{"id":6127,"date":"2004-12-09T12:18:00","date_gmt":"2004-12-09T11:18:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=6127"},"modified":"2021-11-05T12:21:07","modified_gmt":"2021-11-05T11:21:07","slug":"zygmunt-gloger-o-biebrzy-swoich-czasow","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2004\/12\/09\/zygmunt-gloger-o-biebrzy-swoich-czasow\/","title":{"rendered":"ZYGMUNT GLOGER O BIEBRZY SWOICH CZAS\u00d3W"},"content":{"rendered":"\n<p>Do zak\u0105tk\u00f3w kraju mniej og\u00f3\u0142owi naszemu znanych nale\u017cy dolina rzeki Biebrzy, gdzie zapraszam z sob\u0105 cierpliwych Czytelnik\u00f3w na kilkodniow\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0119. Takie ju\u017c bowiem mam dziwactwo, \u017ce zamiast szuka\u0107 dalekich cud\u00f3w przyrody, zamiast goni\u0107 za zgie\u0142kiem po targowicach \u015bwiata, doznaj\u0119 najwi\u0119kszych rozkoszy, gdy wpatruj\u0119 si\u0119 w dno cichych strumieni i rzek, gdy przyk\u0142adam ucho do starych mogi\u0142, kt\u00f3rych szept\u00f3w mrocznych dziej\u00f3w nikt nie s\u0142ucha.<\/p>\n\n\n\n<p>Jest to szeroki fragment z rozdzia\u0142u o Biebrzy, ksi\u0105\u017cki Zygmunta Glogera \u201cDolinami rzek\u201d.<br>W ksi\u0105\u017cce, kt\u00f3ra ukaza\u0142a si\u0119 w 1903 roku zawarte s\u0105 opisy z podr\u00f3\u017cy Niemnem, Wis\u0142\u0105, Bugiem i Biebrz\u0105, a autor opatrzy\u0142 j\u0105 mottem:<\/p>\n\n\n\n<p>I pe\u0142nemi piersiami w swojszczy\u017anie dalekiej<br>Napij\u0119 si\u0119 powietrza i w\u00f3d z ka\u017cdej rzeki<br>Syrokomla<\/p>\n\n\n\n<p>Rzeka, o kt\u00f3rej dolinie mam m\u00f3wi\u0107, zwana przez lud polsk\u0105 Biebrz\u0105, a przez jego s\u0105siad\u00f3w bli\u017cej \u017ar\u00f3d\u0142a Bobr\u0105 i Biebr\u0105 od wielkich ilo\u015bci bobr\u00f3w, zamieszkuj\u0105cych niegdy\u015b jej wybrze\u017ca, jest najwi\u0119kszym z dop\u0142yw\u00f3w Narwi. Od bobr\u00f3w posz\u0142y nazwy i wielu innych s\u0142owia\u0144skich w\u00f3d. Jest Boberka, lewy dop\u0142yw Dniestru; B\u00f3br, lewy dop\u0142yw Berezyny; B\u00f3br, przyp\u0142yw S\u0142uczy; Bober lub Bobrawa, lewy dop\u0142yw Odry; Bobrowa, lewy dop\u0142yw Dinepru; Bobrunga, przyp\u0142yw Minogi, wpadaj\u0105cej do Morza Ba\u0142tyckiego; Bobryk, lewy dop\u0142yw Prypeci; Bobryk, lewy dop\u0142yw Teterowa, uchodz\u0105cego do Dniepru; trzeci Bobryk, po\u015bredni przyp\u0142yw Bohu; Bobrzyca, przyp\u0142yw Czarnej Nidy itd.<\/p>\n\n\n\n<p>\u0179r\u00f3d\u0142a Biebrzy le\u017c\u0105 o dwie mile od Grodna, w okolicy miasteczka Nowego Dworu, w powiecie Grodze\u0144skim. W tej\u017ce okolicy Biebrza zaczyna stanowi\u0107 granic\u0119 mi\u0119dzy guberni\u0105 Grodze\u0144sk\u0105 a Kr\u00f3lestwem Polskiem i tworzy j\u0105 na ca\u0142ej d\u0142ugo\u015bci owego w\u0105skiego przesmyku tej jakby szyi Kr\u00f3lestwa Polskiego, stanowi\u0105cej po\u0142\u0105czenie dw\u00f3ch guberni: \u0141om\u017cy\u0144skiej i Suwalskiej. Przy podstawie tego przesmyku, gdzie Biebrza wpada do Narwi, obie te rzeki tworz\u0105 tak zwane w ludowej mowie \u201cwid\u0142a\u201d, w kt\u00f3rych rozpostar\u0142y si\u0119 szeroko \u0142\u0105ki i trz\u0119sawiska, a w samych prawie wid\u0142ach le\u017cy kilkunastomorgowa jakby wyspa piaszczysta, na kt\u00f3rej w czasach staro\u017cytnego u\u017cycia krzemienia, znajdowa\u0142a si\u0119 jaka\u015b znaczniejsza sadyba ludzka, w tem zlaniu si\u0119 doliny Biebrzy i Narwi po\u0142o\u017cona.<\/p>\n\n\n\n<p>Dzi\u015b w miejscu powy\u017cszem, zwanem K\u0119p\u0105 Gie\u0142czy\u0144sk\u0105, wznosi si\u0119 z wie\u017cyczkami, na\u015bladuj\u0105cemi stary styl francuskiej go\u015bcinny dom pa\u0144stwa Fleury. Tutaj to w\u0142a\u015bnie zami\u0142owany w archeologii w\u0142a\u015bciciel K\u0119py przygotowa\u0142 nasz\u0105 wycieczk\u0119, kt\u00f3ra jest przedmiotem niniejszego opisu.<\/p>\n\n\n\n<p>Poniewa\u017c Biebrza p\u0142ynie do\u015b\u0107 bystro, \u017ceglowanie wi\u0119c od jej uj\u015bcia, gdzie\u015bmy si\u0119 znajdowali, w g\u00f3r\u0119 rzeki, by\u0142oby bardzo powolnem i uci\u0105\u017cliwem. Postanowiono przeto \u0142\u00f3d\u017a nasz\u0105 umie\u015bci\u0107 na sze\u015bciokonnym wozie i dobrawszy jeszcze inny jaki wehiku\u0142, jecha\u0107 w \u0142odzi prawym brzegiem ko\u0144mi a\u017c do miasteczka Goni\u0105dza, tam spu\u015bciwszy statek na wody Biebrzy, powr\u00f3ci\u0107 na K\u0119p\u0119 z biegiem rzeki. Pomys\u0142 ten podoba\u0142 si\u0119 wszystkim, a mnie dogadza\u0142 podw\u00f3jnie. Mog\u0142em bowiem ko\u0144mi przejecha\u0107 wzd\u0142u\u017c prawie ca\u0142\u0105 dawn\u0105 ziemi\u0119 Wizk\u0105, ci\u0105gn\u0105c\u0105 si\u0119 prawym brzegu Biebrzy, a z powrotem wod\u0105 pozna\u0107 dolin\u0119 i koryto tej rzeki. