{"id":5312,"date":"2003-12-16T23:16:00","date_gmt":"2003-12-16T22:16:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=5312"},"modified":"2021-11-01T23:17:52","modified_gmt":"2021-11-01T22:17:52","slug":"pewnego-ranka-na-kaszubach","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2003\/12\/16\/pewnego-ranka-na-kaszubach\/","title":{"rendered":"PEWNEGO RANKA NA KASZUBACH"},"content":{"rendered":"\n<p>Zaczyna\u0142o \u015bwita\u0107. Wiatr ni\u00f3s\u0142 po powierzchni jeziora k\u0142\u0119by mg\u0142y. Spomi\u0119dzy w\u0119druj\u0105cych po niebie chmur ze zmienn\u0105 intensywno\u015bci\u0105 przebija\u0142o \u015bwiat\u0142o ksi\u0119\u017cyca, wsp\u00f3\u0142tworz\u0105c cudowny pejza\u017c. Siedzia\u0142em wpatrzony w to fascynuj\u0105ce zjawisko, gdy nagle z jeziora zacz\u0105\u0142 dochodzi\u0107 dziwny ha\u0142as, z ka\u017cd\u0105 chwil\u0105 si\u0119 pot\u0119guj\u0105cy. Wsta\u0142em z krzese\u0142ka i niespokojnie wpatrywa\u0142em si\u0119 w mg\u0142\u0119. By\u0142em sam. Sceneria jak z horroru i ten tajemniczy ha\u0142as\u2026<br>W\u015br\u00f3d bia\u0142ych k\u0142\u0119b\u00f3w mg\u0142y, w nieustannie zmieniaj\u0105cej si\u0119 po\u015bwiacie ksi\u0119\u017cyca, ukaza\u0142 si\u0119 du\u017cy bia\u0142y \u017cagiel \u0142opocz\u0105cy na wietrze. To rozrywkowi \u017ceglarze wracali z nocnej eskapady.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>\u017beby was pokr\u0119ci\u0142o &#8211; pomy\u015bla\u0142em.<\/li><li>Tak mnie przestraszy\u0107!<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Mg\u0142a nieco si\u0119 rozrzedzi\u0142a i widoczno\u015b\u0107 poprawi\u0142a si\u0119. Urzeczony pi\u0119knem krajobrazu patrzy\u0142em na daleki plan jeziora i dawa\u0142em si\u0119 ponie\u015b\u0107 wyobra\u017ani. To dlatego zbyt p\u00f3\u017ano zauwa\u017cy\u0142em p\u0142yn\u0105cego prosto na moje w\u0119dki jelenia. Jego imponuj\u0105ce poro\u017ce znamionowa\u0142o pot\u0119\u017cn\u0105 si\u0142\u0119, mog\u0105c\u0105 znie\u015b\u0107 na swojej drodze wszelkie przeszkody. Wpad\u0142em w panik\u0119, bo moje w\u0119dki znajdowa\u0142y si\u0119 na trasie jego przeprawy. Oczami wyobra\u017ani widzia\u0142em, jak je \u0142amie. Wsta\u0142em i zamiast szybko usun\u0105\u0107 w\u0119dki z jego szlaku, zacz\u0105\u0142em krzycze\u0107 i macha\u0107 r\u0119kami. Byk ani my\u015bla\u0142 o zmianie kierunku. Zreszt\u0105 do l\u0105dowania nadawa\u0142y si\u0119 jedynie te trzy metry wolnego brzegu, kt\u00f3re zaw\u0142aszczy\u0142em, na prawo bowiem i na lewo ode mnie ros\u0142y olchy i g\u0119ste zaro\u015bla. Nie maj\u0105c ju\u017c czasu na cokolwiek, zostawi\u0142em w\u0119dki na stojakach. Mo\u017ce byk je ominie i ich nie skatuje &#8211; pociesza\u0142em si\u0119 uskakuj\u0105c za olch\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>Sta\u0142em za drzewem i z podziwem patrzy\u0142em, jak dorodny jele\u0144 wybiega z wody z dumnie podniesionym \u0142bem i przewraca moje w\u0119dki, pl\u0105cz\u0105c \u017cy\u0142ki, kt\u00f3re przez kr\u00f3tki czas wl\u00f3k\u0142 za sob\u0105. Dla mnie by\u0142 to kataklizm! Kiedy zanurzy\u0142 si\u0119 w rosn\u0105cym za moimi plecami lesie, wyszed\u0142em zza olchy i milcz\u0105co patrzy\u0142em na pobojowisko. Na moje szcz\u0119\u015bcie oba w\u0119dziska by\u0142y ca\u0142e. Szybko upora\u0142em si\u0119 ze skutkami wizyty niepo\u017c\u0105danego go\u015bcia i wr\u00f3ci\u0142em do w\u0119dkowania.