{"id":1225,"date":"1999-06-17T10:43:00","date_gmt":"1999-06-17T08:43:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/?p=1225"},"modified":"2021-05-06T10:46:00","modified_gmt":"2021-05-06T08:46:00","slug":"te-wspaniale-garbuski","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/1999\/06\/17\/te-wspaniale-garbuski\/","title":{"rendered":"TE WSPANIA\u0141E GARBUSKI"},"content":{"rendered":"\n<p><a href=\"https:\/\/www.wedkarz.pl\/img\/art2\/a2787_garbuski 11.jpg\"><\/a>On urodzi\u0142 si\u0119 w Bydgoszczy, ona w Luboniu ko\u0142o Poznania. On w roku 1925, ona w 1927. W Luboniu chodzili razem do podstaw\u00f3wki. Gdy przechodzi\u0142a obok jego domu, puka\u0142a w okno, \u017ceby go obudzi\u0107 do szko\u0142y. W dow\u00f3d wdzi\u0119czno\u015bci otrzyma\u0142a puste pude\u0142ko po kremie nivea, kt\u00f3re przechowuje do dzi\u015b. On mia\u0142 wtedy 9 lat, ona 7. Stanis\u0142aw i Krystyna Wojciechowscy\u00a0 &#8211; bo to o nich mowa &#8211; wspominaj\u0105 z rozrzewnieniem dawne czasy.<br><br><a href=\"https:\/\/www.wedkarz.pl\/img\/art2\/a2787_garbuski.jpg\"><\/a><strong>Stanis\u0142aw jako 20-letni ch\u0142opak w 1945 r. trafi\u0142 do milicji. Pracowa\u0142 w Komendzie Powiatowej w \u015awiebodzinie, p\u00f3\u017aniej w Mi\u0119dzyrzeczu. Przyrod\u0119 kocha\u0142 od najm\u0142odszych lat. Przed wojn\u0105 nieraz podpatrywa\u0142 prawdziwych my\u015bliwych, w oficerkach z fuzjami na ramieniu<\/strong>. Marzy\u0142 \u017ceby zosta\u0107 jednym z nich i marzenia te si\u0119 spe\u0142ni\u0142y. W Mi\u0119dzyrzeczu za\u0142o\u017cy\u0142 Ko\u0142o My\u015bliwskie nr 57 \u201c\u017b\u00f3\u0142w\u201d, by\u0142 tak\u017ce cz\u0142onkiem Powiatowej Rady My\u015bliwskiej.<\/p>\n\n\n\n<p>Jednak ju\u017c po pi\u0119ciu latach nast\u0105pi\u0142a zmiana: dosta\u0142 s\u0142u\u017cbowy przydzia\u0142 do Sulechowa. Przysi\u0105g\u0142 sobie wtedy, \u017ce to ostatnia przeprowadzka. Pani Krystyna te\u017c mia\u0142a dosy\u0107 w\u0119dr\u00f3wek, bo &#8211; jak teraz \u017cartuje &#8211; na ka\u017cdym nowym miejscu rodzi\u0142o im si\u0119 dziecko. Wychowali ich pi\u0119cioro, doczekali si\u0119 ju\u017c prawnuk\u00f3w. Stanis\u0142aw jest wdzi\u0119czny \u017conie za wychowanie dzieci. Przyznaje, \u017ce sam nie mia\u0142 na to czasu. W 1970 r. przeszed\u0142 na emerytur\u0119. Wzrok pogorszy\u0142 mu si\u0119 tak znacznie, \u017ce podj\u0105\u0142 decyzj\u0119: flinta na \u015bcian\u0119, do r\u0119ki w\u0119dka. Pewnego ranka o\u015bwiadczy\u0142 \u017conie: &#8211; Przyszed\u0142 czas na sp\u0142at\u0119 d\u0142ugu, musz\u0119 ci wynagrodzi\u0107 te lata sp\u0119dzone przy dzieciach. Od jutra b\u0119dziemy razem \u0142owi\u0107 ryby.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"627\" height=\"531\" src=\"http:\/\/wedkarz.dkonto.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/05\/garbuski-1-1.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-1228\" srcset=\"https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/05\/garbuski-1-1.jpg 627w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/05\/garbuski-1-1-300x254.jpg 300w, https:\/\/wedkarz.pl\/wp-content\/uploads\/2021\/05\/garbuski-1-1-496x420.jpg 496w\" sizes=\"(max-width: 627px) 100vw, 627px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p>S\u0142owa dotrzyma\u0142, jak zawsze, obawia\u0142 si\u0119 tylko, czy Krystyna po\u0142knie haczyk. Po\u0142kn\u0119\u0142a i to bardzo g\u0142\u0119boko. Kupili motor i zacz\u0119li w\u0119dkowa\u0107. Na pocz\u0105tku by\u0142y p\u0142otki i kr\u0105pie, czasami trafi\u0142 si\u0119 leszcz. \u0141owili g\u0142\u00f3wnie na robaki, dlatego te\u017c i oko\u0144 w siatce nie by\u0142 rzadko\u015bci\u0105. Ryby zasmakowa\u0142y wszystkim, ale szczeg\u00f3lnie dzieciom. Polubi\u0142y zw\u0142aszcza okonie.