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Ziemia Wizka jedna z dziesi\u0119ciu, sk\u0142adaj\u0105cych dawne wojew\u00f3dztwo Mazowieckie (by\u0142y niemi: Warszawska, Czerska, Liwska, Zakroczy\u0144ska, Wyszogrodzka, Ciechanowska, R\u00f3\u017ca\u0144ska, Nurska, \u0141om\u017cy\u0144ska, Wizka), nale\u017ca\u0142a do tych pospolitych zreszt\u0105 okolic nad Narwi\u0105, w kt\u00f3rych przed jakiemi\u015b pi\u0119ciu wiekami, nie by\u0142o prawie zupe\u0142nie ludno\u015bci kmieciej i podda\u0144czej, tylko rzesza wolnej szlachty, sk\u0142adaj\u0105ca ca\u0142\u0105 ludno\u015b\u0107 miejscow\u0105. Drugiej, podobnej pod tym wzgl\u0119dem do Mazowsza krainy, nietylko nie by\u0142o w S\u0142owia\u0144szczy\u017anie, ale kt\u00f3\u017c wie, a\u017cali by\u0142a i po za jej granicami w Europie. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Jedziemy ze szczeg\u00f3\u0142ow\u0105 map\u0105 w r\u0119ku, obja\u015bniaj\u0105c\u0105 nam nazwy wiosek i kierunek najmniejszych dro\u017cyn. Wo\u017anica nasz siedz\u0105cy w dziobie \u0142odzi nie radzi wierzy\u0107 temu papierowi, nie przypuszczaj\u0105c, aby w dalekim mie\u015bcie, gdzie map\u0119 nadrukowano, mogli ludzie wiedzie\u0107 takie szczeg\u00f3\u0142y, jakich nie wiedz\u0105 nawet niekt\u00f3rzy nad Biebrz\u0105 urodzeni parafianie. Ja patrz\u0119 w map\u0119 i wskazuj\u0119 kierunek, bo nie jedziemy \u017cadnem traktem, wo\u017anica nie wierz\u0105c w map\u0119, rozpytuje si\u0119 o drog\u0119 ludzi. A ludzi nie brakuje. Na widok \u0142odzi zaprz\u0119\u017conej w sze\u015b\u0107 gniadoszy i powo\u017conej przez stangreta z galonem na czapce z walizkami i samowarem po \u015brodku, ludzie w domostwach cisn\u0105 si\u0119 do okie\u0144, dziatwa w\u0142azi na p\u0142oty i wrota, aby si\u0119 lepiej dziwowisku przypatrze\u0107. Dziewcz\u0119ta szlacheckie s\u0105 mo\u017ce najciekawsze, ale kt\u00f3ra \u0142adna, to si\u0119 chowa za matk\u0119, lub za w\u0119gie\u0142 swego domu. Takie bowiem widz\u0105 dziwo, \u017ce im przychodzi pewnie na my\u015bl Antychryst, kt\u00f3ry b\u0119dzie je\u017adzi\u0142 po \u015bwiecie, jak zapowiadaj\u0105 stare baby. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Wioski polskiej szlachty wy\u0142\u0105cznie posiadaj\u0105 domy drewniane i s\u0142om\u0105 kryte, s\u0105 do\u015b\u0107 zacie\u015bnione, a obejmuj\u0105 zwykle po kilkunastu, a nierzadko po kilkudziesi\u0119ciu dziedzic\u00f3w zagrodowych. Ulice wiejskie na szcz\u0119\u015bcie nie brukowane, bo gdzie si\u0119 zdarza kawa\u0142ek bruku, to nie wiadomo k\u0119dy go wymin\u0105\u0107. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Korab\u2018 nasz ziemnowodny zatrzyma\u0142 si\u0119 na chwil\u0119 u przeprawy nad rzek\u0105 Wiss\u0105, prawym dop\u0142ywem Biebrzy. W\u0142a\u015bciwie nie by\u0142o tu \u017cadnej przeprawy, bo ani promu, ani mostu, tylko br\u00f3d do\u015b\u0107 g\u0142\u0119boki z dnem rzeki naje\u017conem kamieniami. Trakt nie prowadzi tu \u017caden, tylko przegon na pastwiska i do lasu, przez kt\u00f3ry wypad\u0142a nam najbli\u017csza droga. Pasterze i pasterki, powracaj\u0105cy z za rzeki, przebywali heroicznie br\u00f3d pieszo, na wz\u00f3r p\u0119dzonych przed sob\u0105 ja\u0142owic i nieuk\u00f3w, unosz\u0105c tylko swoje tuniki wysoko, co jednak nie obra\u017ca\u0142o ich skromno\u015bci, gdy\u017c do pewnego stopnia ukrywa\u0142y t\u0119 nago\u015b\u0107 ich postaci prze\u017aroczyste nurty Wissy. Wje\u017cd\u017cali\u015bmy w br\u00f3d bezpiecznie, bo gdyby w\u00f3z nasz nie gruntowa\u0142, to siedz\u0105c w \u0142odzi mogli\u015bmy na niej wyp\u0142yn\u0105\u0107. W rzeczywisto\u015bci pokaza\u0142o si\u0119 jednak inne niebezpiecze\u0144stwo, gdy\u017c w\u00f3z zanurzywszy si\u0119 po osie, nagle wjechawszy na du\u017cy kamie\u0144 podwodny nachyli\u0142 si\u0119 tak mocno, \u017ce chwilowo byli\u015bmy pewni i\u017c z walizkami, a co najmniej z bigosem wzi\u0119tym w drog\u0119, zostaniemy wysypani w wod\u0119 rzeki i \u0142odzi\u0105 nasz\u0105 nakryci. