{"id":6038,"date":"2004-11-21T20:49:00","date_gmt":"2004-11-21T19:49:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=6038"},"modified":"2021-11-02T20:51:24","modified_gmt":"2021-11-02T19:51:24","slug":"sandacz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2004\/11\/21\/sandacz\/","title":{"rendered":"SANDACZ&#8230;"},"content":{"rendered":"\n<p>Ze szczupakiem sprawa jest prosta. Poszczeg\u00f3lne fazy jego ataku s\u0105 nam dobrze znane i na w\u0119dce z \u0142atwo\u015bci\u0105 odr\u00f3\u017cniamy jego branie od bra\u0144 innych drapie\u017cnik\u00f3w. Z sandaczem, kt\u00f3rego w naszych wodach jest o wiele wi\u0119cej, takiej pewno\u015bci nie mamy. Dopiero \u015blady z\u0119b\u00f3w na przyn\u0119cie nas informuj\u0105, z kim mieli\u015bmy do czynienia.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"330\" height=\"590\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-5.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6043\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-5.jpg 330w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-5-168x300.jpg 168w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-5-235x420.jpg 235w\" sizes=\"(max-width: 330px) 100vw, 330px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Zachowanie si\u0119 sandaczy frapuje nie tylko w\u0119dkarzy. Przygl\u0105daj\u0105 im si\u0119 r\u00f3wnie\u017c ichtiolodzy. Chc\u0105 wiedzie\u0107, co one jedz\u0105, jak jedz\u0105, w jakich godzinach s\u0105 najbardziej aktywne, jak liczne s\u0105 stada poszczeg\u00f3lnych rocznik\u00f3w i czy w og\u00f3le p\u0142ywaj\u0105 stadami. Taka wiedza potrzebna jest przy hodowli i zarybieniach, nam za\u015b si\u0119 przyda, kiedy b\u0119dziemy szukali sandaczy w \u0142owiskach i starali si\u0119 w jak najbardziej odpowiedni spos\u00f3b poda\u0107 im sztuczn\u0105 przyn\u0119t\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Sandacze ma\u0142o aktywne i wcale nieg\u0142odne<\/p>\n\n\n\n<p>Oko\u0142o dziesi\u0119ciu sandaczy stoi na piaszczystym dnie, na ko\u0144cu lekkiej pochy\u0142o\u015bci, w miejscu, gdzie si\u0119 zaczyna p\u0142askie dno. S\u0105 nieruchome, p\u0142etwami brzusznymi oparte na dnie, z g\u0142owami skierowanymi pod pr\u0105d. Z\u0142o\u017cone p\u0142etwy grzbietowe wskazuj\u0105 na stan ca\u0142kowitej apatii. Jedyne oznaki \u017cycia to nieznaczne ruchy pokryw skrzelowych.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"533\" height=\"558\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-4.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6042\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-4.jpg 533w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-4-287x300.jpg 287w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-4-401x420.jpg 401w\" sizes=\"(max-width: 533px) 100vw, 533px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Nagle w polu ich widzenia pojawia si\u0119 twister. Opada ruchem spiralnym. Kilka ryb zje\u017cy\u0142o grzbiety. Twister przysiada na dnie, a po kr\u00f3tkiej chwili zbli\u017ca si\u0119 w podskokach do jednego z sandaczy. Drapie\u017cnik je\u017cy grzbiet do po\u0142owy, ale to wszystko. Twister, kr\u0119c\u0105c