{"id":3106,"date":"2001-09-03T03:07:00","date_gmt":"2001-09-03T01:07:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=3106"},"modified":"2021-09-14T03:08:46","modified_gmt":"2021-09-14T01:08:46","slug":"a-mareny-cicho-plakaly","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/2001\/09\/03\/a-mareny-cicho-plakaly\/","title":{"rendered":"A MARENY CICHO P\u0141AKA\u0141Y"},"content":{"rendered":"\n<p>Jan\u00f3w ko\u0142o Tarnopola to moja rodzinna miejscowo\u015b\u0107. Tam przyszed\u0142em na \u015bwiat, w 1922 roku. Przez Jan\u00f3w p\u0142ynie Seret, lewy dop\u0142yw Dniestru. Kiedy po raz pierwszy poszed\u0142em na ryby? Nie pami\u0119tam. Mo\u017ce jak mia\u0142em 3, mo\u017ce 4 lata, poniewa\u017c jednak z domu do rzeki by\u0142o nie wi\u0119cej ni\u017c 50 metr\u00f3w, ca\u0142e moje dzieci\u0144stwo, wszystkie zdarzenia, przygody, wi\u0105za\u0142y si\u0119 z Seretem.<\/p>\n\n\n\n<p>Rzeka mia\u0142a brzegi do\u015b\u0107 wysokie, a nurt bystry i g\u0142\u0119boki. Na dnie piasku prawie nie by\u0142o, tylko kamienie. Woda by\u0142a tak czysta, \u017ce mo\u017cna j\u0105 by\u0142o pi\u0107. \u017by\u0142o w niej wiele gatunk\u00f3w ryb. Nazywali\u015bmy je po swojemu, na przyk\u0142ad brzany to by\u0142y mareny, okonie &#8211; szewce, w\u0119gorza uwa\u017cano za wodnego w\u0119\u017ca. W nocy, dla \u017cart\u00f3w, wieszali\u015bmy w\u0119gorze na drzwiach \u017cydowskich dom\u00f3w. Strasznie si\u0119 na nas za to boczyli (w tradycji \u017cydowskiej w\u0119gorz jest zwierz\u0119ciem nieczystym &#8211; red.).<\/p>\n\n\n\n<p>\u017by\u0142o w Janowie du\u017co ludzi biednych, ale \u0142owieniem ryb si\u0119 nie zajmowali, bo w sklepie haczyk kosztowa\u0142 a\u017c 3 jajka. Dlatego woleli zbiera\u0107 lebiod\u0119 ni\u017c \u017cywi\u0107 si\u0119 rybami. Tylko kilku \u0142owi\u0142o na podrywk\u0119. Mia\u0142a rozmiar 4&#215;4 m, pa\u0142\u0105ki powy\u017cej 3 m i dr\u0105\u017cek d\u0142ugi na 5 &#8211; 6 m. Nazywano j\u0105 napatk\u0105. Niekt\u00f3rzy brodzili i \u0142owili sakiem, to jest siatk\u0105 z du\u017cym \u0142ukiem. Odcinek Seretu ko\u0142o Janowa dzier\u017cawili \u017byd i Polak. \u0141owili z dw\u00f3ch \u0142odzi do\u015b\u0107 du\u017c\u0105 i nowoczesn\u0105 drygawic\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>im\u0105 mieszka\u0144cy wyplatali z wikliny okr\u0105g\u0142e pu\u0142apki na ryby, tak zwane w\u0119ciorki, kt\u00f3re z powodu silnego pr\u0105du obci\u0105\u017cano kamieniem lub \u017celazem. Ja zawsze mia\u0142em dwa takie w\u0119ciorki i do tego sk\u0142ad na ryby, \u017ceby nie sn\u0119\u0142y, bo musia\u0142em przetrzyma\u0107 je do pi\u0105tku, \u017ceby na targu sprzeda\u0107. Ryby kupowali tylko \u017bydzi. P\u0142acili 30 gr za kilogram. Dla ch\u0142opaka w moim wieku to by\u0142o co\u015b. Szed\u0142em wtedy do cukierni jak panisko i nawet ch\u0142opaki z bogatszych dom\u00f3w mi zazdro\u015bcili.