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; I to zadecydowa\u0142o &#8211; wspomina pani Krystyna. &#8211; Od tamtej pory g\u0142\u00f3wnym celem naszych wypraw by\u0142y garbuski.&nbsp;&nbsp;&nbsp; \u0141owi\u0105 na w\u0119dki do 3 m d\u0142ugo\u015bci. Stanis\u0142aw u\u017cywa ko\u0142owrotka z ruchom\u0105 szpul\u0105 i \u017cy\u0142ki o \u015brednicy 0,30 mm. Kiedy spyta\u0142em, dlaczego gruba, oboje odpowiedzieli zgodnie: &#8211; Bo my \u0142owimy w krzakach, zatopionych drzewach i trzcinach. Cie\u0144sza powodowa\u0142aby zbyt wiele strat. A okoniom grubo\u015b\u0107 \u017cy\u0142ki nie przeszkadza.<\/p>\n\n\n\n<p>Sp\u0142awiki Stanis\u0142aw robi sam, bo te wszystkie kupne cude\u0144ka s\u0105 &#8211; ich zdaniem &#8211; dobre na wystaw\u0119, ale do \u0142owienia si\u0119 nie nadaj\u0105. Jego sp\u0142awik jest niezwykle prosty, wykonany z korka od butelki, w \u015brodku ma zamontowane na sta\u0142e cienkie pi\u00f3rko. Zosta\u0142 pomalowany na jaskrawy kolor, bo musi by\u0107 dobrze widoczny. Najlepsze s\u0105 haczyki z d\u0142ugimi trzonkami o numeracji&nbsp; od 2 do 6. Jako obci\u0105\u017cenie zak\u0142adaj\u0105 malutk\u0105 \u0142ezk\u0119 w odleg\u0142o\u015bci oko\u0142o 60 cm od haczyka. &#8211; \u017beby okoni o\u0142owiem po grzbiecie nie g\u0142aska\u0107 &#8211; dodaje Stanis\u0142aw. &nbsp;<a href=\"https:\/\/www.wedkarz.pl\/img\/art2\/a2787_garbuski 1.jpg\"><\/a><\/p>\n\n\n\n<p>Ca\u0142y rok \u0142owi\u0105 na ros\u00f3wki. Przechowuj\u0105 je w piwnicy, w darni o wymiarach p\u00f3\u0142 na p\u00f3\u0142 metra, przywiezionej z dzia\u0142ki. \u017beby nie uciek\u0142y, dar\u0144 nale\u017cy umie\u015bci\u0107 w podw\u00f3jnym worku z folii. Co jaki\u015b czas trzeba dokarmia\u0107 ros\u00f3wki obierkami z jab\u0142ek i ziemniak\u00f3w. &#8211; Ale najwa\u017cniejsza jest temperatura &#8211; twierdzi p. Stanis\u0142aw. &#8211; Nie mo\u017ce przekracza\u0107 granic od 6 do 10\u00b0C. Lubi\u0105 w\u0119dkowa\u0107 na Obrzycy w okolicy G\u0142uchowa, Podleg\u00f3rza i Smolna oraz na Kanale Nietkowickim. Wol\u0105 wi\u0119c wody bie\u017c\u0105ce. &#8211; Nie lubimy \u0142owi\u0107 w studni, gdzie woda nie ma \u017cadnego ruchu &#8211; m\u00f3wi\u0105. O dobrych braniach okonia decyduje wiele&nbsp; czynnik\u00f3w, ale najwa\u017cniejsza ich zdaniem jest temperatura wody, pora dnia i ci\u015bnienie atmosferyczne. Zimne noce nie sprzyjaj\u0105 dobrym braniom, okonie s\u0105 wtedy ma\u0142o aktywne. Co do pory dnia, to zdecydowanie najlepsza jest godzina przed zachodem s\u0142o\u0144ca i sam zmierzch. Okonie \u017ceruj\u0105 wtedy bardzo intensywnie. Z w\u0142asnego do\u015bwiadczenia wiedz\u0105, \u017ce najlepszy jest \u201eskraj ci\u015bnienia\u201d, czyli dzie\u0144 przed jego raptownym spadkiem lub wzrostem. Okonie zachowuj\u0105 si\u0119 wtedy jak w amoku. Bardzo trudno na taki dzie\u0144 trafi\u0107. Wojciechowscy robi\u0105 to w spos\u00f3b chyba najprostszy: je\u017cd\u017c\u0105 na ryby codziennie. \u0141owi\u0105 przez 20 minut. Je\u017celi brania nie ma, zmieniaj\u0105 miejsce, by p\u00f3\u017aniej wr\u00f3ci\u0107 i z\u0142owi\u0107 pi\u0119knego pasiaka. Wiosn\u0105 okonie w rzece przebywaj\u0105 blisko brzegu, na pograniczu spokojnej i bystrej wody. Pod koniec marca rozpoczyna si\u0119 ich tar\u0142o. Wojciechowscy zaobserwowali ciekaw\u0105 prawid\u0142owo\u015b\u0107. W ostatnim jego akcie samica okonia, du\u017co wi\u0119ksza od mleczak\u00f3w, rozwiesza na zatopionych ga\u0142\u0119ziach firanki ikry, a kilkana\u015bcie samczyk\u00f3w kr\u0119ci si\u0119 wok\u00f3\u0142 i po\u017cera \u015bwie\u017co z\u0142o\u017cone jaja, inne oblewaj\u0105c mleczem. Trafiaj\u0105c w takie miejsce z w\u0119dk\u0105 mo\u017cna w bardzo kr\u00f3tkim czasie wyci\u0105gn\u0105\u0107 samce, dop\u00f3ki na ros\u00f3wk\u0119 nie skusi si\u0119 samiczka.