{"id":6313,"date":"2005-01-18T14:05:00","date_gmt":"2005-01-18T13:05:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=6313"},"modified":"2021-11-05T14:07:13","modified_gmt":"2021-11-05T13:07:13","slug":"pierwsze-doswiadczenia","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2005\/01\/18\/pierwsze-doswiadczenia\/","title":{"rendered":"PIERWSZE DO\u015aWIADCZENIA"},"content":{"rendered":"\n<p>Skusi\u0142o mnie, \u017ceby zimowy sezon rozpocz\u0105\u0107 na jakim\u015b wielkim jeziorze, a \u017ce najbli\u017cej mam Szczytno Du\u017ce, no to wio! Chodzili\u015bmy tam razem z dziadkiem Szurynem. Dziadek oczywi\u015bcie szed\u0142 w sobie tylko znane rewiry \u0142owi\u0107 okonie, a ja polowa\u0142em na pierwsze zimowe leszcze.<\/p>\n\n\n\n<p>Od kilku dni pogoda by\u0142a pi\u0119kna &#8211; s\u0142oneczna i mro\u017ana. L\u00f3d mia\u0142 oko\u0142o 10 cm i nie by\u0142 pokryty \u015bniegiem, mog\u0142em wi\u0119c zagl\u0105da\u0107, co si\u0119 pod nim dzieje. Najbardziej martwi\u0142o mnie to, \u017ce tam, gdzie mia\u0142em zamiar n\u0119ci\u0107, nie by\u0142o \u017cadnych oznak \u017cycia, ani jednego b\u0105belka. I co teraz? Ryzykowa\u0107 i sypa\u0107 zan\u0119t\u0119 czy szuka\u0107 dalej? Jesieni\u0105 tu b\u0105blowa\u0142o jak w garnku, a teraz wszystkie leszcze si\u0119 st\u0105d wynios\u0142y? Nie, nie daruj\u0119 im. Znam je dobrze i wiem, \u017ce nawet gdy jest zimno, nie rezygnuj\u0105 ze swoich w\u0119dr\u00f3wek. A wi\u0119c &#8211; zaryzykuj\u0119. Przynajmniej si\u0119 przekonam, czy mam racj\u0119, czy te\u017c natura da mi kolejn\u0105 lekcj\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Gdy n\u0119ci\u0142em po raz pierwszy, by\u0142o to kilka gar\u015bci \u0142ubinu, kt\u00f3ry przedtem zosta\u0142 najpierw namoczony, potem ugotowany, a zaraz po odcedzeniu, jeszcze gor\u0105cy, posypany kurkum\u0105. Ten zapach wsi\u0105ka w gor\u0105ce ziarna i wielkim leszczom, p\u0142ociom zreszt\u0105 te\u017c, a\u017c we \u0142bach przewraca. Dzisiaj do wody leci p\u0119czak (p\u00f3\u0142 wiadra), drobno zmielona \u015bruta sojowa, m\u0105czka rybna i pedigree. Pachnie to wszystko jak dawno niesprz\u0105tana obora, ale mnie i rybom to nie przeszkadza, za to drobna \u015bruta sojowa pop\u0142ynie hen w jezioro i zaprosi tu pi\u0119kne leszcze (tak\u0105 mam nadziej\u0119).<\/p>\n\n\n\n<p>Po ca\u0142ym tym zabiegu postanowi\u0142em jeszcze pospacerowa\u0107 w pobli\u017cu mojego \u0142owiska i poszuka\u0107 pod lodem b\u0105bli, a przy okazji tak\u017ce dziadka Szuryna. Nie odszed\u0142em daleko, najwy\u017cej sto metr\u00f3w od mojej dziury, i wreszcie zobaczy\u0142em b\u0105ble. By\u0142y du\u017ce i rozsypane pojedynczo na sporym obszarze. Im dalej w\u0119drowa\u0142em na po\u0142udnie w stron\u0119 \u015brodka jeziora (bo tam schodzi spad i jest coraz g\u0142\u0119biej), tym b\u0105bli by\u0142o wi\u0119cej. Znalaz\u0142em nawet wi\u0119ksze ich place. Widocznie w tych miejscach ryby \u017cerowa\u0142y ju\u017c na serio.