{"id":3659,"date":"2002-05-07T17:44:00","date_gmt":"2002-05-07T15:44:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=3659"},"modified":"2021-09-14T17:45:25","modified_gmt":"2021-09-14T15:45:25","slug":"skok-na-pochyle-drzewo","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2002\/05\/07\/skok-na-pochyle-drzewo\/","title":{"rendered":"SKOK NA POCHY\u0141E DRZEWO"},"content":{"rendered":"\n<p>Troch\u0119 zaspa\u0142em i kiedy dochodzi\u0142em do zakr\u0119tu rzeki, m\u0119czy\u0142a mnie my\u015bl, \u017ce wolnego stanowiska ju\u017c nie znajd\u0119. Tak naprawd\u0119 liczy\u0142y si\u0119 przecie\u017c tylko dwa &#8211; jedno pod wysok\u0105, star\u0105 lip\u0105 i drugie o jakie\u015b dwadzie\u015bcia metr\u00f3w ni\u017cej, przy wielkim nadbrze\u017cnym kamieniu, gdzie jednak woda wt\u0142oczona w zw\u0119\u017cenie mi\u0119dzy wysokimi cyplami sz\u0142a ju\u017c z du\u017co wi\u0119kszym impetem. Na tym pierwszym, pod lipow\u0105 czap\u0105 g\u0119stych ga\u0142\u0119zi, nurt w niewielkiej zatoczce zwalnia\u0142, a przy niskich stanach nawet si\u0119 cofa\u0142. W maju pojawia\u0142y si\u0119 tam prawdziwie pi\u0119kne leszcze i p\u0142ocie. Wchodzi\u0142y w oba te \u0142owiska nieregularnie i na kr\u00f3tko. Najbardziej zale\u017ca\u0142o mi na du\u017cych leszczach.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"675\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-1024x675.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-3661\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-1024x675.jpg 1024w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-300x198.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-768x507.jpg 768w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-1536x1013.jpg 1536w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-696x459.jpg 696w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-1068x704.jpg 1068w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2-637x420.jpg 637w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/09\/z-PTAK-2.jpg 1542w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>Kiedy dotar\u0142em tam ze swoimi tobo\u0142ami, dostrzeg\u0142em rower oparty o granitowy g\u0142az i dwa jeszcze nieroz\u0142o\u017cone w\u0119dziska obok brezentowego, archaicznego plecaka. W\u0142a\u015bciciel tego dobytku gdzie\u015b si\u0119 chwilowo oddali\u0142. Struchla\u0142em, bo gdyby r\u00f3wnie\u017c miejsce pod lip\u0105 by\u0142o zaj\u0119te, musia\u0142bym wraca\u0107 do \u015br\u00f3dle\u015bnego parkingu i zej\u015b\u0107 wysokim brzegiem kilkaset metr\u00f3w w d\u00f3\u0142 rzeki. Dopiero tam bowiem mog\u0142em liczy\u0107 na jakie takie stanowisko. Na szcz\u0119\u015bcie pod star\u0105 lip\u0105 by\u0142o pusto. Szybko rozrobi\u0142em zan\u0119t\u0119 z obfitym dodatkiem bia\u0142ych robak\u00f3w i akurat si\u0119gn\u0105\u0142em po ulubione, cho\u0107 nieco przyci\u0119\u017ckawe, pi\u0119ciometrowe w\u0119dzisko, kiedy nagle nad moj\u0105 g\u0142ow\u0105 rozleg\u0142 si\u0119 najpierw g\u0142o\u015bny szelest, potem silny trzask, a wreszcie wype\u0142niony bardziej zdziwieniem ni\u017c trwog\u0105 okrzyk: &#8211; O\u017cesz tyyy!!!<br>Zanim ca\u0142kowicie zaskoczony zdo\u0142a\u0142em spojrze\u0107 ku g\u00f3rze, tu\u017c przy mnie wyl\u0105dowa\u0142 na wiosennej darni niewysoki, szczup\u0142y m\u0119\u017cczyzna mniej wi\u0119cej pi\u0119\u0107dziesi\u0119cioletni.