<\/p>\n\n\n\n<p>\u017by\u0142k\u0119 i haczyki mo\u017cna te\u017c by\u0142o kupi\u0107 u kierownika poczty, kt\u00f3ry by\u0142 w\u0119dkarzem. Sporo kosztowa\u0142y. Haczyk nr 5, kuty, 35 groszy, a metr \u017cy\u0142ki 15. By\u0142o to dla nas o wiele za drogo, bo za 6 &#8211; 7 jaj mo\u017cna by\u0142o dosta\u0107 ledwie 30 groszy. Radzili\u015bmy wi\u0119c sobie w inny spos\u00f3b. Niedaleko naszego domu znajdowa\u0142 si\u0119 m\u0142yn. Tam furmani godzinami czekali na m\u0105k\u0119, a my\u015bmy si\u0119 podkradali, \u017ceby z ko\u0144skich ogon\u00f3w wyrwa\u0107 par\u0119 w\u0142os\u00f3w i to by\u0142y nasze \u017cy\u0142ki. Haczyki robili\u015bmy z rowerowych szprych i starych parasolek, a za w\u0119dk\u0119 s\u0142u\u017cy\u0142 kij.<br>Wieczorem zbierali\u015bmy ca\u0142e pude\u0142ko chrab\u0105szczy.<\/p>\n\n\n\n<p>Rankiem wchodzili\u015bmy na drzewo i patrzyli uwa\u017cnie na wod\u0119. Przy powierzchni kr\u0119ci\u0142o si\u0119 zawsze kilkana\u015bcie ma\u0142ych kleni, a pod nimi na g\u0142\u0119binie sta\u0142y olbrzymy wa\u017c\u0105ce po 4 &#8211; 8 kilogram\u00f3w. Rzucali\u015bmy po jednym chrab\u0105szczu, wtedy ma\u0142e klenie atakowa\u0142y go niczym szara\u0144cza. Gdy ju\u017c odp\u0142yn\u0119\u0142y odpowiednio daleko, zak\u0142adali\u015bmy na haczyk 5 &#8211; 8 chrab\u0105szczy. Branie nast\u0119powa\u0142o prawie natychmiast, olbrzymi pysk wch\u0142ania\u0142 przyn\u0119t\u0119. Szybko si\u0119 zacina\u0142o i puszcza\u0142o w\u0119dk\u0119 do wody. Niczym torpeda oddala\u0142a si\u0119 z pr\u0105dem rzeki. Potem trzeba by\u0142o znale\u017a\u0107 w\u0119dk\u0119 z wym\u0119czon\u0105 ryb\u0105. Niekt\u00f3re klenie by\u0142y tak du\u017ce, \u017ce nie mie\u015bci\u0142y si\u0119 w koszach.<\/p>\n\n\n\n<p>W Serecie najwi\u0119cej by\u0142o brzan, czyli maren. Gdy w maju przyp\u0142ywa\u0142y na tar\u0142o, to podczas k\u0105pieli w rzece dorodne sztuki \u0142apa\u0142o si\u0119 r\u0119kami. Wchodzi\u0142y tak\u017ce do w\u0119ciorka, a kiedy si\u0119 je wysypywa\u0142o do \u0142odzi, p\u0142aka\u0142y, zawodzi\u0142y jak niemowlaczki, a\u017c \u017cal by\u0142o s\u0142ucha\u0107. \u017badna ryba tego nie robi.<\/p>\n\n\n\n<p>W tamtych czasach nikt tam nie zna\u0142 w\u0119dkarstwa podlodowego, ale przed Bo\u017cym Narodzeniem zbierali si\u0119 ci, co \u0142owili podrywkami, od brzegu do brzegu. Z g\u00f3ry szli naganiacze z dr\u0105gami i w przer\u0119blach szurali po dnie. Niekt\u00f3rzy mieli zaczepione \u0142a\u0144cuchy i z do\u0142\u00f3w wyganiali nimi brzany. Jak siatka zamarz\u0142a, to szli do studni, bo tamta woda rozpuszcza\u0142a l\u00f3d. Po zako\u0144czeniu ryby zgarniano na jeden stos i dzielono sprawiedliwie mi\u0119dzy wszystkich uczestnik\u00f3w po\u0142owu. Tak wygl\u0105da\u0142o zaopatrzenie w ryby na \u015bwi\u0119ta, bo w sklepie mo\u017cna by\u0142o kupi\u0107 tylko \u015bledzie. \u015amierdzia\u0142y tak bardzo, \u017ce kupcy wystawiali je w beczkach przed sklep. Moje pokolenie pami\u0119ta smak \u015bledzia, oleju z konopi i postnych ziemniak\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>W czerwcu 1936 r. spad\u0142o na nasz\u0105 rodzin\u0119 nieszcz\u0119\u015bcie &#8211; spali\u0142 si\u0119 dom, w kt\u00f3rym mieszka\u0142em z matk\u0105 i