<\/p>\n\n\n\n<p>Tam, gdzie zan\u0119ci\u0142em, jest 13 metr\u00f3w g\u0142\u0119boko\u015bci, a tu a\u017c 18. Ale ja ju\u017c si\u0119 nieraz na tym sparzy\u0142em i nie dam si\u0119 znowu nabra\u0107. Kilka razy zim\u0105 n\u0119ci\u0142em w takich w\u0142a\u015bnie miejscach, bo b\u0105ble i g\u0142\u0119bia kojarzy\u0142y mi si\u0119 z wielkimi rybami. Jesieni\u0105 rzeczywi\u015bcie \u0142owi\u0142em tam pi\u0119kne leszcze i p\u0142ocie, ale spod pierwszego lodu nie wyci\u0105ga\u0142em prawie nic. Przez 20-metrowe g\u0142\u0119biny leszcze przep\u0142ywaj\u0105 i nawet si\u0119 w nich zatrzymuj\u0105, ale to nie znaczy, \u017ce \u017ceruj\u0105 przez d\u0142u\u017cszy czas i \u017ce warto tam n\u0119ci\u0107. Nie, nie warto, je\u017celi nastawiamy si\u0119 powa\u017cnie na leszczowe \u0142owy pod lodem. Leszcze z jesiennych \u017cerowisk, kt\u00f3re w pa\u017adzierniku i w listopadzie \u0142owi\u0142em na 18. metrach, teraz posz\u0142y w g\u00f3r\u0119. Nie, to nie \u017cart, to bardzo powa\u017cna sprawa. W listopadzie na g\u0142\u0119boko\u015bci dziewi\u0119ciu metr\u00f3w jest mn\u00f3stwo p\u0142oci, okoni i szczupak\u00f3w, leszcze jednak \u017ceruj\u0105 du\u017co g\u0142\u0119biej. Ale gdy tylko jezioro zamarznie, to jakby wr\u00f3ci\u0142o lato! Leszcze zaczynaj\u0105 bra\u0107 na ko\u0144cach spad\u00f3w, na g\u0142\u0119boko\u015bci 8 \u2013 9 m, a p\u0142ocie jeszcze wy\u017cej, na samych spadach. Gdybym sobie tego wszystkiego szczeg\u00f3\u0142owo przez lata nie notowa\u0142, nadal lata\u0142bym za leszczami po g\u0142\u0119binach i zan\u0119ca\u0142 na \u015blepo i bez sensu.<\/p>\n\n\n\n<p>Moje 13-metrowe zan\u0119cone miejsce to w\u0142a\u015bnie koniec stromego spadu i pocz\u0105tek \u0142agodniejszego ju\u017c uskoku. Dwa lata z rz\u0119du \u0142owi\u0142em tu leszcze ju\u017c na drugi dzie\u0144 po zan\u0119ceniu, ale b\u0105bli zawsze by\u0142o sporo ju\u017c pierwszego dnia. Tym razem, nie wiem dlaczego, jest inaczej. Nie zra\u017cam si\u0119 tym specjalnie, bo pocieszaj\u0105 mnie te \u015blady pod lodem, znajduj\u0105ce si\u0119 sto metr\u00f3w dalej. Reszt\u0119 powinna za\u0142atwi\u0107 moja \u015bruta sojowa.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziadka wcale nie musia\u0142em szuka\u0107, bo sam si\u0119 znalaz\u0142. Zobaczy\u0142em go z daleka. Wyszed\u0142 zza du\u017cego cypla trzcin, za kt\u00f3rym jest du\u017ca zatoka i\u2026 Przecie\u017c tam zakr\u0119ca rzeka, kt\u00f3ra niedaleko wyp\u0142ywa z jeziora. L\u00f3d tam zawsze jest du\u017co cie\u0144szy! Naprawd\u0119 si\u0119 wystraszy\u0142em, kiedy zobaczy\u0142em, jak si\u0119 dziadek wy\u0142ania z tego przep\u0142ywu. Kiedy by\u0142 ju\u017c blisko, po jego minie pozna\u0142em, \u017ce sam jest troch\u0119 wystraszony. Ten strach szybko mu jednak min\u0105\u0142, a na twarzy zn\u00f3w mu si\u0119 pojawi\u0142 jego znany tajemniczy u\u015bmieszek.<\/p>\n\n\n\n<p>Dziadek podszed\u0142 do mnie i z ulg\u0105 zrzuci\u0142 z ramienia ci\u0119\u017ck\u0105 torb\u0119 z zerwanym paskiem. Kiedy j\u0105 otwar\u0142em, a\u017c mnie zatka\u0142o. Nie wiem, czy kiedykolwiek widzia\u0142em tyle pi\u0119knych garbus\u00f3w. &#8211; To jeszcze nic \u2013 powiedzia\u0142 dziadek. \u2013 Sam nie wiem, ile ich posz\u0142o, bo dziura za ma\u0142a by\u0142a i ta klepka\u2026 &#8211; Klepka to dziadkowa w\u0119dka z wy\u017c\u0142obieniami na \u017cy\u0142k\u0119. Przez ten sztywny hol wiele du\u017cych okoni mu schodzi, ale i tak jest zadowolony.