ogonkiem, pod\u0105\u017ca swoj\u0105 drog\u0105 i podp\u0142ywa pod nos innemu sandaczowi, kt\u00f3ry stara si\u0119 go pochwyci\u0107. Robi to jednak jakby od niechcenia, ledwie go muska. Przyn\u0119ta dalej skacze po dnie, ale ten niby-atak sandacza zainteresowa\u0142 jego s\u0105siada, kt\u00f3ry te\u017c mia\u0142 nastroszone p\u0142etwy. Teraz przykleja si\u0119 do twistera i towarzyszy mu p\u0142yn\u0105c nie wprost, lecz torem przyn\u0119ty. Sandacz podnieca si\u0119 w tej kociej grze do tego stopnia, \u017ce wyprzedza twistera, silnie uderza go ogonem i przez kr\u00f3tk\u0105 chwil\u0119 przyciska do dna. Twisterem zakot\u0142owa\u0142o i natychmiast wyrwa\u0142 do g\u00f3ry (w\u0119dkarz zaci\u0105\u0142). Sandacz traci niedosz\u0142\u0105 zdobycz z pola widzenia i wraca do swojego stada.<\/p>\n\n\n\n<p>Co w tym czasie widzia\u0142 w\u0119dkarz<\/p>\n\n\n\n<p>Gdyby nasz spiningista by\u0142 do\u015bwiadczony i mia\u0142 odpowiedni sprz\u0119t, zwr\u00f3ci\u0142by uwag\u0119 ju\u017c na owo mu\u015bni\u0119cie przyn\u0119ty przez drugiego sandacza. S\u0142abiutki ten impuls by\u0142by jednak wyczuwalny tylko na dobrym kiju. Dobry kij to wcale nie taki, kt\u00f3ry ma miliony modu\u0142\u00f3w, lecz wzd\u0142u\u017cnie u\u0142o\u017cone w\u0142\u00f3kna i tyle samo w\u0142\u00f3kien w dolniku co w najcie\u0144szym miejscu szczyt\u00f3wki. Tak skonstruowane blanki doskonale przekazuj\u0105 rozmaite wibracje. Pomagaj\u0105 w tym wszelkiego rodzaju linki kompozytowe i plecionki. Ich zerowa rozci\u0105gliwo\u015b\u0107 sprawia, \u017ce gdy przyn\u0119ta czego\u015b dotknie, r\u0119ka w\u0119dkarza niezw\u0142ocznie odbiera stosowny sygna\u0142. \u0141owienie jest jednak przez to bardzo nerwowe, bo nawet na najlepszym kiju trudno rozr\u00f3\u017cni\u0107, czy to ryba pukn\u0119\u0142a w przyn\u0119t\u0119, czy przyn\u0119ta uderz\u0142a w kamie\u0144. Kiedy si\u0119 \u0142owi plecionk\u0105, warto te\u017c sobie u\u015bwiadomi\u0107, \u017ce gdy my wyczuwamy ryby, one r\u00f3wnie dobrze czuj\u0105 nas. Do plecionek nale\u017cy wi\u0119c stosowa\u0107 odpowiednie przypony. Dzisiaj najlepsze s\u0105 z bezbarwnych \u017cy\u0142ek fluorokarbonowych.<\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my teraz do naszych sandaczy. Trzeci z nich uderzy\u0142 przyn\u0119t\u0119 ogonem i przydusi\u0142 j\u0105 do dna. Ten impuls, bardzo cz\u0119sto odbierany w sandaczowych \u0142owiskach, te\u017c jest trudny do rozszyfrowania. Mo\u017cna przecie\u017c uzna\u0107, \u017ce to o\u0142\u00f3w uderzy\u0142 o kamie\u0144 lub inn\u0105 przeszkod\u0119.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"886\" height=\"189\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-6039\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-1.jpg 886w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-1-300x64.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-1-768x164.