<\/p>\n\n\n\n<p>M\u00f3wi\u0105c wprost &#8211; grzmotn\u0105\u0142 siedzeniem o wilgotn\u0105 ziemi\u0119 a\u017c zadudni\u0142o, a potem przewr\u00f3ci\u0142 si\u0119 na bok wciskaj\u0105c g\u0142ow\u0119 do miski z zan\u0119t\u0105. Gdyby spad\u0142 o trzydzie\u015bci centymetr\u00f3w w lewo, ani chybi po\u0142ama\u0142by m\u00f3j stary teleskop ze specjalnie dorabian\u0105, wyj\u0105tkowo spr\u0119\u017cyst\u0105 szczyt\u00f3wk\u0105. W chwil\u0119 potem oberwa\u0142em w g\u0142ow\u0119 sporym kawa\u0142kiem suchej ga\u0142\u0119zi, co w\u0142a\u015bciwej oceny sytuacji wcale mi nie u\u0142atwi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Nieznajomy j\u0119kn\u0105\u0142, podpar\u0142 si\u0119 r\u0119kami, ugi\u0105\u0142 kolana i wyj\u0105\u0142 g\u0142ow\u0119 z miski. Bia\u0142e robaczki rozbieg\u0142y si\u0119 bez\u0142adnie po jego oklejonej zan\u0119t\u0105 twarzy. Zgarn\u0105\u0142 je bez po\u015bpiechu i wyja\u015bni\u0142: Ga\u0142\u0119zie stare, spr\u00f3chnia\u0142e i widzisz pan, cud, \u017ce \u017cyj\u0119. Leszcze chcia\u0142em podejrze\u0107, a z tej lipy najlepiej wida\u0107, k\u0119dy chodz\u0105. Maj\u0105 tak\u0105 sta\u0142\u0105 tras\u0119 od p\u0142ycizny przed zatoczk\u0105 &#8211; wskaza\u0142 r\u0119k\u0105 &#8211; potem za trzcinami, dwa metry od k\u0119py lilii w stron\u0119 nurtu, potem znowu id\u0105 przy samych trzcinach i przed g\u0142azem odchodz\u0105 do \u015brodka rzeki. Jak si\u0119 na p\u0142yci\u017anie przed zatoczk\u0105 pojawi\u0105 z samego rana, to jeszcze trzy razy t\u0119dy p\u00f3jd\u0105. A kiedy ich rano nie ma, to potem tylko raz b\u0119d\u0105 sz\u0142y pod sam wiecz\u00f3r albo w og\u00f3le\u2026 Uuu! &#8211; zaj\u0119cza\u0142 bole\u015bnie, usi\u0142uj\u0105c powsta\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>No i doigra\u0142 si\u0119, pomy\u015bla\u0142em przera\u017cony. Pewnie mu si\u0119 co\u015b sta\u0142o w g\u0142ow\u0119, przecie\u017c bredzi. Kto w\u0142azi na drzewo, \u017ceby podgl\u0105da\u0107 leszcze?! Tymczasem nieznajomy raz jeszcze st\u0119kn\u0105\u0142, a potem ca\u0142kiem rze\u015bko poku\u015btyka\u0142 w stron\u0119 g\u0142azu, gdzie zostawi\u0142 rower i sprz\u0119t. Przed leszczynow\u0105 k\u0119p\u0105 si\u0119 odwr\u00f3ci\u0142: &#8211; B\u0119d\u0105 dzi\u015b sz\u0142y trzy razy. Pierwszy rzut podejdzie tu za jakie\u015b p\u00f3\u0142 godziny, potem ko\u0142o dziesi\u0105tej, no i trzecia runda po si\u00f3dmej wieczorem. Ka\u017cde stado inne.<\/p>\n\n\n\n<p>Kto nie chce, niech nie wierzy, ale by\u0142o dok\u0142adnie tak jak zapowiedzia\u0142. Tu\u017c po si\u00f3dmej wzi\u0105\u0142 pierwszy leszcz, a nim min\u0119\u0142o p\u00f3\u0142 godziny, mia\u0142em w siatce trzy sztuki: dwie wa\u017cy\u0142y r\u00f3wno po 2,55, trzecia 2,97 kg. Potem by\u0142o 2,5 godziny przerwy i tylko kr\u0105pie wysysa\u0142y p\u0119czki bia\u0142ych robak\u00f3w przytrzymywane tu\u017c nad dnem. Dok\u0142adnie za cztery dziesi\u0105ta &#8211; akurat zerkn\u0105\u0142em na zegarek &#8211; wzi\u0105\u0142 czwarty leszcz, mia\u0142 3,44 kg, a w par\u0119 minut p\u00f3\u017aniej pi\u0105ty &#8211; pi\u0119kny okaz o wadze 4,87 kg. Zwa\u017cywszy go pobieg\u0142em w stron\u0119 granitowego g\u0142azu, \u017ceby pokaza\u0107 ryb\u0119 nieznajomemu. Przy kamieniu siedzia\u0142 jednak kto\u015b inny: m\u0142ody ch\u0142opak, kt\u00f3ry z uznaniem spojrza\u0142 na moj\u0105 zdobycz.<\/p>\n\n\n\n<ul><li>Gdzie jest ten pan, kt\u00f3ry tu w\u0119dkowa\u0142? Taki z rowerem, niewysoki\u2026<\/li><li>Siedz\u0119 tu od rana i nikogo nie widzia\u0142em &#8211; zdziwi\u0142 si\u0119 m\u0142odzian.<br>Dwa tygodnie p\u00f3\u017aniej zn\u00f3w si\u0119 tam wybra\u0142em. Tym razem dotar\u0142em nad rzek\u0119 wyj\u0105tkowo wcze\u015bnie. Niebo na wschodzie dopiero co poja\u015bnia\u0142o, kiedy z\u0142o\u017cywszy sprz\u0119t pod grubym pniem starej lipy, zacz\u0105\u0142em si\u0119 na ni\u0105 wdrapywa\u0107. Chcia\u0142em znale\u017a\u0107 takie miejsce w g\u0119stwinie ga\u0142\u0119zi, z kt\u00f3rego m\u00f3g\u0142bym dostrzec powierzchni\u0119 wody, a w\u0142a\u015bciwie to, co najbardziej pragn\u0105\u0142em zobaczy\u0107: stada leszczy.