<\/p>\n\n\n\n<p>Zapyta\u0142em, dlaczego tak ryzykowa\u0142, ale dziadek ca\u0142kiem spokojnie odpowiedzia\u0142: \u2013 Pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w od brzegu jest tam wody na trzy metry, du\u017co starego zielska i od cholery rybek. Sam wiesz, co to znaczy, bo latem \u0142owi\u0142e\u015b tam garbusy na \u017cywca.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak, to prawda, w tym zakolu wielokrotnie, robi\u0105c sobie przerw\u0119 od leszczy, \u0142owi\u0142em na \u017cywca pi\u0119kne okonie. &#8211; Najwi\u0119cej wielkich garbus\u00f3w \u2013 ci\u0105gnie dalej dziadek &#8211; stoi bli\u017cej trzcin, na g\u0142\u0119boko\u015bci 1,5 do 2 m, bo tam ju\u017c s\u0105 te stare ziela, a w nich \u017cywiec. Jak tylko wykuj\u0119 dziur\u0119 i wpuszcz\u0119 blaszk\u0119, to ju\u017c jej nie podnios\u0119. Przez kilka sekund oko\u0144 nie da jej ruszy\u0107 nawet na centymetr. Potem nie mog\u0119 go wyj\u0105\u0107, bo przer\u0119bel okazuje si\u0119 za ma\u0142y. Ale one s\u0105 tak przebieg\u0142e, \u017ce jak wykuj\u0119 du\u017c\u0105 dziur\u0119 i troch\u0119 j\u0105 oczyszcz\u0119 z lodu, to bra\u0144 mam zero. Z jednej dziury wyci\u0105gam dwa &#8211; trzy i ze trzy zrywam. Dziesi\u0119\u0107 dziur obskocz\u0119 i mam do\u015b\u0107. Je\u017celi mnie nie wypatrz\u0105 ci ha\u0142a\u015bliwi w\u0119dkarze z szarpakami, to jeszcze tydzie\u0144 tu po\u0142owi\u0119. Potem okonie st\u0105d znikn\u0105. Ale tylko te du\u017ce, bo ma\u0142e jeszcze zostan\u0105. Im jednak daj\u0119 spok\u00f3j, niech sobie pojedz\u0105 tego \u017cywca.<br>Szarpakowcy wyczuli jednak dziadka ju\u017c na trzeci dzie\u0144 i z lodu zrobili sito, wi\u0119c postanowi\u0142 si\u0105\u015b\u0107 ze mn\u0105 na leszcze. Dwa dni po kolei dostawa\u0142y po p\u00f3\u0142 wiadra takiej wy\u017cerki, \u017ce chyba pachnia\u0142o w przer\u0119blach po drugiej stronie jeziora. Trzeciego dnia nie sypa\u0142em wcale. Przed \u0142owieniem zawsze robi\u0119 dzie\u0144 przerwy.<\/p>\n\n\n\n<p>Rano, jeszcze po ciemku, zajecha\u0142em do dziadka, kt\u00f3ry ju\u017c czeka\u0142 z kaw\u0105. Nawet nie wiem, jak ona smakowa\u0142a, bo ju\u017c ca\u0142y czas widzia\u0142em sp\u0142awik w przer\u0119blu. Kiedy doszli\u015bmy na miejsce, oczy nam wysz\u0142y z orbit. Dooko\u0142a mojej zan\u0119conej dziury by\u0142o mn\u00f3stwo b\u0105bli. &#8211; Jakby kto\u015b bron\u0105 po dnie przejecha\u0142 \u2013 zauwa\u017cy\u0142 dziadek. &#8211; No to szykuje si\u0119 nam zabawa. &#8211; I znowu si\u0119 u\u015bmiechn\u0105\u0142. Trzyma\u0142em j\u0119zyk za z\u0119bami nie dlatego, \u017ceby nie zapeszy\u0107, tylko \u017ceby mi z emocji serce przez g\u0119b\u0119 nie wyskoczy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"568\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6315\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2-300x222.