sobota, 29 stycznia, 2022
Strona główna Historia WODERY W DAWNEJ POLSCE?

WODERY W DAWNEJ POLSCE?

Czy w średniowieczu wędkarze w Polsce stosowali wodery?

Rzadko się zastanawiamy nad tym, kiedy jakiś sprzęt wędkarski został użyty po raz pierwszy. Buty gumowe sięgające do bioder lub do pasa ma z nas prawie każdy, a już z pewnością mają je wszyscy muszkarze. Kiedy zrobiono pierwsze wodery? Tego się chyba nigdy nie dowiemy. Moje poszukiwania naprowadziły mnie jednak na ciekawe informacje.

W dokumencie z Dobrzynia z 1661 r., który zawierał stawki podatków, jest następujący zapis: „Skórnie rybackie wielkie złotych trzy, skórnie jałowicze wielkie nad kolana złotych dwa”. Skórnie to dawna nazwa butów, wywodząca się od służącego do ich wyrobu surowca (skóry). Wydaje się, że w Dobrzyniu w handlu były dwa rodzaje butów rybackich. Jedne z nich były robione ze skóry jałówek i sięgały nad kolana. Konstrukcja tych drugich (w dokumencie wymienianych jednak na pierwszym miejscu) nie jest bliżej znana. Ich cena, o połowę wyższa, zdaje się wskazywać na to, że do ich wyrobu potrzeba było więcej skóry. Mogły to więc być buty sięgające do bioder lub nawet do pasa.

We wcześniejszym dokumencie, z roku 1565, zawierającym wykaz cen różnych artykułów w Krakowie, figurują m.in. takie pozycje: „Skórnie jałowicze dobre wielkie do pasa, nie mają być drożej przedane gr. 30; skórnie jałowicze do kroku gr. 24; skórnie jałowicze za kolana gr. 20”. Podobny zapis jest w dokumencie z 1573 r.: „Skórnie, czyli buty wielkie do pasa, nie mają być drożej przedawane, jak tylko po gr. 30; skórnie jałowicze do kroku po gr. 24; skórnie jałowicze za kolana po gr. 24”. W świetle późniejszego dokumentu z Dobrzynia można przyjąć, że buty, o których tu mowa, przynajmniej te „wielkie” i „do kroku”, były przeznaczone dla rybaków. Zresztą trudno sobie wyobrazić, do jakich innych celów mogły służyć buty sięgające pasa. A w pobliżu Krakowa rybaków było wszak wielu.

Tak więc popularne dzisiaj wodery były znane na pewno już w wieku XVI, a chyba i znacznie wcześniej. Czy już w średniowieczu? Byłoby też dziwne, gdyby używali ich tylko zawodowi rybacy. Wędkarze czegoś tak pożytecznego na pewno by nie przeoczyli.

Stanisław Cios

Poprzedni artykułPO DZIESIĘCIU LATACH
Następny artykułNA ŚLISKIM LODZIE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

- Advertisment -

Most Popular

Recent Comments