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/11\/Z-sand-1-696x148.jpg 696w\" sizes=\"(max-width: 886px) 100vw, 886px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Na pocz\u0105tku pa\u017adziernika \u0142owi\u0142em z przyjacielem w g\u0142\u0119bokiej odrza\u0144skiej rynnie. Pogoda by\u0142a pod psem. D\u0105\u0142 silny wiatr poprzeczny, by\u0142y fale. Wachlarzowe rzuty, sukcesywnie wyd\u0142u\u017cane, pozostawa\u0142y bezowocne. Nagle kolega st\u0142umionym g\u0142osem m\u00f3wi: \u201cUwa\u017caj, ludno tu pod wod\u0105\u201d. Rzeczywi\u015bcie, ju\u017c par\u0119 razy poczu\u0142em na \u017cy\u0142ce taki ci\u0119\u017car, jakby mi kto\u015b do niej doczepi\u0142 odwa\u017cnik. Kolejny rzut w tej samej osi. Prowadz\u0119 przyn\u0119t\u0119 przez kilka metr\u00f3w przy dnie i s\u0142ysz\u0119 okrzyk przyjaciela: \u201cAle\u017c znowu da\u0142em si\u0119 nabra\u0107!\u201d. Teraz i ja zaczynam rozr\u00f3\u017cnia\u0107, kiedy d\u017cig delikatnie puka w dno, a kiedy w d\u017ciga puka sandacz. Mimo pot\u0119guj\u0105cego si\u0119 wiatru uparcie tkwimy w jednym miejscu, bo wierzymy, \u017ce sandacze tu s\u0105. Dopiero po dw\u00f3ch godzinach kolega wyci\u0105ga pierwsz\u0105, 3-kilogramow\u0105 sztuk\u0119. Naraz worek si\u0119 rozwi\u0105zuje i w p\u00f3\u0142 godziny \u0142owimy pi\u0119\u0107 du\u017cych sandaczy. Dlaczego dopiero teraz? Bo nauczyli\u015bmy si\u0119 odr\u00f3\u017cnia\u0107 brania od uderze\u0144 w dno i zacinamy w odpowiedniej chwili.<\/p>\n\n\n\n<p>Kolejna sytuacja obserwowana pod wod\u0105<\/p>\n\n\n\n<p>Nieruchomo stoj\u0105cy nad dnem sandacz dostrzega p\u0142yn\u0105cego w jego stron\u0119 ripera. Przyjmuje pozycj\u0119 uko\u015bn\u0105 z g\u0142ow\u0105 skierowan\u0105 do g\u00f3ry. Kiedy przyn\u0119ta dos\u0142ownie przeje\u017cd\u017ca mu po nosie, instynktownie uderza. Haczyk wbija mu si\u0119 w brzeg wargi. Pod wod\u0105 powstaje zamieszanie. W\u0119dkarz holuje zdobycz, a pozosta\u0142e sandacze zaczynaj\u0105 nerwowo p\u0142ywa\u0107, prawie nie ruszaj\u0105c si\u0119 z miejsca. W ich polu widzenia znowu pojawia si\u0119 przyn\u0119ta. Dwa z nich si\u0119 do niej rzucaj\u0105. W tym samym momencie od stada b\u0142yskawicznie odrywa si\u0119 najwi\u0119kszy sandacz i je\u017c\u0105c grzbietow\u0105 p\u0142etw\u0119 pierwszy dopada \u0142upu. Chwyta ripera w pysk i wraca do stada. Po chwili spostrzega, \u017ce ma do czynienia z martwym przedmiotem i go wypluwa. Przyn\u0119ta opada na dno, chwil\u0119 le\u017cy, a potem, wprawiona przez w\u0119dkarza w ruch, zaczyna podskakiwa\u0107. \u017baden jednak sandacz ju\u017c si\u0119 ni\u0105 nie interesuje.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0119dkarz niczego nie poczu\u0142, brania nie zauwa\u017cy\u0142, cho\u0107 na w\u0119dce mia\u0142 du\u017c\u0105 ryb\u0119. Czy dlatego, \u017ce spiningowa\u0142 mechanicznie, nie by\u0142 skupiony na tym, co robi? A mo\u017ce by\u0142, ale nie znaj\u0105c dok\u0142adnie \u0142owiska pomy\u015bla\u0142, \u017ce trafi na stok prowadz\u0105cy g\u0142\u0119biej? Tak czy inaczej pope\u0142ni\u0142 b\u0142\u0105d. Nie dostrzeg\u0142 \u015blizgu \u017cy\u0142ki, nie zauwa\u017cy\u0142, \u017ce nieznacznie odchodzi w bok. A przecie\u017c musia\u0142o si\u0119 tak dzia\u0107 po tym, jak sandacz chwyci\u0142 przyn\u0119t\u0119 i par\u0119 metr\u00f3w dalej j\u0105 wyplu\u0142. By\u0107 mo\u017ce p\u00f3\u017aniej \u00f3w