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2-485x360.jpg 485w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2-696x515.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2-568x420.jpg 568w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-pierwsze-2-80x60.jpg 80w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Dziadek wyku\u0142 sobie przer\u0119ble trzy metry z boku, bo dalej mu nie pozwoli\u0142em. Nie chc\u0119, \u017ceby si\u0119 ryby zbytnio rozprasza\u0142y. Tym razem przygotowa\u0142em troch\u0119 inn\u0105 zan\u0119t\u0119. Jest w niej gruba kasza j\u0119czmienna, troch\u0119 p\u0119czaku i \u015bruta sojowa, te\u017c grubsza ni\u017c poprzednio. Do tego oczywi\u015bcie m\u0105czka rybna i mielona kolendra. Wszystko to wcze\u015bniej, jeszcze w domu, zmoczy\u0142em wod\u0105 tak, \u017cebym m\u00f3g\u0142 zlepi\u0107 kule. Nie za mokre, \u017ceby si\u0119 zbyt szybko nie rozmy\u0142y i \u017ceby lu\u017anych sk\u0142adnik\u00f3w ewentualny pr\u0105d wody nie zni\u00f3s\u0142 spod przer\u0119bla. Poprzednia zan\u0119ta by\u0142a mokra i bardzo lu\u017ana, ale te\u017c mia\u0142a ca\u0142kiem inne zadanie. Czy poskutkowa\u0142a? Za chwil\u0119 mia\u0142em si\u0119 o tym przekona\u0107. I to nie sam.<\/p>\n\n\n\n<p>Do przer\u0119bli wrzuci\u0142em po trzy kule wielko\u015bci pi\u0119\u015bci. U siebie grunt ustawi\u0142em tak, \u017ceby przyn\u0119ta dotyka\u0142a dna. Dziadek zrobi\u0142 to inaczej, jego przyn\u0119ta z ca\u0142ym przyponem le\u017cy na dnie. Ledwie zacz\u0119li\u015bmy, a dziadek ju\u017c macha klepk\u0105 i odrzuca j\u0105 na l\u00f3d. Poma\u0142u co\u015b holuje, zerka na mnie i tylko si\u0119 u\u015bmiecha, bo po chwili z jego przer\u0119bla wyskakuje nasz pierwszy, p\u00f3\u0142kilowy leszcz. Dziadek jest zadowolony i dumny, \u017ce to on go wyci\u0105gn\u0105\u0142.<br><br>U mnie te\u017c by\u0142o delikatne branie, ale zaci\u0119cie okaza\u0142o si\u0119 puste. Postanowi\u0142em jednak nie zmienia\u0107 gruntu, chyba \u017ce dziadek na przyn\u0119t\u0119 le\u017c\u0105c\u0105 na dnie wyci\u0105gnie ze trzy porz\u0105dne leszcze. D\u0142ugo nie jestem mu d\u0142u\u017cny, bo m\u00f3j sp\u0142awik kr\u00f3tkim, ale zdecydowanym ruchem poszed\u0142 na d\u00f3\u0142. Zacinam i czuj\u0119 op\u00f3r. Odrzucam w\u0119dk\u0119 na bok, bo \u017cy\u0142ka mi\u0119dzy palcami to m\u00f3j najlepszy hamulec. Tu\u017c przed dziur\u0105 widz\u0119 pi\u0119kne ciemne cia\u0142o mojego leszcza. Kr\u00f3tki \u015blizg i jest\u2026 Ma na oko p\u00f3\u0142tora kilo. Kiedy po\u0142o\u017cy\u0142em go na l\u00f3d, wydali\u0142 du\u017c\u0105 ilo\u015b\u0107 czego\u015b \u017c\u00f3\u0142tego. Pozna\u0142em, \u017ce to m\u00f3j \u0142ubin.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez kolejne dwie godziny z\u0142owi\u0142em jeszcze cztery, ale du\u017co mniejsze, a dziadek chyba z dziesi\u0119\u0107. Jego te\u017c by\u0142y bardzo ma\u0142e, mniej wi\u0119cej po trzydzie\u015bci deko. Czy\u017cby te ma\u0142e leszczyki narobi\u0142y tyle b\u0105bli? A mo\u017ce to sprawka kr\u0105pi, kt\u00f3rych tu pe\u0142no i cz\u0119sto czepiaj\u0105 si\u0119 haczyka?