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Ju\u017c obrali\u015bmy sobie legowisko i zacz\u0119to roznieca\u0107 na drodze wzbronione w lasach ognisko, w nadziei, \u017ce rz\u0105dowi le\u015bnicy (by\u0142 to bowiem las skarbowy) nie maj\u0105 zwyczaju pilnowania go po nocach, gdy nagle do uszu naszych dosz\u0142o jakby dalekie wycie, a potem pewien niby \u0142oskot, niby turkot, niby grzmot przeci\u0105g\u0142y, kt\u00f3ry to przycicha\u0142, to znowu wzrasta\u0142 chwilami. By\u0142 to wreszcie zupe\u0142ny t\u0119tent jakby kilku chor\u0105gwi pancernych, biegn\u0105cych cwa\u0142em w nasz\u0105 stron\u0119 po d\u0142ugim mo\u015bcie. \u0141oskot ten pot\u0119\u017cnia\u0142 szybko i zmienia\u0142 si\u0119 w huk gro\u017any, gwa\u0142towny, a \u015bwiat dr\u017ca\u0142 i zdawa\u0142 si\u0119 wali\u0107 w przepa\u015b\u0107. Nagle mi\u0119dzy sosnami ukaza\u0142o si\u0119 dwoje pot\u0119\u017cnie jaskrawych \u015blepi i buchn\u0105\u0142 nad nami snop iskier jak z paszczy Lucypera czy Belzebuba. Konie rzuci\u0142y si\u0119 w bok, a wo\u017anica wrzasn\u0105\u0142: Wszelki duch Pana Boga chwali. By\u0142a to owa p\u00f3\u0142noc, uprzywilejowana doba duch\u00f3w piekielnych, ale tak\u017ce i godzina, w kt\u00f3rej poci\u0105g kolei Brzesko-Grajewskiej przebiega\u0142 t\u0119dy z Goni\u0105dza do Grajewa. Poniewa\u017c nie mogli\u015bmy korzysta\u0107 po zachodzie s\u0142o\u0144ca z mapy, wi\u0119c nie wiedzieli\u015bmy, \u017ce ju\u017c tak daleko posun\u0119li\u015bmy si\u0119 w drodze i \u017ce jeste\u015bmy kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w od plantu kolejowego. By\u0142o to odkrycie bardzo mi\u0142e, zaraz bowiem za lini\u0105 drogi \u017celaznej znajdowa\u0142a si\u0119 wie\u015b Osowiec, do kt\u00f3rej pragn\u0119li\u015bmy \u015bci\u0105gn\u0105\u0107 na noc i gdzie mieli\u015bmy zasta\u0107 drugi nasz w\u00f3z z wio\u015blarzami i obrokami dla zdro\u017conych koni.<\/p>\n\n\n\n<p>Ruszyli\u015bmy zatem do Osowca, gdzie oczekiwa\u0142 nas smutny zaw\u00f3d. Ludzie z fura\u017cem na um\u00f3wione miejsce nie przybyli i mo\u017cna by\u0142o tylko domy\u015bla\u0107 si\u0119, \u017ce nie przyjechawszy tutaj przed noc\u0105, zb\u0142\u0105dzili w lasach. W po\u015brodku Osowca i szerokiej ulicy wiejskiej, jak ratusz na rynku ma\u0142ego miasteczka, sta\u0142a powa\u017cnie obszerna, staro\u015bwiecka, z podsieniami gospoda. Nie byli\u015bmy g\u0142odni, chodzi\u0142o tylko o siano dla koni na popas, a dla nas na pos\u0142anie. Us\u0142u\u017cny arendarz zaprosi\u0142 nas do szopy, na kt\u00f3rej po\u0142owa starej strzechy by\u0142a zdj\u0119ta, bo now\u0105 poszywano. Na g\u00f3rze tej szopy znajdowa\u0142o si\u0119 sporo siana, a \u017ce o noclegu w gospodzie miliardem much, mowy nie by\u0142o, radzili\u015bmy tylko, jak si\u0119 na owo siano dosta\u0107, gdy\u017c o wschodach mowy nie by\u0142o, a znaleziona w szopie drabina \u015bwiadczy\u0142a, \u017ce niegdy\u015b posiada\u0142a dziesi\u0119\u0107 szczebli, z kt\u00f3rych pi\u0119\u0107 brakowa\u0142o, a drugie pi\u0119\u0107 by\u0142o po\u0142amanych. Musieli\u015bmy tedy przypomnie\u0107 sobie wszystkie nasze \u0107wiczenia gimnastyczne z czas\u00f3w szkolnych, dzi\u0119ki kt\u00f3rym z energicznym wysi\u0142kiem i wzajemn\u0105 pomoc\u0105 dostali\u015bmy si\u0119 wreszcie na siano.<br>Jak drzewo na le\u015bnym wyr\u0119bie, tak niebawem legli\u015bmy wszyscy nieruchomi, w \u015bnie twardym pogr\u0105\u017ceni, z t\u0105 chyba tylko r\u00f3\u017cnic\u0105, \u017ce drzewo dop\u00f3ki stoi, to szumi, a my le\u017c\u0105c, chrapali\u015bmy kwintetem, ka\u017cdy odpowiednio do swego wieku, budowy gard\u0142a i nosa. W \u015bnie powtarzaj\u0105 si\u0119 zwykle widziad\u0142a, osnute na wypadkach dnia ostatniego. Wi\u0119c i mnie przesuwa\u0142y si\u0119 w sennej wyobra\u017ani korpulentne postacie Ondyn i Rusa\u0142ek z nad Wissy, a potem nocleg w puszczy i walka z potworami ziej\u0105cymi na wz\u00f3r lokomotywy ogniem, a gdym si\u0119 zamierzy\u0142 na jednego, w\u00f3wczas krzykn\u0105\u0142 \u015bpi\u0105cy obok mnie s\u0105siad, kt\u00f3remu moja nader ci\u0119\u017cka r\u0119ka na nos upad\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Biebrza, wij\u0105c si\u0119 kr\u0119to w\u015br\u00f3d \u0142\u0105k, zielonych i g\u0119stych stog\u00f3w siana, w brzasku porannym dymi\u0142a \u0142awami opar\u00f3w. R\u00f3\u017cowa \u0142una rannej zorzy zwiastowa\u0142a dolinie rych\u0142e przybycie zza lasu s\u0142o\u0144ca, kt\u00f3remu przyroda zgotowa\u0142a na powitanie niepor\u00f3wnan\u0105 wo\u0144 \u015bwie\u017cych \u0142\u0105k i gaj\u00f3w nadbiebrza\u0144skich. Oddycha\u0142em g\u0142\u0119boko ca\u0142\u0105 piersi\u0105 i my\u015bla\u0142em sobie w tej chwili, jacy te\u017c to s\u0105 biedni i godni politowania ci mieszczanie po wielkich miastach, kt\u00f3rzy w swych okaza\u0142ych kazamatach, w kajdanach puchowych po\u015bcieli i w zaduchu pachnide\u0142, nigdy tak uroczego wschodu s\u0142o\u0144ca nie widz\u0105 i krwi swojej woni\u0105 rosy porannej nie krzepi\u0105, ani duszy widokami tej dziwacznej natury, kt\u00f3ra wychowuje na niwie umys\u0142u najszlachetniejszy ze wszystkich kwiat\u00f3w, kwiat mi\u0142o\u015bci do rodzinnej zagrody i domowego ogniska ojc\u00f3w swoich. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Dokazawszy z prawdziw\u0105 zr\u0119czno\u015bci\u0105 sztuki zej\u015bcia z szopy po drabinie bez szczebli, pod\u0105\u017cyli\u015bmy do gospody. Gospoda osowiecka by\u0142a jeszcze ciekawym typem drewnianego, polskiego budownictwa na zapad\u0142ym Mazowszu. Wzd\u0142u\u017c ca\u0142ego frontu, budynek mia\u0142 podsienie, czyli kru\u017cganek wsparty na o\u015bmiu wyrzynanych s\u0142upach, po\u0142\u0105czonych dwunastu \u0142ukami mniejszymi i jednym du\u017cym (wprost bramy). Nad bram\u0105, kt\u00f3ra wiod\u0142a do sieni wjazdowej na przestrza\u0142, cie\u015blan wyrzeza\u0142 dat\u0119 Die 2 mai A. D. 1769. Gosp\u00f3d podobnych ju\u017c chyba niewiele w kraju pozosta\u0142o. Przynios\u0142em wi\u0119c papier i o\u0142\u00f3wek, aby zdj\u0105\u0107 podobizn\u0119 staruszki trzymaj\u0105cej si\u0119 jeszcze czerstwo i prosto. (W kilka lat p\u00f3\u017aniej, w miejscu wsi Os\u00f3wca i gospody powy\u017cej wzniesion\u0105 zosta\u0142a forteca Osowiecka). (\u2026)<br>Teraz dopiero przyjechali nasi wio\u015blarze kt\u00f3rzy powinni byli wyprzedzi\u0107 nas wczoraj w Os\u00f3wcu. Opowiadali, \u017ce nic innego tylko \u201cz\u0142e\u201d wprowadzi\u0142o ich na manowce i zab\u0142\u0105kanych wodzi\u0142o przez noc ca\u0142\u0105 po lasach. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>O nieca\u0142\u0105 mil\u0119 powy\u017cej Os\u00f3wca, na wy\u017cynach lewego brzegu Biebrzy, le\u017cy stare podlaskie miasteczko Goni\u0105dz, niegdy\u015b w XIV wieku przedmiot spor\u00f3w granicznych mi\u0119dzy Mazowszem i Litw\u0105. Tutaj w wieku XVI urodzi\u0142 si\u0119 g\u0142o\u015bny polski aryanin, zwany pod nazw\u0105 Piotra z Goni\u0105dza.<br>Obecnie posiada\u0142 Goni\u0105dz, dwie jeszcze osobliwo\u015bci, a mianowicie: uczonego proboszcza, kanonika Ma\u0142yszewicza, wychowa\u0144ca uniwersytetu wile\u0144skiego, znakomitego hebraist\u0119 i bibliomana, obs\u0142uguj\u0105cego w osiemdziesi\u0105tym roku \u017cycia wikaryusza parafi\u0119 goni\u0105dzk\u0105, licz\u0105c\u0105 12,000 ludno\u015bci katolickiej \u2013 i w po\u015brodku rynku staro\u017cytny ratusz drewniany, kt\u00f3ry ju\u017c dawniej odrysowa\u0142em, jako gin\u0105cy zabytek polskiego budownictwa minionych stuleci. (\u2026)<br>Okolica Goni\u0105dza (\u2026) Trzy wsie: Mo\u0144ki, Moniuszki i Moniuszeczki, s\u0105 pierwotnem gniazdem rodziny Moniuszk\u00f3w, z kt\u00f3rych Stanis\u0142aw, dziad s\u0142awnego kompozytora, przeni\u00f3s\u0142 by\u0142 si\u0119 z tutejszego Podlasia do \u00f3wczesnego wojew\u00f3dztwa mi\u0144skiego.<\/p>\n\n\n\n<p>We wsi Wroceniu nad Biebrz\u0105, w starem gnie\u017adzie Wroce\u0144skich vel Wroczy\u0144skich, odrysowa\u0142em dw\u00f3r drewniany z XVIII wieku, kt\u00f3rego szkic tu do\u0142\u0105czam, jako bardzo typowy, a z najzapadlejszego k\u0105ta Podlasia pochodz\u0105cy.<\/p>\n\n\n\n<p>Zgromadziwszy zdobyte w dniu dzisiejszym szcz\u0105tki prastarej kultury krzemiennej do \u0142odzi, spuszczonej ju\u017c na fale Biebrzy, a sterowanej przez rybaka ze wsi Wierciszewa, nazwiskiem Dzieniszewskiego, p\u0142yniemy teraz spod Goni\u0105dza w d\u00f3\u0142 tej rzeki, maj\u0105c przed sob\u0105 do jej po\u0142\u0105czenia si\u0119 z Narwi\u0105 przy k\u0119pie Gie\u0142czy\u0144skiej, oko\u0142o o\u015bmiu mil wodnej drogi.<\/p>\n\n\n\n<p>O p\u00f3\u0142 mili poni\u017cej Os\u00f3wca, le\u017cy wie\u015b So\u015bnia na lewym brzegu Biebrzy, oddalona od tej rzeki oko\u0142o tysi\u0105c krok\u00f3w. Pomi\u0119dzy wiosk\u0105 a Biebrz\u0105, po\u015br\u00f3d \u0142\u0105k i moczar\u00f3w, znajduje si\u0119 piaszczysta wyspa, kilkana\u015bcie morg\u00f3w rozleg\u0142a, nazywana przez lud okoliczny Szwedzkim mostem. Miano to pochodzi naturalnie z czas\u00f3w wojen szwedzkich, kiedy Szwedzi, id\u0105c z Prus ksi\u0105\u017c\u0119cych w g\u0142\u0105b Polski, przeprawiali si\u0119 tutaj z Mazowsza na Podlasie (\u2026).