w\u0119dkarz znalaz\u0142 na gumce odcisk z\u0119b\u00f3w sandacza i zachodzi\u0142 w g\u0142ow\u0119, kiedy to si\u0119 mog\u0142o sta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>W Jeziorze G\u0142\u0119binowskim chcemy z przyjacielem \u0142owi\u0107 sandacze<\/p>\n\n\n\n<p>Kotwiczymy na czterech metrach. Pierwszy rzut i widz\u0119, jak \u017cy\u0142ka schodzi i schodzi bez najmniejszego oporu. \u201cPopatrz &#8211; m\u00f3wi\u0119 do kolegi &#8211; musi tu by\u0107 g\u0142\u0119boki d\u00f3\u0142, bo \u017cy\u0142ka wci\u0105\u017c opada\u201d. Kiedy zaczyna odchodzi\u0107 w bok, zamaszystym ruchem w\u0119dki zacinam. Niestety, za p\u00f3\u017ano. Po kwadransie scenariusz si\u0119 powt\u00f3rzy\u0142, ale tym razem, wiedz\u0105c ju\u017c, \u017ce \u017cadnej dziury w dnie nie ma, zaci\u0105\u0142em od razu. Rozp\u0119dzony sandacz, raptownie przyhamowany\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Bardzo wa\u017cna rzecz &#8211; \u017cy\u0142ka<\/p>\n\n\n\n<p>Tutaj k\u0142aniaj\u0105 si\u0119 \u017cy\u0142ki fluorescencyjne. U\u017cywaj\u0105 ich najbardziej do\u015bwiadczeni \u0142owcy, kt\u00f3rzy twierdz\u0105, \u017ce jak sandacz \u201ckopnie\u201d, to ju\u017c jest dawno po braniu. W najlepszym przypadku sandacz sam si\u0119 zaci\u0105\u0142, w\u0142a\u015bnie w momencie owego kopni\u0119cia. U innych w\u0119dkarzy wywo\u0142uje to spory sprzeciw, ale oni, ci do\u015bwiadczeni \u0142owcy, tylko si\u0119 u\u015bmiechaj\u0105 i dyskusji nie podejmuj\u0105. Wiedz\u0105 bowiem, \u017ce ka\u017cdy oponent, gdy tylko pierwszy raz u\u017cyje na sandacza \u017cy\u0142ki fluorescencyjnej, natychmiast dostrze\u017ce rzeczy, kt\u00f3rych istnienia wcze\u015bniej nawet nie podejrzewa\u0142. Zanim sandacz kopnie, potrafi odp\u0142yn\u0105\u0107 na bok, zatrzyma\u0107 si\u0119 w p\u00f3\u0142 wody z przyn\u0119t\u0105 w pysku, cz\u0119sto atakuje j\u0105 od do\u0142u, podbija do g\u00f3ry. Tych zachowa\u0144 nie spos\u00f3b dostrzec na lince, kt\u00f3ra kolorem zlewa si\u0119 z wod\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Sandacz potrafi przygniata\u0107 swoje ofiary do dna<br>Przyn\u0119ta l\u0105duje na dnie. Chwil\u0119 pozostaje nieruchoma, potem podskakuje, wlecze si\u0119 podnosz\u0105c przy tym chmurk\u0119 piasku. Bardzo wolno zbli\u017ca si\u0119 do niej sandacz z rozwini\u0119t\u0105 p\u0142etw\u0105 grzbietow\u0105 &#8211; oznaka, \u017ce b\u0119dzie atakowa\u0142. Pod\u0105\u017ca za \u0142upem, gdy i on si\u0119 porusza, zatrzymuje si\u0119, kiedy \u0142up przystaje. Powtarza si\u0119 to kilka razy, a\u017c w pewnym momencie, po kolejnym odej\u015bciu przyn\u0119ty, buch! &#8211; sandacz rzuca si\u0119 na ofiar\u0119. Nie chwyta jednak twistera w paszcz\u0119, lecz przygniata go cia\u0142em, a dok\u0142adniej \u2013 t\u0105 jego cz\u0119\u015bci\u0105, gdzie brzuch styka si\u0119 z \u017cuchw\u0105. Robi to tak dynamicznie, jakby chcia\u0142 zmia\u017cd\u017cy\u0107 ofiar\u0119 swoim ci\u0119\u017carem. Innym razem, po podobnym wst\u0119pie, sandacz doskakuje do przyn\u0119ty i bardzo silnie uderza w ni\u0105 ogonem. I dopiero po tym akcie zaczyna j\u0105 dusi\u0107. W\u0119dkarz