<br>Dzi\u015b \u0142owili\u015bmy na bia\u0142e robaki, jeszcze nie kombinuj\u0105c z przyn\u0119tami, ale jutro ju\u017c b\u0119d\u0105 \u0142owy na powa\u017cnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Nazajutrz przer\u0119ble by\u0142y troch\u0119 zamarzni\u0119te, a w nich pe\u0142no b\u0105bli. Powinno to we mnie wzbudzi\u0107 emocje, ale jako\u015b si\u0119 nie zdziwi\u0142em. Tym razem w ruch posz\u0142y czerwone razem z bia\u0142ymi. Dziadek znowu \u0142owi z gruntu, a ja tu\u017c nad. Bra\u0144 mieli\u015bmy wiele, a i ryb bardzo du\u017co, by\u0142y jednak jeszcze mniejsze ni\u017c wczoraj. A w dziurach b\u0105blowa\u0142o jak w garnku. Du\u017co pustych bra\u0144 da\u0142o mi do zrozumienia, \u017ce zanim tu sprowadz\u0119 leszcze, to zbankrutuj\u0119. Dziadek te\u017c uciek\u0142 na \u015brodek jeziora \u0142owi\u0107 okonie, bo nie chcia\u0142, \u017ceby mu si\u0119 czerwone zmarnowa\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejnego dnia wst\u0105pi\u0142em po drodze na Ko\u0144skie. Dwie godziny zaj\u0119\u0142o mi szukanie, gdzie jest g\u0142\u00f3wny nurt rzeki, a gdzie ju\u017c pr\u0105d wsteczny (przez jeziora Szczytno i Ko\u0144skie przep\u0142ywa Brda \u2013 przyp. red.). Chocia\u017c jest tam ponad 10 m g\u0142\u0119boko\u015bci, taki pr\u0105d mo\u017cna \u0142atwo wykry\u0107. W poprzek jeziora wyku\u0142em kilkana\u015bcie przer\u0119bli, par\u0119 metr\u00f3w jeden od drugiego. Do ka\u017cdego wpuszcza\u0142em zestaw ze sp\u0142awikiem, z gruntem ustawionym na 10 metr\u00f3w. Prawie w ka\u017cdym przer\u0119blu sp\u0142awik od razu p\u0142yn\u0105\u0142, bo znosi\u0142 go pr\u0105d wody. Ale w dw\u00f3ch dziurach sta\u0142 w miejscu albo bardzo poma\u0142u kr\u0105\u017cy\u0142. I tego w\u0142a\u015bnie szuka\u0142em. Zan\u0119ci\u0142em i zaraz popeda\u0142owa\u0142em na stare miejsce na Szczytnie.<\/p>\n\n\n\n<p>Tu z kolei sytuacja si\u0119 powt\u00f3rzy\u0142a, czyli sama drobnica, a kr\u0105pi jeszcze wi\u0119cej ni\u017c wczoraj. Znam te ryby bardzo dobrze i wiem, \u017ce szukaj\u0105c darmowego \u017carcia potrafi\u0105 dok\u0142adnie przeora\u0107 mu\u0142, a b\u0105bli przy tym narobi\u0105 tyle, co wielkie stado leszczy. Niestety zim\u0105 bardzo trudno odr\u00f3\u017cni\u0107, czy to kr\u0105p \u017ceruje, czy leszcz. Zreszt\u0105 pod lodem przewa\u017cnie s\u0105 razem, bo odpowiada im ta sama g\u0142\u0119boko\u015b\u0107. Tym razem jednak trafi\u0142em na takie miejsce, gdzie kr\u0105pi jest wyj\u0105tkowo du\u017co, wi\u0119c uzna\u0142em, \u017ce nie ma co tu d\u0142u\u017cej siedzie\u0107. Akurat mam taki komfort, \u017ce mog\u0119 zmieni\u0107 nie tylko \u0142owisko, ale nawet jezioro.<\/p>\n\n\n\n<p>Na Ko\u0144skim by\u0142em ju\u017c nazajutrz i to nie po to, \u017ceby podsypa\u0107, tylko \u017ceby ju\u017c \u0142owi\u0107. I po raz kolejny si\u0119 nie pomyli\u0142em co do wyboru \u0142owiska w jeziorze przep\u0142ywowym. Ju\u017c po godzinie mia\u0142em cztery kilowe leszcze. Z\u0142owi\u0142em je po kolei, \u017cadnych innych bra\u0144 nie by\u0142o, pustych te\u017c nie. To da\u0142o mi pewno\u015b\u0107, \u017ce pochodzi\u0142y z jednego rocznika. Zatem