bratem. Ojciec by\u0142 w Kanadzie. Bardzo chcia\u0142, \u017ceby\u015bmy do niego przyjechali. Pisa\u0142, \u017ce b\u0119dzie wojna, ale nikt mu nie wierzy\u0142, rodzina za\u015b m\u00f3wi\u0142a, \u017ce tam wcale nie jest tak dobrze i gdy wszyscy si\u0119 wezm\u0105, to dom odbudujemy w\u0142asnymi si\u0142ami. Tak te\u017c si\u0119 sta\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>Nied\u0142ugo przysz\u0142a wojna, przez Jan\u00f3w do Rumunii w\u0119drowano po \u017cycie, a w drug\u0105 stron\u0119 po \u015bmier\u0107. Potem, jak tysi\u0105ce innych, wst\u0105pi\u0142em do wojska. Przeszed\u0142em od Bugu do Berlina. By\u0142em zwiadowc\u0105. Bardzo mi si\u0119 wtedy przyda\u0142o to wszystko, czego si\u0119 nauczy\u0142em nad brzegiem Seretu. Forsowali\u015bmy wiele rzek, a \u017ce z wod\u0105 by\u0142em obyty, wyszed\u0142em ca\u0142o z niejednej opresji. Kiedy moja jednostka by\u0142a w \u015awidrze ko\u0142o Otwocka, koledzy poszli na ryby z granatami. O \u015bwicie wybierali og\u0142uszone ryby i zostali zastrzeleni przez niemieckich snajper\u00f3w. Po zako\u0144czeniu wojny znalaz\u0142em si\u0119 na ziemiach odzyskanych.<\/p>\n\n\n\n<p>Zamieszka\u0142em w Trzebiechowie ko\u0142o Sulechowa. Pracowa\u0142em w tartaku. O rybach oczywi\u015bcie nie zapomnia\u0142em. Do Odry mam kilka kilometr\u00f3w, a jeszcze bli\u017cej jest Obrzyca, w kt\u00f3rej \u0142owi\u0142em olbrzymie szczupaki. W Odrze w\u0119dkowa\u0142em rzadko, wola\u0142em odrza\u0144skie starorzecza. 5-metrowym sosnowym kijem wyci\u0105ga\u0142em na ros\u00f3wk\u0119 po kilkadziesi\u0105t lin\u00f3w. Obecnie mieszkam sam. \u017bona umar\u0142a, a dzieci przenios\u0142y si\u0119 na swoje, ale cz\u0119sto do mnie przyje\u017cd\u017caj\u0105. Zi\u0119\u0107 i syn zabieraj\u0105 mnie na ryby. Po wylewie, jedena\u015bcie lat temu, syn zawi\u00f3z\u0142 mnie nad Obrzyc\u0119. Chcia\u0142em zan\u0119ci\u0107 p\u0119czakiem, ale gdy go wrzuca\u0142em do wody, to spada\u0142 mi przy samych nogach, po prostu r\u0119ka mnie nie s\u0142ucha\u0142a. By\u0142em za\u0142amany. Choroba jednak ust\u0105pi\u0142a i teraz od czasu do czasu musz\u0119 cho\u0107 potrzyma\u0107 w\u0119dk\u0119 w r\u0119ce, popatrze\u0107 na wod\u0119, nawdycha\u0107 si\u0119 rze\u015bkiego powietrza. Bo czym skorupka za m\u0142odu nasi\u0105knie\u2026<\/p>\n\n\n\n<p>Micha\u0142 Marcinow<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jan\u00f3w ko\u0142o Tarnopola to moja rodzinna miejscowo\u015b\u0107. <\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[48],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3106"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=3106"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3106\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3107,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/3106\/revisions\/3107"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=3106"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=3106"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=3106"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}