nareszcie poczu\u0142 na w\u0119dce targni\u0119cie, zaci\u0105\u0142 i wyholowa\u0142 sandacza zahaczonego za brzuch albo za ogon. Zdziwi\u0142 si\u0119 wielce, ale dlaczego tak si\u0119 sta\u0142o, nie potrafi\u0142 sobie wyt\u0142umaczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Takie zachowanie sandaczy jest ich \u0142owcom znane. W ten spos\u00f3b post\u0119puj\u0105 one nie tylko wtedy, gdy po tarle pilnuj\u0105 gniazd, lecz tak\u017ce w innych porach roku. T\u0142umaczy si\u0119 to tym, \u017ce te \u017car\u0142oki od\u017cywiaj\u0105 si\u0119 rybami \u017cywymi i zdrowymi, \u017cywymi, ale chorymi oraz ich padlin\u0105. Nawet gdy sandacz nie jest g\u0142odny, daje upust instynktowi drapie\u017ccy. Zabija lub unieruchamia swoje ofiary rozmaicie: uderza je pyskiem, ogonem, przygniata brzuchem, stosuje zapewne jeszcze inne sposoby, kt\u00f3rych na razie nie znamy. To wyja\u015bnia, dlaczego podczas w\u0119dkowania wyci\u0105ga si\u0119 sporo sandaczy zahaczonych za policzek, brzuch lub ogon.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod koniec listopada w jeziorze Miedwie, gdzie na spining ci\u0119\u017cko by\u0142o sandacze \u0142owi\u0107, zacz\u0119\u0142y one nagle wszelkie gumki atakowa\u0107 jak oszala\u0142e. Gardzi\u0142y nawet dotychczasow\u0105 przyn\u0119t\u0105 nr 1, czyli martw\u0105 rybk\u0105. Bra\u0142y na \u017cywca, ale &#8211; jak m\u00f3wili w\u0119dkarze &#8211; tylko zgniata\u0142y przyn\u0119t\u0119 i szybko j\u0105 wypluwa\u0142y.<br>Rozpocz\u0105\u0142em gr\u0119 du\u017cym twisterem. Zacz\u0105\u0142em od wolnych skok\u00f3w po dnie. Po kolejnym rzucie poczu\u0142em przez sekund\u0119 obcy ci\u0119\u017car na w\u0119dce, po chwili nast\u0119pny. S\u0105dzi\u0142em, \u017ce w momentach bezruchu ci\u0119\u017cka g\u0142\u00f3wka zapada si\u0119 w mu\u0142 i dlatego trudno j\u0105 poderwa\u0107. Jednak te nieregularne przytrzymywania mnie intrygowa\u0142y i zacz\u0105\u0142em baczniej obserwowa\u0107 szczyt\u00f3wk\u0119. W owych dziwnych momentach pstryka\u0142a jak picker podczas brania. Zaci\u0105\u0142em w tempo. Twister mocno wbi\u0142 si\u0119 sandaczowi w brzuch. I chocia\u017c by\u0142 ledwo miarowy, jego hol zaj\u0105\u0142 mi sporo czasu, a towarzysz\u0105cy mi kolega co chwil\u0119 zmienia\u0142 szacunkow\u0105 wag\u0119 ryby: \u201c Pi\u0119\u0107, sze\u015b\u0107, pewne trzy kilo\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>Sandacze \u017cyj\u0105 nie tylko w g\u0142ebinach, czasami s\u0105 na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki<\/p>\n\n\n\n<p>Niebo zaci\u0105gni\u0119te, o\u0142owiane. Wzmagaj\u0105cy si\u0119 wiatr zaczyna burzy\u0107 wod\u0119. Fale z minuty na minut\u0119 robi\u0105 si\u0119 coraz wy\u017csze. Sandacze, do tej pory przyczajone na dnie, jak na komend\u0119 zje\u017caj\u0105 p\u0142etwy grzbietowe i ruszaj\u0105 do g\u00f3ry. Na ich spotkanie spada twister. Ledwo skry\u0142 si\u0119 pod powierzchni\u0105 wody i zamacha\u0142 ogonkiem, a ju\u017c najbli\u017cszy sandacz, wygi\u0119ty w p\u00f3\u0142, z furi\u0105 si\u0119 na niego rzuca. \u0141yka ca\u0142\u0105 przyn\u0119t\u0119 i natychmiast j\u0105 wypluwa, a raczej odrzuca w bok. Do wzgardzonej gumki doskakuje nast\u0119pny, ale ju\u017c tylko tr\u0105ca j\u0105 nosem. Przyn\u0119ta opada na dno, by tam, pozostawiona w ca\u0142kowitym spokoju, odgrywa\u0107 rol\u0119 narzucon\u0105 jej przez w\u0119dkarza.