<br>Zasapany rozsiad\u0142em si\u0119 wreszcie na grubym, widlastym konarze.<\/li><\/ul>\n\n\n\n<p>Gdy rozgarn\u0105\u0142em ga\u0142\u0105zki, ujrza\u0142em wod\u0119 niemal wprost pod sob\u0105. By\u0142o ju\u017c ca\u0142kiem jasno i lada chwila s\u0142o\u0144ce powinno wystrzeli\u0107 zza rosn\u0105cego na drugim brzegu lasu. Wbi\u0142em wzrok w g\u0142adk\u0105 jak szyba powierzchni\u0119 zatoki. W paru miejscach pod p\u0142ytk\u0105 warstw\u0105 wody zaja\u015bnia\u0142o dno z rzadka poro\u015bni\u0119te warkoczami moczarki. Wstrzyma\u0142em oddech: na p\u0142ycizn\u0119 wp\u0142ywa\u0142o stadko wielkich ryb. Z g\u00f3ry ich ciemne grzbiety wydawa\u0142y si\u0119 bardzo d\u0142ugie i grube.<\/p>\n\n\n\n<p>A wi\u0119c, je\u017celi dziwny nieznajomy m\u00f3wi\u0142 prawd\u0119, b\u0119d\u0105 tego dnia trzykrotnie przechodzi\u0107 przed moim stanowiskiem: o si\u00f3dmej, dziesi\u0105tej i dziewi\u0119tnastej. Mia\u0142em zatem nieco ponad godzin\u0119, \u017ceby si\u0119 w\u0142a\u015bciwie przygotowa\u0107. Zsun\u0105\u0142em nog\u0119 z ga\u0142\u0119zi, aby namaca\u0107 ni\u017cszy konar, i w sekund\u0119 potem moje prawe rami\u0119 znienacka straci\u0142o punkt podparcia. Lewym rozpaczliwie usi\u0142owa\u0142em zaprze\u0107 si\u0119 mi\u0119dzy dwoma rachitycznymi odrostkami, ale to nie by\u0142 dobry pomys\u0142. Oba patyki p\u0119k\u0142y z trzaskiem, a ja polecia\u0142em w d\u00f3\u0142. Na szcz\u0119\u015bcie kilka razy otar\u0142em si\u0119 o grube konary, co zmniejszy\u0142o pr\u0119dko\u015b\u0107 spadania. Wreszcie grzmotn\u0105\u0142em plecami o trawiast\u0105 ziemi\u0119. Niczego sobie nie z\u0142ama\u0142em ani nie zmia\u017cd\u017cy\u0142em, us\u0142ysza\u0142em natomiast chrapliwy krzyk: &#8211; A za co to?! Co ja takiego\u2026?!<\/p>\n\n\n\n<p>Pod lip\u0105 sta\u0142 nieogolony typek, kt\u00f3ry trzyma\u0142 moje w\u0119dzisko. &#8211; Tylko ogl\u0105da\u0142em, bez obrazy, nie musia\u0142 pan skaka\u0107 z g\u00f3ry, sam bym od\u0142o\u017cy\u0142\u2026 Zreszt\u0105 to kij do kasacji, teleskop z epoki Bre\u017cniewa, mo\u017ce nawet Chruszczowa. Historyczny zabytek, a nie w\u0119dka!<br>Opar\u0142 w\u0119dzisko o lip\u0119 i ruszy\u0142 w stron\u0119 parkingu pomrukuj\u0105c: &#8211; W \u017cyciu bym dla takiego barach\u0142a z drzewa nie skaka\u0142. \u017be te\u017c cz\u0142owiek musi z samego rana na takiego czubka trafi\u0107\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Roman Suwik<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Troch\u0119 zaspa\u0142em i kiedy dochodzi\u0142em do zakr\u0119tu rzeki, m\u0119czy\u0142a mnie my\u015bl, \u017ce wolnego stanowiska ju\u017c nie znajd\u0119. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":3661,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[49],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3659"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3659"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3659\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3662,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3659\/revisions\/3662"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/3661"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3659"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3659"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3659"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}