pstr\u0105g. B\u0142yskawicznie zaatakuje co\u015b, co ko\u0142o niego przep\u0142ywa, lub w u\u0142amku sekundy wyskoczy do powierzchni po to co\u015b, co o ni\u0105 chlapn\u0119\u0142o.<br>Je\u017celi kilka kolejnych rzut\u00f3w nic nie daje, robi\u0119 kilkunastominutow\u0105 przerw\u0119 i zaczynam wszystko od nowa, ale z inn\u0105 przyn\u0119t\u0105. Zmieniam r\u00f3wnie\u017c stanowisko i podaj\u0119 przyn\u0119t\u0119 pod innym k\u0105tem. Gdy i to nie skutkuje, zapami\u0119tuj\u0119 miejsce. Wr\u00f3c\u0119 tu innym razem, bo jest bardzo prawdopodobne, \u017ce pstr\u0105ga zn\u00f3w tu zastan\u0119. Mo\u017ce wtedy si\u0119 uda.<\/p>\n\n\n\n<p>Je\u017celi pstr\u0105g si\u0119 nie pokazuje i nie mog\u0119 \u0142owi\u0107 \u201cna upatrzonego\u201d, u\u017cywam innego sposobu. Ob\u0142awiam te miejsca, gdzie spotkanie z nim wydaje si\u0119 najbardziej prawdopodobne. Moje ulubione \u0142owiska to p\u0142anie. Ob\u0142awiam je rano i wieczorem, gdy pstr\u0105gi wyp\u0142ywaj\u0105 na \u017cer. Przyn\u0119t\u0119 rzucam skosem pod pr\u0105d pod przeciwleg\u0142y brzeg i \u015bci\u0105gam j\u0105 po \u0142uku. Najpierw blaszka szybko sp\u0142ywa z pr\u0105dem i wiruje spokojnie, czasami nawet skrzyde\u0142ko zga\u015bnie. Gdy zr\u00f3wna si\u0119 ze mn\u0105, jest wtedy blisko \u015brodka rzeki i zaczyna si\u0119 kr\u0119ci\u0107 coraz mocniej. Do bra\u0144 dochodzi najcz\u0119\u015bciej wtedy, gdy b\u0142ystka zaczyna zawraca\u0107 pod pr\u0105d. Czasami pstr\u0105g pod\u0105\u017ca za blach\u0105 od samego pocz\u0105tku, a uderza dopiero wtedy, gdy jej praca staje si\u0119 bardziej agresywna. Przyczyna mo\u017ce tkwi\u0107 r\u00f3wnie\u017c w tym, \u017ce przyn\u0119ta zmienia kierunek, co wygl\u0105da tak, jakby ofiara pr\u00f3bowa\u0142a ucieka\u0107 przed drapie\u017cnikiem.<\/p>\n\n\n\n<p>G\u0142\u0119bokie do\u0142y na zakr\u0119tach rzeki oraz przy zawadach i podmytych korzeniach drzew ob\u0142awiam przewa\u017cnie w \u015brodku dnia. Jest to zadanie trudne, ale ambitne. O tej bowiem porze i w takim miejscu pstr\u0105g rzadko \u017ceruje, przewa\u017cnie wypoczywa i trawi schwytany wcze\u015bniej pokarm. Podczas ob\u0142awiania takich do\u0142\u00f3w post\u0119puj\u0119 bardzo podobnie jak przy \u0142owieniu \u201cna upatrzonego\u201d. R\u00f3\u017cnica jest tylko taka, \u017ce nie wiem, czy pstr\u0105g tam w og\u00f3le jest.<br>Obie metody, \u201cna upatrzonego\u201d i ob\u0142awianie, sprawdzaj\u0105 mi si\u0119 bardzo dobrze, musz\u0119 jednak przestrzec przed rutyn\u0105. Nigdy nie wiadomo, co tego dnia pstr\u0105gom wyda si\u0119 najatrakcyjniejsze. S\u0105 przyn\u0119ty i sposoby ich prowadzenia, kt\u00f3re s\u0105 skuteczniejsze od innych, ale nie zawsze i nie wsz\u0119dzie. Gdyby by\u0142o inaczej, to na pstr\u0105gow\u0105 wypraw\u0119 mogliby\u015bmy zabiera\u0107 zaledwie dwie &#8211; trzy sprawdzone blaszki i stosowa\u0107 jeden albo drugi spos\u00f3b ich prowadzenia. W rzeczywisto\u015bci cz\u0119sto musia\u0142em nie\u017ale kombinowa\u0107, by do domu nie wraca\u0107 o kiju. Nieraz te\u017c, zm\u0119czony d\u0142ugim marszem, stawa\u0142em w miejscu ma\u0142o atrakcyjnym i w\u0142a\u015bnie tam \u0142owi\u0142em pi\u0119kne ryby.<\/p>\n\n\n\n<p>Kiedy wszelkie sprawdzone regu\u0142y zawodz\u0105, dobrze jest od nich odst\u0105pi\u0107. A gdy i to nie pomaga, zachowa\u0107 nadziej\u0119, \u017ce nast\u0119pnym razem powiedzie si\u0119 lepiej. W ko\u0144cu pstr\u0105gi to ryby m\u0105dre i wymagaj\u0105ce. Nie wstyd z nimi przegra\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Henryk \u017bydak<br>notowa\u0142 Krzysztof Wawer<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Pstr\u0105gi towarzysz\u0105 mi od sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu lat. Zje\u017adzi\u0142em za nimi Polsk\u0119 wzd\u0142u\u017c i wszerz. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6532,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[40],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6531"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6531"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6531\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6536,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6531\/revisions\/6536"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6532"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6531"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6531"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6531"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}