<\/p>\n\n\n\n<p>Sandacze da\u0142y nam kolejn\u0105 nauczk\u0119. Guma na d\u017cigu, na og\u00f3\u0142 \u015bwietnie spe\u0142niaj\u0105ca swoje zadania, w opisanych tu warunkach by\u0142a do niczego. Oczywi\u015bcie mo\u017cna gum\u0119 przysposobi\u0107 tak, by \u0142atwo ni\u0105 by\u0142o operowa\u0107 i przy powierzchni, i w toni, ale do tego znacznie lepsze s\u0105 woblery. Poza tym robi\u0105 wi\u0119cej ha\u0142asu i maj\u0105 dwie kotwiczki. W kt\u00f3r\u0105\u015b z nich sandacz na pewno trafi.<\/p>\n\n\n\n<p>W\u0119dkarz, kt\u00f3remu nie przysz\u0142o do g\u0142owy, \u017ce sandacze mog\u0105 \u017cerowa\u0107 przy powierzchni, nie zwr\u00f3ci\u0142 te\u017c uwagi, \u017ce \u017cy\u0142ka opada lu\u017ano. Nic dziwnego, \u017ce nie przekaza\u0142a mu \u017cywego targni\u0119cia, on za\u015b, cho\u0107 poczu\u0142 jakie\u015b ruchy, nie skojarzy\u0142 tego z braniem. Jest przecie\u017c silny wiatr i s\u0105 fale, kt\u00f3re od czasu do czasu uderzaj\u0105 w \u017cy\u0142k\u0119. To bardzo myl\u0105ce. Je\u017celi w dodatku w\u0119dkarz nie wie lub zapomnia\u0142, \u017ce podczas z\u0142ej pogody drobnica kr\u0119ci si\u0119 przy powierzchni, to b\u0119dzie nadal uparcie szuka\u0142 sandaczy przy dnie, gdy tymczasem one b\u0119d\u0105 \u017cerowa\u0142y tu\u017c ko\u0142o jego \u0142\u00f3dki.<\/p>\n\n\n\n<p>W pochmurny sierpniowy dzie\u0144<\/p>\n\n\n\n<p>Ko\u0142ysani falami, biczujemy doskonale nam znane zakamarki jeziora Logo ko\u0142o Trzcianki. Rzut, przekr\u0119cam korbk\u0119 ko\u0142owrotka i\u2026 masz babo placek, p\u0119ka spr\u0119\u017cyna kab\u0142\u0105ka. Odk\u0142adam spining, si\u0119gam po torb\u0119 z zapasowym ko\u0142owrotkiem, a tu kij fika koz\u0142a przez burt\u0119. Chwytam go w ostatniej chwili. Przez kr\u00f3tki moment czuj\u0119 ryb\u0119, jednak zepsuty kab\u0142\u0105k odskakuje, a \u017cy\u0142ka flaczeje. Szybko zmieniam ko\u0142owrotek i ju\u017c po minucie twister opada na wod\u0119. Branie jest natychmiastowe, niemal z powierzchni. Zaci\u0119ta ryba posz\u0142a w d\u00f3\u0142. Walka trwa\u0142a nied\u0142ugo, a sandacz wa\u017cy\u0142 2,5 kg.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Ze szczupakiem sprawa jest prosta. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":6040,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[40],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6038"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6038"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6038\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":6044,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6038\/revisions\/6044"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/6040"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6038"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6038"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6038"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}