<\/p>\n\n\n\n<p>Ale nie by\u0142o mi dane d\u0142ugo cieszy\u0107 si\u0119 spokojem, bo niebawem us\u0142ysza\u0142em dochodz\u0105ce z niedu\u017cej odleg\u0142o\u015bci kwiki i pochrz\u0105kiwania. To wataha dzik\u00f3w posuwa\u0142a si\u0119 w moim kierunku wzd\u0142u\u017c drogi biegn\u0105cej brzegiem jeziora. Domy\u015bla\u0142em si\u0119, \u017ce buszuj\u0105 w nadbrze\u017cnych zaro\u015blach, do kt\u00f3rych po\u017ca\u0142owania godni w\u0119dkarze i zmotoryzowane hordy mieszczuch\u00f3w wyrzucaj\u0105 \u015bmieci, w tym r\u00f3wnie\u017c resztki jedzenia.<\/p>\n\n\n\n<p>Zd\u0105\u017cy\u0142em z\u0142apa\u0107 torb\u0119, przyn\u0119ty i wiaderko z zan\u0119t\u0105 i czmychn\u0105\u0107 do samochodu. Opu\u015bci\u0142em przedni\u0105 szyb\u0119 i nie ruszaj\u0105c si\u0119 patrzy\u0142em, jak wataha wysypuje si\u0119 z zaro\u015bli. Maciora prowadzi\u0142a oko\u0142o dwudziestu pasiak\u00f3w oraz dwu- i trzylatk\u00f3w. Ca\u0142e towarzystwo przewali\u0142o si\u0119 przez moje stanowisko w ci\u0105gu najwy\u017cej minuty i znikn\u0119\u0142o w zaro\u015blach po drugiej stronie. Kt\u00f3ry\u015b z nich przewr\u00f3ci\u0142 ryjem krzese\u0142ko, dwa pr\u00f3bowa\u0142y z marszu buchtowa\u0107, a jeden na moment zatrzyma\u0142 si\u0119 przy samochodzie i patrz\u0105c mi w oczy chrz\u0105kn\u0105\u0142, jakby prosi\u0142 o jedzenie. Reszta po prostu przesz\u0142a. Tym razem oby\u0142o si\u0119 bez strat.<\/p>\n\n\n\n<p>Wiatr oczy\u015bci\u0142 z mg\u0142y powierzchni\u0119 jeziora i wyra\u017anie os\u0142ab\u0142. Chmury si\u0119 przerzedzi\u0142y i coraz \u015bmielej zacz\u0119\u0142o wygl\u0105da\u0107 s\u0142o\u0144ce. Dzie\u0144 rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 na dobre. Zastanawia\u0142em si\u0119, co jeszcze mo\u017ce mnie spotka\u0107 tego ranka. Mo\u017ce wr\u00f3ci wataha? Nie wr\u00f3ci\u0142a. Do ko\u0144ca w\u0119dkowania oby\u0142o si\u0119 bez sensacji. Nie z\u0142owi\u0142em \u017cadnej ryby godnej uwagi. Kilka ma\u0142ych leszczy, zwanych przez tutejszych w\u0119dkarzy podleszczykami, znalaz\u0142o si\u0119 z powrotem w jeziorze, a ja wr\u00f3ci\u0142em do domu. Bez ryb, ale za to z jakimi wra\u017ceniami!<\/p>\n\n\n\n<p>Dla tych wra\u017ce\u0144 warto si\u0119 zrywa\u0107 w nocy i gna\u0107 kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w nad wod\u0119. A tu, na kaszubskiej ziemi, szczeg\u00f3lnie warto to czyni\u0107, bo \u201eKasz\u00ebb\u00eb taczi\u00e9 s\u0105 piekn\u00e9\u201d!<\/p>\n\n\n\n<p>Andrzej Remlein<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Sta\u0142em za drzewem i z podziwem patrzy\u0142em, jak dorodny jele\u0144 wybiega z wody z dumnie podniesionym \u0142bem i przewraca moje w\u0119dki, pl\u0105cz\u0105c \u017cy\u0142ki, kt\u00f3re przez kr\u00f3tki czas wl\u00f3k\u0142 za sob\u0105.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":5313,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5312"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=5312"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5312\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":5314,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/5312\/revisions\/5314"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/5313"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=5312"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=5312"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=5312"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}