<\/p>\n\n\n\n<p>Po odbytym tarle samice znikaj\u0105. Du\u017co czasu po\u015bwi\u0119cili na to, by je wytropi\u0107, i w ko\u0144cu si\u0119 uda\u0142o. Samice \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 w ma\u0142e stada po 5 &#8211; 10 sztuk. Wyszukuj\u0105 p\u0142ytk\u0105, dobrze nas\u0142onecznion\u0105 wod\u0119 i tam, blisko powierzchni, si\u0119 wygrzewaj\u0105. Promienie s\u0142oneczne maj\u0105 widocznie zbawienny wp\u0142yw na wycie\u0144czone okonie, bo w bardzo kr\u00f3tkim czasie doprowadzaj\u0105 je do doskona\u0142ej kondycji.<\/p>\n\n\n\n<p>Najgorszym okresem dla \u0142owc\u00f3w okoni w rzece jest czerwiec i lipiec. Du\u017ce sztuki znikaj\u0105 z pola widzenia, a \u015bredniaki&nbsp; przenosz\u0105 si\u0119 w g\u0142\u00f3wny nurt dobrze na\u015bwietlonej wody. W sierpniu okonie powracaj\u0105, natomiast wrzesie\u0144 i pa\u017adziernik to szczyt w\u0119dkarskich sukces\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n<p>Na haczyk Wojciechowscy zak\u0142adaj\u0105 tylko po\u0142ow\u0119 ros\u00f3wki. Z ich obserwacji wynika, \u017ce przednia jej cz\u0119\u015b\u0107, ta grubsza, jest niezast\u0105piona wiosn\u0105. Prawdopodobnie przypomina okoniom raczka. Natomiast jesieni\u0105 liczy si\u0119 tylko druga cz\u0119\u015b\u0107 ros\u00f3wki, bo chyba jest bardziej podobna do narybku i okonie bior\u0105 j\u0105 bardzo agresywnie. Ju\u017c po pierwszej fazie, wiadomo z kim si\u0119 ma do czynienia. Du\u017cy oko\u0144 odp\u0142ywa z przyn\u0119t\u0105 w kierunku \u015brodka rzeki, natomiast \u201epalczak\u201d zawsze kieruje si\u0119 w stron\u0119 brzegu.<\/p>\n\n\n\n<p>Przez rok \u0142owi\u0105 tysi\u0105c okoni w rzece, w kt\u00f3rej &#8211; zdaniem wielu w\u0119dkarzy &#8211; ryb w og\u00f3le nie ma. Dlatego Stanis\u0142aw i Krystyna czasami si\u0119 \u015bmiej\u0105 z tych l\u015bni\u0105cych w\u0119glowych w\u0119dek, kolorowych sp\u0142awik\u00f3w i u\u017cywaj\u0105cych ich ludzi, kt\u00f3rych trudno nazwa\u0107 w\u0119dkarzami. Kluczem do sukcesu nie jest bowiem sprz\u0119t, ale dobra znajomo\u015b\u0107 okoniowych zwyczaj\u00f3w. Mo\u017cna j\u0105 zdoby\u0107 poprzez obserwacj\u0119 i robienie bardzo skrupulatnych notatek. Mistrzyni\u0105 w tym dziele jest pani Krystyna. Dobre zapisy to wed\u0142ug niej po\u0142owa sukcesu. W\u0119dkarz to dopiero ta druga po\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p><em><strong>notowa\u0142 ffm<\/strong><\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>On urodzi\u0142 si\u0119 w Bydgoszczy, ona w Luboniu ko\u0142o Poznania. On w roku 1925, ona w 1927. W Luboniu chodzili razem do podstaw\u00f3wki.<\/p>\n","protected":false},"author":2,"featured_media":1227,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[52],"tags":[],"aioseo_notices":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1225"}],"collection":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/2"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=1225"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1225\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1229,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/1225\/revisions\/1229"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/1227"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=1225"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=1225"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/wedkarz.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=1225"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}