<br>Od wsi So\u015bni do owej wyspy piaszczystej w\u015br\u00f3d b\u0142ot, istnieje dot\u0105d \u015blad sypanej w czasach dawnych grobli, ale od strony Biebrzy do tej wyspy nie ma ju\u017c grobli ani \u015bladu. Podjechawszy wi\u0119c wod\u0105 o ile mo\u017cna by\u0142o najbli\u017cej, musieli\u015bmy przebrn\u0105\u0107 przez kilka bardzo grz\u0105skich i g\u0119sto zaros\u0142ych \u0142o\u017cysk i wyci\u0105gaj\u0105cych z b\u0142ota jedni drugich, lub brodz\u0105c przez odnogi rzeczne, dotarli\u015bmy nareszcie do celu, kt\u00f3ry wynagrodzi\u0142 nam sowicie nasze trudy i przeszed\u0142 wszelkie oczekiwania. Kilkunastu bowiem morgowa powierzchnia lotnych piask\u00f3w tak by\u0142a g\u0119sto zasiana na\u0142upanym w staro\u017cytno\u015bci krzemieniem, \u017ce pod blaskiem promieni s\u0142onecznych l\u015bni\u0142a si\u0119 jakby szk\u0142em posypana. Takiej obfito\u015bci okrzosk\u00f3w, powsta\u0142ych przy obrabianiu narz\u0119dzi krzemiennych w staro\u017cytno\u015bci, nie spotka\u0142em nigdy, cho\u0107 ju\u017c w ci\u0105gu lat kilkunastu tak zw. Stacyi krzemiennych na przestrzeni od Karpat do D\u017awiny wyszuka\u0142em. Widocznie miejscowo\u015b\u0107 ta posiada\u0142a dla bytu i potrzeb pierwotnych mieszka\u0144c\u00f3w warunki pierwszorz\u0119dne i musia\u0142a by\u0107 w staro\u017cytno\u015bci najznaczniejsz\u0105 i najludniejsz\u0105 w dolinie Biebrzy osad\u0105. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"492\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6128\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-1.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-1-300x192.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-1-696x446.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-1-656x420.jpg 656w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Pod wra\u017ceniem pomy\u015blnego odkrycia tak bogatej w zabytki krzemienne miejscowo\u015bci, jeden z m\u0142odych towarzysz\u00f3w naszej wycieczki rzek\u0142 do wie\u015bniaka, kt\u00f3ry przyszed\u0142 z wioski i przygl\u0105da\u0142 si\u0119 ciekawie naszym poszukiwaniom: Albo wy wiecie, moi ludzie, jakie tu macie skarby na tych waszych piaskach! Ch\u0142opek, us\u0142yszawszy to, pod\u0105\u017cy\u0142 co \u017cywo do wsi i wiadomo\u015bci\u0105 o \u201cskarbach\u201d poruszy\u0142 i zaniepokoi\u0142 ca\u0142\u0105 gromad\u0119. Po chwili ujrzeli\u015bmy kilkunastu ludzi, post\u0119puj\u0105cych powa\u017cnie ku nam, zwolna, od strony So\u015bni. Id\u0105cy na ich czele so\u0142tys, ch\u0142op wysoki i barczysty, typ Mazura o p\u0142owych w\u0142osach, niebieskich oczach i troch\u0119 orlim nosie, mia\u0142 na piersi zawieszon\u0105 u guzika, na sznurku owaln\u0105 blach\u0119, jako urz\u0119dow\u0105 oznak\u0119 swojej godno\u015bci. Kilku innych zapatrzy\u0142o si\u0119 w kije, kt\u00f3rych jednak widocznie wstydzili si\u0119, bo post\u0119powali do ty\u0142u. Kiedy ludzie ci podeszli do nas, wyst\u0105pi\u0142 so\u0142tys i oznajmi\u0142 tonem przyzwoitym, ale stanowczym, \u017ce poniewa\u017c nie pytali\u015bmy si\u0119 gromady, czy nam pozwoli zbiera\u0107 krzemienie na swoich gruntach, wi\u0119c gromada zabrania tego obecnie. Pr\u00f3bowali\u015bmy obja\u015bni\u0107 wie\u015bniak\u00f3w, \u017ce te krzemienie nie posiadaj\u0105 dla nikogo warto\u015bci pieni\u0119\u017cnej, \u017ce by\u0142y to naszczepane w bardzo dawnych czasach, kiedy jeszcze kruszc\u00f3w nie znano, a zbieramy je przez prost\u0105 ciekawo\u015b\u0107 i jako pami\u0105tk\u0119 pracy ludzkiej z najdawniejszych czas\u00f3w. Ch\u0142opi logicznie odpowiedzieli nam na to, \u017ce jako ludzie pro\u015bci, nie posiadaj\u0105cy nauki, nie mog\u0105 wiedzie\u0107, co dla kogo ma jak\u0105 warto\u015b\u0107, ale to rozumiej\u0105, \u017ce po przedmioty bez warto\u015bci nikt by z daleka nie przybywa\u0142 i przez takie bagna nie brodzi\u0142. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Biebrza nale\u017cy do systemu kana\u0142u Augustowskiego, kt\u00f3ry wpadaj\u0105c\u0105 do niej w pobli\u017cu Goni\u0105dza rzek\u0119 Nett\u0119 (czyli jak podobnie dawniej nazywano, Ni\u0119t\u0119, albo Mi\u0119t\u0119), \u0142\u0105czy z Ha\u0144cz\u0105, dop\u0142ywem Niemna. Tym sposobem przez Ha\u0144cz\u0119 Czarn\u0105, kana\u0142, jezior, Nett\u0119, Biebrz\u0119 i Narew, mo\u017cna \u017ceglowa\u0107 z Niemna do Wis\u0142y i odwrotnie. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>P\u0142yniemy teraz krajem samych \u0142\u0105k, krajem pustym, a jednak bardzo charakterystycznym i typowym. Dolina Biebrzy ma tu og\u00f3lny kierunek z p\u00f3\u0142nocy na po\u0142udnie, z lekkim zwrotem ku zachodowi. W\u015br\u00f3d niziny, stanowi\u0105c\u0105 rozleg\u0142\u0105 r\u00f3wnin\u0119 \u0142\u0105k, wije si\u0119 kr\u0119to wst\u0119ga czystej, na kilkadziesi\u0105t krok\u00f3w szerokiej i na kilka \u0142okci g\u0142\u0119bokiej rzeki, z dnem w niekt\u00f3rych miejscach piaszczystem, a nigdzie kamienistem. Nie spotkamy tu w\u015br\u00f3d \u0142\u0105k ani pag\u00f3rk\u00f3w, ani las\u00f3w, ani wiosek ani pojedynczych siedzib ludzkich. Wsz\u0119dzie tylko \u0142\u0105ki i \u0142\u0105ki, a na nich jakby ca\u0142e miasta stog\u00f3w pi\u0119knego siana, postawionych po \u015bwi\u0119tym Janie Chrzcicielu, skrz\u0119tn\u0105 r\u0119k\u0105 rolnika na pod\u0142o\u017cy z palik\u00f3w, \u017ceby woda w razie powodzi nie unios\u0142a stogu. Wioski tu dojrze\u0107 jeno mo\u017cna na dalekich wy\u017cynach, nie podlegaj\u0105cych zalew\u0105 Biebrzy, a zamieszkuj\u0105 w nich na prawym brzegu Mazurzy, na lewym Podlasianie, tu i tam prawie sama drobna szlachta, nie r\u00f3\u017cni\u0105ca si\u0119 od siebie mow\u0105, ubiorem, ani obyczajem; lud do\u015b\u0107 zamo\u017cny, posiadaj\u0105cy i ryby, i grzyby, i nabia\u0142, bo siana i pastwisk pod dostatkiem. W\u015br\u00f3d tego bezbrze\u017cnego stepu bujnych \u0142\u0105k, \u0142\u00f3d\u017a nasz\u0105 unosi bystry, przejrzysty i przewa\u017cnie do\u015b\u0107 g\u0142\u0119boki, o twardym dnie nurt Biebrzy, stanowi\u0105cy tu odwieczn\u0105 granic\u0119 mi\u0119dzy Podlasiem i Mazowszem.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"562\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-3.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6130\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-3.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-3-300x220.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-3-696x509.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-3-574x420.jpg 574w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-3-80x60.jpg 80w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>P\u0142yniemy pi\u0119kn\u0105 jakby drog\u0105, w\u015br\u00f3d dw\u00f3ch szpaler\u00f3w bujnych traw, kwiat\u00f3w nadwodnych, wielkich li\u015bci i wpo\u015br\u00f3d krzew\u00f3w g\u0119stej wikliny i \u0142ozy. B\u00f3g nawet tej jednostajnej nizinie nie posk\u0105pi\u0142 wdzi\u0119ku i pi\u0119kna, kt\u00f3re uderza w przyrodzie, tylko w jednych miejscach majestatycznym blaskiem promieni, a w innych p\u0142ynie strug\u0105 bledszego \u015bwiat\u0142a. &#8211; S\u0142o\u0144ce \u2013 m\u00f3wi Kraszewski \u2013 widz\u0105 wszyscy, nawet troch\u0119 \u015blepi, gwiazdk\u0119 malutk\u0105 dostrze\u017ce oko, kt\u00f3re po niebie szuka\u0107 si\u0119 jej nauczy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Zdawa\u0142oby si\u0119, \u017ce p\u0142yn\u0105\u0107 kilka mil i nie spotka\u0107 ani wioski, ani rybaka, ani lasu, tylko widzie\u0107 sam\u0105 wod\u0119, \u0142\u0105ki i stogi, to musi znu\u017cy\u0107 oko w\u0119drowca. A jednak znu\u017cenia tego ja nie dozna\u0142em ani na chwil\u0119. Przecudna wsz\u0119dzie zielono\u015b\u0107. Gdzie tylko spojrzysz okiem, rozmaito\u015b\u0107 r\u00f3\u017cnych bujnych kwiat\u00f3w i ro\u015blin k\u0105pi\u0105cych si\u0119 w s\u0142o\u0144cu, przegl\u0105daj\u0105cych si\u0119 w wodzie, powietrze przesycone jak\u0105\u015b dziwn\u0105 \u015bwie\u017co\u015bci\u0105, woni\u0105 siana i zi\u00f3\u0142 nadwodnych. Czasem zakwili jakim\u015b sm\u0119tnym g\u0142osem w g\u0105szczu wikliny ma\u0142y, samotny ptaszek, jakby duch zb\u0142\u0105kany, sierocy w\u015br\u00f3d pustkowia. W jednem miejscu, na bezludnym brzegu, sta\u0142a w\u015br\u00f3d bujnego sitowia uwi\u0105zana u pala na \u0142a\u0144cuchu zamkni\u0119tym k\u0142\u00f3dk\u0105, porz\u0105dnie pomalowana na bia\u0142o i niebiesko czyja\u015b \u0142\u00f3dka. Wio\u015blarze obja\u015bnili, ze to \u0142\u00f3dka pana Haraburdy, w\u0142a\u015bciciela Mroczek, posiadaj\u0105cego rozleg\u0142e \u0142\u0105ki nad Biebrz\u0105. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>S\u0142o\u0144ce stacza\u0142o si\u0119 z pogodnego obszaru nieba za dalekie wzg\u00f3rza i lasy, a pi\u0119kny wiecz\u00f3r letni z wolna przys\u0142ania\u0142 mrokiem cich\u0105, zielon\u0105, rozleg\u0142\u0105 dolin\u0119 Biebrzy. Na b\u0142\u0119kicie niebios ukaza\u0142y si\u0119 najprz\u00f3d gwiazdy wi\u0119ksze, jak \u015bmielsze, potem zamigota\u0142y mniejsze, a w ko\u0144cu wysypa\u0142o si\u0119 tyle tego mrowia na \u0142an niebieski, \u017ce i rachmistrz koronny nie policzy\u0142by wszystkich \u015bwiate\u0142ek. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"768\" height=\"504\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-4.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6131\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-4.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-4-300x197.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-4-696x457.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-4-640x420.jpg 640w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/z-gloger-4-741x486.jpg 741w\" sizes=\"(max-width: 768px) 100vw, 768px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Z wy\u017cyny Brzostowa roztacza\u0142 si\u0119 pi\u0119kny widok w noc ksi\u0119\u017cycow\u0105 na wij\u0105c\u0105 si\u0119 u st\u00f3p wzg\u00f3rza sinosrebrzyst\u0105, zwierciadlan\u0105 wst\u0119g\u0119 Biebrzy i rozleg\u0142\u0105 krain\u0119 nizin zabiebrza\u0144skich w powodzi srebrnego \u015bwiat\u0142a, pod stropem ciemnej g\u0142\u0119bi lazuru nieba. P\u0142yn\u0119li\u015bmy dalej, siad\u0142szy do \u0142odzi, kt\u00f3ra sun\u0119\u0142a si\u0119 cicho, powa\u017cnie, bez plusku wiose\u0142, jedynie unoszona pr\u0105dem wody, bo zdawa\u0142o si\u0119, \u017ce nikomu nie pilno do domu, \u017ce ka\u017cdy pragnie, aby noc tak pi\u0119kna i \u017cegluga tak mi\u0142a trwa\u0142y jak najd\u0142u\u017cej, bez ko\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n<p>Po gor\u0105cym i d\u0142ugim dniu, wiecz\u00f3r orze\u017awi\u0142, a noc usypia\u0142a znu\u017conych. Sk\u0142onno\u015b\u0107 do snu objawi\u0142a si\u0119 stopniowem ucichaniem weso\u0142ych rozm\u00f3w. Niebawem obaj wio\u015blarze nasi usn\u0119li, a tylko sternik czuwa\u0142, kieruj\u0105c \u0142\u00f3dk\u0105 w milczeniu. Sen zaci\u0119\u017cy\u0142 i na powiekach m\u0142odzie\u017cy. M\u0142odzi ludzie, wychowani nie po miejsku, ani cudzoziemsku, ale rzetelnie po polsku, maj\u0105 w sobie zawsze co\u015b rycerskiego i nie potrzebuj\u0105 do sn\u00f3w \u017cadnych wyg\u00f3d, czuj\u0105c g\u0142\u0119boki wstr\u0119t do zniewie\u015bcia\u0142o\u015bci. Drzemi\u0105cy Kazio mia\u0142 za poduszk\u0119 samowar, a zwis\u0142a jego r\u0119ka si\u0119ga\u0142a do wody. Ja\u015b mia\u0142 pod uchem w\u0142asn\u0105 r\u0119k\u0119, le\u017c\u0105c\u0105 na wio\u015ble, a J\u00f3ziowi s\u0142u\u017cy\u0142y wybornie za poduszk\u0119 worki z krzemykami i czerepami popielnic. \u0141\u00f3d\u017a przy \u015bwietle ksi\u0119\u017cycowem przedstawia\u0142a jakby obraz pobojowiska, na kt\u00f3rem ca\u0142a za\u0142oga okr\u0119towa poleg\u0142a, opr\u00f3cz sternika. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>\u0141\u00f3d\u017a nasza p\u0142yn\u0119\u0142a jak li\u015b\u0107 jesienny, rzucony na wody le\u015bnej strugi, wreszcie stan\u0119\u0142a cicha, nieruchoma, zatrzymana o g\u0119sto p\u0142ywaj\u0105ce bia\u0142e lilie wodne i szerokie li\u015bcie \u017c\u00f3\u0142to kwitn\u0105cego grzebieniu. Na wschodzie spoza g\u0105szcz\u00f3w \u0142ozy i zrzadka rozsianych po nizinie kr\u0119pych d\u0119b\u00f3w, wita\u0142 nas r\u00f3\u017cowy brzask jutrzenki. Dzikie kaczki i cyranki, powracaj\u0105ce z noclegu na szerszych wodach, do \u017cerowisk b\u0142otnych, zacz\u0119\u0142y wartkim szmerem swego lotu przerzyna\u0107 g\u0142\u0119bok\u0105 cisze przed\u015bwitu. \u017bar\u0142oczny, stary szczupak, ten wilk wodny, rano do \u0142ow\u00f3w wstaj\u0105cy, w pogoni za zdobycz\u0105 rzuci\u0142 si\u0119 gwa\u0142townie ponad wod\u0119, roztaczaj\u0105c pier\u015bcienie fal od brzegu do brzegu, a Dzieniszewski, kt\u00f3ry ju\u017c nie spa\u0142, jako stary rybak tej rzeki, twierdzi\u0142, \u017ce szczupak ten wa\u017cy\u0107 mo\u017ce ca\u0142y \u201ckamie\u0144\u201d, czyli funt\u00f3w 25, a od wielu lat trzyma si\u0119 tej miejscowo\u015bci, czasem za\u015b p\u0142ywaj\u0105ce m\u0142ode kaczki po\u017cera. Stuletnia staruszka ze wsi najbli\u017cszej opowiada ludziom, \u017ce w miejscu tem utopi\u0142 si\u0119 niegdy\u015b w Biebrzy z\u0142odziej, przeprawiaj\u0105cy si\u0119 z ko\u0144mi ukradzionemi i zosta\u0142 topielcem przemienionym w tego szczupaka, ale Dzieniszewski nie dowierza\u0142 jej opowiadaniu i pragn\u0105\u0142 z\u0142owi\u0107 topielca, w postaci tego olbrzymiego szczupaka, czego staruszka czyni\u0107 mu nie radzi\u0142a. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Za doby Piast\u00f3w, Mazowszanie tutejsi, granicz\u0105c z dziewiczemi puszczami Podlasia, w kt\u00f3rych tylko dziki zwierz mia\u0142 swoje legowiska lub Jad\u017awing \u0142upie\u017cca podkrada\u0142 si\u0119 z p\u00f3\u0142nocy, zabezpieczali swoj\u0105 ziemi\u0119 budowaniem warownych zamk\u00f3w, czyli grod\u00f3w, po kt\u00f3rych dot\u0105d pozosta\u0142y pot\u0119\u017cne usypiska. G\u0142\u00f3wne z nich, jakby stolica tych ziem, znajduje si\u0119 przy miasteczku Wi\u017anie, na panuj\u0105cej nad Narwi\u0105 wy\u017cynie, czyli wy\u017ani, od kt\u00f3rej i nazwa tego grodu (Wizna) wzi\u0119\u0142a pocz\u0105tek. O p\u00f3\u0142 mili powy\u017cej Wizny, w\u0142a\u015bnie wprost uj\u015bcia Biebrzy do Narwi, widzimy pod wsi\u0105 Samborami mniejszy gr\u00f3dek, kt\u00f3ry by\u0142 stra\u017cnic\u0105 bardzo wa\u017cn\u0105 w owych czasach, gdy dzicz poga\u0144ska, w kt\u00f3rej puszczach bra\u0142y pocz\u0105tek Narew i Biebrza i sk\u0105d obie p\u0142yn\u0119\u0142y do Mazowsza, czyni\u0142a napady drog\u0105 wodn\u0105 na kraj rolnik\u00f3w, zaczynaj\u0105cy si\u0119 na wysokim brzegu Biebrzy i nad Narwi\u0105 w okolicy Tykocina, gdzie (o \u0107wier\u0107 mili od tego miasta) usypali Mazurzy prawie r\u00f3wnie pot\u0119\u017cny gr\u00f3d, jak pod Wizn\u0105. Dwa inne jeszcze grody z owej doby piastowskiej znajduj\u0105 si\u0119 w stronach. Jeden o par\u0119 mil na p\u00f3\u0142noc Wizny, pod wsi\u0105 drobnej szlachty Pie\u0144kami; drugi zwany niegdy\u015b Mieczs\u0142ug, o par\u0119 mil po\u0142udnio-wschodowi nad rzek\u0105 Rokitnic\u0105 pod wsi\u0105 Godzkie. (\u2026)<\/p>\n\n\n\n<p>Niestety, nie mieli Mazurzy swoich dziejopis\u00f3w, kt\u00f3rzy przekazaliby pami\u0119\u0107 walk i zapas\u00f3w \u00f3wczesnych ludu rolniczego na kresach p\u00f3\u0142nocno-wschodnich ze \u015bwiatem pogan. Opiewano w\u00f3wczas walki, zwyci\u0119stwa i wypadki g\u0142o\u015bniejsze pie\u015bni\u0105, ale pie\u015b\u0144 sz\u0142a z pokoleniami do grobu, bo nowe pokolenia stacza\u0142y boje i nowe tworzy\u0142y pie\u015bni. D\u0142ugosz zapisa\u0142, \u017ce Polacy lubowali si\u0119 w takich pie\u015bniach, z kt\u00f3rych tylko g\u0142o\u015bniejsze czas jaki\u015b przetrwa\u0142y, np. jedna o zwyci\u0119stwie Leszka Bia\u0142ego nad Romanem z r. 1205 pod Zawichostem, kt\u00f3r\u0105 jeszcze pami\u0119tano za D\u0142ugoszem w wieku XV, ale i tej nikt nie zapisa\u0142, wi\u0119c zagin\u0119\u0142a bez \u015bladu. Dziejopis ten w kronice swojej wspomina cz\u0119sto o uprowadzeniu ludu mazurskiego w niewol\u0119 przez Litwin\u00f3w. Pod r. 1253 powiada np.: Przez pow\u00f3d\u017a i napad Litwin\u00f3w ziemia Wizka zmieniona zosta\u0142a w step dziki i pustyni\u0119. Kronikarze krzy\u017caccy podaj\u0105 r\u00f3wnie\u017c wiadomo\u015bci o napadach pogan na tutejsze Mazowsze, ale s\u0105 to wiadomo\u015bci, zaczynaj\u0105ce si\u0119 dopiero od ko\u0144ca wieku XIII, gdy Mazowsze tutejsze zosta\u0142o ju\u017c skutkiem d\u0142ugoletnich najazd\u00f3w Ja\u0107wie\u017cy i Litwy prawie do szcz\u0119tu wyludnione i ludno\u015b\u0107 uprowadzona przez pogan w g\u0142\u0105b Litwy, gdzie r\u0119k\u0119 swoj\u0105 rozszerza\u0142a prawie nieznane tam pierwej rolnictwo.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jest to szeroki fragment z rozdzia\u0142u o Biebrzy, ksi\u0105\u017cki Zygmunta Glogera \u201cDolinami rzek\u201d.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6129,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6127"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6127"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6127\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6132,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6127\/revisions\/6132"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6129"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6127"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6127"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6127"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}