wiedzia\u0142em te\u017c, \u017ce na trzeci lub czwarty dzie\u0144, je\u017celi pogoda zbytnio si\u0119 nie zmieni, podejd\u0105 kolejne roczniki, du\u017co starsze. Tak si\u0119 te\u017c sta\u0142o. Dzi\u0119ki niebiosom w pogodzie nic nie p\u0119k\u0142o i w trzecim dniu do po\u0142udnia mia\u0142em osiem leszczy od 1,5 do 2,5 kg. Tak naprawd\u0119 to mia\u0142em ich jeszcze sze\u015b\u0107, ale by\u0142y ma\u0142e, wi\u0119c odda\u0142em je z powrotem Ko\u0144skiemu, \u017ceby je jeszcze troch\u0119 podtuczy\u0142o. Wa\u017cne dla mnie by\u0142o i to, \u017ce nie podczepi\u0142 mi si\u0119 ani jeden kr\u0105p.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez ten tydzie\u0144 na pierwszym lodzie leszcze bra\u0142y \u015bwietnie i wszystkie z\u0142owi\u0142em na bia\u0142e robaki. Warunek by\u0142 tylko ten, \u017ce musia\u0142em mie\u0107 haczyk nr 2, a na nim kilkana\u015bcie robak\u00f3w. Wtedy bra\u0142y natychmiast. Postanowi\u0142em si\u0119 co do tego upewni\u0107 i na pr\u00f3b\u0119 za\u0142o\u017cy\u0142em przypon z haczykiem nr 8 i tylko trzy &#8211; cztery bia\u0142e. Nie by\u0142o nawet brania. W drugim tygodniu leszcze potrzebowa\u0142y ju\u017c nie tylko przyn\u0119ty du\u017cej, ale te\u017c bardziej po\u017cywnej. Musia\u0142em robi\u0107 kanapki, bia\u0142e z czerwonymi i ochotk\u0105. Gdyby nie ci\u0105g\u0142e my\u015blenie i kombinowanie, z pierwszego lodu mia\u0142bym tylko zmarzni\u0119te nogi.<br>A dziadek Szuryn znowu mnie zaskoczy\u0142. &#8211; Ostatni raz ci\u0119 widzia\u0142em, jak szed\u0142e\u015b na \u015brodek jeziora \u2013 przypomnia\u0142em mu, gdy\u015bmy si\u0119 ponownie spotkali. &#8211; A wiem, \u017ce tam, gdzie si\u0119 zatrzyma\u0142e\u015b, jest oko\u0142o dwudziestu metr\u00f3w g\u0142\u0119boko\u015bci. \u2013 Oj, chyba i lepiej \u2013 odpar\u0142 dziadek. &#8211; Na drugi dzie\u0144 ja tam te\u017c zan\u0119ci\u0142em, lecz na okonia, i w przeciwie\u0144stwie do ciebie \u0142owi\u0142em ju\u017c po kilkunastu minutach\u2026<br>Przyznacie, \u017ce ten cz\u0142owiek jest tak samo nieprzewidywalny jak nasze jeziora. Zan\u0119ca\u0107 okonie? Musz\u0119 to koniecznie sprawdzi\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Bogdan Barton<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>kusi\u0142o mnie, \u017ceby zimowy sezon rozpocz\u0105\u0107 na jakim\u015b wielkim jeziorze, a \u017ce najbli\u017cej mam  Szczytno Du\u017ce, no to wio! <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6314,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[62],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6313"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6313"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6313\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6316,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6313\/revisions\/6316"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6314"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6313"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6313"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6313"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}